Czy miewasz czasem poczucie, że sprzątanie zajmuje Ci zbyt dużo czasu i pożera zbyt wiele energii, pozostawiając niewiele przestrzeni na odpoczynek? Nie jesteś sama. Sporo kobiet (i nie tylko?) się z tym mierzy. Zwłaszcza teraz, przed Świętami.

W dzisiejszym świecie – gdy Instagram serwuje nam odrealniony obraz rzeczywistości – łatwo przesadzić z pragnieniem posiadania idealnego domu, w którym wszystko lśni. Pamiętajcie jednak, że często te wymuskane zdjęcia to jednocześnie masa rzeczy zmiecionych sprzed obiektywu. Przerzuconych w drugi kąt tak, żeby nie było widać.  

Dzisiejszy post piszę z perspektywy młodej mamy, żony i kociary. Wiem, jak wygląda proza życia, w której czasami ręce opadają z niemocy. I wtedy pozostaje zadać sobie pytanie: czy ważniejsze jest moje zdrowie fizyczne i psychiczne, czy mieszkanie wyczyszczone na błysk? 

Postarajmy się złapać zdrowy balans między utrzymywaniem porządku a odpoczynkiem, zwyczajnym korzystaniem z życia i łapaniem chwili. Bo dzieci szalenie szybko rosną.  

W tym poście zdradzę, jak ja to robię. Podzielę się z Tobą kilkoma wskazówkami na temat sprzątania oraz opowiem o wielozadaniowym sprzęcie, który mi to sprzątanie ułatwia – bezprzewodowym odkurzaczu Hoover HFX (link tutaj).

Ustal realistyczne cele

Zacznij od ustalenia, co jest dla Ciebie naprawdę ważne w Twoim domu. Czy potrzebujesz, aby każdy kąt zawsze lśnił, czy wystarczy regularne utrzymanie czystości tak, żeby koty kurzowe nie straszyły spod szafy? 

Ustalanie realistycznych celów sprawi, że nie będziesz wymagać od siebie niemożliwego. Usiądź w ciszy i zastanów się: co jest dla mnie naprawdę ważne? Pamiętaj, że można mieć wszystko. Ale nie wszystko na raz.  

Poza tym kurzowe koty mają tę ogromną zaletę, że nie trzeba ich karmić 🙂.

Określ stałe ramy czasowe sprzątania

Zamiast poświęcać cały dzień na sprzątanie, ustal krótsze, stałe ramy czasowe. Np. 30 minut dziennie lub kilka godzin w weekend. Pozwoli to utrzymać porządek bez rezygnowania z planów i przyjemności.

U mnie najlepszą techniką jest 10 minut turboszybkich porządków przed snem. Serio, taka codzienna rutyna zmienia jakość życia. Oczywiście nie jest to mycie szyb, czy ścieranie kurzy z żyrandola, ale zwyczajne posprzątanie zabawek z przejścia, żeby rano nie wdepnąć bosą stopą na Lego, czy wstawienie zmywarki (a nie tak łatwo wstawiać wszystko od razu po posiłku, gdy mały człowiek je z 4 różnych talerzy w 15 różnych miejscach).

Dostosowanie sprzątania do Twojego naturalnego rytmu dnia pomoże Ci lepiej zarządzać energią. Być może u Ciebie lepiej sprawdzą się poranki? 

Deleguj i współpracuj

To jest chyba oczywiste, ale gdyby nie: 

Pamiętaj, że sprzątanie nie jest tylko Twoją odpowiedzialnością.  

Ile osób mieszka, tyle osób sprząta. Koniec kropka.  

Przy czym tutaj czasami pojawia się spora rzecz do przepracowania, mianowicie: nikt nie zrobi tego tak dobrze jak ja. I to już jest Twój wybór: czy chcesz mieć wysprzątanie “tak dobrze jak ty”, czy wolisz mieć wolny wieczór.  

