Całkiem niedawno jedna z Was zapytała mnie na Instagramie o to, jak tworzyć intencje? I tak sobie pomyślałam, że to jest świetny pomysł na post. Na dziś więc: świadoma intencja – jak i po co ją stworzyć?

Pomyślałam, że to będzie idealny temat, który może rozpocząć kolejny Maraton Minimalisty, czyli nowe 52 kroki >>>

O co chodzi z tą intencją?

Tutaj przydatne będzie małe wyjaśnienie odnośnie tego, skąd w ogóle pojawiło się to pytanie? Otóż, w Księżycowym Planerze na każdym arkuszu tygodniowym pojawia się “intencja na ten tydzień“.

Umieściłam je tam, ponieważ jest to narzędzie, w które sama wierzę i które pomaga mi okiełznać codzienność, więc postanowiłam się nim podzielić.

U mnie w tym tygodniu było: słucham intuicji. A to dlatego, że miałam przed sobą kilka ważnych i trudnych decyzji i chciałam przy nich słuchać głosu serca i intuicji a nie tylko rozumu.

świadoma intencja jak tworzyć

Tworzenie świadomej intencji jest tak naprawdę nadawaniem kierunku temu, co robimy. Mówiąc tak zupełnie obrazowo – jeśli zdecydowałabym się na daleką podróż, to najpierw wybrałabym kierunek np. Afryka. I to by była taka intencja długoterminowa. Następnie każdego dnia wybierałabym sobie kierunek i jakiś tam zakres drogi, który chciałabym dziś pokonać – i to by była taka codzienna intencja. Na koniec – już jadąc – spoglądałabym na drogowskazy i dzięki temu kierowałabym się np. na Kraków a nie na Szczecin. I to może być odpowiednikiem maleńkich intencji powtarzanych w ciągu dnia.

Po co to robić?

Ano po to, że czas i każdy dzień tak czy inaczej upłynie. Czyli tak czy siak będziemy w podróży, ale jeśli nie nadamy jej kierunku, to będziemy zmierzać “gdziekolwiek” a nie tam, gdzie chcemy.

Co oczywiście nie jest złe! Każdy ma prawo (i chęć) od czasu do czasu po prostu podryfować i zobaczyć, gdzie go życie poniesie. To bardzo dobre i poszerzające horyzonty, bo zwykle los niesie nas tam, gdzie sami z własnego wyboru byśmy nie dotarli.

Jednak całe życie składające się z takiego dryfowania bez celu jest już mniej fajne.

Czym jest świadoma intencja?

Mówi się, że we wszechświecie wszystko zaczyna się od intencji właśnie. Ważne jest nie tylko to, co robimy, ale nasza intencja. Czyli odpowiedź na pytanie – dlaczego właśnie to robimy?

Świadoma intencja jest takim małym ziarenkiem, które zaczyna kiełkować i bujnie rosnąć w momencie kiedy trafi na żyzną glebę i dobre warunki.

Dlatego właśnie wszystko, o czym myślisz lub czemu poświęcasz swoją uwagę, prędzej czy później stanie się częścią Twojej rzeczywistości. Warto więc, by były to rzeczy dobre, takie, których na prawdę pragniesz.

Świadoma intencja, czyli myśl o tym, czego chcesz

I tu pojawia się jeszcze jedna ważna sprawa. Otóż: energia podąża za uwagą.

Ten temat poruszałam już pisząc:

“Organizujmy więc marsze miłości, pokoju, wsparcia i jedności. 

Bądźmy ZA miłością ZA jednością ZA pokojem, a nie PRZECIW nienawiści PRZECIW bezprawiu PRZECIW podziałowi PRZECIW hejtowi”

Z tworzeniem świadomej intencji jest dokładnie tak samo – koncentrujemy się na tym, czego chcemy a nie na tym, czego nie chcemy.

Jeśli myślisz o złych rzeczach i koncentrujesz się na walce z nimi, tak naprawdę tylko je umacniasz.

To właśnie jeden z tych powodów, dla których od wielu lat nie mam telewizji, nie oglądam wiadomości i nie czytam portali informacyjnych.

