Przed nami przesilenie letnie, czyli moment w którym oficjalnie będziemy mogli powitać lato. To czas kiedy dzień jest najdłuższy, a co za tym idzie – noc najkrótsza.

Można powiedzieć, że jest to ta chwila w roku, w której Słońce i jego energia wspierać nas będzie najbardziej. To energetyczne przejście z wiosennej fazy rozkwitania do… zbierania owoców pracy.

Przesilenie letnie wypada w połowie roku, jest więc dobrym czasem na retrospekcje, podsumowania i nadawanie nowego kierunku. Daj sobie czas na to, by teraz zwolnić, przyjrzeć się sobie i nabrać nowej energii do działania.

Mała wtrącka i super konkurs

Z okazji przesilenie letniego mam dla Ciebie coś nowego i ciekawego. Na simplife.shop uruchomiliśmy konkurs, w którym dzięki 3 kolejnym podpowiedziom, pomagamy Ci odgadnąć… jaki zupełnie nowy letnioprzesileniowy produkt pojawi się w sklepie.

Konkurs i zagadki znajdziesz tutaj:

Zwycięzcę wybierzemy wśród osób, które odgadną lub będą najbliżej.

A jeśli nie chcesz brać udziału w konkursie – wpadnij do simplife.shop w niedzielę już o świcie – to właśnie wtedy nowy produkt będzie miał swoją premierę.

rytuały przesilenie letnie

Przesilenie – czyli taka jakby pełnia i pęknięcie

Przesilenie letnie to bardzo dobry moment na przyjrzenie się sobie i swojemu wzrostowi. Wiosna jest takim czasem rozkwitu, chwilą w której budzimy się ze snu zimowego i zaczynamy zakwitać. To okres w którym Słońce jest na niebie coraz dłużej.

To kwitnięcie i rozwój trwa aż do przesilenia, kiedy energia słoneczna nabiera pełni. Jest jej już tak wiele, że w końcu pęka i dni powoli zaczynają się skracać.

Słońce jest symbolem życia. Bez niego nie byłoby nas na ziemi. To dzięki niemu wszelkie nasiona mogą wzrastać. Takimi nasionami jesteśmy również my sami – naszym celem jest ciągły wzrost. Czego nie należy mylić z kołczingiem, osiąganiem celów, odhaczaniem i byciem codziennie najlepszą wersją siebie ;)

To bardziej jak rozwój drzewa – zaczynamy od bycia delikatnymi i niepewnymi. Dopiero później tworzymy pień, który jest naszym oparciem. Rozwijamy korzenie będące naszym połączeniem z ziemią. I tworzymy wszystkie gałęzie, dzięki którym możemy wzrastać do nieba. Potrzebne są nam wszystkie te 3 elementy. Jeśli nie wykonamy pracy wewnętrznej, czyli tej polegającej na budowie korzeni – nasz sukces będzie bardzo krótkotrwały, w pewnym momencie zabraknie nam energii i tego właśnie połączenia z ziemię.

Budujmy korzenie i otwierajmy się jednocześnie na wspierającą nas teraz energię słońca.

Niech to przesilenie letnie będzie dla Ciebie takim właśnie czasem celebracji życia, słońca, światła, energii wzrostu… Takiego bardziej bycia niż robienia. To dobry moment na zatrzymanie się w życiowym pędzie.

W połączeniu z Księżycem

W tym roku przesilenie letnie pokrywa się z Nowiem Księżyca. I to w Raku, czyli moim znaku zodiaku. O samym nowiu będę więcej pisała w piątek, wszystko znajdziecie:

Informacje na temat Księżyca wysyłam również osobom zapisanym do mojego newslettera.

Zapisz się do newslettera >>>

Więcej o Księżycu poczytasz również w Planerze Księżycowym >>>

Noc Kupały

Wzmianki o przesileniu letnim pojawiają się w wielu kulturach na całym świecie. U Słowian mówiło się o tzw. Nocy Kupały. I był to czas pełen magii przypadający na najkrótszą noc w roku.

Często uznaje się, że nazwa nawiązuje do bóstwa zwanego Kupałą, który był odpowiednikiem Kupidyna. Czyli takie trochę słowiańskie walentynki. Ta najkrótsza noc bywa też nazywana Sobótką, czyli takim “małym sabatem”.

