Dziś trochę o tym, jak dbamy o jakość powietrza w  naszym mieszkaniu. I czy oczyszczacz powietrza to dobry pomysł? A jeśli tak – to czym kierować się przy wyborze?

Jak w porach roku Vivaldiego…

Mam nadzieję, że śpiewacie teraz pod nosem „…zmienia się światło w twoich oczach”. Domowy oczyszczacz powietrza to takie przyjazne stworzonko, które będzie przydatne we wszystkich porach roku. Dlatego właśnie tak ważne jest, by wybrać go dobrze. Tak żeby spełniał wszystkie nasze wymogi, został z nami jak najdłużej i mieścił się w naszym budżecie.

Na ratunek alergikom

W kontekście zanieczyszczenia powietrza dużo mówi się o smogu, ale poza sezonem grzewczym wcale nie musi być lepiej. Dla niektórych jest nawet zdecydowanie gorzej – wraz z nadejściem wiosny, powietrze mocno daje w kość alergikom. A tych, niestety, jest wśród nas coraz więcej.

Mnie samej (na szczęście!) ten problem nie dotyczy, ale mam alergików w rodzinie i wśród bliskich przyjaciół. Dla niektórych otwarcie okna podczas gdy określone drzewa lub trawy pylą jest po prostu niewykonalne. Nieosiągalny jest również wiosenny spacer, chyba że przed wyjściem wezmą odpowiednie leki. Z resztą nie chodzi tylko o spacerowanie, już samo dotarcie do pracy w tym okresie jest udręką, objawiającą się w postaci czerwonych łzawiących oczu i kataru, często połączonego z bólem głowy.

I tu, tak samo jak z maską smogową, na zewnątrz spoko, ale we własnym mieszkaniu człowiek raczej wolałby się obyć bez leków, przy jednoczesnym nierezygnowaniu ze świeżego powietrza.

Tutaj doskonale sprawdzi się domowy oczyszczacz – uwalniając powietrze z drażniących pyłków i odpowiednio je nawilżając, pomagając tym samym przy katarze.

naturalnych sposobach na alergię i jej związkach z jogą i relaksacją pisałam już na blogu >>>

Okres przeziębień

Wiosna  to nie tyko pylenie, ale często również czas przeziębień. Nagle robi się bardzo ciepło, bo taki mamy ostatnio klimat, przez co z puchowych kurtek przeskakujemy od razu w japonki ;) Czasem robimy to zbyt szybko, co niestety odbija się na naszym zdrowiu i kończy przeziębieniem.

Podobnie jest jesienią, choć tym razem nie chodzi o japonki, a raczej o budowanie swojej odporności przed zimą. Na temat naturalnych sposobów na odporność znajdziecie na blogu oddzielny artykuł >>>

Domowy oczyszczacz może w dużym stopniu zmniejszyć ryzyko zachorowania – oczyszczając powietrze z bakterii i wirusów. Przydatne zwłaszcza wtedy, kiedy macie wrażenie, że przeziębienia w waszym domu się nie kończą. Idealnie obrazuje to stand up Abelarda Gizy, w którym przeziębienie przyniesione przez jego córkę z przedszkola, dociera aż do prezydenta Dudy ;) Polecam obejrzeć, jeśli jeszcze nie widzieliście.

Lato, lato

Skoro cztery pory roku, to na co może nam się przydać oczyszczacz latem?

Oprócz oczyszczania powietrza z kurzu i pyłków, pojawia się jeszcze jedna przydatna funkcja, jaką jest nawilżanie powietrza. Pod warunkiem oczywiście, że wybierzemy wersję z nawilżaczem. Moim zdaniem warto to rozważyć.

Poza tym poza sezonem grzewczym odpada jedynie zanieczyszczenie produkowane przez piece. Samochody i zakłady przemysłowe pozostają bez zmian.

nawilżacz powietrza w domu

Jak chronić się przed zanieczyszczeniem?

Dla mnie wciąż brzmi to jak horror czy kiepski żart, bo dorastałam z przekonaniem, że najlepszym lekiem na wszystkie bolączki jest po prostu spacer. I ja nadal tak sobie mówię, a potem słyszę, że w niektórych miastach aplikacje do monitorowania jakości powietrza pokazują, że… dziś lepiej zostać w domu.

