Zastanawiam się jak jednym słowem opisać sierpień. I to co przychodzi mi do głowy to “gorąco”.

I to podwójnie gorąco. Z jednej strony za sprawą pogody  – mam wrażenie, że w tym roku mieliśmy w Polsce wyjątkowo gorące lato. Piszę mieliśmy, bo mam wrażenie, że ta jesień za oknem to już na dłużej. A przynajmniej mam taka nadzieję. Mentalnie jestem dzieckiem jesieni, mimo iż urodziłam się w wakacje, dlatego chciałabym cieszyć się nią nacieszyć. Nie lubię, gdy lato wpada od razu w zimę.

A po drugie, sierpień pomimo pogody był dla mnie czasem wyjątkowo pracowitym. Ale o wszystkim piszę poniżej.

Zdjęcia pochodzą oczywiście z mojego Instagrama, na którego klasycznie zapraszam.

Jestem wdzięczna za…

Jestem bardzo wdzięczna za ten gorący okres. Pomimo tego, że ciesze się na jesień, to bardzo lubię, gdy lato jest naprawdę latem. Takim w pełni gorącym i słonecznym. Pisałam już o tym na Instagramie, ale tutaj napiszę również. Każdy ma swoje miejsca, okoliczności, otoczenie w których czuje się najlepiej. Ja jak ryba w wodzie czuję się… w wodzie właśnie. Wychowałam się w miejscowości, w której jest piękne jezioro i pływam w sumie odkąd pamiętam. Obcowania z wodą nauczyli mnie rodzice. I dla mnie to jest taka naturalna sprawa: lato  = pływanie. Nie pływam jakoś wyczynowo, zapewne profesjonalista znalazłby milion błędów technicznych które popełniam. Ale nie o to chodzi – ja po prostu uwielbiam spędzać czas w wodzie. To wspaniała aktywność fizyczna i odprężenie. Nawet samo już patrzenie na taki otwarty zbiornik daje mi radość.

Co ciekawe – no właśnie, otwarty zbiornik. Jakoś nie lubię basenów. W sensie nie że mam jakąś fobię i unikam, ale też nie jest tak, że zimą korzystam z nich w zastępstwie mórz i jezior. Po prostu czekam do lata

Gorąco wynikające z pracowitości a nie tylko z pogody jest zasługą tego, że…

Otworzyliśmy sklep! >>>

Było przy tym dużo pracy, bieganiny, poprawek… ale nie żałuję żadnej spędzonej nad nim minuty. Zaczęliśmy od ręcznie robionej biżuterii z kamieni naturalnych.

“Nasze naszyjniki i bransoletki rodzą się nad morzem. Wiele z nich powstało właśnie na plaży, dlatego nie zdziw się, jeśli znajdziesz na nich śladowe ilości morskiego piasku. Robimy je wspólnie z siostrą, co staje się dla nas możliwością spędzenia wspólnie czasu. Gdy działamy w pojedynkę, tworzenie staje się doskonałym podłożem do medytacji. Każdy naszyjnik i każda bransoletka jest wyjątkowo doenergetyzowana słońcem i morską bryzą. Staramy się również zamknąć w nich szum morza. Ten kojący dźwięk każdemu z nas przypomina czas, w którym byliśmy bezpiecznie schowani w łonie matki.”

Na zdjęciu powyżej – skrawek mojej siostry. Czyli druga połowa sklepu.

Szefem zostało oczywiście Edek, no bo kto inny? Nadzoruje pakowanie paczek, więc jeśli zdarzą się jakieś pomyłki, to na pewno jego wina ;)

Za logistykę i inne technikalia odpowiada mężczyzn, więc pierwiastek męski i żeński w całym przedsięwzięciu został utrzymany w idealnym balansie.

Tak już zupełnie poza pracowo – w sierpniu obchodziliśmy naszą 3. rocznicę ślubu. Powiem tylko tyle, że dziś podjęłabym dokładnie taką samą decyzję :)

Cieszę się…

Cieszę się z tego, że lada moment światło dzienne ujrzy moja druga książka. Dlaczego joga? będzie miała swoją premierę 5. września i mam nadzieję, że będzie takim trochę punktem wyjścia dla tych, którzy chcą zacząć. I elementem porządkującym u osób, które już praktykują.

Można śmiało zamawiać ją w przedsprzedaży z dowolną dedykacją (lub bez ;).

