Na dzisiaj przygotowałam dla Was 5 ciekawostek, które zapewne zdziwią Was w Indiach. A przynajmniej mnie zdziwiły, dlatego postanowiłam się podzielić ;) Być może przydadzą się osobom, które się tu wybierają, albo po prostu pozostaną anegdotą, którą można podzielić się przy kawie.

Pamiętam, jak swego czasu pisałam o rzeczach, które zdziwiły mnie w Danii. W porównaniu z Indiami, to pikuś. Ale i tak można przeczytać:

Indie – 5 rzeczy które na pewno Cię zdziwią

1. Jedna zasada ruchu drogowego

Gdybym miała opisać zasady ruchu drogowego w Indiach, to byłaby to tylko 1 zasada: jedź i się nie zatrzymuj. Każdy jeździ jak chce, gdzie chce i kiedy chce. Niby ruch jest lewostronny, ale… kogo to obchodzi? Nie obowiązuje żadne pierwszeństwo ani światła (bo tu nie ma świateł!) – kto pierwszy i szybszy, ten jedzie. Wszystko to oczywiście tonie w dźwiękach klaksonów, które mówią coś w rodzaju ” teraz jadę JA”, albo “uwaga, nadjeżdżam i nie mam zamiaru zwalniać”. To ostatnie dotyczy zwłaszcza wąskich uliczek, po których Hindusi suną z zawrotną prędkością na swoich skuterach, skutecznie płosząc pieszych. Przede wszystkim tych zagranicznych.

Poza tym samochody muszą dzielić jezdnię z: pieszymi, rikszami, motocyklami i… krowami, których jest tu naprawdę bardzo dużo.

2. Joga to wcale nie chleb powszedni

Może się wydawać, że skoro Indie to kolebka jogi, to wszyscy mają z nią jakaś tam styczność. Nic z tych rzeczy. Jest wręcz zupełnie odwrotnie.

O ile u nas dostęp do jakichś tam podstaw mamy praktycznie w każdym klubie fitness, w Indiach jest to raczej wiedza tajemna, wymagająca całkowitego oddania. “Normalni” wcale nie mają z nią nic wspólnego.

3. Równi i równiejsi

W tym przypadku chodzi konkretnie o ceny. Tubylcy oczywiście za wszystko płacą znacznie mniej niż ci przyjezdni. Co najciekawsze – nikt się z tym nie kryje, ani nawet nie myśli o tym, że być może to nie w porządku.

Najprostszy przykład: cena za zwiedzanie ashramu Beatlesów to 150 Rs dla miejscowych i 600 Rs dla przyjezdnych.

Nikt nie dostrzega w tym absolutnie niczego dziwnego, gdy rozmawiałam na ten temat z jednym z Hindusów stwierdził jedynie, że to niesprawiedliwe, że wszyscy biali płacą po równo, powinien być podział na tych mniej i bardziej zamożnych. Ale i tak powinni płacić więcej niż tutejsi ;)

4. Sposób podawania jedzenia

Zamawiając coś do jedzenia musisz liczyć się z tym, że dostaniesz je nie szybciej niż za 30 minut. I to i tak jest wyjątkowo ekspresowe tempo, często bowiem przeciąga się nawet do godziny. Co ważne – nie dotyczy to jedynie potraw, które trzeba jakoś długo gotować, dokładnie to samo spotkało nas kiedyś z lodami (45 min czekania na 2 kulki lodów czekoladowych podane na talerzu bez owoców czy czegokolwiek, co ewentualnie mogłoby ten czas zająć) a nawet z herbatą.

Dlatego chcąc coś zjeść, trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że zupełnie nie obowiązuje tu zasada podawania jedzenia w tym samym czasie wszystkim siedzącym przy jednym stole. Zwykle jest tak, że jedna osoba skończy już jeść i dopiero wtedy wjeżdża danie tej drugiej. Tak było i na poniższym zdjęciu – ja już skończyłam, mężczyzn dopiero zaczyna.

indie ciekawe

5. Sok z maszynki do mięsa

Niby jest tutaj jakaś tam technika i technologia, jednak prymitywność tutejszych rozwiązań w większości przypadków powala na kolana. Tak chociażby tutaj – sok wyciskany maszynką do mięsa. Ale i tak nieziemsko pyszny!

Indie ciekawostki

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, dajcie znać w komentarzu. Mam jeszcze kilka smaczków ;)

Nadchodzące warsztaty jogi:

  
 
(Visited 2 506 times, 1 visits today)

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

(Visited 2 506 times, 1 visits today)

 

(Visited 2 506 times, 1 visits today)
No more articles
Close