Wybierz efektywne narzędzia

Dobre narzędzia mogą znacząco skrócić czas poświęcony na sprzątanie. Zadbaj o to, by podczas używania ich było Ci komfortowo. Czyli nie za ciężkie, nie za duże, pachnące tak, jak lubisz. 

Ważne też, by były zawsze na wyciągnięcie ręki. Bo jeśli mamy np. ciężki odkurzacz schowany pod schodami, to samo zejście po niego i przytaszczenie go na górę będzie już sporym wyzwaniem.

Tutaj mogę polecić Wam prawdziwy game changer. Odkurzacz, który jest lekki, bezprzewodowy, zwrotny, a do tego ma tak dobrze wyważoną konstrukcję, że sam stoi. Można go sobie zaparkować w kuchni, przy wejściu, za stołem… no gdzie chcesz! 

Mowa o nowym Hoover Pet HFX20P. Brzmi trochę jak imię dziecka Elona Muska, ale jego obsługa jest szalenie prosta. W sensie odkurzacza, nie dziecka. Bo z dziećmi to wiadomo – różnie bywa. 

Cenę odkurzacza Hoover HFX sprawdzisz tutaj >

Na dzień dobry mega fajne jest to, że ma dodatkową baterię w zestawie. Dzięki temu jedna bateria może iść do ładowania, a sam odkurzacz z dodatkowym akumulatorkiem stoi tam, gdzie dusza zapragnie – zawsze zwarty i gotowy do działania.

Tu jak widać proza życia – miałam przełożyć te zdjęcia na inny dzień, bo Malutka miała dzień mamowania i przytulania, ale no właśnie… przecież tak wygląda moja (i być może też Twoja) codzienność. Jak widać odkurzacz jest na tyle lekki i poręczny, że z małą koalą na ręku też się da!

Na zdjęciu powyżej moment, gdy myślałam, że mam posprzątane. Bo miałam, ale takim zwykłym odkurzaczem. I tutaj SZOK! Ileż futra z dywanu udało się wyciągnąć! Wystarczyłoby prawie na drugiego kota. 

I tu jest jeszcze dodatkowy atut, mianowicie szczotka z technologią Anty-Twist, która sprawia, że sierść i włosy są w pojemniku, a nie zakręcone wokół wałka na szczotce.  

Absolutnie nieocenione w domach ze zwierzętami!

Dodatkowo, w zestawie mamy całą masę wymiennych końcówek, dzięki którym możemy szybko i łatwo dotrzeć do każdego zakamarka mieszkania. Wystarczy odpiąć odkurzacz ręczny, podłączyć właściwą szczotkę i voilà! Możemy z lekkością sunąć po narożnikach ścian, listwach nad drzwiami, czy zagłębieniach kanapy. 

Tutaj akurat elastyczna ssawka szczelinowa rozciągająca się do 60 cm.

Tutaj sprawdzisz całą serię odkurzaczy HFX >

W zestawie jest też szczotka do mebli 2w1 (do miękkich i twardych powierzchni) oraz elektroszczotka do sierści. Taka do ogarnięcia kanapy, czy tapicerki w samochodzie. Robi to naprawdę świetnie! Każdy kłaczek, włos i wszelki inny farfocel został wciągnięty natychmiast. Dodatkowo jest podświetlana, więc widać wszystko jak na dłoni. Wszelkie okruszki po jedzeniu w 15-stu różnych miejscach niestety również 🙂.

Jest też mała, obrotowa szczotka Corner Genie, która zagląda we wszystkie kąty i narożniki. Jest na stałe wmontowana w odkurzacz, więc nie trzeba wracać się po końcówkę. Nie trzeba się nawet zginać, by ją założyć! Wystarczy nogą odpiąć główną dyszę. 

Super jest to, że ten model ma dodatkowy zbiornik na kurz – jeden do odkurzacza pionowego (większy, o pojemności 1,190 litra), drugi do odkurzacza ręcznego. Dzięki temu mamy dwa gotowe do użycia zestawy, wystarczy tylko przepiąć silniczek.  