Przeczytaj więcej i zamów książkę >>>

Cieszę się również z tego, że ten tekst piszę w drodze na nasze 4 dniowe warsztaty. Detoks ciała i umysłu w połączeniu z dniami milczenia zacznie się już lada moment :)

Chciałabym…

Chciałabym hmmm, może tak prozaicznie, żeby lato spokojnie przechodziło sobie w jesień. Żeby nasza kamienista biżuteria dawała radość i cieszyła oczy. Żeby obok niej pojawiły się liskowe legginsy. Żeby jesień i zima upłynęła pod znakiem warsztatów i spotkań z Wami.

Wczoraj już zaczęłam planować daty i miasta, w których będziemy mogli spotkać się na warsztatach. Pytałam już o to na naszej tajnej grupie, ale śmiało można dodawać swoje sugestie tutaj w komentarzu.

Pracuję nad…

Pracuję sobie nad tym, co potrzebne. W pierwszej kolejności nad wyzwaniem joga dla początkujących, które zaczyna się już w poniedziałek za darmoszkę na moim YouTube.

Jeśli chcesz zacząć swoją przygodę z jogą, ale nie do końca wiesz co i jak – z tą serią na pewno nie zginiesz.

Subskrybuj kanał, żeby być na bieżąco z wyzwaniem >>>

Poza tym wymyślamy nowe wzory biżuterii na simplife.shop, tak że spodziewajcie się powiewu jesieni w sklepie już za kilka dni.

Oglądam…

W tym miesiącu obejrzałam świetny film, ciekawy wywiad i… jednego gniota. Ale po kolei.

My next guest needs no introduction with David Letterman

Najpierw wywiad. Tę serię z Davidem Lettermanem już Wam polecałam. Tym razem gościem był Jay-Z.  To zupełnie nie moja muzyka, tak że nie znam artysty od tej strony, ale naprawdę ciekawie było posłuchać tego, co ma  do powiedzenia. Bardzo lubię wywiady, w których przekonuję się co do tego, że dany artysta, performencer,  celebryta, jak zwał tak zwał, okazuje się interesującym człowiekiem z ciekawymi poglądami. A nie tylko maskotką ;)

Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek

Film idealny na wieczór. Nosi abstrakcyjny tytuł,  ale niech Was to nie zraża, bo jest naprawdę magiczny. Oczywiście, jak to u mnie bywa, kostiumowy, akcja dzieje się kilka lat po zakończeniu II wojny światowej, rozgrywa się trochę w Londynie a głównie na przepięknej angielskiej wyspie.

Krajobrazy i ujęcia są PRZEPIĘKNE, po raz kolejny żałuję, że nigdy nie byłam w Anglii. Historia romantyczna, trochę banalna, ale z dobrym pomysłem – moim zdaniem idealny na miły wieczór. Poza tym pojawia się kilku aktorów z Downton Abbey, a ja ten serial uwielbiam.

Jaki ojciec, taka córka

I to jest niestety ten gniot.  No cóż, nie napiszę dużo więcej ponad to, że nie polecam.

Czytam…

W tym miesiącu nie miałam ochoty na książki i mówię o tym całkiem wprost. Nie wiem czy czasem też tak macie, że po prostu nie chcecie ładować sobie do głowy nowych rzeczy?

Manufaktura codzienności – Joanna Matusiak

Joasię “znam” z Instagrama. Jej książka jest takim zbiorem przemyśleń właśnie instagramowych. Krótkie historyjki kryjące w sobie jakąś refleksję, zachęcające czytnika do zastanowienia się.

Ja sobie ją czytam tak na raty, po kilka opowiastek przed snem lub rano. I w sumie tak polecam ją sobie dawkować.

Bardzo przyjemna, kojąca, nienachalna. Jeśli znacie Joasię z Insta, to wiecie, czego się spodziewać :)

Swoją drogą – macie do polecenia coś naprawdę wciągającego? Takiego wywracającego życie do góry nogami? Bo mam czasem wrażenie, że ostatnią książką, która tak naprawdę bez reszty mnie pochłonęła był Harry Potter. I nie wiem, czy to ja się postarzałam, czy po prostu tak trafiam ;)

Słucham…

Podrzucam to, co wpadło mi ostatnio w ucho. Ogólnie cały soundtrack do Peaky Blinders to moim zdaniem świetna robota. Uprzedzając pytania – serialu nie oglądałam.

Mężczyzn widział i bardzo poleca. Namawia mnie również do tego, bym obejrzała razem z nim. Zobaczymy jak będzie.

