Mars znalazł się w retrogradacji (czyli pozornym ruchu wstecznym) i potrwa to do połowy listopada. Co to dla nas znaczy retrogradacja Marsa i jak dobrze wykorzystać ten czas?

Każda planeta ma określoną energię, Mars, jak łatwo się domyślić, jest waleczny i taki „hej do przodu”. Tymczasem ruch wsteczny (retrogradacja Marsa) powoduje coś na zasadzie odwrotności – czyli zamiast działania i zdobywania, skupienie się na wnętrzu. Nie jest to, jak widać, naturalne środowisko Marsa, dlatego dużo zależy od nas – od tego jak przepracujemy i wykorzystamy ten czas.

Ta retrogradacja Marsa pięknie zbiega nam się z początkiem jesieni, kiedy to świat samoistnie zwalnia. Daje nam to jeszcze więcej przestrzeni i okoliczności na skupienie się na sobie. To piękny czas na analizę, retrospekcję, przyjrzenie się przyszłości i – być może – naprawienie jakichś błędów?

retrogradacja marsa

Retrogradacja Marsa to rzut okiem na przeszłość

Zrobienie kliku kroków wstecz, czemu sprzyja ta retrogradacja, zawsze daje nam szerszy obraz sytuacji. Dzięki temu zamiast jednego drzewa, możemy zobaczyć z dalszej perspektywy cały las i zwyczajnie złapać kontekst. A poza tym przyjrzeć się wszystkiemu na zimno, bez emocji, bo te (choć trochę) już ostygły, skoro rzecz się działa w przeszłości.

Jak to się teraz mówi w języku kołczingowym – cofam się po to, by wziąć rozbieg. To tu w sumie coś takiego może się zadziać. Oczywiście jeśli wykorzystamy ten czas na faktyczne przyjrzenie się sobie.

Jesień ma to do siebie, że zupełnie nieinwazyjnie, grzecznie, wręcz niedostrzegalnie zachęca nas do tego, by usiąść i okryć się kocem. To bardzo sprzyja temu marsowemu kokonieniu się. Jednak jeśli będziemy się wyrywać i w tym kocu i skarpetach biec dalej, na oślep, byle przed siebie – całkiem możliwe, że świat zewnętrzny będzie nam o wszystkim przypominał, rzucając trudności pod nogi. A wiadomo, że jak człowiek się o taką kłodę przewróci, to siłą rzeczy poświęci choć chwilę na to, by się otrzepać i ocenić, co to się stało.

Przy tej retrospekcji ważna jest świadomość, że  nie wszystko z przeszłości wymaga naprawienia. Wręcz przeciwnie! Wiele rzeczy to tak naprawdę kwestia akceptacji, wyciągnięcia wniosków, przyjęcia lekcji (nawet jeśli była bardzo trudna) i WYBACZENIE. To jest ta najtrudniejsza część – wybaczenie innym ale przede wszystkim sobie.

Tutaj przydatna może być technika medytacji, którą znajdziesz poniżej.

Sposób na wybaczenie przeszłości

Zatrzymaj się na chwilę w medytacji, odpręż się i przywołaj w myślach sytuację, osobę, miejsce – coś czego dotyczy ta potrzeba wybaczenia. Pozwól sobie na to, by przeżywać wszystko od nowa. Bardziej od analizy ważne są tutaj uczucia i emocje, które musimy sobie pozwolić przeżyć.

Następnie powtórz w myślach:

 „Postąpiłam najlepiej jak umiałam, bazując na mojej ówczesnej wiedzy”.

Lub

„Postąpił/postąpiła najlepiej jak umiał/a, bazując na swojej ówczesnej wiedzy”.

Wiadomo, że jest wiele rzeczy, które teraz zrobilibyśmy inaczej, lepiej. Ale to się działo kiedyś i poziom naszej ówczesnej wiedzy pozwalał nam właśnie na to. Zrobiliśmy najlepiej, jak umieliśmy i wybaczamy sobie.

retrogradacja marsa

Nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele energii poświęca nasz umysł na to, by ukrywać przed nami rzeczy, których nie chcemy pamiętać. Takie których nie przerobiliśmy, nie wyciągnęliśmy wniosków, nie przebaczyliśmy, ale po prostu (jak dzieci) udajemy, że ich nie ma.

Idealna na takie uwalnianie może być ceremonia ognia, o której dużo mówię w mojej autorskiej Szkole Jogi w Domu online.

Mars zapętla

Mars w retrogradacji będzie trochę jak taki stary gramofon z zaciętą płytą. Może się zdarzyć, że będzie nam zapętlał jakieś dziwne wydarzenia z przeszłości. Może do nas powrócić wiele dawnych historii, przypadków, osób, starych miłości czy ran.

