Medytacja dla początkujących to temat, który powraca jak bumerang. Dzisiejszy wpis jest więc zbiorem odpowiedzi na pytania, które zadawaliście na Facebooku i na naszej tajnej grupie. Mam nadzieję, że będzie przydatny dla wszystkich początkujących jak i dla tych, którzy dopiero chcą spróbować.

Co to jest medytacja?

Pomyślałam sobie, że ten wpis dobrze będzie zacząć od filmu, który kiedyś umieszczałam na naszej tajnej grupie. Moim zdaniem wyjątkowo dobrze wyjaśnia istotę medytacji. Prosto i po ludzku bez jakiegoś zbędnego cudowania.

Film możesz zobaczyć tutaj >>>

Jest wiele definicji i poglądów na temat medytacji. Niektórzy uważają ją za jakąś odjechaną praktykę duchową, inni za praktyczne narzędzie, jeszcze inni za jakiś nowoczesny wymysł.

Zwłaszcza ta pierwsza wizja działa odstraszająco na osoby, które potencjalnie chciałyby medytacji spróbować. Dlatego już na wstępie zaznaczę, że medytacja wcale nie ma na celu powodowania halucynacji czy nieziemskich doznań.

Na poziomie, na którym praktykują ją zwykli ludzie, wplatając ją w swoją codzienność – medytacja jest konkretnym narzędziem, które pomaga osiągnąć określone cele. A tym celem jest między innymi okiełznanie naszego rozproszonego umysłu, przy jednoczesnym uczynieniu go bardziej kreatywnym i jasnomyślącym.

Medytacja ma historię tak długą, jak historia ludzkości. W tej udokumentowanej, wręcz naukowej formie, ukształtowała się ok 5000 lat temu. A przynajmniej tak się to, dość umownie, przyjmuje na dzień dzisiejszy.

W takim dużym uproszczeniu, celem medytacji jest oczyszczenie umysłu z myśli, wyobrażeń i dążeń ego. Dążenie do bycia tu i teraz bez wybiegania w przyszłość i myślenia o przeszłości. To stan pełnej świadomości.

Osho określił to tak:

Kiedy nie angażujesz się w żadne działania – ciałem, umysłem lub na jakimkolwiek innym poziomie – kiedy nie robisz nic, tylko jesteś, to właśnie jest medytacja.

medytacja w domu dla początkujących

Co daje medytacja?

To pytanie samo w sobie jest trochę zgubne – podchodzenie do medytacji z myślą o korzyściach, jest dość mocno roszczeniowe. Niemniej jednak na początek może być dobrą motywacją. Z czasem jednak skupianie się na celu bardziej przeszkadza, niż pomaga. Zamiast skupić się na tym, co teraz, wypatrujemy efektu.

Pisząc tak zupełnie podręcznikowo, medytacja ma spory (pozytywny) wpływ na naszą kondycję psychiczną i fizyczną. Możemy tu mówić o:

  • redukcji stresu
  • łagodzeniu stanów depresyjnych
  • spowolnieniu tętna
  • pomocy przy nadciśnieniu
  • zwiększeniu energii
  • kontroli umysłu
  • uczuciu wewnętrznej harmonii i spójności

Generalnie medytacja ma ogromny wpływ na twoje życie i jego jakość. Przede wszystkim dzięki niej jesteś w stanie kontrolować to, co dzieje się w twoim umyśle. Ale to nie jest jej celem. Jak pisał Jiddu Krishnamurti:

Medytacja nie jest środkiem do celu. Medytacja jest zarówno środkiem, jak i celem.

Usiądź w wygodnej pozycji, zamknij oczy i na początek skup się na oddechu. Zobacz i poczuj, co się stanie.

Film z prowadzoną medytacją, która może być przydatna na początek, znajdziesz poniżej:

Medytacja dla początkujących – jak zacząć?

To kilka kroków, które stworzyłam na bazie powtarzających się pytań:

Nie zastanawiaj się, działaj

Wnioskując z pytań odnośnie medytacji, które napłynęły w naszej tajnej grupie, wiele osób, zamiast po prostu zacząć i usiąść w medytacji… owszem siedzi, ale – siedzi i się zastanawia.

