Przed nami koleje podsumowanie miesiąca. Tym razem – październik. Miesiąc wprowadzający nas do jesieni. Niespokojny astrologicznie, niespokojny tu na ziemi, spędzony więc z intencją poszukiwania spokoju w sobie.

Na końcu wpisu jak zawsze znajdziecie tapety z kalendarzem na listopad do pobrania. Do wyboru są 2 wersje, ciekawa jestem, która spodoba się Wam bardziej.

Jak się czuję…

Piszę ten wpis w piątek, w biurze. Szłam tutaj przez park i droga zamiast 20 minut zajęła mi milion godzin. Kocham jesień i wszystkie kolory z jej palety barw. A że idę do pracy przez Księży Młyn, czyli moim zdaniem najpiękniejsze miejsce w Łodzi, to potem tak się to kończy.

Księży Młyn jest takim historycznym założeniem urbanistycznym, zachowanym oryginalnie do teraz. Zawsze idąc tamtędy zastanawiam się, jak musiało wyglądać to miejsce w czasach swojej świetności, gdy pełne było fabrykantów?

O czym myśleli mieszkający tu ludzie? Co ich cieszyło, a co ich przerażało? Z jakimi problemami musieli się mierzyć i czy doceniali piękno złotolistnej jesieni?

A potem dochodzę do wniosku, że pewnie było tak, jak teraz. Bo w gruncie rzeczy – wszyscy jesteśmy podobni i na przestrzeni wieków nasze głębokie pragnienia i lęki wcale się nie zmieniły.

Szlam więc tak sobie przez ten Młyn i przez ten park i pomyślałam, że halo! drugiej takiej jesieni nie będzie! i że warto cieszyć się tym, co jest tu i teraz.

Pięknie o tym napisała Poświatowska:

Drzewa umierają inaczej niż ludzie. Drzewa wyglądają tak, jak gdyby cieszyły się własną śmiercią. Wprawdzie potem będzie wiosna i one odkwitną znowu, ale ty wiesz, że nigdy nie można mieć pewności. No i skąd o tym mogą wiedzieć drzewa? Dla nich na pewno każda jesień jest ostatnia.

I sądzę, że to jest doskonała myśl na teraz.

Co robię…

Aktualnie… piszę dla Was ten wpis. Nie wiem jeszcze, czy opublikuję go dzisiaj czy dopiero w weekend.

Mieliśmy w sumie dużo całkiem precyzyjnych planów na ten czas, jednak 2020 wciąż uczy nas elastyczności i tego, że planować to my sobie możemy, ale życie i tak zrobi swoje.

Być może zabrzmi to jakoś dziwnie, ale… pod wieloma względami mnie to cieszy. Odkąd pamiętam działałam bardzo spontanicznie i potrafiłam zmieniać całą koncepcję dosłownie na 5 minut przed samą premierą.

A teraz – mam na to jakby większe przyzwolenie.

Stawiam się jednak w pozycji osób, którym poczucie bezpieczeństwa daje rutyna, planowanie i to, że nic ich nie zaskakuje. I wiem, że w takim układzie może być ciężko.

Pracuję nad…

W zeszłym miesiącu były to Kalendarze Księżycowe, teraz wszystko jest już gotowe i wydrukowane. Wspólnymi siłami dzięki głosowaniom na Facebooku i Instagramie wybraliśmy 4 opcje. Bo wstępnych pomysłów było aż 10.

Kalendarze prezentują się tak, jak poniżej:

Wrzuciłam je w mockupy, żeby łatwiej było wyobrazić je sobie w przestrzeni. Bo sama swój przywieszać będę dopiero po nowym roku i… serio nie wiem jeszcze, który wybiorę. Na szczęście jest opcja, że w biurze powiesimy po prostu wszystkie cztery.

Wszystkie wzory znajdziecie w simplife.shop >>>

A poza tym to zarówno JOGAnizer jak i Planer Księżycowy są już zaktualizowane na rok 2021, więc śmiało można zamawiać.

Chcę zobaczyć JOGAnizer >>>

Chcę zobaczyć Planer Księżycowy >>>

Do sklepu wróciły również Korkowe Maty do Jogi i chociaż wcale tego specjalnie nie nagłaśniałam, to widzę, że i tak zamawiacie.

Dziękujemy ogromnie za wszystkie Wasze zamówienia. Aktualnie simplife.shop to aż 5 osób. Zamawiając – dajecie wszystkim nam pracę 🧡

Jestem wdzięczna za…

Jestem wdzięczna za to, i to pewnie zabrzmi bardzo trywialnie, że jesteśmy zdrowi.