Niekoniecznie jest to jednak czas na stawanie z otwartymi ramionami i przyjmowanie wszystkich. Wręcz przeciwnie – Mars to stawanie w pozycji świadomego wojownika/wojowniczki. Uczymy się stawiać granice, zdecydowanie mówić NIE i robić to totalnie bez agresji.

Czy to jest łatwe? Wcale niekoniecznie! Wszystko co dotyczy uczuć sprawia, że sami stajemy się emocją. A nie zawsze umiemy ją skanalizować.

Jest to więc dobry czas na pracę z emocjami – na mojej platformie idealny do tego będzie cykl ŻYWIOŁY. Gdzie krok po kroku wracamy do kontaktu ze swoim ciałem. Wychodzimy z głowy a przechodzimy do odczuwania siebie, pozwolenie sobie na uwalnianie i bycie sobą.

Oczywiście nic nie dzieje się z dnia na dzień i wszystko wymaga praktyki, ale… samo się nie zrobi, a czas i tak upłynie. Głupio więc obudzić się za 10 lat i nadal stać w tym samym miejscu.

Retrogradacja Marsa to stawanie oko w oko z frustracją

Naturą Marsa nie jest stanie w miejscu. A cofanie się, to już w ogóle dramat!

Dlatego Mars może teraz obudzić w nas jakieś dawno skrywane agresje. Takie którym nie pozwoliliśmy się wypalić, ale ukryliśmy je pod kocem i udawaliśmy, że ich nie ma.

Jako że Mars jest taki „hej do przodu” może nam teraz naświetlić wszystkie momenty, w których my sami działaliśmy bardzo bezmyślnie, pod wpływem emocji i impulsu. Jak to mówią w jednej z reklam – głodny nie jesteś sobą. Zły także nie. Wszystkie takie intensywne emocje skutecznie przysłaniają nam ogląd rzeczywistości taką, jaką jest. A przedstawiają nam tylko co nam się wydaje.

retrogradacja marsa

Znajdź sposoby na relaks i uwolnienie złości

Ta retrogradacja Marsa będzie więc takim czasem na uczenie się siebie, swoich emocji i szukanie sposobu na ich uwalnianie.

Z nieuwolnionymi emocjami jest trochę jak ze strzelaniem z łuku – napinamy się, gromadzimy energię i.. zamiast strzelić i uwalniając strzałę uwolnić również swoje emocje, to my… sami sobie strzelamy w brzuch.

A potem takie strzały przechowujemy w ciele bardzo długo. Czasem nawet do końca życia!

Dlatego to jest ten idealny czas na uczenie się uwalniania, które przydatne nam będzie już do końca. Może to będą techniki oddechowe, może praca z ciałem (w jednym i drugim przypadku zapraszam do mojej Szkoły Jogi w Domu online), może przekopanie ogrodu, może boks, może krzyk w lesie?

Każdy ma swoje sposoby na siebie, sztuka polega na tym, że by je poznać i przede wszystkim STOSOWAĆ.

Cudowną techniką relaksacji jest również joga NIDRA – całość praktykujemy w pozycji leżącej, więc jest również wspaniałym sposobem na problemy z zaśnięciem.

Zwierzęta mają wbudowany mechanizm uwalniania tych napięć, nas niestety cywilizacja tego oduczyła.

I być może to właśnie jest pomysł na kolejne wyzwanie na Platformie? Zobaczymy :)

Takie uczenie się siebie przynosi nam niesamowitą emocjonalną dojrzałość.

Podczas tej retrogradacji czeka nas niestety trochę stresu, dobrze więc zawczasu wziąć sprawy w swoje ręce.

Dokończ to, co nad Tobą wisi

Retrogradacja Marsa daje nam możliwość przyjrzenia się przeszłości, dobrze jest więc wziąć teraz pod lupę rzeczy, które się za nami ciągną. Teraz nie jest dobry czas na rozpoczynanie nowych działań, wykorzystaj więc swoją energię na podomykanie.

Takie niedokończone sprawy to dla nas ogromny wyciek energetyczny. Przez to zamiast pracować jak wiadro w studni, które nabiera wodę i pełni swoją funkcję – jesteśmy bardziej jak durszlak. Może my czerpać wiele, jednak nawet jeśli źródło byłoby nieskończone – niewiele tej wody dla nas zostanie.

Co ważne – zamknięcie sprawy wcale nie musi się wiązać z fizycznym ukończeniem. Równie dobre jest świadome stwierdzenie – tego NIE robię i koniec tematu.

