Osoby, które brały udział w wyzwaniu, znajdującym się w pierwszej części tego cyklu, na pewno znalazły na swoich listach czynności, które można zaklasyfikować do grupy pożeracze czasu.

Osoby, które nie brały udziału – bardzo serdecznie zapraszam do nadrobienia:

>> A jak analiza wykorzystania czasu i sposoby optymalizacji

Pamiętam, że przeczytałam kilka lat temu, takie znamienne zdanie:

Masz tyle samo czasu dziennie co Beyonce.

Niby głupota, ale… fakt jest taki, że rzeczywiście każdy z nas każdego dnia otrzymuje tyle samo, czyli 86 400 sekund do wykorzystania. W tym czasie podejmujemy najróżniejsze decyzje i działania. I tym samym inwestujemy swój czas – nawet jeśli robimy to zupełnie bezwiednie.

Pomijając wyjątkowe okoliczności losu – samodzielnie decydujesz o tym, jak wykorzystujesz swój czas.

Beznadziejne pożeracze czasu

Poniżej znajdziesz przykłady konkretnych działań, które zabierają nam niepotrzebnie czas i energię. Bardzo prawdopodobne, że część z nich znalazła się na Twojej liście.

Zlokalizuj je i zastanów się nad tym, co możesz zrobić, by przestać inwestować swój czas tam, gdzie po prostu nie warto? Jednak nie rzucaj się z motyką na słońce – lepiej zaczynaj od małego kroku, wybieraj konkretny nawyk i zaczynaj z nim pracę.

Dzięki temu zyskasz większe poczucie kontroli nad swoim życiem, przestaniesz aż tak bardzo ulegać wpływowi otoczenia i… zaoszczędzisz masę czasu!

1. Ciągłe sprawdzanie telefonu

Bardzo możliwe, że to zagadnienie pojawiło się na wielu listach. Podobno w dobie smartphonów sprawdzamy telefon nawet sto razy w ciągu dnia! Poza tym często gdy już weźmiemy go w rękę, zupełnie zapominamy o tym, po co tak naprawdę po niego sięgnęliśmy i zaczynamy sprawdzać wszystko co się da. Od maila po niezbadane zakątki Facebooka.

Jasne, używanie smartphonów jest bardzo przydatne i wcale nie mówię, że najlepszym wyjściem jest przerzucenie się na Nokię 3310. Jednak czas spędzony z telefonem w ręku, trzeba sobie dawkować. Zwłaszcza wtedy, gdy samodzielnie dostrzegasz już realny problem i z analizy czasu wynika, że zjada Ci to kilkadziesiąt (o ile nie kilkaset) minut dziennie.

Stwórz sobie limity – np. określoną ilość minut rano i/lub wieczorem. Przy trzymaniu się postanowienia na pewno może pomóc habit tracker.

2. Podglądanie znajomych (i nieznajomych) w social mediach

Bardzo mocno powiązane z punktem pierwszym. Zwłaszcza, że statystyki głoszą, iż ponad połowa ludzi przegląda internety na telefonie zamiast na komputerze. To bardzo złudna praktyka ponieważ łatwo można oszukać samego siebie. W końcu niby komputer wyłączony, niby odpoczywasz (często korzystając z telefonu leżymy na kanapie), a tak naprawdę scrollujesz fejsa.

Dużo mówi się o tym, że podglądanie na Facebooku życia znajomych, albo śledzenie poczynań różnych internetowych celebrytów, ma bardzo negatywne skutki emocjonalne. Daje nam złudne przeświadczenie o nudzie i przeciętności naszego życia, często wzmaga poczucie samotności i zazdrości a także przekonanie o traceniu własnego czasu i życia.

Jeżeli samodzielnie nie jesteśmy w stanie nad tym zapanować, pomaga odinstalowanie aplikacji i zamontowanie wtyczki blokującej tablicę Facebooka w przeglądarce. Zamiast podglądania cudzego życia lepiej skupić się na swoim i na robieniu tego, co dla nas samych jest ważne i wartościowe.

3. Plotkowanie

Znasz takie powiedzenie?

Wielkie umysły rozmawiają o ideach. Przeciętne umysły rozmawiają o wydarzeniach. Małe umysły rozmawiają o innych ludziach.

Mówienie i myślenie o innych jest najprostszym sposobem na to, by zagłuszyć wszystkie nasze wewnętrzne głosy. Dlatego zamiast zajmować się kolejną pudelkową aferą, lepiej jest zastanowić się nad własnym życiem. I przede wszystkim zapytać siebie – co tak naprawdę chcemy zagłuszyć? A później rozprawić się z tym, zamiast wciąż uciekać.

Poza tym osoby, które plotkują, automatycznie budzą brak zaufania u innych.

4. Prokrastynacja, czyli odkładanie rzeczy na później

Odkładanie w czasie wykonania konkretnych zadań może mieć bardzo złożone podłoże. Więcej na ten temat pisałam w mojej książce. Warto jest poznać dokładny powód, by móc działać bardziej skutecznie.

Z punktu widzenia czysto czasowego – często więcej czasu tracimy na to, by kombinować jak czegoś nie zrobić lub jak odłożyć to na później, niż w rzeczywistości zajęłoby wykonanie zadania.

