Życie w dużej mierze polega na pokonywaniu własnych lęków. Co wcale  nie znaczy, że cały nasz czas tu na ziemi to jedna wielka walka. Zupełnie nie o to chodzi. Niemniej jednak zwykle postawienie kroku naprzód czy jakakolwiek zmiana, związane są bezpośrednio z wyzwaniem i strachem. Zdarza się, że nieuzasadniony lęk wstrzymuje nas przed zrobieniem tego, czego pragniemy. Jak pokonać strach? I co robić, by z ufnością patrzeć w przyszłość?

Strach jest zawsze

Idąc naprzód i rozwijając się, napotykamy kolejne wyzwania. A wraz z nimi – nowe lęki. Nigdy nie jest tak, że wszystko jest już poza nami. Chyba że staniemy w miejscu.

Pokonujemy jedną obawę, robimy krok do przodu, cieszymy się zmianą, po czym natrafiamy na kolejne wyzwanie.  Za każdym razem możemy podjąć decyzję o zatrzymaniu się i dłuższym lub krótszym pozostaniu w miejscu. Możemy również śmiało postawić kolejny krok. Jedno i drugie rozwiązanie jest dobre, pod warunkiem, że wynika z naszej świadomej decyzji. A nie tej podszytej strachem.

Publiczne wystąpienia

Odkąd pamiętam, bałam się publicznych wystąpień. Przy czym publiką może być nawet jedna osoba – czasem tyle wystarczy by mnie zawstydzić. Jestem małomówna, a jak już mówię, to zwykle cicho.

Tymczasem bycie nauczycielem jogi stawia człowieka w położeniu, w którym po prostu musi mówić. Pamiętam swoje początkowe zajęcia – panicznie się bałam. Ciągle miałam wrażenie, że coś pójdzie nie tak, wywrócę się na środku sali albo wszyscy zaczną mi zadawać pytania, na które nie znam odpowiedzi.

Teraz wiem, że pierwsze zajęcia,  jak i wszystkie w ogóle, są lekcją nie tylko dla uczestników, ale przede wszystkim dla mnie. Uczą tego, by robić wszystko najlepiej jak potrafię, by wkładać w to całe swoje serce i wierzyć, że reszta po prostu sama przyjdzie.

Boję się

Z każdym kolejnym nowym krokiem się boję. Jednak wiem, że strach jest nieunikniony. I że jest dobry.

Bałam się wiele razy w życiu i zapewne bać się będę jeszcze nie raz. Jednak wiem, że to właśnie te wymagające wybory, niosące ze sobą emocje i ryzyko, nauczyły mnie najwięcej. I też najwięcej zmieniły – zarówno we mnie samej jak i w otoczeniu.

Bałam się, gdy decydowałam się na studia w Hiszpanii i to w języku hiszpańskim. Zwłaszcza, że decyzję tę podejmowałam, gdy  jeszcze prawie w ogóle nie mówiłam w tym języku.

Bałam się, gdy wyjazd do Hiszpanii wiązał się z długą rozłąką z mężem, wtedy jeszcze chłopakiem, bo tak naprawdę nie wiedziałam, co będzie. I czy będę miała do czego wracać.

Bałam się, rzucając wszystko,  co osiągnęłam do tej pory i przenosząc się do Danii. Nikt nie był mi w stanie obiecać, że robie słusznie i że tam będzie lepiej.

Bałam się, publikując swój pierwszy wpis na blogu, bo tak naprawdę nie miałam pojęcia, czy ktokolwiek będzie to czytał. A jeśli nawet, to jakie będą reakcje.

Bałam się, nagrywając i publikując swój pierwszy film na YouTube, bo nie miałam wcześniej żadnej styczności z kamerą.

Bałam się, gdy dostałam propozycję od WOŚP dotyczącą prowadzenia codziennej porannej praktyki jogi dla wszystkich woodstockowiczów. Jednak coś we mnie mówiło, że tak naprawdę chcę to zrobić.

Bałam się jeszcze bardziej, gdy zobaczyłam ilość zainteresowanych osób (które aż nie mieściły się w namiocie). Ale wiedziałam, że działam w słusznej sprawie.

woodstock joga

Króciutką relację można zobaczyć poniżej:

 

 

Mogłam uciec, schować się ze strachu pod łóżko i tego nie robić. Ciekawość jednak była silniejsza.

Strach jest potrzebny

Strach jest potrzebny i dobry. Tak samo jak pesymizm, który w społeczeństwie sukcesu, wiary w siebie i ogólnego zadowolenia, jest tak często krytykowany.

Jeden i drugi chroni nas przed podejmowaniem pochopnych decyzji. Przed działaniem, które wyprzedza myślenie. To właśnie strach i pesymizm zachęcają nas do chwili refleksji i zastanowienia się – czy na pewno słusznie postępuję? Czy idę w dobrym kierunku?

Są tym przystankiem, chwilą zwolnienia w ciągłym biegu. Odciągają nas od popełniania błędów, a jednocześnie pokazują, na czym  naprawdę nam zależy. W końcu – jeśli chęć zrobienia czegoś, jest silniejsza od strachu, to naprawdę o czymś świadczy.

pokonać strach sposoby

Jak pokonać strach?