A zastanawia się nad różnymi rzeczami:

  • jak usiąść?
  • gdzie usiąść?
  • czy może lepiej się położyć?
  • jak długo medytować?
  • a czy włączyć muzykę?
  • a jak pojawią się myśli, to co?
  • a co jeśli…
  • a co gdyby…
  • a po co…
  • a jak…

Nie zastanawiaj się. Po prostu doświadczaj. Sprawdzaj na sobie. I jeśli trzeba – zmieniaj i ulepszaj.

Usiądź gdziekolwiek. Usiądź jakkolwiek. Usiądź na chwilę i zobacz jak będzie.

Zacznij od krótkiego czasu medytacji

Nie ma potrzeby rzucania się z motyką na słońce. Nie musimy od razu przesiadywać w medytacji pół godziny czy 15 minut. Możemy zacząć nawet od 2 minut. Nie wiem, czy pamiętacie wpis o zasadzie 2 minut (jeśli nie, można przeczytać tutaj>>>).

Generalnie 2 minuty brzmi jak… nic. I właśnie to jest zaletą! Taki krótki czas nie odstraszy cię od tego, by zacząć. A jak już zaczniesz, potem będzie tylko łatwiej. Poza tym przy 2 minutach ciężko o wymówkę pod tytułem: nie mam czasu.

Zacznij od 2 minut w medytacji i kontynuuj ten nawyk np. przez tydzień. Potem stopniowo wydłużaj ten czas. Małe kroki sprawią, że unikniesz początkowego zniechęcenia i zbudujesz skuteczny nawyk.

Nawyk poranny

To nie jest jakoś ustawowo regulowane, ale dobrze jest wprowadzić nawyk medytacji właśnie rano. I to nawet ze względów czysto organizacyjnych – w ciągu dnia mamy wiele na głowie, wieczorem stwierdzamy, że jesteśmy zmęczeni i że zaczniemy w takim razie jutro. I mamy takie niekończące się jutro, jutro i jutro.

Dlatego lepiej zacząć rano i przy okazji dobrze się nastawić na cały nadchodzący dzień. Medytacja z intencją na dobry dzień jest o tutaj >>>

Nie myśl o tym, że robisz coś źle

Medytacja to nie przepis na ciasto. Nie ma do niej ścisłej instrukcji jak do mebli z Ikei. Dlatego po prostu nie ma takiej opcji, że robisz coś źle. Może inaczej niż na obrazku. Może nie tak, jak się to stereotypowo przyjęło – w lotosie, na pustkowiu, najlepiej na wysokiej skale. Ale robisz, zupełnie po swojemu, czyli… najlepiej jak tylko można.

medytacja dla początkujących

Medytacja dla początkujących – skąd te wszystkie myśli?

Wielu osobom wydaje się, że gdy tylko zaczynają medytować, ich umysł wypełnia się myślami. Wcale tak nie jest. Myśli jest wciąż tyle samo (wcale nie więcej!) jednak podczas takiego nieruchomego i bezczynnego siedzenia, zwracamy na nie większą uwagę.

Myśli i najróżniejsze wewnętrzne dialogi towarzyszą nam praktycznie cały czas. Jeśli do tej pory nie miałeś styczności z medytacją, ich ilość może ci się wydawać przytłaczająca. Zwłaszcza, że w większości przypadków nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele myśli przebiega przez naszą głowę w ciągu minuty.

Uciszanie myśli na siłę może przynieść odwrotny skutek. Pojawia się zmęczenie, stres, napięcie w ciele. Tymczasem zupełnie nie o to nam tutaj chodzi. Pozwól myślom spokojnie płynąć. Możesz wyobrażać sobie, że myśli to chmury na niebie. Obserwujesz je, jednak w ogóle się do nich nie przywiązujesz.

Dzięki medytacji taką samą kontrolę nad tym, co pojawia się w twoim umyśle, masz również w codziennym życiu. Myśli pojawiają się, a ty zamiast się angażować i martwić czy stresować, po prostu przyglądasz się im i pozwalasz odpłynąć. To jedna z najważniejszych umiejętności, które przychodzą wraz z praktyką.

Medytacja dla początkujących – jak okiełznać myśli?

Nie myśl o oczyszczaniu umysłu

Ja wiem, że to jest trochę tak, jakbym ci teraz powiedziała “nie myśl o białym polarnym niedźwiedziu“, bo wiadomo, ze właśnie o nim będziesz teraz rozmyślać.

