Ostatnie godziny grudnia. Nie wiem jakie są Twoje odczucia na ten temat, ale ja bardzo się z tego cieszę. Nie dlatego, że ten rok był jakiś zły. Wręcz przeciwnie!

Po prostu lubię nowości, zmiany, a nawet takie przyziemne sprawy, jak zapach nowego kalendarza. Wiem, że ten 1. stycznia to tylko taka umowna data, ale… chyba nikt mi nie zabroni się nią cieszyć? :)

 

Wszystkie zdjęcia w tym wpisie pochodzą z mojego Instagrama, gdzie jak zwykle serdecznie zapraszam :)

Swoją drogą – mówi się, że w nadchodzącym roku wiele osób zrezygnuje z Facebooka na rzecz Instagrama. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Facebook? Instagram? Jedno i drugie? Czy może żadne?

Chciałabym…

Dobrze, że układ tego wpisu ma właśnie taką kolejność. Z tym chciałabym ZAWSZE mam największy problem, więc mogę uporać się z nim na samym początku.

Początek roku zapowiada się na tyle ciekawie, szykuje się maaaaaaasa zmian (a ja to przecież kocham najbardziej!), że nie wiem, czego mogłabym chcieć. No chyba że śniegu. I tego, żeby te zmiany poszły mniej więcej zgodnie z planem.

Poza tym chciałabym zachować świąteczny nastrój jeszcze przez jakiś czas, więc rozbieranie choinki odwlekam w czasie możliwie najbardziej. To nasza pierwsza wspólna (w Danii nigdy nie ubieraliśmy, bo na Święta jechaliśmy do Polski), więc cieszy jeszcze bardziej.

Pracuję nad…

W związku ze zmianami, styczeń zapowiada się bardzo pracowicie. Ale nie narzekam, lubię to co robię i cieszę się z tego, że mogę to robić.

Postaram się przygotować dla Was nowe wyzwanie jogowe na YouTube, ale nie obiecuję, zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Tych którzy nie brali udziału w poprzednim, albo chcieliby zacząć swoje przygody z jogą, zapraszam do dołączenia:

Wyzwanie 14 dni dla Twoich pleców >>>

Idealne dla początkujących i dla tych, którzy spędzają dużo czasu siedząc. Poza tym polecam zapisanie się do naszej grupy: joga, medytacja, świadome życie, zdrowe odżywianie – tam nie ma głupich pytań i są same fajne odpowiedzi.

 

 Cieszę się…

Z tych wszystkich zmian! No cieszę się jak dziecko, nie ukrywam. Ale niestety nie mogę (i nie chcę ;) Wam za dużo na razie powiedzieć.

Co do tego mówienia/nie mówienia o swoich postanowieniach i planach – więcej pisałam na ten temat we wpisie – dlaczego lubię postanowienia noworoczne?

Jestem wdzięczna za…

Wiele miłych rzeczy, które spotkały mnie w tym miesiącu. Na pewno za uczestników warsztatów – o tym będzie później.

Po za tym za zainteresowanie moją książką “Miej umiar”. Zamówienia złożone w ostatni weekend przed Świętami, postanowiłam odświętnie pakować… nie pytajcie ile godzin mi to zajęło ;) Do tego każde pojedyncze zdjęcie czy informacja od Was, o tym że książka była Waszym prezentem pod choinkę, albo że sami ją komuś podarowaliście… bezcenne!

Oczywiście książkę nadal można śmiało zamawiać. Również jako formę postanowień noworocznych – w końcu 52 kroki oznacza 52 tygodnie nowego roku :)

Miej umiar z dedykacją

(Visited 6 197 times, 1 visits today)

Oglądam…

W tym miesiącu oglądalniczy urodzaj.

Stranger things

Skończyliśmy oglądać 2. część. Poprzednio pisałam, że fajny, byliśmy wtedy jakoś w połowie 2. serii. Po obejrzeniu całości jestem jednak zawiedziona. Ale wiem, że bije rekordy popularności, więc najwyraźniej w świecie, to jednak ja się nie znam.

Fargo

III seria serialu, który polecałam Wam już w zeszłym roku. Albo nawet dawniej. Każda seria jest zupełnie inna i nie łączy się z poprzednią. Świetny mroźny klimat, genialne ujęcia, wspaniale stworzone i odegrane postaci. Polecam!

A, jest to serial kryminalny, bo zapomniałam dodać. Ale bardzo niestandardowy.

