Podsumowanie listopada mam w głowie już od kilku dni. Powtórzę się po raz nie wiem który, ale serio, uwielbiam pisać te posty. Zawsze jest to dla mnie moment zatrzymania się, spojrzenia na kończący się miesiąc i ogromnej wdzięczności za wszystko to, co się wydarzyło.

Na końcu wpisu jak zawsze znajdziecie tapety z kalendarzem na listopad do pobrania. Do wyboru są 2 wersje, ciekawa jestem, która spodoba się Wam bardziej.

Jak się czuję…

I tutaj następuje moment, w którym cieszę się z tego, że mam… krótką pamięć. Wiele rzeczy jestem w stanie przetrawić naprawdę szybko.

Tak jak pisałam na początku, zamysł tego wpisu miałam w głowie już od kilku dni i dzisiaj przysiadałam do niego z myślą – dobry czas mamy ostatnio!

Potem zaczęłam przegląd zdjęć z Instagrama, bo zawsze dodaję je do wpisu i okazało się, że wcale niekoniecznie. Że listopad wcale nie był taki łaskawy, jak mi się wydawało.

I wiecie – to mi zawsze uzmysławia, że wszystko w naszym życiu jest kwestią percepcji. Że wcale nie widzimy rzeczy takimi, jakie one są. Widzimy je takimi, jakimi chcemy je widzieć. Albo inaczej – widzimy je takimi, jakimi umiemy je zobaczyć.

Te same zjawiska, rzeczy, ludzie i wydarzenia przez każdą z osób są odbierane zupełnie inaczej. Każdy z nas zapamięta coś innego, każdy z nas zwróci uwagę na odmienne rzeczy i każdy z nas odczuje to w inny sposób.

Ponadto te same rzeczy odbieramy różnorako w różnych momentach życia.

I to właśnie jest piękne!

Co więcej – to właśnie jest dowodem, że nie mamy prawa nigdy nikogo oceniać ani krytykować, bo nie mamy pojęcia, co on widzi ani co czuje.

Dopływając jednak do brzegu – przeglądanie zdjęć z tego miesiąca przypomniało mi, że nie koniecznie było różowo. Najpierw padłam ofiarą jelitówki, która na kilka dni wyłączyła mnie z życia i która przesunęła start wyzwania Zdrowie i Odporność Holistycznie na platformie Joga w Domu. Dołączyć do niego nadal można, można to robić w dowolnym momencie, ale polecam teraz, bo na Czarny Piątek mamy zniżkę aż 50%. Tak wysokiej nigdy nie było i raczej nigdy nie będzie. Za rok w Czarny Piątek też nie, nie zapominajmy o inflacji.

Zobacz platformę Joga w Domu >>>

Jelitówka to jednak nie koniec mocy atrakcji, jaką ufundował listopad. Kilka dni później zmarła moja babcia, co wraz z pogrzebem po raz kolejny wyłączyło mnie z życia.

Wyłączyło na tyle, że po raz pierwszy w historii odwołałam naszą medytację na żywo na Nów Księżyca. Nie byłam w stanie przynieść dobrej energii. Nie byłam w stanie przynieść energii jakiejkolwiek.

Jednak świat wewnętrzny i zewnętrzny ma to do siebie, że zawsze dąży do równowagi, dlatego i u nas prędzej czy później wszystko wraca do normy.

Dlatego w tym tygodniu widzimy się już bez zmian:

Medytacja na pełnię Księżyca – na żywo

Niedziela 20:00

Widzimy się:

Bądźcie i dawajcie znać innym, którzy mogą być zainteresowani.

Co robię…

Piszę posta, a jak tylko skończę – zabieramy się za dopięcie na ostatni guzik naszej PEŁNI PROMEK.

Już dziś wieczorem wiele produktów w simplife.shop będzie tańszych aż do 50%.

Wiąże się to też z tym, że wiele modeli biżuterii będzie u nas po raz ostatni, czyli… kupić je można tylko do wyczerpania zapasów. Robimy miejsce na nowe, które nadejdzie w 2021 roku :)

W promocji będzie nie tylko biżuteria, ale również:

  • maty do jogi
  • JOGAnizery
  • Planery Księżycowe
  • Kalendarze Księżycowe
  • Palo Santo
  • Biała Szałwia
  • Świece
  • …. krótko mówiąc – wszystko, co mamy

Chcę zajrzeć do simplife.shop >>>

joga na jesień

O połowę tańsze będą też:

Mój kurs Medytacji i Świadomej Relaksacji >>>

Dostęp do mojej Szkoły jogi w domu >>>

I tu ważna informacja dla osób, które już są członkami platformy Joga w domu – Wy też możecie skorzystać z tej zniżki! Przecież nie mogliśmy zapomnieć o tych, którzy są z nami lojalnie (często od samego początku)!

