Zdrowie i zdrowe nawyki to moim zdaniem zdecydowanie więcej niż owsianka na śniadanie i siłownia wieczorem. Oczywiście to też jest bardzo ważne i szalenie się cieszę, że rośnie świadomość dotycząca ważności dbania o swoje ciało. Jednak na samym kulcie mięśni, żołądka, jelit i stawów nie można poprzestać.

Oprócz tego szalenie istotne jest dbanie o zdrową głowę, czyli o emocje i myśli, którymi się karmimy.

Nie ma jakiegoś magicznego przepisu na zdrowie, ale jest wiele metod, których możesz wypróbować. Poniżej kilka moich pomysłów:

1. Zdefiniuj swój zdrowy tryb życia

Ze zdrowym trybem życia jest trochę tak, że jednym przychodzi to łatwiej, a drugim bardzo ciężko. To naturalne – wszyscy mamy indywidualne predyspozycje do robienia tego czy owego. I to jest właśnie piękne w tym świecie. Nawet zgodnie z koncepcją wynikającą z ajurwedy – są dosze którym z ruchem i szeroko pojętym “zdrowym trybem życia” jest bardziej po drodze niż innym.

[I tu takie pytanie na marginesie – chcecie, żeby rozwijać temat ajurwedy samej w sobie tutaj na blogu?]

Do tego oczywiście dochodzi kwestia psychiczna – gdy czujemy się dobrze, zarówno ze sobą jak i z “miejscem” w którym się znajdujemy, znacznie łatwiej jest nam zatroszczyć się o siebie.

Właśnie z uwagi na te różnorodności, tak ważne jest, aby samodzielnie definiować swój własny zdrowy tryb życia. Taki, który przyniesie nam radość i wymierne korzyści i nie będzie jedynie dodatkowym obciążeniem i źródłem wyrzutów sumienia.

2. Jedz tyle, ile potrzebujesz – nie mniej i nie więcej

Na temat kaloryczności, ilości posiłków, pór posiłków itd. napisano i powiedziano już chyba wszystko. Problem w tym, że jedna teoria zwykle przeczy drugiej.

Czy to oznacza, że są złe?

Wcale niekoniecznie. Moim zdaniem jest dokładnie tak, jak w punkcie pierwszym – każdy ma swój rytm, swój tryb życia, swoje smaki i swoją przemianę materii i tylko on sam jeden może stwierdzić, co mu służy, a co nie.

Dlatego jedyne, co chciałabym napisać w temacie jedzenia to to, by po prostu słuchać swojego organizmu. On najlepiej wie, co powinniśmy jeść i jak często. My zwykle jemy 2-3 razy dziennie (śniadanie i obiadokolacja, albo śniadanie, obiad i kolacja) i dla niektórych jest to ogromnym szokiem, że nie jemy 5 posiłków. Nie jemy, bo nie potrzebujemy. Ale gdybyśmy potrzebowali to jedlibyśmy nawet 8 czy 10.

3. Zobacz, co jest na Twoim talerzu

Wydaje mi się, że nie ma jakichś złotych zasad zdrowego odżywiania, które sprawdziłyby się u wszystkich. Chociaż nie, jest jedna, a przynajmniej ja uznaję ją za słuszną. A mianowicie – jedz w zgodzie ze swoim organizmem. On zawsze najlepiej wie, czego i ile mu potrzeba, wystarczy tylko dopuścić go do głosu.

Do tego oczywiście warto dbać o to, by sam proces jedzenia był uważny i niespieszny. Poza tym – nic nam nie straszne.

4. Nawadniaj się

Wszyscy wiedzą o tym, że dobrze jest pić dużo wody. Wszyscy też o tym mówią. Ale niestety nie każdy to robi.

Na pytanie: ile faktycznie tej wody pić należy? odpowiedzi są różne.