Jednak tak jak pisałam wyżej – nie skupiaj się na oczyszczaniu umysłu. Nie odganiaj myśli, bo niepotrzebnie tracisz energię. Pozwól im płynąć i ze spokojem się im przyglądaj.

Skup się na oddechu

Zamiast na tym co w głowie, skup się na tym, co w ciele. Śledź swój oddech, śledź jego drogę wewnątrz twojego organizmu. Od czubka nosa aż po brzuch i z powrotem. I tak przy każdym oddechu.

Licz oddechy

Jeśli samo śledzenie oddechu nie wystarczy, możesz również zacząć te oddechy liczyć. Wdech jeden, wydech dwa, wdech trzy… I tak do stu. Za każdym razem, gdy się zgubisz lub zapomnisz – wracaj do jedynki.

Pogódź się z tym, że umysł będzie wędrował

Umysł tak czy siak będzie znudzony i zacznie uciekać. To normalne nie tylko dla początkujących ale również dla praktyków. To nic złego, nie denerwuj się na siebie. Po prostu wróć do śledzenia oddechu. Albo do liczenia.

Przeskanuj ciało

Podobnie jak ze śledzeniem oddechu – możesz również skanować swoje ciało. Zacznij od stóp, zastanów się nad tym – co czują? Dalej łydki, kolana, uda i tak aż do czubka głowy.

Sprawdź jak się czujesz

Zamiast ciała, możesz również skanować uczucia, emocje i ogólne samopoczucie. Zapytaj siebie – jak się czujesz? Z czym dzisiaj siadasz do medytacji? Z jakim nastawieniem? Czujesz spokój czy rozdrażnienie?

Zadawanie takich pytań pomaga każdego dnia lepiej poznać siebie.

Emocje nie muszą być pozytywne

To wcale nie jest tak, że po medytacji trzeba odczuwać radość. O nie. Pojawiają się najróżniejsze emocje, dlatego daj sobie czas, by z nimi być i je poczuć. Płacz, uczucie ścisku w klatce piersiowej, smutek – to wszystko jest naturalne i nie uciekaj przed tym. Często to właśnie w czasie medytacji dochodzą do nas wszystkie te uczucia i emocje, które na co dzień tłumimy i ukrywamy.

Pozwólmy sobie na uwolnienie ich.

Medytacja dla początkujących – pytania i odpowiedzi

Poniżej odpowiedzi na pytania dotyczące medytacji, które pojawiły się na naszej tajnej grupie, ale z mniejszą powtarzalnością. Skopiowałam oryginalne, dodałam jedynie polskie znaki tam, gdzie ich zabrakło.

Czy trzeba systematycznie medytować?

Z medytacją jest tak jak z każdą inną praktyką, czyli efekty przynosi przede wszystkim systematyczność. To tak jak z bieganiem – lepiej biegać krótkie dystanse co drugi dzień, niż maraton raz na pół roku.

Kiedy najlepiej medytować?

Wtedy kiedy masz czas. Zaleca się, żeby był to poranek. Ale każda pora jest dobra.

Jaka pozycja dla początkujących? Mi wygodnie leżąc, ale prawidłowo chyba pozycja siedząca?

Pozycja siedząca jest zalecana z prostego powodu – leżąc bardzo łatwo jest zasnąć. Leżenia generalnie się więc nie poleca. Jeśli nie jest ci wygodnie siedząc na podłodze czy na poduszce do medytacji – usiądź po prostu na krześle. Z tym że tutaj również pozycja nie jest rozlana i półleżąca – siedź prosto, kręgosłup pozostaje aktywny, czubek głowy wyciąga się do sufitu, a plecy nie dotykają do oparcia.

Jak wyciszyć umysł?

Jest takie powiedzenie, że szczęście znajduje się wtedy, gdy się za nim nie goni. Tak samo z wyciszeniem umysłu – przychodzi wtedy, gdy przestajemy go usilnie szukać. Wystarczy po prostu odpuścić, a reszta sama przyjdzie.

Co zrobić, gdy każda próba medytacji kończy się bardzo szybko? Rozbieganie myśli, gonitwa myśli… niby co chwilę próbuję wrócić do oddechu i do centrum ale za chwilę milion myśli przebiega przez głowę i tak w kółko…

Dokładnie tak jak wyżej. Trening czyni mistrza. Medytuj, a reszta przyjdzie.

Jak ważna i istotna jest pozycja w jakiej medytujemy? Czy prawidłowa jest tylko siedząca?