W swoim panelu użytkownika, w zakładce Moje Konto, możecie przedłużyć dostęp do Szkoły Jogi na dowolny okres, również ze zniżką 50%. Przedłużać zawsze można w dowolnej chwili, nawet jeśli zostało Wam np. miesiąc dostępu, to to czasy po prostu się sumują :)

Z góry dziękujemy ogromnie za wszystkie Wasze zamówienia. Aktualnie simplife.shop i Joga w domu to aż 5 osób. Zamawiając – dajecie wszystkim nam pracę :)

Pracuję nad…

Aktualnie pracujemy nad czymś cudownym dla Was i będzie to… jogowy kalendarz adwentowy!

Wypełniony pięknem, ciepłem i miłością. W ten sposób umilimy sobie odliczanie do Świąt.

Co to jest i o co w tym chodzi?

Zaczynamy równo 1 grudnia, jak na taki kalendarz przystało. Na każdy dzień będzie wybrana praktyka jogi oraz jakieś inspirujące zadanie, medytacja, pranayama, afirmacja, omówienie konkretnej pozycji… Wszystko po to, by wprowadzić się wspólnie w nastrój otwartości, wdzięczności i radości.

Zadania na każdy kolejny dzień będziemy publikować na Instagramie:

Dlatego jeśli Was tam nie ma, to polecam być :)

Natomiast praktyki jogi oraz wszystkie te zadania zebrane w jednym miejscu znajdziecie na platformie Joga w Domu >>>

Dlatego serio – warto dołączyć właśnie teraz :) Bo nie dość, że ten kalendarz, to jeszcze 50% zniżki :)

Ale to jeszcze nie koniec!

W związku z tym jogowym kalendarzem w każdy wtorek spotkamy się o 20:00 na zimowej jodze na żywo!

Lajwy jogowe będą odbywały się na moim kanale na YouTube – polecam sobie zasubskrybować, żeby nie przegapić >>>

I tutaj też jest odrobina filozofii. Jak wczoraj myślałam sobie o tym wpisie, to zajrzałam na bloga, żeby sprawdzić, kiedy dodawałam ostatni wpis. Było dokładnie tak, jak się spodziewałam, czyli… ostatnio było poprzednie podsumowanie miesiąca.

I to mnie tak tchnęło do rozmyślań nad tym, jak dużo się pozmieniało. Kiedyś, jak zaczynałam, miałam tylko bloga. Potrafiłam wrzucać na niego nawet 3-4 posty tygodniowo. Ale to tez były zupełnie inne czasy (lada moment stuknie mi już 6 lat blogowania!), blogów było dużo mniej, a Facebook czy Instagram ledwo istniał.

Teraz postów wrzucam mniej, ale mam całą ogromną paletę do rozwoju, pracy i wyrażania siebie. Jest blog i całe jego zaplecze w postaci Facebooka i Instagrama – gdzie wrzucam coś praktycznie codziennie. Są storiski na Instagramie, gdzie kontakt jest najbardziej bieżący. Są bezpośrednie wiadomości na Instagramie, w których lubię sobie z Wami podyskutować. A na początku blogowania to było nie do pomyślenia – jak się coś chciało, to trzeba było smarować specjalnego maila :)

Do tego simplife.shop i całe jego zaplecze, które pozwala mi się wykazać zarówno kreatywnie jak i biznesowo. To naprawdę wspaniała i ciekawa lekcja, która nigdy się nie kończy.

No i wisienka na torcie, czyli Joga w domu. Nasza platforma-kobyła, na której znajdziecie masę informacji, wiedzy, filmów, technik, medytacji…

Do tego całe jej zaplecze w postaci bloga (jeśli nie byliście nigdy na blogu joga w domu, to koniecznie, koniecznie), Facebooka i Instagrama, które aż kipią od informacji i inspiracji.

I jeszcze – co najważniejsze – zmieniło się to, że nie jestem w tym wszystkim sama. W sensie tu na blogu i na wszystkim związanym z simplife jestem tylko ja, ale do sukcesu sklepu czy platformy przyczynia się aż 5 osób. Tworzymy niesamowicie piękny zespół, którego nie zamieniłabym na nic innego.

