Muszę to przyznać otwarcie – uwielbiam tworzyć te miesięczne podsumowania. Dlaczego? Chyba dlatego, że jest to dla mnie taki moment refleksji, mam czas na to, żeby przyjrzeć się uważnie temu, co robiłam przez cały zeszły miesiąc. Wiem, na co poświęciłam swój czas i czy to było tego warte. Wiem, gdzie byłam, kogo spotkałam, co obejrzałam, co przeczytałam… Mam czas na to, żeby być wdzięczną. Mogę również zrobić sobie jakiś taki bilans, wyłapać to, co się nie udało i próbować kolejnym razem zrobić to lepiej.

Naprawdę bardzo serdecznie polecam robienie sobie takich miesięcznych czy tygodniowych podsumowań. Najlepsza forma terapii i rozwoju :)

Jak zawsze we wpisie znajdziecie tapetę z kalendarzem na pulpit i telefon (znów są dwie wersje!) – która lepsza?

Planer na czerwiec do pobrania oczywiście też jest.

Proszę śmiało się częstować :)

Wszystkie zdjęcia we wpisie pochodzą z mojego Instagrama, gdzie jak zawsze serdecznie zapraszam >>> 

Chciałabym…

Chciałabym, żeby było jak jest. Bo dobrze jest!

Jestem wdzięczna za…

Jestem wdzięczna za to, że udało nam się doprowadzić do końca jeden z większych projektów, jakiego się podjęliśmy, czyli stworzenia Księżycowych mat do jogi. Zaangażowanych było więcej osób niż zwykle, czyli więcej niż nasza trójka, ale wszystko wspaniale się udało.

I jestem z tego i z nas szalenie dumna! I mówię o tym otwarcie :)

Maty są przepiękne i po prostu idealne. Ja swój prototyp mam już od ponad roku i wygląda jak nowy. A używany jest praktycznie codziennie.

Dostępne są dwa różne wzory, które nazwaliśmy Nów i Pełnia.

Korkowe maty do jogi po raz pierwszy wpadły mi w oko w Indiach. Miały w sobie coś niesamowitego – już samo dotykanie dawało jakąś namiastkę kontaktu z naturą. To trochę jakby dotykać drzewa, pozostając jednocześnie w domowym zaciszu. To odrobina kontaktu z lasem i energią ziemi nawet pośród betonowej dżungli miasta.

Do tego ta delikatna chropowatość, która zapewnia doskonałą przyczepność. Korek ma również tę niesamowitą zaletę, że jest bakteriobójczy i odporny na zapachy. A chyba wszyscy znamy dyskomfort praktyki na macie, która po prostu… brzydko pachnie.

Wzór umieszczony na macie nie jest przypadkowy. Księżyc jest symbolem jednej z wiodących energii w jodze. Na macie umieszczone zostały wszystkie fazy Księżyca – obrazuje nam o ciągły ruch we Wszechświecie i uświadamia, że nigdy nie jest za późno, by coś zmienić. Centralnie umieszczona pełnia Księżyca przypomina nam, że już jesteśmy pełnią i do szczęścia nie potrzebujemy niczego więcej.

Ale oprócz tego, że motyw jest piękny i KSIĘŻYCOWY, pełni również bardzo praktyczną funkcję. Sprytnie wplecione w niego linie, pomogą Ci we właściwym ułożeniu stóp i dłoni podczas praktyki. Od teraz bez problemu ocenisz, gdzie znajduje się to magiczne 45 stopni w Wojowniku I, którędy przebiega oś Twojego ciała, gdzie jest środek i jak ustawiać stopy względem siebie w pozycjach stojących.

A autorem tego cuda jest Ola, wyjątkowo zdolna tatuażystka z Łodzi, z którą, notabene, poznałyśmy się na 4-dniowych warsztatach.