Zwiedzam…

Początek miesiąca spędziliśmy na festiwalu PolAndRock, znanym szerzej jako Woodstock. Spanie w namiocie mam już na ten rok zaliczone. Nie narzekam, bardzo lubię to robić. Jedyny minus był taki, że jak się okazało – mieliśmy dziurawy materac. Tak że zafundowaliśmy sobie spanie na ziemi ;)

Tak samo jak w zeszłym roku miałam okazję spotkać się z Wami na codziennej porannej jodze. I nadal podtrzymuję swoje przekonanie o tym, że woodstockowa joga to jedno z najpiękniejszych doświadczeń na ziemi.

Bardzo dziękuję, że byliście!

Hotel Dębowy

Kolejny miejscem jakie odwiedziliśmy w tym miesiącu był Hotel Dębowy w Bielawie. Świetne miejsce! Kompleks pałacowy z 1903 roku, który zachował się w prawie nienaruszonym stanie. Czyli idealny układ dla miłośniczki filmów kostiumowych.

Całość pięknie przeplata się z nowymi akcentami. Jednym z nich jest biostaw i piękna drewniana chatka z sauną. To właśnie tutaj powstała część nagrań do wyzwania jogadla początkujących.

Cały kompleks mieści się na terenie ogromnego parku.  Miejsc do poleżenia, pogrania w coś, rozmów czy wypicia spokojnej kawy jest tam nieskończona ilość.

Do tego dobre jedzenie, więc w sumie czego chcieć więcej?

Mnie spodobało się na tyle, że rozważam  zorganizowanie  kolejnych warsztatów właśnie tutaj. Mam nadzieję, że się uda i wszyscy poczujemy się jak księżniczki ;) czy tam książęta.

Co myślicie? :)

Do poczytania

Blogowe wpisy z tego miesiąca, które mogły gdzieś umknąć:

5 nawyków, które czynią życie lżejszym i piękniejszym >>>

Wygląd naszego życia jest w dużej mierze naszym wyborem. To od nas zależy, czy widzimy szklankę do połowy pustą, czy do połowy pełną.

Oczywiście podejście do tego jest uwarunkowane wieloma czynnikami. Niektórzy mają w sobie więcej beztroski i poświęcają mniej czasu na rozmyślanie, inni zdecydowanie mocniej stąpają po ziemi i lubią mieć wszystko pod kontrolą. Obojętnie jednak do jakiej grupy należymy – zawsze możemy mieć wpływ na naszą percepcję.

Jedna rzecz, która martwi mnie, gdy patrzę na morze >>>

Trochę o etycznych fundamentach jogi, morzu, śmieciach i ubraniach z recyclingu.

Joga w ciąży – jak zacząć? >>>

Joga w ciąży to kwestia, która pojawia się coraz częściej. Na jej temat pozytywnie wypowiadają się lekarze i kobiety, które doświadczyły zbawiennego wpływ praktyki w czasie noszenia dziecka i podczas połogu.

Zanim jednak rzucimy się w wir asan, tylko dlatego, że ktoś nam powiedział, że warto – przyjrzyjmy się temu, co w danym okresie jest dla nas wskazane a co niekoniecznie.

Z pomocą Magdy udało mi się również nagrać spokojną sekwencję dla kobiet w ciąży.

6 sposobów by twój dom był zawsze czysty >>>

Zacznijmy od tego, że nie należę do osób, które lubią sprzątać. Poza tym mam w sobie coś takiego, że pokój, do którego wchodzę, bardzo szybko zmienia się w pobojowisko. Pomimo tego we wpisie znajdziesz 6 moich sposobów na to, by moje mieszkanie było zawsze czyste. A przynajmniej w znośnym porządku ;)

Tapeta z kalendarzem na wrzesień do pobrania.

Żeby tradycji stało się zadość – jak co miesiąc przygotowałam dla Was tapetę z kalendarzem.

Oprócz tej na pulpit jest też oczywiście wersja na telefon.

Pobierz tapetę z kalendarzem >>>

Planer na wrzesień do pobrania

Pobierz planer na wrzesień >>>


Podoba Ci się tapeta i planer?

Będę bardzo wdzięczna, jeśli udostępnisz informację dalej :)
A w komentarzu podziel się koniecznie, co ciekawego Ciebie spotkało w sierpniu?
I co polecasz do oglądania i czytania :)

 


Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.


 

(Visited 2 261 times, 5 visits today)
(Visited 2 261 times, 5 visits today)
No more articles
Close