Jim & Andy: The Great Beyond

Polecałam Wam kiedyś Człowieka z Księżyca – biografię komika Andy’ego Kaufmana, w którego wcielił się Jim Carrey. Jeśli nadal nie oglądaliście, to bardzo zachęcam.

My obejrzeliśmy teraz kulisy nagrywania tego filmu – Jim & Andy: The Great Beyond. Dokument sprawił, że Carrey jest dla mnie jeszcze bardziej genialnym aktorem. Bardzo inspirujące nagranie pokazujące niesamowitą przemianę aktora w graną postać. Momentami sam już nie wiedział kim jest. Do tego warte zapamiętania i przemyślenia wypowiedzi. Polecam.

Czytam…

Wszystkie przeczytane w tym miesiącu książki, już Wam podlinkowywałam. Wszystko wraz ze zniżką na ebooki.

Słucham…

W grudniu udało nam się wyskoczyć na koncert Hey – Fayrant Tour. I generalnie nie będę ukrywać – ryczałam prawie przez cały koncert. Dużo emocji, wiele wspomnień. Śmiało mogę to nazwać jednym z najlepszych wydarzeń, w jakich brałam udział w tym roku.

A w zaciszu domowym dużo Osieckiej, również w nowych aranżacjach.

I jakieś takie nowości, przynajmniej dla mnie, które wpadły mi w ucho:

Zwiedzam…

Grudzień był miesiącem mocno warsztatowym. Spotkałam dzięki temu wielu wspaniałych ludzi i odbyłam masę inspirujących rozmów.

W styczniu odwiedzę warsztatowo jeszcze 2 miasta, a potem zapowiadana dłuuuuuuga przerwa. Dlatego jeśli macie ochotę na jogowe spotkanie, to bądźcie czujni! :)

Wrocław

Oczywiście poza warsztatami nie odmówiłam sobie odwiedzania świątecznych jarmarków.

Kraków

W Krakowie miejsca na warsztaty rozeszły się tak szybko, że musiałam zorganizować II grupę. Wspaniała atmosfera, świetni ludzie… no i samo miasto! Przepiękne. Obiecuję sobie odwiedzić raz jeszcze.

Łódź

Łódź odwiedziliśmy przy okazji, uwielbiam Piotrkowską w wersji świątecznej. Poza tym mam tam swoje ukochane lumpeksy, więc to się tłumaczy samo przez się ;)

Warszawa

W Warszawie zamykaliśmy tegoroczny sezon warsztatowy ;)  Ruch i relaks połączyliśmy z pysznym jedzeniem i rozmowami przy herbacie. Za przysmaki odpowiadał Zielony widelec – było curry z ciecierzycą, jarmużem i kalafiorem (które planuję sobie odtworzyć w domu). Do tego na deser turbozdrowy makowiec bezglutenowy.

Bardzo dobre, więc śmiało polecamy.

Odkrywam….

Gdyby nie było tu czegoś o jedzeniu, to znaczy, że jestem chora i potrzebuję pomocy ;)

Tym razem dwie rzeczy: wspaniała rozgrzewająca herbata – przepis na nią i na inne pachnące zimowe napoje i wypieki znajdziecie na blogu.

Do tego fantazja mojej siostry – niby zwykły makowiec, a jaki fajny. Trochę podobnie zaplata się drożdżówki z czekoladą – przepis na wegańską wersję jest na blogu.

Do poczytania

W tym miesiącu na blogu pojawiły się same fajne rzeczy, wiadomo.

Poza tym polecam pobranie sobie darmowego kalendarza. Są aż 2 dostępne wersje:

 Pobierz kalendarz na 2018 na jednym arkuszu >>> 

Pobierz kalendarz z cytatami >>>

Tapeta z kalendarzem na styczeń do pobrania.

Żeby tradycji stało się zadość – jak co miesiąc przygotowałam dla Was tapetę z kalendarzem.

Oprócz tej na pulpit jest też oczywiście wersja na telefon.

tapeta z kalendarzem na styczen  tapeta z kalendarzem na telefon

Pobierz tapetę >>>

 

Planer na styczeń do pobrania

planer do pobrania styczeń

Pobierz planer >>>

 

 


Podoba Ci się tapeta i planer?

Będę bardzo wdzięczna, jeśli udostępnisz informację dalej :)
A w komentarzu podziel się koniecznie, co ciekawego Ciebie spotkało w grudniu?
I co polecasz do oglądania i czytania :)


Nadchodzące warsztaty jogi:

(Visited 6 197 times, 1 visits today)

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.


 

(Visited 6 197 times, 1 visits today)
(Visited 6 197 times, 1 visits today)
No more articles
Close