Świat nie jest taki zły, jak nam go w wiadomościach podają. I jako najbardziej namacalny dowód podaję zawsze historię naszego znajomego, który miał wypadek samochodowy i wjechał w przystanek tramwajowy. Przystanek był na szczęście pusty, bo była zmiana trasy, więc nikomu nic się nie stało. Podkreślam: nikomu. Kierowcy też nie – wieczorem siedział u nas i wspólnie czytaliśmy wiadomości na jakimś tam portalu o tym właśnie wypadku, które mówiły “kierowca samochodu w stanie ciężkim, został odwieziony do szpitala”.

Ciekawe. Zawsze mnie to dziwi, że nikt nie odpowiada za weryfikację takich informacji i zupełnie bezkarnie puszcza się w świat kłamstwo wyssane z palca.

Mając jednak tę świadomość – po prostu lepiej nie oglądać. A przynajmniej nie przed snem, żeby się na noc nie stresować. Poranka też lepiej nie zaczynać od łapania za komórkę i scrollowania fejsa.

Zamiast tego dobrze skupić się na tym, co w nas dobre. Na tym co piękne w naszym życiu. Na tym co nas inspiruje i wspiera w działaniu. Zarówno myśli jak i działania mają duże znaczenie, a jeśli ty się zmieniasz, zmienia się również świat wokół Ciebie.

Wracając do świadomej intencji, niech ona również będzie pozytywna, czyli zamiast: nie chcę chorować, mów – jestem zdrowa. Zamiast: nie spóźniam się, mów – jestem zawsze na czas. Zamiast: nie mam problemów ze snem, mów – sypiam doskonale.

Świadoma intencja – jak ją tworzyć?

Nie wiem, czy są jakieś odgórne wytyczne odnośnie tego, jak tworzyć intencje. I w sumie to nie wiem, czy w ogóle mogą takie być, w końcu u każdego sprawdza się coś zupełnie innego.

Dlatego napiszę o tym, co sprawdza się u mnie. Ale jeśli macie coś do dodania, jakieś inspiracje, przemyślenia czy uwagi, to bardzo chętnie o nich poczytam.

Podnieś to do rangi rytuału

Ja wiem, że to może brzmieć głupio, ale, no cóż, lubię rytuały. I uważam, że w dzisiejszym świecie mamy ich zdecydowanie za mało. Dlatego własnie staram się do tej rangi podnosić nawet stosunkowo zwykłe czynności.

Poza tym nasz mózg zupełnie inaczej odczytuje słowa rzucone gdzieś tam bezmyślnie i przypadkiem, a inaczej coś powiedzianego w specjalnych warunkach. W końcu śluby i inne ważne wydarzenia też odbywają się w towarzystwie odpowiednich rytuałów :)

Postanowienia zdecydowanie łatwiej nam się tworzy, gdy nadchodzi nowy rok, bo sama data jest jakaś taka magiczna. Innymi magicznymi przystankami są chociażby kolejne nowie Księżyca >>>

Takim przystankiem może być również każda niedziela czy poniedziałek. Albo inny dzień, który Ci pasuje, w końcu to Twój własny rytuał.

U mnie takim dniem tworzenia intencji jest niedzielny wieczór, który uznaję sobie za taki początek tygodnia. O energii dni tygodnia pisałam już więcej na blogu >>>

świadoma intencja

Skup się na sobie

Przy tworzeniu intencji moim zdaniem bardzo ważne jest skupienie się na swoim wnętrzu.

Dlaczego?

Po to żeby świadoma intencja była prawdziwa, pochodząca z twojego serca, będąca odbiciem prawdziwych pragnień. A żeby taka była – musisz najpierw spytać siebie, czego chcesz i zupełnie szczerze na to pytanie odpowiedzieć.

Wyłącz telefon, komputer, daj sobie chwilę ciszy. Możesz zrobić sobie ulubioną herbatę, zapalić świece, medytować – rób to, co pozwoli Ci się wyciszyć i usłyszeć to, co kłębi się w środku.

Intencje serca nie zawsze pokrywają się z intencjami rozumu.

