Za nami styczeń, jeden z najciemniejszych miesięcy, nie wiedzieć czemu powołany do bycia początkiem roku.
Jak się czuję…
Idąc więc tym tropem, pozostaję sobie raczej w hibernacji. Bardzo przyjemnej. Natomiast nie jest to jakiś czas przełomów.
Co robię…
Piszę tego posta, który z założenia nie ma być zbyt długi. Pakuję się, bo jedną nogą jestem już na wyjeździe – we wtorek zaczynamy II zjazd Kursu Nauczycielskiego RYT 300. I ekscytuję się niesamowicie! Grafik mamy napięty jak plandeka na żuku, ale serio jest TYLE rzeczy, które jeszcze chce z dziewczynami przerobić. A doba niestety nie jest z gumy.
Ten kurs daje nam dużo przestrzeni na odkrywanie ogromu jogicznych technik. Jest mniej techniczny, bardziej mentalny, duchowy – generalnie dla tych, którzy w jodze widzą więcej niż rozciąganie i fitness.
Dodam tylko, że jeśli myślicie o Kursie 300 h w tym roku – to jest TYLKO JEDEN TERMIN.

A potem wracam na tydzień do domu i… znów znikam na tydzień, bo przed nami II zjazd Kursu Nauczycielskiego RYT 200.
I tutaj też dodam, że w tym roku planuję TYLKO JEDEN TERMIN tegoż Kursu.
Szczegóły Kursu Nauczycielskiego 200 h >>>
Pracuję nad…
Pracuję nad Kursem o biznesie. Za mną już nagranie pierwszego modułu (a będzie ich 5 w wersji podstawowej) i mnie samą to zmiotło z planszy. Serio, naprzeżywałam się jak nigdy! TYLE tam jest o przekonaniach!
A to dopiero pierwszy moduł. Strach myśleć, co będzie dalej.
Polecam, choć wiadomo, że nie jestem obiektywna.
A jako próbkę zapraszam na DARMOWY MASTERCLASS – o pieniądzach i zarabianiu w branży wellness, joga, terapia, coaching…

Jestem wdzięczna za…
Jestem wdzięczna za hu hu ha nasza zima zła! No rozkosz prawdziwa! Serio, nie pamiętam takiej zimy od lat. Śnieg, sanki, czerwone poliki, odmrożone palce dłoni. Bajka, naprawdę. Mam nadzieję, że potrwa do końca lutego – mogłoby jedynie trochę śniegu dopadać.
Zwiedzam…
Styczeń domowy, bo z wizją lutego, który w połowie spędzę poza domem.
Oglądam…
W tym miesiącu o ile mnie pamięć nie myli, obejrzałam 1 film i 1 serial. I w sumie trochę opowiem o nich tak, żebyście być może Wy nie musieli oglądać ;)
Serial to Niebo. Rok w piekle, czyli nowa produkcja HBO. Na podstawie książki mężczyzny, który opisał swój pobyt w sekcie. Całość ma tylko 6 odcinków, to absolutnie na plus.
Pomysł ciekawy, gra aktorska wspaniała (Kot & Różdżka – bajka!), ale… moim zdaniem 3 pierwsze odcinki super, na 3 ostatnie jakoś zabrakło pomysłu. I w sumie jeszcze większym rozczarowaniem było to, jak zestawiłam sobie serial z historią prawdziwą – bo pokazana jest tu sekta działająca w Polsce w latach ’90 – i, no cóż, tam było moim zdaniem wiele wspaniałych wątków, które można było pokazać.
Tak że oglądacie na własną odpowiedzialność. Albo oglądajcie do połowy ;)
Obejrzeliśmy też najnowszą część Na noże i tutaj już lepiej. W sensie znów chciałabym powiedzieć, że bardziej podobała mi się pierwsza połowa. Może mam jakiś problem z połowami drugimi? W każdym razie jest zabawnie, jest ciekawie nagrane, pomysł też jest. Może nie jest jakiś super wybitny, ale obejrzeć można.
Czytam…
I tutaj mam dla Was takie oto kąski. Łakome, Małgorzata Lebda – polecone i dostane. Piękna historia o odchodzeniu, które miesza się z życiem. Napisana bardzo pięknym językiem, była jak kompres dla umysłu. Pomimo tego, że tematyka trudna.
Wywieranie wpływu na ludzi. Psychologia perswazji, Cialdini Robert – jestem mniej więcej w połowie, a książka jest dość obszerna. Moim zdaniem szału nie ma, choć książka polecana wszem i wobec. Choć może jakby się to czytało 20 lat temu, to faktycznie byłaby odkrywcza? Do tego dochodzi właśnie ta objętość. Czytając ma się wrażenie, że to jedno z tych spotkań, które mogło być mailem. W sensie spokojnie mogłaby być o połowę krótsza.
Serio, nie wiem co ja mam dziś z tymi połowami, ale to słowo się pojawia w co drugim zdaniu ;)
Z przyjemniejszych lektur to Kundalini Tantra – Saraswati Satyananda, wracam do niej raz jeszcze. I polecam jak wszystkie książki z tej serii.
Oraz Prana And Pranayama: Swami Niranjanananda Saraswati, tę czytam po raz pierwszy, ale raczej się nie zawiodę z tego co widzę.

Tapety z kalendarzem na styczeń do pobrania
I tu do wyboru są aż 4 wersje:
Pobierz tapetę na luty >>>


Każda z nich jest też oczywiście w wersji na pulpit i telefon.
Pobierz tapetę na luty >>>
Kalendarze księżycowe
Jak co roku mam dla Was również papierowe wersje Kalendarzy Księżycowych. Grafiki wybrane przez Was w głosowaniu :)

Do Kalendarzy Księżycowych >>>

Gotowy do druku kalendarz
Dopełnieniem tapet jest kalendarz do druku – zawsze z tym samym motto na dany miesiąc co tapeta.

Pobierz kalendarz na 2026 >>>
Szkoła Jogi online
w Twoim domu
Chcę poczytać więcej >>>
Co otrzymasz?
- Wysoką jakość domowej praktyki jogi w każdym wymiarze.
- Dostęp do unikalnych materiałów niedostępnych nigdzie indziej w sieci.
- Kameralną atmosferę w obliczu wzajemnego wsparcia wyjątkowej społeczności
Dołącz do nas >>>

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:







