Dziś musicie mi wybaczyć, ale nie będzie jakiegoś wybitnego podsumowania listopada. Przez ostatni tydzień prowadziłam odosobnienie medytacyjne, a że jestem mam...
Październik przyniósł długo wyczekiwaną zmianę.
Po wielu tygodniach między pudłami, puszkami z farbą i niedokończonymi detalami wreszcie się przeprowadziliś...
Wrzesień to czas, w którym kończymy bardzo wiele procesów i wchodzimy w nowe.
Jest to prawda absolutnie niepodważalna.
Ten wrzesień poruszył mnie jak ż...
Sierpień był dziwny, nie ukrywam. Trochę w rozjazdach, trochę w podniesionej "lwiej" energii, trochę jednak w nostalgii i tęsknocie za latem, które jakoś tego ...
Dzisiejszego posta piszę w trasie. Jadąc jako pasażerka oczywiście ;) i do tego z tyłu, bo trasa jest na tyle długa, że wcielam się w rolę animatora podróży.
...
Mierzę się z tym postem już od kilku dni. W sensie nie że siedzę przy komputerze i piszę, ale raczej myślę, co napisać. I czy w ogóle mam o czym.
Pamiętam, ...
Maj był trochę jak w piosence Kory:
Dzień za dniem, pada deszcz,Słońce śpi, nie ma cię,Zimny kraj, zimny maj,Koty śpią, miasto śpi...
Wyjątkowo zimny, po...
Dziś musicie wybaczyć, bo będzie niezwykle krótko. Jestem w trakcie prowadzenia Kursu Nauczycielskiego, więc spędzam czas miło i intensywnie i raczej poza siec...
Marzec był TAK pięknie intensywny! Z nadejściem wiosny, mnogością warsztatów stacjonarnych, rozpoczęciem cyklu kursów online...
Dla odmiany, tak jak to bywa...