Na dziś mała opowiastka o tym, że nie wszystko jest takie, jak nam się wydaje. I że obiektywna ocena wybiega daleko poza nasze ograniczone poznanie.

To kolejny, siódmy krok Maratonu Minimalisty. O tym co i jak przeczytasz tutaj – Maraton Minimalisty – o co w tym chodzi? >>>

Ksiądz w burdelu

Dwóch mężczyzn pracowało przy naprawie ulicy przed domem publicznym. W pewnej chwili zauważyli pastora, który niepostrzeżenie wślizgnął się do środka. Robotnicy spojrzeli na siebie z przejęciem:

– To niepojęte, ale… w sumie czego lepszego spodziewać się po protestancie?

Wzruszyli ramionami i wrócili do pracy.

Po pewnym czasie zza zakrętu wyłoniła się kolejna postać. Tym razem był to rabin, zawinięty szalikiem możliwie najszczelniej, tak by zakrywał również jego twarz. Rozejrzał się wokół i również zniknął w burdelu.

– Koszmarne czasy nastały. Wygląda na to, że upadają wszelkie wartości. Kto to widział, żeby człowiek kościoła pojawiał się w burdelu?!

Mężczyźni zdruzgotani wrócili do swojej pracy.

Po pewnym czasie na horyzoncie pojawił się biskup. Szedł szybkim krokiem, jakby przed kimś uciekał. Dotarł do drzwi domu uciech, rozejrzał się wokół, okrył się jeszcze ciaśniej szalem i czapką, po czym energicznie wszedł do środka.

Nagle pracujący mężczyźni usłyszeli głos bezdomnego, który przez cały czas siedział na krawężniku i przyglądał się całej sytuacji:

– Najwyraźniej któraś z dziewczyn jest bardzo chora, skoro chwyta się każdej możliwej deski ratunku. 

Sidła własnych przekonań

Zbyt mocne przywiązanie do naszych przekonań i znanych nam wzorców znacząco ogranicza naszą perspektywę. Przyjmujemy rzeczy takimi, jakimi chcemy, żeby były, bez dopuszczania do głosu jakiejkolwiek alternatywy. Tracimy przez to dystans wobec życia i przez palce ucieka nam masa możliwości.

Nasz mózg i nasze przekonania funkcjonują w taki sposób, że nie pokazują nam świata takiego, jakim jest. Pokazują nam świat taki, jaki sami chcemy widzieć.

Koncepcja dobra i zła

Rzeczy, ludzie ani wydarzenia nie są z założenia ani złe ani dobre. Pojęcia dobra i zła to tylko nasze intelektualne koncepcje, którym nadajemy zbyt dużą moc i pozwalamy im na to, by rządziły naszym życiem.

Świat szybko się zmienia. Obecnie wielu z nas ma wrażenie, że czas pędzi niewyobrażalnie. Zmieniają się (a przynajmniej powinny się zmieniać) również konstrukcje umysłowe. To, co kilkadziesiąt lat temu zostało uznane za moralne, dziś jest nie do przyjęcia. I odwrotnie – to czym kiedyś gardziliśmy, dziś wydaje się być jak najbardziej na miejscu.

Najlepiej widać to na podstawie różnic pokoleniowych – to, co chcieliby widzieć nasi dziadkowie czy rodzice, dla nas często jest zupełnie nie do przyjęcia.

Sztywny system moralny

Ideologie są bardzo silnymi koncepcjami. Na ich tle niejednokrotnie w historii dochodziło do wojen.

Od dzieciństwa każdemu narzuca się sztywny system moralny zgodny z panującymi w danej społeczności normami, przepuszczonymi zwykle przez system przekonań rodziców. I już od tego wczesnego początku zaczynamy utożsamiać się ze wszystkim, co uznajemy za “dobre” unikając jednocześnie tego, co “złe”. Tymczasem prawda jest taka, że to, co odpychamy, stawia zawsze największy opór. Jeśli przed czymś uciekamy, stajemy się jednocześnie jego więźniem.

Rzeczy nie zawsze są takie, jak nam się wydaje

Moralność jest czymś, czego nas nauczono. Pochodzi z zewnątrz, bezpośrednio z umysłu, jesteśmy więc w stanie bardzo łatwo stwierdzić, czy coś jest zgodne z danym systemem moralnym.

Sztuką jest wyjście poza te ramy i dopuszczanie zdecydowanie szerszego kontekstu. A jeszcze większym wyzwaniem – przyjmowanie wszystkiego takim, jakie jest. Czyli przyglądanie się,  obserwacja, doświadczanie – bez jakiegokolwiek oceniania. To jedna z tych umiejętności, których uczy nas medytacja. O medytacji dla początkujących poczytasz na blogu >>>

Może zrób sobie takie tygodniowe wyzwanie? Spróbuj przez ten czas doświadczać świata za pomocą obserwacji bez żadnego oceniania? To nie jest łatwe, ale zawsze warto spróbować i zobaczyć, co się stanie :)

Nadchodzące warsztaty jogi:

 

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

No more articles
Close