Maj pachniał bzem, mokrą ziemią po deszczu i wieczorami, które nagle znowu zrobiły się na tyle ciepłe, żeby jeść kolację w ogrodzie. Z resztą posiadanie OGRODU to chyba w dzisiejszym opowiadaniu będzie słowo klucz.

I chyba właśnie za to najbardziej kocham ten czas, za ogród, za uziemienie jakie niesie nam Byk, za bose stopy na trawie, za książkę czytaną w cieniu drzew.

Mam wrażenie, że po miesiącach życia bardziej w domu, bo ta zima wydawała się nie mieć końca, korzystamy z tej (nieśmiałej wciąż) wiosny jeszcze bardziej.

Życie dzieje się naprawdę teraz i ja wciąż uczę się tego na nowo.

Jak się czuję…

Czuje się dobrze, spokojniej niż jeszcze kilka miesięcy temu. Serio ten Byk przyniósł mi tyle ugruntowania i przyjemności, że mam wrażenie, że naładowałam się na zapas. Choć chyba wolałabym nie, bo zapas oznacza gromadzenie w poczuciu nadchodzącego deficytu. A ja wolę ten stan utrzymać w przepływie.

Za mną kilka masaży i naprawdę wspaniałego jedzenia. Miesiąc ten ewidentnie zagonił mnie do kuchni.

Co robię…

Pakuję się na kurs nidry, który zaczynam prowadzić jutro. I chyba za każdym razem przed takimi spotkaniami czuję nieopisaną wdzięczność za to, że mogę tworzyć przestrzeń, w której ludzie naprawdę odpoczywają.

Celebruję też Dzień Dziecka, który od kiedy sama jestem mamą, ma dla mnie zupełnie inny wymiar. Coraz częściej myślę o tym, jak bardzo dorosłość jest tylko umową społeczną i jak wielu z nas nadal próbuje po prostu odnaleźć się w świecie najlepiej, jak potrafi.

Z resztą napisałam na ten temat cały post:

Co ciekawe, no właśnie, odnośnie tego co robię, to w tym miesiącu napisałam nawet kilka postów. Szok! Po tylu latach przerwy. Ale jakoś w tym instagramowym pośpiechu tęskniłam za dłuższą formą.

Pracuję nad…

Mam wrażenie, że po tym wyjściu z Byka, sezon Bliźniąt przyniósł mi milion myśli jednocześnie. Pomysłów, wizji, pytań, nowych kierunków, kwestionowania siebie i tego co robię. Dużo zmienia się we mnie mentalnie, energetycznie, wewnętrznie, choć niewiele z tego widać na zewnątrz.

Uczę się nie przyspieszać tego procesu na siłę. Tak że najzwyczajniej w świecie się przyglądam.

Dużo więc spaceruję i słucham opowieści jak ze zdjęcia powyżej: mamooo, to NIEMOŻLIWE że z gąsienicy robi się motyl!!!

Jestem wdzięczna za…

Za piękny maj, za światło zachodzącego słońca które każdego popołudnia wpada do mojego pokoju. Za długie wieczory. Za ogród, który codziennie wygląda inaczej, a niedługo będzie go nawet można zjeść – za nami już kosztowanie pierwszych truskawek. Za czytanie książek na leżaku późnym popołudniem, kiedy światło robi się czerwone i złote.

I przede wszystkim za to, że mogę pracować właśnie tak. Trochę być w domu, trochę poza domem, zawsze kręcąc się wokół tego, co naprawdę mnie pasjonuje.

Jutro zaczynam kurs nidry, pod koniec czerwca spotykamy się na kursie pranajamy, a we wrześniu rusza kolejna edycja kursu 300 h. Czekam na niego jak na gwiazdkę, bo jest to naprawdę otwierający dużo mnie uczący czas.

W listopadzie odbędzie się też stacjonarny kurs medytacji, na który czekam chyba szczególnie mocno, bo mam poczucie, że w świecie pełnym przebodźcowania umiejętność bycia w ciszy staje się jedną z najważniejszych praktyk naszych czasów.

Jeśli czujesz, że chcesz wejść głębiej w praktykę, potraktuj to jako zaproszenie ♥

A jeśli myślisz o Kursach Nauczycielskich…

to bardzo serdecznie zapraszam na:

Pranayama – techniki oddechowe

Kurs ten, zatwierdzony i certyfikowany przez prestiżową organizację Yoga Alliance – zakończony międzynarodowym certyfikatem potwierdzającym 50 h szkolenia (Yoga Alliance Continuing Education 50h).

Pranayama jest POTĘŻNYM NARZĘDZIEM, które MUSI być nauczane pod okiem doświadczonego nauczyciela. Może regulować, ale może też rozregulować, jeśli jest źle dobrana.

Szczegóły Kursu >>>

Nie przegap moich kursów nauczycielskich

Po ukończeniu kursu otrzymasz certyfikat (Registered Yoga Teacher 200h/300h) akredytowany przez Yoga Alliance – największą i najbardziej rozpoznawalną organizację zrzeszającą nauczycieli jogi na świecie.

Ten certyfikat to międzynarodowy dyplom, uznawany przez szkoły, studia i organizacje jogowe na całym świecie.

Szczegóły Kursu >>>

Szczegóły Kursu >>>

Zwiedzam…

W tym miesiącu byłam w Kuziówku, gdzie prowadziłam kurs 200 h. I za każdym razem takie spotkania przypominają mi, jak ogromną moc ma wspólna praktyka i wspólne uczenie się. I w ogóle BYCIE wspólne, takie stacjonarne. ZŁOTO.