Za to że dużo rzeczy się u nas ostatnio zmienia jak w kalejdoskopie, ale mam wrażenie, że klaruje się z tego naprawdę fajna przyszłość.

Jestem też wdzięczna za nasze spotkania na medytacji online. W tym tygodniu udało nam się spotkać aż 2 razy, obie medytację są zapisane zarówno na moim Instagramie jak i na Facebooku, więc możecie wrócić do nich w dowolnym momencie.

Zauważyłam również Wasze wzmożone zainteresowanie moim Kursem Medytacji. Co z jednej strony mnie nie dziwi w aktualnej sytuacji. A z drugiej cieszy – bo to dobrze, że coraz więcej osób chce zadbać o swoje zdrowie psychiczne.

Dlatego też mam dla Was kod zniżkowy, taki bez nagłaśniania, po prostu w ramach pomocy:

Na hasło DBAMOSIEBIE otrzymasz aż 50% zniżki na zakup kursu.

Chcę zobaczyć Kurs Medytacji i Świadomej Relaksacji >>>

Poniżej taka bardzo króciutka prezentacja. Więcej jest oczywiście na stronie:

Chcę zobaczyć Kurs Medytacji i Świadomej Relaksacji >>>

Słucham…

Pod tym linkiem znajdziesz nową specjalną jogowo-relaksacyjną playlistę, której możesz sobie posłuchać o tutaj >>>

Można jej sobie słuchać bez problemu za darmo, nawet jak nie macie Spotify, tak że się nie martwcie.

Czytam…

Pisałam już, że książka Diagnostyka karmiczna – Marjan Ogorevc w mojej głowie okazała się takim brakującym puzzlem. I serio, dawno nie miałam tak, że czytając co chwile powtarzam w głowie “tak! też tak myślę! mam to samo!”. W tym miesiącu skończyłam ją czytać.

Myślę, że u wielu osób może wywołać prawdziwą rewolucję w kwestii podejścia do leczenia i własnego zdrowia. Jeśli interesuje Was taka tematyka, to naprawdę szczerze polecam.

A poza tym to czytam właśnie Wielka magia. Odważ się żyć kreatywnie – Gilbert Elizabeth i powiem Wam, że bez szału. Żeby nie powiedzieć, że wielkie rozczarowanie. Książka bombardowała mnie z wielu stron, wielokrotnie polecana i reklamowana, ale do mnie jakoś nie trafiła.

Brzmi jak kolejny poradnik rozwojowy, odgrzewane po raz milionowy te same kotlety ;)

Ale mam też lepsze rzeczy do czytania i jest to Twoje nadprzyrodzone zdolności – Dispenza Joe. Nie przeczytałam jeszcze całości, ale jak do tej pory jest naprawdę bardzo dobra. Masa wiedzy na temat medytacji i dużo badań na ten temat.

Oglądam…

Na początek coś wspaniałego, czyli serial Gambit królowej. Mówię Wam, POKOCHACIE!

Jest przepiękny zarówno jeśli chodzi o historię jak i o budowane w nim obrazy. Poza tym główna aktorka też jest zjawiskowa. Z ciekawostek – gra tam również nasz rodzimy Dorociński.

Serial opowiada o dziewczynie z sierocińca – Beth, która od najmłodszych lat wykazywała ogromny talent i zamiłowanie do gry w szachy. Stało się to jej życiową pasją w imię której jest w stanie poświęcić naprawdę wiele. Wszystko to na tle męskiego świata, lat 50 i 60 w USA i… skłonności do uzależnień.

Jeśli chodzi o klimat, to zbliżony do Ani, nie Anny.

Mówię Wam, jest cudny, macie moje słowo.

Jako kolejne mogę Wam polecić to film I’m Thinking of Ending Things. Jeśli oglądaliście serial Fargo i podobał się Wam, to to też Wam się spodoba.

Jest to dziwny i bardzo poruszający dramat. Główni bohaterowie to para, jadąca w odwiedziny do rodziców chłopaka. I powiem Wam szczerze, że nie wiem, co i jak tu napisać, bo film jest tak nieziemski i zakręcony, że nie chcę mówić za dużo, żeby tego nie zepsuć.

W każdym razie – polecam, ale od razu mówię, że nie jest lekki.