I gdyby ktoś te 6 lat temu powiedział mi, że tak będzie, to kazałabym mu popukać się w głowę.

Jestem wdzięczna za…

No właśnie za to!

Za to że życie przynosi nam tyle różnych możliwości, z których decydujemy się korzystać.

Za Was, że przez tych 6 lat wciąż ze mną jesteście. Za to że zamawiacie produkty ze sklepu (wiele osób kojarzę już po nazwisku). Za to że jogujecie ze mną na platformie i że wkładacie w to całe swoje serduszko tak jak ja. Zdarzały mi się już osoby, które przyszły poinformować, że nie przedłużą w tym miesiącu abonamentu, bo ciąża, choroba, wyjazd itd.

To jest dla mnie naprawdę niesamowite, że udało nam się stworzyć społeczność, w której każdy czuje się jej piękną częścią.

Dziękuję Wam za to!

Z takich fajnych rzeczy, to zrobiliśmy jeszcze z Dominiką (naszą biurową sąsiadką) świąteczną sesję do simplife.shop. Kilka zdjęć pokazywałam już na story, od razu po zdjęciach, ale oficjalna premiera świątecznych fotek dopiero w grudniu :)

Słucham…

Simplife’owej playlisty możesz sobie posłuchać o tutaj >>>

Postaram się ją zaktualizować w tym tygodniu, tak że polecam zachować sobie linka :)

Można jej sobie słuchać bez problemu za darmo, nawet jak nie macie Spotify, tak że się nie martwcie.

Czytam…

Kontynuuję czytanie Twoje nadprzyrodzone zdolności – Dispenza Joe. Jestem już przy końcu i naprawdę polecam. Masa wiedzy na temat medytacji i dużo badań na ten temat.

Kończę również Transerfing rzeczywistości – Zeland Vadim. Bardzo ciekawe spojrzenie na rzeczywistość i fascynująca koncepcja wahadeł. Polecam się jej przyjrzeć choćby w kontekście aktualnej ogromnej polaryzacji społeczeństwa. Pozwala bardzo trzeźwo spojrzeć na sprawę.

Oglądam…

W kwestii filmowej i serialowej – skończyliśmy najnowszą serię The Crown (10 odcinków) i to jest RE WE LA CJA. Serio, uwielbiam. Poprzednia seria była taka sobie, więc trochę się bałam tej, ale niepotrzebnie.

Gwiazdami są tutaj Diana i Margaret Thatcher. No i Królowa rzecz jasna. Bardzo ciekawe spojrzenie na rolę kobiet w społeczeństwie i u władzy.

Do tego film The Wife – również cudo. Historia Szwedzkiego pisarza i jego żony. Chwila w której otrzymuje nagrodę Nobla staje się przełomowa.

Wiadomo, że sam już Nobel to przełom, ale tutaj pojawia się jeszcze gorzka retrospekcja, zawiłości, zależności, tajemnice… Polecanko!

Zwiedzam…

W listopadzie udało nam się wyrwać na tydzień do Polanicy. Nacieszyliśmy się jesienią, pospacerowaliśmy. Było pięknie, ale… też nie do przesady.

Fakt że w takich turystycznych miejscowościach wszystko jest zamknięte i nie ma nawet gdzie wypić herbaty potrafi być przygnębiający.

Zwłaszcza, że ja lubię zjeść, więc podróże dla mnie zawsze wiążą się z jedzeniem.

Na dokładkę dochodzą jeszcze miejscowości narciarskie, w których 90% to wyciągi, wypożyczalnie sprzętu, noclegi itd. Smutno patrzeć, jak to wszystko stoi puściutkie. Ludzi zero i… no cóż, miejmy nadzieję, że to się zmieni.

Tapety z kalendarzem na grudzień do pobrania

Do wyboru są dwie wersje – zima i górska noc z Księżycem, daj znać, która bardziej przypadła Ci do gustu.

Pobierz tapetę na grudzień >>>

Wersja na telefon oczywiście też jest.

Gotowe do druku kalendarze na grudzień

Gotowy do druku kalendarz znajdziesz tu w 2 wersjach:

  • Minimalistyczny z motywującym cytatem – dokładnie tym samym, co na tapecie.

Pobierz minimalistyczny kalendarz na 2020 >>>

  • Jogowy – z inną pozycją jogi na każdy miesiąc i z inspirującym cytatem

Pobierz jogowy kalendarz na 2020 >>>

Kurs Medytacji i świadomego Relaksu >>>

Szkoła Jogi w Domu >>>

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

 

 

No more articles
Close