Pozycja jest ważna, ale nie najważniejsza. Generalnie tak jak wyżej – zaleca się siedzącą. Ale jeśli z jakichś względów siedzenie nie wchodzi w grę, to można leżeć. W takich wypadkach często zaleca się leżenie na brzuchu w pozycji krokodyla. Nie mam niestety zdjęcia tej pozycji, więc posłużę się gotowcem.

Co to w ogóle jest medytacja, jak się to robi? To tylko skupienie na oddechu – jego śledzenie, liczenie itd. czy treningi mindfullnessowe też (czy jeśli wyrabiam ciasto i na maksa się na tym skupiam i staram się to w pełni odczuwać, to czy medytuję w ruchu)?

Moim skromnym zdaniem medytacją jest wszystko, czemu się oddajesz bez reszty. W takich przypadkach zawsze przytaczam historię mojej koleżanki, która opowiadała o tym, że jej mała córeczka tak bardzo wciągnęła się w kolorowanie jakiegoś obrazka, że… aż się posiusiała. Po prostu zapomniała o wszystkim wokół i skupiła się na swoim “tu i teraz” którym było malowanie.

Jako dzieci mamy taką zdolność koncentracji i przychodzi nam to zupełnie naturalnie. Później już musimy nad tym sztucznie pracować ;)

Czas medytacji na samym początku nauki – od ilu jest sensownie zaczynać

Powyżej pisałam, że sensownie jest zacząć od 2 minut. Ale w sumie nawet 30 sekund jest lepsze niż nic.

Co ważne – jeśli postawisz poprzeczkę za wysoko – i zaczniesz np od razu od 15 minut – może się okazać, że twoje ciało nie jest jeszcze na to gotowe. I zamiast rozluźnienia pojawi się zmęczenie i niepotrzebne napięcie.

Czym różni się medytacja prowadzona od medytacji samodzielnej w ciszy? Która jest lepsza i bardziej efektywna? Czy medytować z relaksacyjną muzyką?

Nie ma w medytacji i jodze czegoś takiego jak lepsze i gorsze. Jest po prostu inne. Są różne rodzaje medytacji – skupienie na dźwięku, na oddechu, na przedmiocie, na odczuciach, są nawet medytacje dynamiczne. Każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie.

 Ja mam pytanie dotyczące tego w jaki sposób medytować- z zamkniętymi czy otwartymi oczami? Jeśli z otwartymi to gdzie patrzeć (kiedyś słyszałam ze w jeden punkt, potem ze zwrócić głowę w dol).

W teorii – z zamkniętymi oczami jest po prostu łatwiej, bo odcinasz się od jednego ze zmysłów, który jest dużym ropraszaczem.

No właśnie, w teorii. Bo w praktyce bywa różnie. Niektórych zamknięcie oczu (zwłaszcza w miejscu publicznym – np. w szkole jogi, gdzie nie jesteśmy sami) po prostu stresuje. Dlatego nie warto walczyć ze sobą. Jeśli wolisz mieć otwarte oczy, to miej otwarte. Ale nie rozglądaj się wokół – umieść wzrok w jednym punkcie, najlepiej patrzeć w przód i delikatnie w dół, albo na czubek nosa.

medytacja dla początkujących w domu

Medytacja dla początkujących – kiedy zobaczę efekty?

Z tym celem i efektywnością tak jak wyżej – to droga jest celem, nie cel sam w sobie. Dlatego nie można się nastawiać, że po tygodniu czy dwóch wszystkie nasze problemy znikną. Ale na pewno zauważymy zmianę. Niektórzy odczuwają ją już po pierwszej medytacji.

Niemniej jednak, jak zawsze, najlepsze efekty przynoszą lata praktyki i pracy nad sobą. Nie od razu Rzym zbudowano. I powiedzą to wszyscy, nie tylko specjaliści od medytacji. Również biegacze, miłośnicy siłowni, akrobaci – wszystko buduje się z czasem.

Kluczem jest oczywiście systematyczność, cierpliwość i samodyscyplina.

Do kontrolowania tego przydatny być może habit tracker który zamieszczałam na blogu – śmiało można drukować i korzystać.

Nadchodzące warsztaty jogi:

  
  
(Visited 3 272 times, 34 visits today)

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

(Visited 3 272 times, 34 visits today)
(Visited 3 272 times, 34 visits today)
No more articles
Close