Dużo mówię o tym w jednym z filmów na moim YT.

W filmie omawiam jedną ze składowych jogi (bo pozycje na macie to naprawdę jedynie wierzchołek góry lodowej). Wszystkie pozostałe znajdziesz w wyzwaniu 8 gałęzi jogi składającym się z 24 lekcji, a w nich:

  • 24 jogowe filmy
  • Dużo teorii
  • Wspomagające medytacje

I nie zaczynaj teraz nowych projektów, bo bardzo możliwe, że sprawy będą się opóźniać, albo pójdą zupełnie nie tak.

Ale…

Kto powiedział, że inaczej to znaczy gorzej?

Być może to uchylenie się od planu będzie dla nas nauką elastyczności? Zgłębianiem sztuki kompromisu? Nie da się przyjacielsko egzystować na ziemi, jeśli zawsze nasze własne zdanie jest dla nas niezmienne i najważniejsze.

Jedyną możliwością nauki jest dla nas słuchanie innych. Bo to co sami wiemy, to przecież… już wiemy. Ucz się zachowywać przestrzeń na to co inne, nowe, przewrotne.

Nie wiem, czy wiesz, ale to jeden z sekretów zachowania młodości, ostrego umysłu i dobrej pamięci :) Właśnie to otwieranie się na nowe czyli to o czym sami byśmy nie pomyśleli.

Często dopiero gdy się zgubimy, odkrywamy najbardziej malownicze drogi. Czasem zboczenie z trasy pomaga nam zobaczyć to, co dla nas najcenniejsze.

Doceniaj siebie

Ostatnie ale chyba najważniejsze – DOCENIAJ SIEBIE.

Retrogradacja Marsa i przyjrzenie się przeszłości pomoże również zwrócić naszą uwagę na drogę, którą przeszliśmy. Często jest tak, że wiele naszych osiągnięć pomijamy w codziennym trudzie – daj sobie czas na to, by je docenić i nagrodzić siebie.

Przecież na co dzień dajesz z siebie naprawdę dużo. Zasługujesz na odpoczynek i na pochwały.

Tak jak lew –  najedzony leży wygodnie i podziwia swoją sawannę. Nie poluje wtedy, kiedy nie jest głodny.

Motylkowe zdjęcia

Motylkowe zdjęcia pochodzą z mojego ostatniego wyjazdu na takie małe, tygodniowe odosobnienie. Mieszkałam w chatce, do której co pewien czas przylatywały takie piękności i dały się oswoić ;)

To właśnie one były inspiracją do krótkiego wpisu na moim Instagramie i Facebooku i do rowinięcia go tutaj :)

W tym krótszym pisałam:

Jak dla mnie motyle są niesamowitym symbolem głębokiej, pozornie niemożliwej przemiany. My też, niezależnie od tego, w jakim miejscu w życiu jesteśmy – zawsze mamy możliwość przemienić się z larwy w motyla. A potem rozłożyć skrzydła, cieszyć się pięknem, lekkością i możliwością latania.

Nic się jednak nie dzieje samo z siebie. Tak samo jak larwa tworzy kokon i daje sobie w nim czas na przemianę – tak i my musimy się zakokonić (w medytacji, odosobnieniu lub po prostu w docenieniu codzienności), pozwolić sobie, by zebrało się wszystko to, co się do nas przylepiło (jakieś schematy, przekonania, wdrukowane programy), a potem świadomie wyjść z tego kokonu i narodzić się na nowo.

I teraz jest właśnie taki czas na kokonienie się :)

Ajurweda na jesień – nowe wyzwanie w szkole jogi

Wraz z nadejściem jesieni przygotowałam dla Was nowe wyzwanie w mojej autorskiej Szkole Jogi w Domu >>>

Pozostaniemy w połączeniu z naturalnym rytmem przyrody, budując dzięki temu odporność, pełnię zdrowia i dobre samopoczucie.

Praktyki jogi i oddechu pozwolą nam się zaopiekować sobą w tym okresie i przygotować nas do zimy.

Sprawdź szczegóły Szkoły Jogi w Domu >>>

Wyzwanie Ajurweda na jesień to jednak nie wszystko. Śmiało możesz korzystać:

  • z ponad 100 gotowych lekcji
  • spotkań na żywo
  • medytacji
  • afirmacji
  • jogi nidry
  • tygodniowych wegetariańskich jadłospisów z przepisami i listą zakupów
  • oraz maaaaaaaaaaaaaaasy wiedzy

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

 

 

No more articles
Close