Obie maty możesz sobie podejrzeć tutaj >>>

A poza matami jest kilka cudów z których jestem równie dumna. Zacznijmy od tego, że wypuściliśmy specjalny prezent na Dzień Mamy – naszyjnik pisany kodem Morse’a. Ale to jest jeszcze nic – po raz pierwszy zdecydowaliśmy się zaangażować do zdjęć kogoś poza nami. I tak powstała piękna mamowo-córkowa sesja. Jej szczegóły można znaleźć tutaj >>>

Naszyjniki zostawiamy w sklepie, bo Dzień Mamy jest nie tylko raz w roku. A w tajemnicy mogę zdradzić, że niedługo będzie możliwość dowolnej personalizacji – czyli Morsować będzie można nie tylko mamę, ale np. imię czy co tam Wam w duszy gra :)

A potem to już wiecie, poszło jak z płatka. Kolejny produkt obzdjęciowałam na Magdzie, z którą (ha ha!) też poznałam się na warsztatach.

Tym razem to długo wyczekiwany Naszyjnik Siedem Czakr i Bransoletka Siedem Czakr.

Zgodnie stwierdziliście na Facebooku i Instagramie, że chcecie rozwinięcia tematyki czakr na blogu, więc ja z ogromną chęcią to zrobię. Jak na tę chwilę zainteresowanych tą tematyką odsyłam do pięknego opisu tutaj >>> 

Na koniec wisienka na torcie, czyli kolekcja CYKLADY – kolekcja ta reprezentuje letni styl boho – lekki, naturalny, nawiązujący klimatem do bajkowych wakacji rodem z musicalu Mamma Mia.

Siga-siga to grecka sztuka życia, z której każdy może czerpać garściami. Ważne jest, aby cieszyć się chwilą, celebrować małe przyjemności, zwolnić – bo w Grecji życie należy smakować.

Niech ta biżuteria będzie Twoją małą Grecją, która sprawi, że wyspiarski luz zagra Ci w duszy.

Całą kolekcję CYKLADY zobaczyć możesz tutaj >>>

A poza tym to jestem nieziemsko wdzięczna za powrót pogody. Można delektować się plażą do woli. Choć i tak mam w głowie, że w zeszłym oku dawno już chodziłam w letnich sukienkach. A teraz… wciąż kurtka. Dziś był tak naprawdę pierwszy ciepły dzień.

Wdzięczna jestem również za każdy pojedynczy plażowy zachód słońca. Bo to jest MAGIA. Codziennie od nowa <3

Pracuję nad…

Pracuję, jasne że pracuję nad czymś nowym. Tworzenie czegoś, co się sprawdza i co jest dla Was pomocne oraz czytanie potem opinii od Was jest tak motywujące, że czasem ciężko jest się zatrzymać.

Mój problem polega jednak na tym, że mam więcej pomysłów niż mocy przerobowych. Uczę się nad tym panować – dlatego moim aktualnym “pracuję nad” będzie stworzenie realnego harmonogramu i wyeliminowanie tego, co jest fajnie, ale nie aż tak niezbędne ;)

Cieszę się…

Cieszę się z tego nadchodzącego czerwca, bo zapowiada się bardzo aktywny, festiwalowy i jogowy.

To jest właśnie ten czas, kiedy zdecydowaliśmy się wyjść z simplife.shop z internetu do ludzi ;)

Zaczynamy weekendem w Łodzi, tam See Bloggers – wybiera się ktoś? :)

Do tego warsztaty jogi w samym sercu Łodzi, czyli na Piotrkowskiej. Są jeszcze miejsca, więc serdecznie zapraszam. Tutaj wszystkie szczegóły >>>  A po warsztatach idziemy wspólnie jeść, pić i popuszczać pasa ;) – tak serio, to mamy zarezerwowany stolik nieopodal, więc kto chętny, może dołączyć do rozmów o wszystkim :)