Noc Kupały łączy w sobie wiele zagadnień. Z jednej strony kluczowe są tutaj dwa żywioły: ogień i woda. Dalej jednak mamy kult miłości, płodności, zakończenie wiosny i powitanie lata. Wszystko to dzieje się podczas najkrótszej nocy w roku, co oczywiście nie jest przypadkiem. Uznaje się bowiem, że to właśnie w tym momencie najłatwiejszy jest kontakt z zaświatami.

Kultywowana jest tutaj oczyszczająca moc żywiołów (stąd ogniska czy kąpiele). Do tego oczywiście miłosne wróżby bazujące chociażby na puszczaniu wianków na wodę.

I to jest taki bardzo uproszczony obraz Nocy Kupały.

Pojawia się więc pytanie – czy i czym różni się ona od Nocy Świętojańskiej?

W dużej mierze… różni się tylko nazwą, ponieważ jest chrześcijańską nakładką na istniejące już pogańskie obchody.

Energetycznie łączymy się z ziemią

Dawniej byliśmy bardziej związani z naturą, ziemią, zmieniającymi się porami roku czy dnia. Teraz światła miasta i rytm pracy sprawiają, że jesteśmy do tego dużo dalej. ALE! Nie da się nie zauważyć coraz większej ilości osób, które szukają tego połączenia. Szukają kontaktu z naturą, rytuałów, wyciszenia i magii w codzienności. Okazało się, że jest jednak wiele płaszczyzn, na których cywilizacja nie może nam zastąpić zwyczajnego obcowania z naturą i bycia blisko jej rytmu.

Przesilenie letnie to czas w którym ziemia jest w pełni. Słońce jest w swojej pełni i już lada moment zacznie go ubywać. To czas jego celebracji i cieszenia się pierwszymi plonami.

Lato to dla nas czas ponownego połączenia się z ziemią. Często robimy to zupełnie nieświadomie. I dobrze! Robimy to spędzając dużo czasu na powietrzu, spacerując boso i przebywając pośród natury.

Dobrze jest teraz połączyć się z ziemią. Podejść do życia z poziom wdzięczności – podziękowania za wszystko to, co ziemia daje nam na co dzień.

Życie z wdzięcznością to życie w taki sposób, jakby wszystko to, co nas otacza i co nas spotyka było cudem.

Co dobrego możemy zrobić dla siebie podczas przesilenia letniego, by nasze codzienne życie również było cudem?

Znajdź czas na refleksję

Obiektywnie patrząc – letnie przesilenie wypada mniej więcej w połowie roku. Niech to będzie dla nas takim pół-przystankiem, miejscem na refleksję i przyjrzenie się sobie.

Na ile ten rok jest taki, jak planowaliśmy?

Na ile pokrywa się z naszymi intencjami i marzeniami?

A może te intencje, marzenia i plany zmieniły się wraz z biegiem czasu? Warto jest je odpowiednio odświeżyć.

To przesilenie dla wielu będzie sygnałem do rozpostarcia skrzydeł, do rzucenia się przed siebie i do jeszcze bardziej intensywnego wzrostu. Lato to ciepło i ruch, to coś czego potrzebujemy do rozwoju. Słońce jest podstawą wzrostu wszystkiego co na ziemi, a teraz będziemy go mieć pod dostatkiem. Zwróć więc uwagę na to, co konkretnie wystawiasz na jego działanie: jakie intencje, plany, marzenia? Niech to będą świeże rzeczy, pełne woli życia.

Chyba nie chcesz wzmacniać tego, co od dawna Ci już nie służy?

Nie ma niczego bardziej wspierającego nasz wzrost niż retrospekcja. Ciągłe uczenie się siebie i przyglądanie się sobie. Wyciąganie wniosków, upadanie i podnoszenie się z kolan.

Spędzaj czas w naturze

Najprostszym i jednocześnie bardzo pięknym sposobem na celebrację letniego przesilenia jest po prostu przebywanie w otoczeniu natury. Być może będzie to Twój ogród, a jeśli takiego nie posiadasz, jak zresztą większość z nas – wybierz się do lasu, parku, na polanę. Gdziekolwiek. Dobrze by było to miejsce, w którym faktycznie poczujesz bliskość przyrody i to, że jesteś jej częścią.

Niech to będzie dla Ciebie taki piękny moment zatrzymania i docenienia potęgi natury. Z każdej strony otacza Cię życie, często zielone życie. I wszystko to, nawet te ogromne, wielowiekowe drzewa, zrodziło się z maleńkiego nasionka. To niesamowita siła i wola życia. A także chęć ciągłego wzrostu i rozwoju.

