W weekend byliśmy na weselu. I teraz mam taki flashback i dziwne wrażenie, że już kiedyś zaczynałam post dokładnie takimi samymi słowami. Ale mniejsza o to, najwyraźniej przaśne, polskie wesela pozostają źródłem nieustannej inspiracji. I wyłuskania wniosku o treści “nie oczekuj, a unikniesz rozczarowań”.

Wracając jednak do tematu – poruszyliśmy przy stole kwestię jednej gwiazdy. I to takiej dużego formatu. Nie będę pisała o kogo chodzi, bo zupełnie nie o tym jest ten wpis. Niemniej jednak zgodnie doszłyśmy do wniosku, że to nasza idolka, postać która w jakimś tam stopniu nas ukształtowała. Taka która w naszej głowie jest po prostu idealna i grzechem nieskalana.

Tymczasem ona, czy tam ONA, wzięła się ostatnio za reklamy i jakieś takie różne kolaboracje. Więc myśmy się oburzyły i obraziły na nią śmiertelnie. Bo przecież tak nie można! Bo ideał sięgnął bruku!

Dopiero później dotarł do mnie absurd całej tej sytuacji. Bo tak naprawdę – jakie ja mam prawo do tego, by wymagać od kogoś konkretnych zachowań? Dlaczego oczekuję, że ktoś wpisze się w schemat, który ja sobie ułożyłam w mojej głowie?

Czy ja mam prawo oczekiwać czegokolwiek?

Wiele naszych rozczarowań wynika z tego, że ktoś nie spełnił naszych oczekiwań. Układamy sobie misterny plan, według którego powinien działać cały świat. Budujemy obraz konkretnej osoby i wymagamy od niej, by się w niego wpasowała. A potem bach! rozczarowanie, bo jednak coś nie poszło po naszej myśli.

Prawda jest taka, że nie mamy prawa niczego od nikogo oczekiwać.

Nie możemy oczekiwać, że ktoś zachowa się w konkretny sposób. Każdy ma swoje własne przekonania, wartości i absolutne prawo do tego, by działać sobie zgodnie z nimi.

Nie możemy oczekiwać, że ktoś domyśli się, o czym myślimy. Musimy jasno artykułować swoje potrzeby. A żeby to zrobić – warto najpierw ustalić ze sobą, o co nam naprawdę chodzi.

Nie możemy oczekiwać, że ktoś zostanie przy nas, jeżeli chce odejść. Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu na chwilę, często w jakimś określonym celu, i musimy pozwolić im iść dalej własną drogą.

Nie możemy oczekiwać, że ktoś udzieli nam pomocy. Chyba że to ratownik medyczny, wtedy to inna sprawa.

I wcale nie chodzi tutaj o to, by godzić się na rzeczy, które nam nie pasują. Nic w tym rodzaju. Na myśli mam bardziej szacunek do wolnej woli, którą każdy z nas posiada i pozwolenie drugiemu człowiekowi na to, by robił to co chce i tak jak chce. Bez żadnego oceniania go.

Każdy z nas jest tylko człowiekiem i stara się przeżyć życie najlepiej jak potrafi. I każdy robi to po swojemu. Nie oczekuj, że inni dopasują się do Ciebie.

Wymagać to można od siebie

Nasz polski papież powiedział kiedyś:

Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od Was nie wymagali.

No właśnie, wymagać to możemy (a nawet powinniśmy) od siebie. Nie mamy jednak żadnego prawa oczekiwać, że ktoś będzie tańczył tak, jak mu zagramy. I to tylko dlatego, że my tak chcemy.

Niemniej jednak z tymi oczekiwaniami w stosunku do siebie, też nie warto przesadzić. Nierealistyczne i zbyt wygórowane wymagania powodują ból i wieczne rozczarowanie.

I tu jak zwykle posłużę się fragmentem, przypisywanym Wiktorowi Osiatyńskiemu:

(…) Wstać rano, zrobić przedziałek i się odpieprzyć od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać. Bez egoizmu, ale bardzo starannie, dbać o siebie i swoje własne uczucia. Poświęcać się temu co sprawia przyjemność.

Ja zapisuję rano, co mam zrobić. A chwilę potem skreślam połowę.

Dialog, a nie monolog w głowie

Zamiast oczekiwać, zwykle lepiej jest porozmawiać. Powiedzieć szczerze o tym, co czujemy i czego nam trzeba. To może spowodować widoczne zmiany. Bardzo prawdopodobne, że druga osoba wcale nie ma pojęcia o tym, co siedzi w naszej głowie. Poza tym – tylko rozmowa daje nam możliwość poznania perspektywy tej drugiej osoby.

Być może uda się wypracować rozwiązanie, które znajdzie się na granicy dwóch rożnych poglądów? Takie które wyłuska cześć wspólną i potraktuje ją jako fundament do budowania relacji?

Wiem, że mówienie o uczuciach i potrzebach nie należy do najłatwiejszych, jednak ostatecznie jest lżejsze, niż noszenie ze sobą wszędzie bagażu złożonego z rozczarowań.

Czasem najzwyczajniej w świecie wystarczy o coś poprosić, zamiast siedzieć i oczekiwać pomocy.

Poza tym dialog można prowadzić nie tylko z innymi, ale także ze sobą. Zadawanie sobie pytań i obserwowanie swoich reakcji na konkretne sytuacje jest źródłem informacji o nas samych. Dzięki temu możemy zauważyć schematy, zgodnie z którymi działamy i popracować nad zmianą tych, które nam nie służą.

A w zamian… też niczego nie oczekuj

Bo to oczekiwanie czy wymaganie ma też swoją drugą stronę. Mianowicie – oczekujemy zapłaty za to, co dla kogoś zrobiliśmy. Takie trochę zero-jedynkowe, wręcz oko za oko – ja coś dla Ciebie zrobiłam, więc teraz oczekuję przysługi od Ciebie.

Jeśli robisz coś dobrego dla innych, nie oczekuj wdzięczności ani wzajemności. Co więcej – przygotuj się na to, że może to przynieść nie tyle obojętność, ale nawet niechęć. Osoba której pomagasz, w pierwszej chwili się cieszy i czuje wdzięczność. Jednak bywa również tak, że po pewnym czasie zaczyna się czuć gorsza od Ciebie i jakoś dziwnie zobowiązana, przez co odsuwa się od Ciebie. I do tego też ma absolutne prawo.

Od razu przychodzi mi też na myśl zwyczaj straszenia bezdzietnych, że na starość nie będzie miał im kto przynieść szklanki wody. Tymczasem od dzieci też nie mamy prawa wymagać, że odpłacą nam w przyszłości to, co dla nich robimy teraz. Wychowanie nie opiera się na dawaniu pożyczek i oczekiwaniu spłaty z nawiązką.

Dlatego jeśli robimy coś dobrego, to róbmy i nie oczekujmy niczego w zamian. Bądźmy zadowoleni z samego faktu, że to uczyniliśmy.

Dobry uczynek prędzej czy później zawsze jest nagradzany przez życie. A wysłana przez nas dobra energia wraca z powrotem ze zwielokrotnioną mocą. Nie oczekuj, samo przyjdzie.

Karma wraca ;)

Nadchodzące warsztaty jogi:

 

 
(Visited 4 104 times, 4 visits today)

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

(Visited 4 104 times, 4 visits today)
(Visited 4 104 times, 4 visits today)
No more articles
Close