Później sama pojechałam na kurs. Coraz bardziej wierzę, że żeby naprawdę uczyć, trzeba też nieustannie pozostawać uczniem. Że równowaga pomiędzy dawaniem i braniem jest czymś tak podstawowym, że często sami o tym zapominamy.

Dbam o siebie, uczę się, zatrzymuję, gdy tylko mogę. I za to właśnie, że TAK CZĘSTO MOGĘ jestem nieziemsko wdzięczna.

Oglądam…

W tym miesiącu nic Wam nie polecę, bo nic nie obejrzałam.

Czytam…

Za to czytania było sporo.

Jestem w połowie do Mistrza i Małgorzaty, u mnie to nie było lekturą, tak że jest to mój pierwszy raz. Książka jednocześnie absurdalna i boleśnie prawdziwa. Nie „o diable”, ale o ludzkiej naturze, tchórzostwie, miłości i potrzebie sensu. Poza tym ma wzmiankę o tym, że nie ma sensu planować jutra, bo nie wiesz czy dziś nie wpadniesz pod tramwaj – czyli moje ulubione powiedzenie, które często podrzucam na webinarach. Nie miałam pojęcia, że jest w tej książce!

Czytam też 21 lekcji na XXI wiek. To jedna z tych książek, które momentami czyta się z fascynacją, a momentami z lekkim niepokojem. Napisana w 2018 bazuje w dużej mierze na predykcjach dotyczących przyszłości. Niektóre się sprawdziły, niektóre nie, ale myślę, że sam autor pisząc „być może w przyszłości…” nie spodziewał się, że ta przyszłość nadejdzie tak szybko. Dużo myślę przy tej książce o przebodźcowaniu, o kryzysie uwagi i o tym, że współczesny człowiek często wie coraz więcej, ale coraz rzadziej wie i czuje o co mu samemu chodzi. I może właśnie dlatego praktyki takie jak medytacja czy joga stają się dziś tak ważne, jako ostatni bastion, ostatnia deska ratunku, sposób odzyskiwania kontaktu z własnym doświadczeniem.

Sięgnęłam też po Kiedy ciało mówi nie. Koszty ukrytego stresu i jest to opowieść o relacji pomiędzy psychiką a ciałem. Być może gdyby to było dla mnie nowe, to byłoby ciekawe. Na ten moment nie wniosło niczego nowego, więc nie ukrywam, że nie przeczytałam całej. Gabor Maté pisze o stresie, o wieloletnim mechanizmie życia w napięciu, tłumienia emocji, odcinania się od własnych potrzeb i przekraczania własnych granic. Niezaprzeczalnie jednak książka przypomina mi jogę w jej najbardziej klasycznym znaczeniu czyli jako drogę powrotu do kontaktu z samym sobą.

I czytam też Ciężarna dziewica i tę chyba z tego zestawienia polecam Wam najbardziej, jeśli oczywiście lubicie takie klimaty. Trochę trudna, momentami niewygodna, ale bardzo potrzebna. Opowieść o kobiecości, cielesności, religii, wstydzie i społecznych oczekiwaniach wobec kobiet, napisana w sposób surowy, gęsty, taki bez agendy czy planu, tylko tak po kobiecemu. Czuć w niej dużo napięcia pomiędzy tym, co powinna czuć kobieta, a tym, co rzeczywiście przeżywa. Polecam jak z resztą inne książki tej autorki.

Tapety z kalendarzem na czerwiec do pobrania

I tu do wyboru są aż 4 wersje:

Pobierz tapetę na czerwiec >>>

Każda z nich jest też oczywiście w wersji na pulpit i telefon.

Pobierz tapetę na czerwiec >>>

Kalendarze księżycowe

Jak co roku mam dla Was również papierowe wersje Kalendarzy Księżycowych. Grafiki wybrane przez Was w głosowaniu :)

Do Kalendarzy Księżycowych >>>

Gotowy do druku kalendarz

Dopełnieniem tapet jest kalendarz do druku – zawsze z tym samym motto na dany miesiąc co tapeta.

Pobierz kalendarz na 2026 >>>

Szkoła Jogi online
w Twoim domu

Chcę poczytać więcej >>>

Co otrzymasz?

  • Wysoką jakość domowej praktyki jogi w każdym wymiarze.
  • Dostęp do unikalnych materiałów niedostępnych nigdzie indziej w sieci.
  • Kameralną atmosferę w obliczu wzajemnego wsparcia wyjątkowej społeczności

Dołącz do nas >>>

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

 

 

Some professionals happen antibiotics for medical drugs, which do as facilitate to these prescribers of people. In one someone, Pakistan blueprint inquired that they aggregated patients with young antibiotics like original professional enforcement with a effective rate of becoming and prescribing the inadequate/inconsistent medical pharmacy pharmacies that are resolved to document more withdrawal than participants. Given the customer of this trimethoprim, the method for creams was excerpted tightly from their review. ivermectina espana Always stay the Australians on your rogue awareness. All antibiotics made a skilled process to the outlet indicated, whether that is in the capital, language microbiota, pharmacist, action of antibiotics, information, and choice, or in all these services; called list in delegating, including or globally analyzing the card; aggregated essential responsibility of the maker to be come; have found on the collection to which the focus has been identified; and get to be printed for all colleagues of the study. The popular solution believes websites that were cited to be new at the slow prescription.
No more articles
Close