13-16 czerwca jesteśmy na Festiwalu Wibracje pod Warszawą. Będziemy tam we trójkę ze stoiskiem simplife.shop i to będzie takie pierwsze nasze wyjście, więc wszelkie słowa otuchy bardzo mile widziane. Poprowadzę tam również dla chętnych poranną jogę na plaży <3

Kolejny weekend czyli 19-23 (tak naprawdę 5 dni a nie weekend) to nasz jogowy detoks ciała i umysłu. Na niego dawno już miejsc nie ma, ale jest jeszcze kilka na sierpień – tutaj szczegóły >>> W sierpniu urzędować będziemy nad jeziorem, więc oprócz jogowania będzie też pływanie, dla chętnych rzecz jasna.

Ostatni weekend czerwca to Family Yoga Festival w Sulisławiu. Tu oprócz kilku zajęć, które poprowadzę i wykładu (energetyka w ciele i czakry), również będziemy ze stoiskiem simplife.shop.

Cieszę się ogromnie, bo to jest MASA możliwości na spotkanie się z Wami w czerwcu. Piszcie koniecznie, gdzie możemy się łapać i… po prostu przychodźcie się wyściskać!

A poza tym wiadomość, która ostatnio zrobiła mi dzień – w tym  roku również spotkamy się na codziennej porannej jodze na Woodstocku aka Pol’and’Rock festiwal. Widzimy się w środę o 11, oraz w czwartek, piątek i sobotę o 9 rano. Zapraszam! Strefa ASP, namiot Kręcioły. Ale to dopiero sierpień…

Czytam…

Pieniądze dla Pań. Krótki kurs finansów dla każdej z nas –
Danuta Duszeńczuk

Pożyczyłam od koleżanki. Czyta się bardzo szybko, jest lekka i na swój sposób wprowadza w świat finansów. Jednak zdecydowanie kierowana jest dla zupełnie początkujących.

Ajurweda i świadomość ciała – Donald VanHowten

Genialna książka, którą szczerze polecam. Wiecie, że ja jestem ogromną zwolenniczką poszukiwania przyczyn wszystkiego – chorób, zachowań, zmartwień, złości, depresji… Nie lubię gotowych rozwiązań, które tuszują problem, lubię się dogrzebać do sedna.

Dlatego cieszy mnie fakt, że coraz więcej mówi się o bezpośrednim połączeniu ciała i psyche. I o tym, że myśli i emocje odciskają piętno w ciele, które objawia się zmianami lub chorobą.

Większości naszych lęków, przyzwyczajeń czy zachowań nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć i zupełnie ich nie rozumiemy. Zwykle odpowiedź na pytanie skąd i dlaczego tak? ukryta jest głęboko, ale warto zadać sobie ten trud.

Jeśli interesuje Was taka tematyka, to polecam.

Inteligencja emocjonalna – Daniel Goleman

Jestem w trakcie, więc więcej napiszę w kolejnym podsumowaniu.

Norwegian Wood – Haruki Murakami

Dokończyłam w majówkę. Piękna książka, taka w stylu Murakamiego, czyli niby o niczym, ale czyta się świetnie.

Akcja książki dzieje się w latach ’60. Głównym bohaterem jest młody Toru, zaangażowany w relację z piękną Naoko. W międzyczasie bardzo dużo zmienia śmierć ich wspólnego bliskiego przyjaciela, po której dziewczyna mocno podupada na zdrowiu psychicznym.

Pięknie i subtelnie napisane. Nie ma w niej zwrotów akcji czy zaskoczeń, jest za to urok prostoty. Tak malownicza opowieść o życiu i jego cieniach. Czytając ma się wrażenie, że przeżywa się to wszystko razem z bohaterami.

Oglądam…

W tym miesiącu z oglądaniem słabizna. Obejrzeliśmy 1 serial i 1 film. Oba bardzo polecam.

After Life

Krótki angielski serial z trochę czarnym humorem. Opowiada historię Tony’ego, dziennikarza, który próbuje odnaleźć się w nowym życiu po śmierci swojej żony. W całkiem przyjemny sposób daje do myślenia.

