Zwróciliście mi już kilka razy uwagę na to, że na blogu dawno nie pojawił się żaden przepis. Dlatego dziś postanowiłam to zmienić, dzieląc się się z Wami tajemną recepturą na poprawę humoru. A tak zupełnie serio – to przepis na szybkie ciastka czekoladowe bez pieczenia, który pochodzi z… dziecięcej książki kucharskiej.

Wyjątkowo silnie kojarzy mi się z dzieciństwem. Nie zliczę ile razy były lekiem na otarcie łez. Albo po prostu sposobem mamy, by zająć mnie choć na chwilę robieniem czegoś w kuchni. Całkiem niedawno, gdy odwiedziło mnie rodzeństwo, któreś z nas przypomniało sobie o jeżykach i postanowiliśmy sobie ten smak odtworzyć.

Oryginalnie przepis pochodzi z Książki Kucharskiej Kubusia Puchatka. Ciekawa jestem, czy mieliście ją w domu?

Szybkie ciastka czekoladowe bez pieczenia

Choć w sumie powinnam napisać “najszybsze na świecie” a nie tylko szybkie. Przyrządza się je naprawdę błyskawicznie, zapewne dlatego, że jest to jednak dziecięca książka kucharska. Poza tym składniki są na tyle zwyczajne, że przypuszczam, iż może się nawet obejść bez zakupów.

W książce bohaterowie bajki podrzucali swoje ulubione przepisy. Ten pochodził od Sowy i nosił uroczą nazwę: Jeżyki Sowy Przemądrzałej.

Przepis nie jest ani zdrowy, ani wegański, ani wyszczuplający ani żaden inny z tych modnych. Jest zaklętym w kulki smakiem dzieciństwa, który… być może znacie? A jak nie znacie, to poznajcie koniecznie :)

szybkie ciastka czekoladowe bez pieczenia

Szybkie ciastka czekoladowe aka Jeżyki Sowy Przemądrzałej

Składniki:

Według Sowy powinno wyjść z nich 16 sztuk jeżyków, ale… ja zrobiłam od razu 3 porcje, przy czym chętnych do jedzenia było czworo. Tak że dla jednej osoby taka porcja będzie idealna. No, może dla dwóch ewentualnie ;)

  • 50 g margaryny
  • 50 g cukru pudru
  • 2 łyżki lejącego się miodu
  • 2 łyżki kakao
  • 75 g płatków kukurydzianych (ok. 2 szklanki)

Wykonanie:

Przepis jest dziecinnie prosty, przypominam, że pochodzi z książki kucharskiej dla dzieci ;)

W garnuszku rozpuszczamy margarynę, dodajemy cukier puder, kakao i miód. Mieszamy na małym ogniu tak, by otrzymać jednolitą lejąca się masę. Zdejmujemy z kuchenki i dosypujemy płatki. Mieszamy tak długo, aż czekolada pokryje całe płatki.

W książce Sowa kazała przekładać jeżyki do papierowych papilotek. Ja po prostu formowałam kulki w dłoniach.

I tyle.

Przed zjedzeniem jeżyki powinny odstać chwilę, by ostygły i stwardniały. Choć ja nie ukrywam, że dużą część zjadam prosto z garnka.

 

szybkie ciasteczka czekoladowe bez pieczenia

Czekam na Wasze smaki z dzieciństwa. Jeśli pamiętacie – podsyłajcie przepisy, albo chociaż opiszcie, co to było. A jeśli nie pamiętacie – podpytajcie koniecznie mamy!

 

Nadchodzące warsztaty jogi:

 

 
(Visited 4 795 times, 1 visits today)

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

(Visited 4 795 times, 1 visits today)
(Visited 4 795 times, 1 visits today)
No more articles
Close