Chodzenie po ulicach w masce antysmogowej to też dla mnie kadr z filmu science fiction. Niestety wiem, że to dzieje się naprawdę. Brzmi strasznie, ale lepiej pomóc sobie w taki sposób niż w żaden.

Skoro mamy taką a nie inną jakość powietrza – to nie lepiej musi być również w naszych domach i mieszkaniach. A tutaj nikt nie myśli o tym, żeby chodzić w masce.

Jakość powietrza w mieszkaniach

Pamiętam, że o czymś takim jak systemy wentylacyjne po raz pierwszy usłyszałam na studiach w Danii. I tam wzorcowym domem, który mieliśmy zaprojektować, był taki, który nie będzie wymagał otwierania okien, a za całą wymianę powietrza będzie odpowiadał właśnie system wentylacyjny.

Totalnie nie mieściło mi się to w głowie. Dla mnie wietrzenie było równoznaczne z otwarciem okna i tyle. Po co więc ta wentylacja?

Ano, jak mi potem wytłumaczono, po to, żeby wypełnić mieszkanie powietrzem dobrej jakości, oczyszczonym przez filtry, a nie takim prosto z ruchliwej ulicy.

oczyszczanie powietrza w domu

Jak działa domowy oczyszczacz powietrza?

W Polsce nie projektuje się jeszcze domów i mieszkań z systemem wentylacyjnym. A przynajmniej robi się to rzadko. Tymczasem paradoksalnie – to właśnie my, a nie Duńczycy, mamy zdecydowanie większy problem z jakością powietrza.

Skoro więc nie ma całościowych systemów, warto wspomagać się tym, czym można, czyli domowym oczyszczaczem powietrza.

Najprościej rzecz ujmując – domowy oczyszczacz powietrza działa trochę jak odkurzacz. Urządzenie zasysa powietrze, odfiltrowuje jego zanieczyszczenia, a następnie wypuszcza takie oczyszczone. Z tą różnicą, że zamiast worka na “brudy” mamy filtr, który oczyszcza nie tylko z kurzu, ale również z drobnych cząsteczek pyłów, trujących gazów i niechcianych zapachów.

oczyszczacz powietrza

Jak wybrać domowy oczyszczacz powietrza?

Oczyszczacz powietrza to całkiem spory wydatek, mówimy tutaj o cenach między 700 zł a nawet 5000 zł. Dlatego warto jest zastanowić się nad tym, czego naprawdę potrzebujemy i co najlepiej się u nas sprawdzi. Poza tym rynek oczyszczaczy jest bardzo bogaty, ceny zależą od marki, technologii oczyszczania, a nawet samego wyglądu.

Nie jestem ekspertem i nie będę próbowała się na takiego kreować, dlatego przedstawię tylko te kryteria, które moim zdaniem są istotne.

Na co warto zwrócić uwagę przy zakupie oczyszczacza powietrza:

  • wielkość pomieszczenia do jakiego się nadaje
  • głośność pracy
  • wydajność
  • pobór energii
  • timer – czyli funkcja pozwalająca na włączanie oczyszczacza na określony czas
  • rodzaj filtra – jeśli myślimy o działaniu antysmogowym warto wybrać filtr HEPA
  • cena eksploatacji – wymiana filtrów itd
  • wielkość i wygląd – niby błaha sprawa, ale przy naszych nieco ponad 30 metrach kwadratowych oczyszczacz z dzisiejszego wpisu był nieco zbyt duży
  • z nawilżaczem czy bez (dla mnie to ostatnie jest bardzo ważne)
  • funkcja auto – to dla takiej technologicznej lamy jak ja to wyjątkowo ważne

nawilżacz powietrza

Oczyszczacz Panasonic F-VXR90G

To, co widzisz na zdjęciach to oczyszczacz Panasonic F-VXR90G, który dostałam do przetestowania na tydzień. Jeśli chodzi o jego podstawową specyfikację:

  • obszar działania to 52m2 – czyli prawie 2 razy tyle, co nasze mieszkanie
  • głośność od 18 do 54 decybeli – słychać go, ale nie jest bardzo absorbujący (Edek się go nie bał, a przed odkurzaczem ucieka zawsze pod łóżko)
  • posiada 3 rodzaje filtrów – oczyszczający HEPA, dezodoryzujący i nawilżający
  • żywotność tych filtrów to– 10 lat
  • wydajność nawilżania jest na poziomie 830 ml/h, zaś zbiornik pomieści 4,2 L wody

nawilżacz powietrza w mieszkaniu

Oczyszczacz powietrza a nawilżanie

To jest na pewno kwestia zupełnie subiektywna. Dla mnie jednak ważne jest zachowanie odpowiedniej wilgotności w mieszkaniu. Zaleca się, by była ona w zakresie 40-60%. W momencie w którym włączaliśmy oczyszczacz, była ona na poziomie ok 30%.

