Mówi się, że człowiek jest z natury leniwy. I niby pierwsze co chciałabym zrobić, to zaprzeczyć. Bo przecież robię dużo! I nawet bardzo często mi się chce. Zamiast szukać motywacji, po prostu działam, bo wiem, że to jedyne słuszne rozwiązanie.

Potem jednak przychodzi chwila, w której szybko muszę skoczyć do sklepu. Czegoś zabrakło w czasie przygotowywania obiadu. I już wiem, że wcale przed wyjściem nie zmienię tej koszulki, na którą przed chwilą kapnęło nieco sosu pomidorowego. Zamiast tego naciągnę sweter, przecież nikt nie będzie wiedział, co jest pod spodem. Na nogi nałożę trampki, z wieszaka chwycę deszczówkę. Jakoś nie w głowie mi płaszcz i półbuty. Wszystko to ładne, ale jakby mniej wygodne.

I tak jest z nami codziennie. Zamiast pobudki skoro świt i powolnego poranka, włączamy 15 drzemek. Wolimy windę zamiast schodów i pizzę zamiast sałatki. Wybieramy to, bo jest nam tak po prostu wygodnie.

Czyli jednak lenistwo jest częścią naszej natury. Ale to właśnie różni nas od zwierząt – natura to jedno, a decyzje, które podejmujemy świadomie, to drugie.

Gówno z siebie dajesz, to do Ciebie wraca

Nie ma niczego złego w byciu leniwym. Tak samo jak w nicnierobieniu. Problem rodzi się jedynie wtedy, gdy powstaje zgrzyt między tym co robisz (albo raczej: czego nie robisz), a tym czego oczekujesz.

Chcesz życia pełnego przygód, dalekich podróży i wyzwań. Świetnej pracy, milionów na koncie i panowania nad swoim losem. Jednak wcale Ci nie w głowie jakiekolwiek ryzyko. Kolejny tydzień, miesiąc, rok spędzasz w pracy, której nienawidzisz. W końcu w innej mogłoby być jeszcze gorzej.

Mogłoby, bo o tym czy jest, nigdy się nie dowiesz. Zabraknie Ci odwagi i chęci, by wysłać kilka CV, pójść na rozmowę, albo wziąć sprawy w swoje ręce.

Marzysz o podróżach, ale zamiast przewertować internet w poszukiwaniu pomysłów na tanie podróże, przeglądasz zdjęcia znajomych i znanych, po to by stwierdzić, że ich to po porstu zawsze stać, a Ciebie to nigdy.

Szukasz miłości, jednak zamiast ruszyć się z domu, spotkać ze znajomymi, poznać kogoś – siedzisz przed monitorem i po raz pięćsetny oglądasz Przyjaciół. W poplamionej keczupem koszulce i dresach pamiętających czasy podstawówki.

Zazdrościsz osobom, które promują zdrowe nawyki i wyrzeźbione sylwetki, jednak to wcale nie mobilizuje Cię do tego, by jednak nie dojadać już tej pizzy.

Oczekiwania vs Rzeczywistość

Oczekiwania, przy braku wkładu pracy własnej, przegrywają w starciu z rzeczywistością już w pierwszej rundzie. Bo nagle okazuje się, że wcale nie wszystko robi się samo. Przez co wygodniej jest po prostu pozostać w miejscu. Tkwić w toksycznym związku, po raz szósty wracać do tego samego partnera, dietę i postanowienia rzucać w okolicach środy, obejmować jedno stanowisko do samej emerytury i z domu do pracy zawsze chodzić tą samą drogą.

Konsekwencja i pracowitość wcale nie jest wpisana w nasze DNA. Dlatego nie ma niczego dziwnego w zadowalaniu się tym, że jest jak jest, rezygnowaniu i poddawaniu się. Ale choć w tym jednym pozostawajmy konsekwentni. Nie oczekujmy cudów przy jednoczesnym siedzeniu i patrzeniu w sufit.

Ja sama wierzę w szczęście, w nieoczekiwany splot wydarzeń i w niesamowity sukces. Jednak jak mówił Seneka:

Fart to coś, co przytrafia się kiedy przygotowanie spotyka się z okazją.

Dlatego każdy ma prawo wyboru. Można czekać, aż coś nam samo spadnie z nieba. Jenak tym co najczęściej z nieba spada, bywa po prostu ptasia kupa.

 

 


Nadchodzące warsztaty jogi:

  
 
(Visited 12 532 times, 1 visits today)

 

(Visited 12 532 times, 1 visits today)

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

(Visited 12 532 times, 1 visits today)
(Visited 12 532 times, 1 visits today)
No more articles
Close