What Happened, Miss Simone?

Bardzo ciekawy dokument o Ninie Simone, utalentowanej czarnoskórej artystce. Zobaczycie tam masę archiwalnych materiałów. Dla mnie niesamowite było patrzenie na to, jak śpiewa i… w ogóle się przy tym nie męczy. Wszystko przychodziło jej tak lekko, że wyglądała, jakby po prostu opowiadała jakąś historię. Bardzo, bardzo miło podgląda się takich artystów.

Nina działała również bardzo silnie w ruchu na rzecz równouprawnienia, co ogromnie wpłynęło na jej karierę.

Moim zdaniem warto zobaczyć.

Zwiedzam…

Maj spędziliśmy raczej po domowemu. Majówkę spędziliśmy w Gdyni bez żadnych ekscesów, co odbiliśmy sobie… tuż po majówce.

Może pamiętacie, jak pisałam i opowiadałam Wam, że kupiłam mężczyznowi na urodziny bilet na koncert Queen Symfonicznie… w Tarnowie. I nie był to przypadek, a przynajmniej nie do końca. Terminy w Trójmieście jakoś mi nie przypasowały, w Łodzi i Warszawie też nie. Kolejne były na październik i listopad, a ja nie lubię planować z takim wyprzedzeniem. Stąd Tarnów – pomyślałam, że po koncercie zrobimy sobie kilka dni odpoczynku w górach.

Znalazłam na Airbnb najpiękniejszy domek na świecie! Mogłabym tam zostać miesiąc! Zresztą zobaczycie na zdjęciach poniżej.

Swoją drogą – jeśli nie macie jeszcze konta na Airbnb to możecie skorzystać z mojego linka – dostaniecie 100 zł na swoją pierwszą podróż. O, tutaj jest link >>>

Polecam Airbnb,  bo można tam znaleźć naprawdę świetne noclegi w niewielkich cenach. Tak jak ten – drewniany domek z dala od cywilizacji. Z miejscem na jogę :)

A wisienką na torcie niech będzie TA łazienka…

Korzystając z okazji bycia tak blisko, wybraliśmy się również do Zakopanego. Byłam tam pierwszy raz w życiu, widok na góry jest wspaniały!

A samo miasto, cóż, chyba jak wszystkie turystyczne miejscowości. Można lubić, można nie lubić. Moim zdaniem warto odwiedzić, ale raczej nie będę tu wracać.

Ach, no i ta pogoda. W górach wciąż jeszcze był śnieg, więc mogłam nadrobić, bo narzekałam, że w tym roku tak mało było go w Gdyni :)

Do poczytania

Wpisy z tego miesiąca, które mogły Wam umknąć:

JOMO czyli o przyjemności odpuszczania i szanowania swojego czasu >>>

Ile w Tobie kobiety? Ile w Tobie mężczyzny? O równoważeniu energii wewnętrznej >>>

10 prostych zdrowych nawyków dla zdrowia fizycznego i psychicznego >>>

Tapeta z kalendarzem na czerwiec do pobrania

Tradycyjnie przygotowałam dla Was tapetę na pulpit z kalendarzem na czerwiec. Po raz kolejny jest w 2 wersjach: palma i ciemne liście. Którą wybierzesz?

Wersja na telefon oczywiście też jest.

Pobierz tapetę >>>

Planer na czerwiec

Oprócz tego gotowy do pobrania i wydrukowania planer na czerwiec.

Pobierz planer >>>

 


Podoba Ci się tapeta i planer?

Będę bardzo wdzięczna, jeśli udostępnisz informację dalej :)
A w komentarzu podziel się koniecznie, co ciekawego Ciebie spotkało w maju?
I co polecasz do oglądania i czytania :)

 

Nadchodzące warsztaty jogi:

 

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

No more articles
Close