W takich przypadkach przydatny może być nawilżacz powietrza. Może być on zupełnie oddzielnym urządzeniem, może być również częścią oczyszczacza. Dla mnie ta druga opcja jest lepsza, ponieważ nie mnożymy tym samym ilości sprzętów w domu. I oszczędzamy dzięki temu miejsce.

Dlaczego akurat 40-60%? Przy zbyt niskim poziomie nawilżenia bardzo łatwo można odczuć wysuszanie się skóry czy śluzówek. Za tym stoją katary, zaczerwienione oczy i problemy skórne. Zaś zbyt wysoka wilgotność prowadzi do rozwoju grzybów, pleśni i roztoczy. Problem ten zwykle dotyczy starego budownictwa.

U nas w mieszkaniu raczej zmagamy się z tym pierwszym – zimą, przy włączonym ogrzewaniu i 3 osobach pracujących przy komputerze w naszym mikrosalonie wcale nie jest zbyt przyjemnie. Wtedy warto wspomóc się nawilżaczem.

Najbardziej optymalne jest utrzymywanie wilgotności na poziomie ok 50%. Na trybie auto, który wybieraliśmy, nawilżenie było utrzymywane na poziomie ok 52%.

odświeżacz powietrza

Tryb auto, czyli najlepsze co może być

W dzisiejszych czasach wiele urządzeń może działać zupełnie bez naszej kontroli. Oczyszczacz powietrza Panasonic F-VXR90G wyposażony jest w czujnik określający stan zanieczyszczenia, dzięki czemu samodzielnie wybiera sobie prędkość pracy. I to jest świetna sprawa, bo ja na ten przykład totalnie nie miałabym pojęcia jak dobrać mu wszystkie te parametry.

Tryb automatyczny jest możliwy, ponieważ prócz podstaw takich jak filtr HEPA czy nawilżacz, oczyszczacz został wyposażony w 5 czujników:

  • obecności człowieka
  • natężenia oświetlenia
  • kurzu
  • zapachu
  • wilgotności

i to właśnie one pomagają mu wszystko sprytnie dograć.

A poza tym jest w nim jeszcze kilka ciekawych udogodnień, o których warto wspomnieć.

  • Oczyszczacz został wyposażony w funkcję nanoe™ pozwalającą na skuteczne oczyszczanie powietrza bez żadnych środków chemicznych. Polega to na elektrostatycznym rozpylaniu niewielkich cząsteczek wody. Technologia ta usuwa wirusy i bakterie a także nieprzyjemne zapachy. Sprzyjają również nawilżaniu skóry przyczepiając się do sebum.
  • Posiada również tryb Econavi, który monitoruje i zapamiętuje aktywność użytkowników w ciągu dnia i dostosowuje do niego swoją pracę.
  • Do tego dochodzi funkcja human detector – w momencie kiedy wchodzimy do domu, oczyszczacz wykrywa ruch i zaczyna oczyszczać powietrze, tak by przyniesione przez nas na ubraniach zanieczyszczenia, nie zaczęły się rozprzestrzeniać.

oczyszczanie powietrza w mieszkaniu

Przyjaciel na lata

Tak jak pisałam na początku wpisu, oczyszczacz powietrza to sprzęt, który przydaje się przez cały rok. Warto więc wybrać produkt dobrej jakości, który zostanie z nami na lata pomimo ciągłego użytku.

A jeśli boicie się, że przy takiej ilości funkcji i zadań do wykonania, sprzęt będzie trudny w obsłudze, to nic z tych rzeczy. Mam wrażenie, że oczyszczacz był jednym z najprostszych sprzętów AGD (bo to chyba jest AGD?) jakich miałam okazję używać. Wystarczy podłączyć do prądu, wybrać tryb auto, a cała brudna robota robi się sama :)

 

Wpis powstał we współpracy z marką Panasonic

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

 

No more articles
Close