Określaj dokładnie, ale nie zapominaj o kreatywności

Tworząc intencje, staraj się o konkretne określenie swoich potrzeb. Tu jest tak samo jak w rozmowie z partnerem – jeśli nie powiesz mu dokładnie, o co Ci chodzi, to sam się nie domyśli.

Ważna jest więc precyzja, ale… nie zapominaj o marzeniach i kreatywności. Twoje intencje mogą być piękne i zupełnie odjechane. Masz do nich absolutne prawo i jeśli naprawdę ich chcesz – prędzej czy później znajdziesz sposób, by je spełnić.

W jodze jest takie pojęcia jak aparigraha czyli wewnętrzne przekonanie, że wszystkiego wystarczy dla wszystkich.  Zgodnie z tym – jeżeli czegoś bardzo chcesz, to prędzej czy później zmanifestuje się w Twoim życiu.

Obfitość a nie brak

Ten punkt jest bezpośrednio powiązany z przytoczonym już wyżej pojęciem obfitości.

Tworząc swoje intencje myśl o tej właśnie obfitości. Twórz je z poziomu dostatku i pełni możliwości a nie braku i zwątpienia.

Słowa a uczucia

Myśli, słowa i uczucia są bezpośrednio powiązane, ale to jednak nie to samo. Najsilniejszą moc mają uczucia i emocje. Dlatego jeśli tworzysz intencję, w którą nie wierzysz, albo tworzysz intencję, ale w ogóle nie wierzysz w to, że takie działanie może zadziałać to… po prostu nie zadziała.

Intencje są skuteczne tylko w połączeniu z uczuciami i emocjami. Tworząc je miej więc pewność, że naprawdę tego chcesz, że nie jest to jedynie wymysł głowy czy powinności.

Intencje powinny pochodzić z serca a nie z rozumu. Takie są najsilniejsze.

Działaj z wdzięcznością a reszta sama przyjdzie

Pattabhi Jois miał powiedzieć “Practice and all is coming”, czyli: ćwicz a wszystko przyjdzie. Powiedział to w odniesieniu do jogi, ale sprawdzić się może wszędzie.

Stwórz świadomą intencję, wierz, że znajdzie się sposób na jej spełnienie i czuj wdzięczność za to, co Cię spotyka, a reszta… po prostu przyjdzie sama.

Siejesz swoje ziarenko, więc ono siłą rzeczy – prędzej czy później musi wykiełkować.

świadoma intencja tworzenie

Co zrobić z taką zapisaną intencją?

Najlepiej jest po prostu mieć ją przy sobie, tak by jak najczęściej się o nią “ocierać”. Ja swoją zapisuję  w Księżycowym Planerze, tam gdzie jej miejsce. Ty swoją możesz umieszczać w swoim kalendarzu, dzienniku, zeszycie. A jeśli żadnego z nich nie prowadzisz, to może warto zacząć?

Jednym z moich postanowień jest powrót do pisania morning pages, swego czasu robiłam to regularnie i jest to naprawdę cudowne. Jeśli będziecie chcieli, to napiszę kiedyś o tym więcej, dajcie znać.

Świadoma intencja na co dzień

A wracając do tego, co pisałam na początku odnośnie podróży do Afryki i dzielenia jej na małe fragmenty.

Całe Twoje życie dzieli się na takie właśnie puzzle. Na bloki czasowe, w których robisz konkretną rzecz a dopiero potem zabierasz się za coś innego. Rano wstajesz, robisz wszystkie rzeczy związane z szykowaniem się do wyjścia. Jesz. Pracujesz. Odpoczywasz. Robisz zakupy. Sprzątasz dom.

Każdej takiej małej czynności również możesz nadawać intencję i po prostu wierzyć, że pójdą sprawnie i gładko. I, co więcej, wierzyć w to, że przyczynią się dla dobra ogółu.

Wstając miej intencję przygotowania się do wyjścia bez pośpiechu. Przygotowując śniadanie myśl o tym, że chcesz by dodawało zdrowia i energii Tobie i Twoim najbliższym. Pracując, rób to ze świadomością, że Twoja praca jest dla kogoś ważna i że nie chcesz robić jej byle jak.

 

Nadchodzące warsztaty jogi:

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

No more articles
Close