Zobacz, czy dostrzegasz tę siłę również u siebie? Czy każdy dzień jest dla Ciebie okazją do wzrostu i odkrywania siebie? Czy raczej nudnym czasem między wschodem a zachodem słońca?

Lato ma to do siebie, że pogodą zachęca nas właśnie do tego, by przebywać bliżej natury. W końcu gdzie znajdziemy lepsze ukojenie i schronienie przed żarem lejącym się z nieba jeśli nie w cieniu drzewa?

Pozwól słońcu na to, by mogło Cię otulać i wzmacniać. Oczywiście nie przesadzaj z nim w południe, to jest jednak ten czas, w którym lepiej jest siedzieć pod drzewem. Ogródków nigdy nie planuje się tak, by maleńkie nasionka przez cały czas musiały przebywać na pełnym słońcu. Umiar potrzebny jest we wszystkim.

Pozwól naturze wejść do Twojego domu

Wychodzenie do natury to jedno. Druga sprawa to zaproszenie roślin do domu. Na pewno udało Ci się już zaobserwować to, że ostatnio coraz więcej osób interesuje się roślinami domowymi, ogrodnictwem… Tworzymy sobie w domu oazy, takie namiastki dżungli w mieście. Zdobimy roślinami balkony, parapety, całe powierzchnie w naszym domu.

Być może wraz z nadejściem tego przesilenia zdecydujesz się na wprowadzenie większej ilości zieleni do swojego domu? Może wybierzesz coś kwitnącego i będziesz sobie obserwować, jak rozwija się wraz z kolejnymi dniami lata?

A może zaczniesz coś od zera i zasiejesz sobie kwiaty czy warzywa na swoim parapecie i pozwolisz im rozwijać się wraz z latem? Może to będzie dla Ciebie takie symboliczne “zasianie swoich idei”. W umyśle zasiewasz swoje pomysły (co mocno wspierać będzie nadchodzący nów Księżyca), w doniczce siejesz nasionka i masz taki namacalny punk odniesienia do idei wzrostu.

Idei i postanowień początkowo nie widać. Tak samo zresztą jak świeżo posianych nasionek – dopiero po pewnym czasie zacznie się pojawiać zielony kiełek a potem roślina wystrzeli jak z procy. Tak samo jest z tym, co chcesz osiągnąć i wprowadzić do życia.

Poza tym – świeże kwiaty są idealnym wzmocnieniem energetycznym po oczyszczaniu przestrzeni. Jeśli zdecydujesz się na oczyszczanie np. białą szałwią, pamiętaj, by po wszystkim na miejsce wszystkiego tego, co udało się wyczyścić, wprowadzić nową, świeżą energię. To mogą być właśnie świeże kwiaty, kadzidło czy Palo Santo.

Oczyść przestrzeń

A skoro o oczyszczaniu już mowa. Zmiana pory roku to zawsze bardzo dobrzy czas na oczyszczenie przestrzeni. Fizyczne porządki, przegląd szafy, półek z książkami itd. to jedno.

Drugie to chwycenie np. za białą szałwię, która ma potężne właściwości oczyszczające. Nazywana bywa szałwią Indiańską, ponieważ od wieków stosowana jest przez nich przy wielu ceremoniach.

Można ją znaleźć w większości kadzideł, ponieważ została uznana za główne zioło służące do oczyszczania negatywnych energii.

Biała szałwia jest jednym z podstawowych ziół w uzdrawianiu, bywa nazywana strażniczką zdrowia. Przynosi mądrość i chroni przed wampirami energetycznymi. Często jest używana w rytuałach przyciągających dostatek.

Podpal listek i zdmuchnij ogień tak, by pozostał jedynie tlący się dym – to właśnie on ma właściwości oczyszczające. Okadź dymem wszystkie pomieszczenia, zadbaj również o wszystkie kąty.

Po wszystkim pamiętaj o tym, by dokładnie wywietrzyć mieszkanie.

Więcej o białej szałwii poczytasz tutaj >>>

Istotne jest by wypełnić czyś oczyszczoną w ten sposób przestrzeń, czyli tak jak już pisałam powyżej – pamiętaj o świeżych kwiatach, kadzidle, olejku eterycznym czy Palo Santo.

Obserwuj Słońce

Przesilenie letnie to najdłuższy dzień w roku, czyli najdłuższy czas panowania Słońca na niebie. Być może wykorzystasz go właśnie na taką kontemplację Słońca?

