Chętnie czy niechętnie muszę przyznać, że życie mnie wchłonęło. I jest to to życie "poza" internetem. Stąd też wpis trochę na ostatnią chwilę.
To podsumowani...
Dzisiejszy wpis będzie inny niż zawsze, bo jak wiecie (lub nie), wciąż jestem w Indiach i... po prostu robię sobie wolne od pracy na komputerze. Dlatego podsumo...
Czasem mam wrażenie, że żyję w internecie. W sensie wydaje mi się, że masa kwestii związanych z ekologią czy less waste, to są rzeczy oczywiste, tymczasem...
Kupiliśmy mieszkanie. Nienowe. Kamienica, w której teraz mieszkamy pochodzi z 34’ roku, czyli powstała krótko przed wojną. Wcale nie jakaś zdobna i nie z oknami...
Tak naprawdę wcale nie spieszyłam się z napisaniem tego wpisu. Niby wiem, że prowadzę bloga i już sam ten fakt z o b o w i ą z u j e mnie do pewnych rzeczy. A m...
Dziwny jest ten dzisiejszy dzień, tak jak i całe to podsumowanie jest dla mnie niezwykłe.
Od samego rana mocno czuć w powietrzu, że wakacje się skończyły. Po...
Czy ja miesiąc temu pisałam, że czerwiec przeleciał jak z bicza strzelił?!
Możliwe...
W związku z tym absolutnie nie mam pojęcia, jakimi słowami opisać li...
Podsumowanie pourodzinowe to już tradycja w historii bloga. To poniżej będzie już czwartym takim wpisem.
Czy coś się zmieniło na przestrzeni tych lat?
Na ...
Czerwiec przeleciał jak z bicza strzelił! Ale trudno się dziwić, bo naprawdę dużo się działo. A działo się głównie w wersji offline, więc i zdjęć w dzisiejszym ...