Kolejny jest dokument, który jest przeraźliwie pasujący do obecnych czasów i nazywa się The Social Dilemma. Dokument ten jest o Social Mediach (Facebooku, Instagramie, Pintereście itd.). To co jest istotne, to fakt, że nie jest to jakieś tam pierdu pierdu tylko prawdziwy wgląd w to, jakie mechanizmy psychologiczne stoją za tymi portalami.

Nie chcę Wam spojlerować, ale powiem o 3 rzeczach, które najbardziej zapadły mi w pamięć.

Pierwsza to wątek polaryzacji i prowadzenia do podziału wewnątrz społeczeństw a nawet rodzin.

Druga to fakt, że wiele osób występujących w dokumencie (głównie byli pracownicy tych portali), mówi wprost, że nie pozwoli swoim dzieciom korzystać ze społecznościówek i smartphonów przed 16 rokiem życia.

I trzecie, które uderzyło mnie najbardziej to zdanie, które przytoczę tak z pamięci:

Jeśli myślisz, że możesz z czegoś korzystać za darmo (w domyśle – portale społecznościowe), to znaczy, że to TY JESTEŚ TU PRODUKTEM NA SPRZEDAŻ.

Serio polecam, dobrze rozjaśnia aktualne czasy.

Zwiedzam…

Ostatni miesiąc spędziliśmy głównie w domu, nie wyjeżdżaliśmy nigdzie. Wyjścia były raczej po okolicy, staraliśmy się wspierać polskie gastro, więc sporo jedliśmy na mieście – takie zdjęcia i polecajki miejsc do odwiedzenia podrzucam Wam na bieżąco na story.

Podjęliśmy świadomą decyzję, że w tym roku warsztaty we wrześniu będą tymi ostatnimi. I jestem za to szalenie wdzięczna, bo mam teraz spokój w głowie, nie muszę martwić się o żadne ograniczenia itd.

Aktualnie skupiamy się tylko na pracy z Wami online i myślę, że jest to idealne rozwiązanie na te czasy.

Zobacz moją Szkołę Jogi w Domu online >>>

A poza tym… Warsztaty w zbliżonej formie odbywały się już od roku i sama mam ochotę na dużą zmianę programu. Jak czasy się unormują, to na pewno wrócę do Was z czymś jeszcze lepszym :)

Jak na tę chwilę z rzeczy poza domem to… nie wiem, czy Wam się już chwaliłam, ale wynajęliśmy biuro. I to jest naprawdę świetna rzecz, uczę się aktualnie rozdzielać pracę od życia. I mam takie założenie, że jeśli nie zdarzę zrobić czegoś w biurze, to po prostu tego nie robię, zostawiam na jutro.

Wierzcie mi, że taka praca w domu bardzo łatwo może przerodzić się w pracę 24/7, dlatego trzeba uczyć się świadomego zarządzania tym czasem.

Tapety z kalendarzem na listopad do pobrania

Do wyboru są dwie wersje – jesień i Księżyc, daj znać, która bardziej przypadła Ci do gustu.

Pobierz tapetę na listopad >>>

Wersja na telefon oczywiście też jest.

Gotowe do druku kalendarze na listopad

Gotowy do druku kalendarz znajdziesz tu w 2 wersjach:

  • Minimalistyczny z motywującym cytatem – dokładnie tym samym, co na tapecie.

Pobierz minimalistyczny kalendarz na 2020 >>>

  • Jogowy – z inną pozycją jogi na każdy miesiąc i z inspirującym cytatem

Pobierz jogowy kalendarz na 2020 >>>

Ajurweda na jesień – nowe wyzwanie w szkole jogi

Wraz z nadejściem jesieni przygotowałam dla Was nowe wyzwanie w mojej autorskiej Szkole Jogi w Domu >>>

Pozostaniemy w połączeniu z naturalnym rytmem przyrody, budując dzięki temu odporność, pełnię zdrowia i dobre samopoczucie.

Praktyki jogi i oddechu pozwolą nam się zaopiekować sobą w tym okresie i przygotować nas do zimy.

Sprawdź szczegóły Szkoły Jogi w Domu >>>

Wyzwanie Ajurweda na jesień to jednak nie wszystko. Śmiało możesz korzystać:

  • z ponad 100 gotowych lekcji
  • spotkań na żywo
  • medytacji
  • afirmacji
  • jogi nidry
  • tygodniowych wegetariańskich jadłospisów z przepisami i listą zakupów
  • oraz maaaaaaaaaaaaaaasy wiedzy

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

 

 

No more articles
Close