Wstań na kilka minut przed świtem i obserwuj spokojnie wschód – to jedna z najpiękniejszych form medytacji. To samo z zachodem – obserwuj to, jak Słońce powoli chowa się za horyzontem. Obserwacja zachodów Słońca (najlepiej robić to jak najczęściej) to również doskonała stymulacja światłem czerwonym i harmonizacja pierwszej czakry.

Zrób 108 powitań Słońca

108 Powitań Słońca to swoisty, szalenie oczyszczający rytuał. Mówi się, że powinno się go wykonywać przy każdej zmianie pór roku. Czyli właśnie teraz jest na to idealny moment.

Opis i dokładne instrukcje wraz z filmikiem, jak wykonać wszystkie pozycje poprawnie znajdziesz tutaj >>>

Bardzo zachęcam Cię do zaprzyjaźnienia się z Powitaniami Słońca – te które ja prezentuję w linku powyżej, to moje ulubione – nazywane często Powitaniami Słońca z Rishikesh. Bardzo mało znane w Polsce, a szkoda, bo są naprawdę piękne.

Spróbuj wprowadzić je do swojej codziennej rutyny.

To są wspominki z codziennych powitań Słońca z zeszłorocznych warsztatów na Gran Canarii. A w tym roku… robimy powtórkę już za kilka dni, są jeszcze ostatnie miejsca.

Nadchodzące warsztaty jogi:

 

 

Sprawdź szczegóły >>>

Medytuj

Przesilenie letnie ma bardzo mocne działanie energetyczne. To że było obchodzone w najróżniejszych zakątkach ziemi, nie jest więc przypadkiem.

Jest to więc bardzo dobry moment na to, by przełączyć się na nieco wyższe wibracje. Być może uda Ci się wygospodarować trochę czasu na medytację właśnie. Na to by te zasiane w umyśle ziarenka odpowiednio pielęgnować.

Nawet jeśli medytacja wydaje Ci się teraz czymś dziwnym i zupełnie niezrozumiałym, a siedzenie w bezruchu absolutnie niewykonalnym – uwierz mi na słowo, że teraz będzie Ci zdecydowanie łatwiej zacząć.

Możliwe też, że łatwiejsza będzie dla Ciebie medytacja w ruchu, czyli taka typowo jogowa. Nawet jeśli joga brzmi dla Ciebie zupełnie obco i niezrozumiale – może właśnie teraz pokusisz się o to, by spróbować?

Poniżej znajdziesz całą serię filmów dla początkujących:

Zacznij pisać swój dziennik

Ręczne pisanie w dzienniku to magiczne narzędzie. Jeśli jeszcze nie prowadzisz swojego – być może zdecydujesz się zacząć właśnie wraz z tym letnim przesileniem?

Dobrym działaniem jest chociażby “morning pages” czyli zapisanie kilku stron tuż po przebudzeniu. Zanim zdążysz zrobić cokolwiek, a już na pewno przed sięgnięciem po telefon :)

Pisanie takiego dziennika pomoże Ci tworzyć intencje na kolejne dni i kierunkować swoją drogę. Obudzi też w Tobie kreatywność i da Ci taką lekkość umysłu – w końcu możesz się podzielić wszystkimi swoimi sprawami z kimś, kto na pewno Cię wysłucha. Papier wszystko przyjmie – i to jest jego niesamowita zaleta.

Zadaj sobie kilka kluczowych pytań

Możesz to zrobić właśnie w tym swoim notesie, albo po prostu na luźnych kartkach czy w głowie. Ja jednak bardzo zachęcam, by była to jednak wersja pisana.

  • Lato to czas ognia – czy Twój wewnętrzny ogień nadal płonie? Czy może to, co sprawiało Ci przyjemność i nadawało kolor życiu już się wypaliło? Jeśli tak – to jak możesz rozpalić je na nowo?
  • Ogień ma wielką moc transformującą, to on pomaga nam zamienić idee w plany. Wspiera 3. czakrę, czyli tą odpowiedzialną za działanie i siłę woli. Czy czujesz w sobie tę moc na co dzień?
  • Jesteśmy w połowie roku kalendarzowego – czy działasz w zgodzie ze sobą, swoimi postanowieniami czy intencjami? A może czas poszukać nowych kierunków?
  • Letnie przesilenie to również czas na uwalnianie. Zwróć uwagę na to, co już Ci nie służy, czego chcesz się pozbyć ze swojego życia. Możesz do tego wykorzystać również rytuał ognia.