Po skończonym odkurzaniu, można go łatwo opróżnić jednym kliknięciem – bez kontaktu z kurzem! Wszystkie zanieczyszczenia automatycznie są “wypychane” z pojemnika.

Przydatny jest również wyświetlacz, na którym widać tętno, spalone kalorie i poziom szczęśliwości. A tak serio to nie, ale wyświetla nam się ile minut i w jakim trybie możemy pracować przy aktualnym naładowaniu baterii. 

Cóż mogę powiedzieć… jestem zachwycona! Z czystym sumieniem mogę polecić odkurzacz z tej serii! Szczególnie, że po zarejestrowaniu zakupu, mamy na niego aż 5 lat gwarancji

Sprawdź cenę i dostępne modele odkurzacza HFX >

Co więcej, decydując się na zakup już teraz, zyskujemy prawo do zwrotu do 90 dni. Myślę, że to wystarczająco dużo, by przekonać się, czy to sprzęt dla nas 🙂.

Włącz muzykę lub audiobooki podczas sprzątania

Sprzątanie może być bardziej przyjemne, gdy towarzyszy mu ulubiona muzyka lub ciekawy audiobook. To nie tylko umili czas, ale także pozwoli na połączenie obowiązków domowych z czasem na odpoczynek umysłu. 

Ja w tym celu lubię założyć słuchawki i oddać się słuchowisku. Oczywiście Mała wtedy śpi. 

Pozwól sobie na nieperfekcyjność

Pamiętaj, że dom nie musi być zawsze idealnie posprzątany. Pewien (zdefiniowany przez Ciebie) poziom nieporządku i akceptacja, że życie domowe wiąże się z bałaganem, może przynieść ulgę i zmniejszyć stres związany z dążeniem do perfekcji. 

Obserwuj wpływ czystości na Twoje samopoczucie

Zwróć uwagę, jak sprzątanie wpływa na Twoje samopoczucie. Czyste i uporządkowane otoczenie może znacząco podnieść Twój nastrój i poziom energii, a także zwiększyć poczucie kontroli nad własnym życiem. 

ALE!

Sprzątanie to też mechanizm unikania

Czyli ostrzeżenie przed nadmiernym uciekaniem w porządki

Choć sprzątanie może przynosić poczucie kontroli i porządku w naszym bezpośrednim otoczeniu, ważne jest, aby zwrócić uwagę, kiedy staje się ono mechanizmem unikania rzeczywistości.  

W niektórych przypadkach, obsesyjne sprzątanie może być niezdrową formą ucieczki od trudnych emocji, problemów osobistych lub stresów życia codziennego.  

Kiedy sprzątanie zaczyna dominować nad innymi aspektami życia, uniemożliwiając nam konfrontację z poważniejszymi wyzwaniami, czy zwyczajny odpoczynek i regenerację, staje się problemem.  

Istotne jest, aby zauważyć te momenty i szukać zdrowych sposobów radzenia sobie ze stresem i emocjami. Pamiętaj, że sprzątanie, choć może przynieść tymczasową ulgę, nie rozwiąże głębszych problemów, które wymagają uwagi i czasami profesjonalnej pomocy.  

Zachęcam do szukania zdrowych form radzenia sobie z emocjami tak, aby sprzątanie pozostało pomocnym narzędziem, a nie stało się metodą unikania. 

Balans w sprzątaniu to więcej niż tylko utrzymanie czystości. To także nauka zarządzania czasem, energią i oczekiwaniami. Pamiętaj, że każdy krok, nawet mały, w kierunku utrzymania równowagi w sprzątaniu, jest krokiem w stronę bardziej zharmonizowanego życia i lepszego samopoczucia. Nie bój się eksperymentować i znajdować własnych metod, które najlepiej pasują do Twojego stylu życia i potrzeb. 

Post powstał we współpracy z marką Hoover

No more articles
Close