I ja znów będę zwolenniczką podejścia polegającego na słuchaniu swojego organizmu i piciu tyle, ile on potrzebuje. Jeśli nie odczuwamy jakichś nieprzyjemności w postaci bólu głowy, rozdrażnienia czy problemów z koncentracją, to najprawdopodobniej pijemy wystarczająco dużo.

Przy czym jednak nawadnianie się jest taką czynnością, o której w wirze pracy często zapominamy. Dlatego warto postawić sobie na biurku szklankę z wodą po to, by sięgać po nią często i nie czekać na pojawienie się mocnego pragnienia. Bo mocne pragnienie jest już sygnałem małego odwodnienia.

Poza tym warto pamiętać, że źródłem wody jest nie tylko woda sama w sobie, ale również to, co jemy.

5. Zaprzyjaźnij się z jogą

Mam wrażenie, że joga wyskakuje teraz nawet z lodówki, dlatego nie będę siliła się na jakąś argumentację, która miałaby zachęcić Was do spróbowania, bo… pewnie słyszeliście już wszystko.

Najlepiej jest po prostu zacząć i wszystkie zmiany obserwować na sobie, zamiast sugerować się tym, co piszą w internecie ;)


Chcesz zacząć przygodę z jogą, ale nie wiesz… jak zacząć? ;)

Wyzwanie –  joga dla początkujących w domu

Poniżej podlinkowałam 5 filmów, do wykorzystania od poniedziałku do piątku. Na weekend, kiedy mamy więcej  czasu, możemy wybrać sobie jakiś inny, albo powtórzyć któryś z tych podlinkowanych. Po tygodniu zataczamy koło – czyli raz jeszcze to samo. Najlepiej byłby powtórzyć 3 razy, kompletując w ten sposób 21 dni z jogą. Znawcy tematu mówią, że właśnie po takim czasie budujemy u siebie nawyk.

Na weekend wybierz sobie dowolny materiał dostępny na moim kanale na YouTube. A od poniedziałku zrób kolejną pętlę powtarzając filmy od pierwszego :)

 

6. Znajdź swój work-life balans

Żyjemy w takich czasach, że po prostu nie da się zrobić wszystkiego. Coraz więcej osób ma pracę, która po prostu… nigdy się nie kończy. To już nie jest tak, że zamykasz drzwi od pracy i nic więcej Cię nie interesuje.

A może właśnie kluczem do sukcesu jest umiejętne “zamykanie” tych drzwi od pracy również w głowie? Czyli nie tylko fizyczne opuszczenie biura ale również odpuszczenie psychiczne?

W dobie smartphonów mamy dostęp do swojej pracy 24/7 dlatego tak ważne jest, by świadomie mówić sobie dość. Trochę jak Agnieszka Chylińska w czasach świetności ;) Ja już nie raz pisałam o włączaniu trybu samolotowego – korzystam z niego od wieczora do rana, czasem również w weekendy.

Dla mnie teoria podziału doby na 3, czyli w sumie taka najbardziej klasyczna, brzmi naprawdę dobrze. Mam tutaj na myśli: 8 h snu, 8 h pracy i 8 h “na życie”.  I niech to “na życie” będzie nie tylko czasem na pranie, ugotowanie obiadu i dojazdy do pracy, ale również chwilą na zrobienie czegoś tylko dla siebie.

7. Naucz się mówić nie

Bycie “miłym” wcale nie oznacza, że musisz zgadzać się na wszystko. Twój czas jest cenny, dlatego że jest Twoim czasem i po pierwsze – nie masz pojęcia, ile ci go zostało, po drugie – nie możesz “dokupić sobie więcej” za żadne pieniądze świata. Jest to więc bezcenny surowiec. A skoro tak, to nie można go rozdawać na boki.

Pomaganie innym jest piękne, pod warunkiem, że wychodzi z naszej potrzeby i inicjatywy. Jeśli zaś wynika z braku asertywności i nieumiejętności mówienia nie, wtedy jest już nieco gorzej.