5. Robienie czegoś wbrew swojej woli

Często robimy coś tylko dlatego, że tak wypada, albo nie chcemy/nie potrafimy komuś odmówić. Koniec końców idziemy na imprezę (na którą wcale nie mieliśmy ochoty, bo byliśmy zmęczeni i zamiast tego wolelibyśmy wziąć gorącą kąpiel) i siedzimy w kącie naburmuszeni. W rezultacie mamy popsuty wieczór, brak upragnionego relaksu i poczucie zmarnowanego czasu.

Robienie czegoś wbrew własnej woli nie ma większego sensu, bardzo rzadko przynosi satysfakcjonujące efekty i powoduje wewnętrzny konflikt. Taki który później manifestuje się też na zewnątrz. Dlatego zanim kolejny raz zgodzisz się na to, by znaleźć się w niewłaściwym miejscu – zapytaj siebie, czy naprawdę chcesz tam być? I ucz się asertywności. Zwykle naprawdę lepiej jest szczerze odmówić, niż przyjść i swoim nastawieniem psuć wieczór wszystkim wokół.

6. Kończenie tego, co się zaczęło tylko dlatego… że się zaczęło

Wiem, że panuje ogólne przekonanie o słuszności doprowadzania tego, co się zaczęło, do końca, ale… nie można przekładać tego na wszystkie sytuacje.

Popadanie w skrajności nie jest dobre. Tak samo jak problematyczne jest porzucanie wszystkich zajęć i planów w połowie i uciekanie od zakończenia ich, tak i przesadne trzymanie się swoich planów może być zgubne.

Nie musisz kończyć książki czy filmu, które Ci się nie podobają, tylko dlatego, że głupio tak przerwać w połowie. Nie musisz siedzieć do końca na spotkaniu, szkoleniu, wykładzie, który nie jest dla Ciebie interesujący. Nawet jeśli wszyscy przekonują Cię, że jest inaczej.

Masz prawo inwestować swój czas tam, gdzie Ty dostrzegasz coś wartościowego.

7. Spędzanie czasu z niewłaściwymi ludźmi

Jesteśmy wypadkową różnych bodźców, które do nas docierają. Książek, wiadomości, przekonań, opowieści, porad. Dlatego właśnie tak ważne jest ich filtrowanie.

Podobnie od czasu do czasu przydatna jest refleksja nad tym, jakimi ludźmi się otaczamy. Być może irytujesz się na samą myśl o spotkaniu z kimś? Albo po każdej wizycie koleżanki czujesz, że brak Ci energii i chęci do działania?

Życie jest zbyt krótkie, by otaczać się osobami, których towarzystwo nam nie odpowiada. Albo żyć nadzieją, że kiedyś przyjdzie taki dzień, że się zmienią. Zawsze wychodzę z założenia, że lepiej jest mieć mniej przyjaciół i znajomych, ale jednocześnie wiedzieć, że odbieracie na tych samych falach.

8. Pytanie innych o zdanie i poszukiwanie aprobaty

Szukanie poklasku pożera lwią część naszej energii. Zamiast skupić się na działaniu, zastanawiamy się: a co na to mama? co powie mój chłopak? co pomyślą ludzie? czy mnie nie wyśmieją? Tracimy czas w obawie przed postawieniem pierwszego kroku, tylko dlatego, że boimy się zdania innych.

Pytanie tylko w imię czego?

Pamiętaj, że słuchanie porad i szukanie zapewnień co do tego, że dobrze robisz, może trwać w nieskończoność. Pora zaoszczędzić nieco czasu i samodzielnie zmierzyć się z konsekwencjami własnych decyzji.

9. Ciągłe przeżuwanie tych samych myśli

Gdy mówi się o depresji czy spadkach nastroju, często bierze się pod lupę uporczywie powracające myśli. Mają one najczęściej zabarwienie negatywne i zwykle dotyczą problemów i zmartwień… które wcale niekoniecznie kiedykolwiek się wydarzą.

Codziennie ogrom czasu spędzamy na planowaniu lub obawianiu się tego, co będzie i na rozpamiętywaniu przeszłości. Jednocześnie to, co jest teraz, ucieka nam koło nosa.

Tymczasem to właśnie tu i teraz mamy możliwość delektowania się tym co jest, a także po prostu działania. Nie możemy zmienić już przeszłości, ale możemy skupić się na teraźniejszości i w spokoju przyjmować to, co nadchodzi.

10. Strach i czarnowidztwo

Stres i strach jest fizjologiczną reakcją na niebezpieczeństwo. Jednak lęk jest umysłową interpretacją nadchodzących lub istniejących zjawisk. Niebezpieczeństwo nagłej utraty życia  w dzisiejszym świecie jest bardzo niskie. Jednocześnie jednak ilość reakcji lękowych jest naprawdę ogromna, co w praktyce oznacza tyle, że boimy się rzeczy, które dzieją się tylko w naszej wyobraźni.

Uwierz w to, że rzeczywistość bardzo rzadko bywa tak okrutna jak projekcje, które potrafi wytworzyć nasz umysł. Dlatego rezygnacja z czarnowidztwa bywa bardzo pomocna i wyzwalająca. Życie wcale nie jest tak straszne, jak mogłoby się wydawać. A nawet jeśli okaże się chwilowo okrutne – w znacznej większości przypadków, po prostu sobie z tym poradzisz.

 

Nadchodzące warsztaty jogi:

(Visited 8 499 times, 1 visits today)

Miej umiar z dedykacją

(Visited 8 499 times, 1 visits today)

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.


 

(Visited 8 499 times, 1 visits today)
(Visited 8 499 times, 1 visits today)
No more articles
Close