1. Znajdź źródło

By zacząć nad czymś pracować, musimy wiedzieć, gdzie leży źródło i dobrze poznać to, z czym się mierzymy. Tak samo jest z lękiem – aby go oswoić, trzeba znaleźć przyczynę jego powstawania.

Często przyczyny leżą gdzieś głęboko w naszym dzieciństwie. Być może mieliśmy rodziców, którzy nadmiernie się o nas martwili i cały czas przestrzegali nas przed tym, że zrobimy sobie coś złego. Albo jesteśmy dla siebie zbyt wymagający, nasze drugie imię to perfekcja, dlatego czasem wolimy nic nie zrobić w obawie, że coś zrobimy źle.

Przyczyny mogą być różne, najważniejsze to próbować je znaleźć.

2. Co najgorszego może się stać?

Pomysł trochę na przekór wszechobecnemu optymizmowi. Zamiast wmawiać sobie, że wszystko na pewno się uda – zastanów się nad najgorszym scenariuszem. Przyjrzyj mu się, by mieć pewność, że nawet takie niepowodzenie, to jeszcze nie koniec świata. Dlatego nie ma się czego bać, lepiej po prostu działać.

Najwyżej się nie uda.

3. Działaj pomału

Czyli stosuj moją ulubioną metodę małych kroczków. Wcale nie musisz robić wielkich susów w przyszłość, możesz poruszać się powoli, stopniowo i sprawdzać swoje reakcje.

Zwykle w dokładnie taki sam sposób postępujemy z dziećmi czy zwierzętami – pomału przyzwyczajamy je do nowych bodźców, a gdy przestaną się bać, zwiększamy dawkę. To samo można zastosować na sobie.

4. Nie trzeba być ideałem

Często przed działaniem wstrzymuje nas fakt, że coś może nie wyjść idealnie. Jednak czas zmierzyć się z prawdą – jeśli robimy coś nowego, albo podejmujemy jakieś wyzwanie, to jest prawie pewne, że nie wyjdzie idealnie.

Ale co z tego? Przecież po to to robimy, żeby się uczyć!

5. Odwróć uwagę od zagrożenia

Choć brzmi jak ucieczka, to jednak wcale nie o to chodzi. Gdy nasz mózg ma za dużo wolnego, zaczyna nadmiernie analizować sytuację. Dlatego lepiej jest dać mu inną pożywkę. Może być umysłowa – rozmowa, czytanie książki, pisanie.

Ale jeszcze lepiej, żeby była fizyczna…

6. Pracuj fizycznie

Nie od dziś wiadomo, że najlepszym lekiem na strach czy smutek jest zmęczenie fizyczne. W idealnym świecie zamiast się bać, można po prostu przekopać ogródek. W tym zwyczajnym pozostaje bieganie, siłownia, rower albo joga.

7. Oddychaj

Jeśli skupisz się na swoim oddechu, skutecznie odciągniesz uwagę od tego, co mówi i czym martwi się Twój mózg.

Staraj się świadomie wydłużać czas wdechu i wydechu. Licz czas (możesz wdychać na 1, 2, 3, 4 i dokładnie w tym samym tempie wydychać), albo licz same oddechy. Najlepiej od końca zaczynając od 100.

8. Skup się, medytuj i… przestań walczyć

Każda akcja, wywołuje reakcję. Dlatego jeśli walczysz ze strachem, to on atakuje ze zdwojoną siłą. Lepiej jest patrzeć na sytuację z boku.

Słyszałam kiedyś takie ładne określenie medytacji – to jakby usiąść na brzegu rzeki i obserwować to, jak płynie. Już na samą myśl, robi nam się spokojniej. To samo możemy robić z naszym lękiem – patrzeć z boku, obserwować i śledzić jak się zmniejsza i odpływa.

jak pokonać strach

A gdyby tak joga?

Wiele osób boi się zacząć. Nie zliczę ilu różnych historii wysłuchałam od ludzi, którzy bali się przyjść na pierwsze zajęcia. Nie jestem rozciągnięty, boli mnie noga, nie mam cierpliwości, mój kręgosłup jest sztywny jak drąg, nie umiem stać na głowie (swoją drogą – nie wiem skąd to przekonanie, że na początkowych zajęciach staje się na głowie?! Prawda jest taka, że do pozycji odwróconych prowadzi długa droga), to chyba nie dla mnie…

Tak naprawdę – jeśli chcesz  stanąć na macie, to po prostu na niej stań i nie szukaj przeciwności. Nawet jeśli się boisz. A może nawet – przede wszystkim wtedy, kiedy się boisz.

Często rzeczy, których najbardziej się boimy, są nam najbardziej potrzebne.

pokonać strach

Jeśli Twoje marzenia Cię nie przerażają, to…

Jak mówił Richard Branson:

Jeśli Twoje marzenia cię nie przerażają, to znaczy, że są za małe

By robić duże rzeczy, potrzebujesz siły. A znajdziesz ją tylko wtedy, gdy wiesz, że postępujesz słusznie, zgodnie z głosem serca. Wtedy można przenosić góry.

W przeciwnym razie – jedynie boksować się z życiem.

 

 

 

Nadchodzące warsztaty jogi:

  
 
(Visited 8 384 times, 11 visits today)

(Visited 8 384 times, 11 visits today)

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku

Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.

(Visited 8 384 times, 11 visits today)
(Visited 8 384 times, 11 visits today)
No more articles
Close