Podstawą zachowania zdrowia fizycznego i psychicznego jest znajomość własnych potrzeb i nie stawianie ich poniżej potrzeb czy oczekiwań osób w naszym otoczeniu. Jeśli masz czas i ochotę – wtedy jak najbardziej pomagaj. Jednak jeśli robisz to wbrew sobie, tylko dlatego, że nie umiesz odmawiać, albo nie chcesz kogoś urazić – koniecznie popracuj nad tym aspektem swojego życia.

8. Mów co myślisz…

Kiedyś wiele mówiło się o tym, że Polska to kraj narzekaczy. Obecnie jednak coraz częściej skłaniamy się w stronę small talk, a te raczej opierają się na wszystkim, co pozytywne. W najgorszym wypadku – neutralne. Ja generalnie nie jestem fanką small talków i wolę sobie postać w ciszy niż gadać o pogodzie ;) ale to nie w tym rzecz.

Bardzo ważne jest, by w tym świecie miłych rozmów nie zgubić tego, co faktycznie chcemy powiedzieć. Tego co niekoniecznie jest miłe i fiołkami pachnące. Jeśli coś leży Ci na sercu, wcale nie masz obowiązku udawać, że wszystko idzie świetnie. Wszyscy mamy swoje wzloty i upadki, a jest nam milion razy lżej, jeśli tym co czujemy, podzielimy się z kimś jeszcze. Wcale nie chodzi tu o to, by dostać jakąś złotą poradę, a po prostu o to, by sobie ulżyć.

Nasze psychiczne zdrowie w dużej mierze opiera się na przejrzystej komunikacji i umiejętności mówienia o swoich potrzebach i emocjach.

9. …i myśl co mówisz

Niemniej ważne jest jednak, by w tym “mówię, co myślę” nie popłynąć za daleko. Emocje lubią brać górę i często jesteśmy w stanie powiedzieć komuś coś, czego tak naprawdę wcale nie mieliśmy na myśli. Warto nauczyć się rozgraniczać faktyczne potrzeby od emocji i właściwie je komunikować.

10. Ucz się rozumieć i czuć swoje emocje

Podstawą zdrowia psychicznego i fizycznego jest oswajanie swoich emocji. Zapewne słyszeliście o tym, że nadmierny stres, tłumione żale lub złości odbijają swoje piętno w naszym organizmie. Warto jest więc uczyć się wsłuchiwania w siebie i uwalniania tego, co jest nam już niepotrzebne.

W chwilach “podwyższonego napięcia” dobrze jest spojrzeć na siebie z pozycji świadka, czyli tak trochę z boku, możliwie jak najbardziej obiektywnie. Dzięki temu emocje nie przysłonią nam całego obrazu. Uczucie to tylko uczucie, które pojawia się i znika, nie definiuje więc Ciebie jako osoby.

11. Zobacz, kto Cię otacza

Mówi się że:

jesteśmy wypadkową sumą 5 osób, z którymi najczęściej przebywamy”

I z tej jakże prostej matematyki wynika, że to kim się otaczamy, jest szalenie ważne. Wybieraj osoby podobne do Ciebie, takie które patrzą w zbliżonym kierunku i które Cię wspierają. I to wspierają nawet wtedy, kiedy kompletnie nie rozumieją Twoich wyborów.

Zdecydowanie łatwiej jest żyć wśród osób, które Cię inspirują do rozwoju, niż wśród tych, którzy ciągną cię w dół.

12. Traktuj innych z miłością i szacunkiem

To w dużej mierze to samo, co w punkcie poprzednim, tylko z innej perspektywy. Skoro Ty chcesz mieć wokół siebie wspierające i inspirujące osoby, to też bądź kimś takim dla innych.

Nie musisz wszystkiego rozumieć i przyjmować za swoje. Wystarczy szanować wybory innych i wspierać ich na ich ścieżce.

Małe akty dobroci mają to do siebie, że krążą w przyrodzie. Dlatego siłą rzeczy prędzej czy później do Ciebie wrócą.

Nadchodzące warsztaty jogi:

 

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

No more articles
Close