Rytuały ognia

Rytuały ognia są najbardziej transformujące. Wszystkie kursy w Indiach lub kursy nauczycielskie zaczynają się zwykle właśnie od niego. Ogień pozwala nam się oczyścić i dobrze ukierunkować.

Rytuałem ognia zaczynaliśmy nasze pierwsze działania na Platformie Joga w Domu – kolejny moment na dołączenie to przełom sierpnia i września, możesz się dopisać do listy osób zainteresowanych.

Rytuał ognia, w postaci ogniska, pojawił się również na naszych ostatnich czerwcowych warsztatach. Na tych nadchodzących również się pojawi, więc jeśli czujesz, że to coś dla Ciebie – śmiało możesz dołączyć.

Nadchodzące warsztaty jogi:

 

 

Sprawdź szczegóły >>>

Jestem miłośniczką rytuałów. Wiem, że nadają magii naszemu życiu. A już tak typowo biologicznie – pięknie oddziałują na naszą podświadomość.

Symbolem tego letniego przesilenia jest właśnie ogień. Zachęcam więc do rozpalania ognisk (oczywiście w wyznaczonych do tego miejscach) i odprawiania swoich rytuałów. My na ten weekend planujemy właśnie ognisko.

Jednak jeśli pozostajesz w domowym zaciszu to też nic straconego. Do odprawienia rytuału ognia wystarczy Ci zwykła świeca. Odpal ją a następnie przygotuj malutkie karteczki, takie papierowe paski, na których napiszesz sobie rzeczy, które już Ci nie służą, których chcesz się pozbyć. Możesz nad nimi pomedytować, scentrować się, wziąć kilka spokojnych oddechów. Następnie spal te karteczki w ogniu świecy (lub ogniska) z intencją właśnie tej transformacji i uwolnienia się.

Ogień ma możliwość totalnej transformacji i destrukcji. Masz więc pewność, że zabierze ze sobą wszystko to, co symbolicznie umieścisz na karteczkach. To idealny moment by tę silną energię zaprosić do swojego życia.

Daj sobie czas na to, by po wszystkim wpatrywać się w ogień. To wzmocni twoje wewnętrzne centrum działania i silnej woli. Wyobrażaj sobie, że wraz z tym wpatrywaniem się, wzrasta ilość tego ognia życia w Twoim ciele.

Historycznie przesilenie świętowane było w blasku ogniska, dlaczego więc teraz mielibyśmy sobie tego ognia odmawiać? Chociażby w postaci świecy :)

Naładuj swoje kryształy

Letnie przesilenie to również idealny czas na to, by naładować swoje kryształy. Możesz wystawić je na działanie porannych promieni słonecznych wstając wraz ze wschodem słońca. Niech to będzie dla Ciebie taka forma niecodziennej medytacji. Możesz też naładować je w konkretnej intencji – by kryształy dzięki nagromadzonej energii słonecznej wspierały Cię w konkretnym działaniu.

Niech staną się takim Twoim amuletem, wspierającym Cię na Twojej drodze. I jednocześnie przypomnieniem – zwłaszcza, jeśli są w formie biżuterii. Za każdym razem, gdy spojrzysz na swoją bransoletkę czy naszyjnik, przypomnisz sobie o swoim celu czy intencji.

Jeśli chodzi o kamienie, które wzmocnią nas teraz podczas tego przesilenia – najlepszy będzie cytryn, pracujący właśnie z mocą Słońca. Wzmacniający siłę woli i dodający energii do działania.

Tutaj możesz podejrzeć sobie biżuterię z cytrynem >>>

A naszyjnik, który mam na sobie na zdjęciach i w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia kilka tygodni temu, chwilę po tym, jak moja siostra go zrobiła to SOLEIL z… cytrynem właśnie. Najwyraźniej intuicyjnie wybrałam to, co teraz będzie mnie najlepiej wspierało. To również kamień radości i otuchy.

Pamiętaj, że proste działania są zwykle najskuteczniejsze. A szczypta magii i rytuałów nada koloru nawet najbardziej szarej codzienności.

Otwórz się na tę magię – nie tylko podczas letniego przesilenia.

Zdjęcia z kryształami i Palo Santo – Joanna Szewczuk

Nadchodzące warsztaty jogi:

 

 

Sprawdź szczegóły >>>

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

 

 

No more articles
Close