Zbliżają się wakacje, w związku z tym wielu osobom marzy się odpoczynek. Mimo, że podróżowanie stało się stosunkowo przystępne, wciąż jeszcze panują mity, że każdy wyjazd wymaga od nas dużych nakładów. Tymczasem tanie wakacje mogą być równie fajne i bezproblemowe, trzeba tylko wiedzieć, na czym warto oszczędzić.

Tanie wakacje, czyli jakie?

Każdy z nas ma zupełnie inną definicję tanich wakacji. Dla jednego będzie to weekendowy wypad do Ciechocinka dla drugiego rezygnacja z pięciogwiazdkowego hotelu na Lazurowym Wybrzeżu na rzecz tego czterogwiazdkowego.

Dlatego najważniejsze jest ustalenie swoich potrzeb i budżetu. Na pewno nie działamy tu na zasadzie zastaw się, a postaw się. Spójrz bardzo realistycznie na to na ile możesz sobie pozwolić i na tej podstawie podejmuj wszystkie kolejne decyzje.

Podliczając cenę noclegu, transportu, wyżywienia i atrakcji pamiętaj, by doliczyć do tego choć 10% – niespodziewane wydatki zwykle są nieuniknione.

Pamiętaj również, że wakacje są po to, by odpoczywać. Dlatego lepiej jest pojechać na krócej lub w inne miejsce, niż szarpać się na drogą destynację, a potem odliczać każdy grosz i drżeć w obawie, że nie będziemy mieli za co wrócić do domu.

Jeśli znasz już swój budżet, warto wziąć pod uwagę sposoby, które pomogą nam zorganizować tanie wakacje.

1. Działaj na własną rękę

Samodzielna organizacja zamiast korzystania z usług biura podróży prawie zawsze jest tańsza. Jedynym wyjątkiem jest chyba wykorzystanie jakiejś oferty last minute, one bywają stosunkowo tanie.

W dzisiejszych czasach, w dobie internetu, samodzielna organizacja wakacji jest banalnie prosta. Oczywiście zajmuje więcej czasu niż pójście do biura i kupienie wycieczki, ale mimo wszystko warto.

2. Szukaj tanich lotów

Żyjemy we wspaniałych czasach tanich linii lotniczych, jednak bilety u nich również bywają w najróżniejszych cenach.

Przykładowo, my za nasz teraźniejszy lot Modlin – Neapol płaciliśmy naprawdę grosze. W pierwszą stronę… 58 zł, powrót za nieco ponad 80 zł. Przy czym powrót był droższy tylko dlatego, że potrzebowaliśmy dnia na zastanowienie się. Gdybyśmy zdecydowali się od razu, byłby również za 58 zł.

I będąc absolutnie szczera – nie planowaliśmy tych wakacji. Nie teraz. Ale że przypadkiem znalazłam takie loty, głupio było nie skorzystać ;)

3. Grupon i jemu podobne

Wiele ciekawych ofert można znaleźć na portalach zakupów grupowych. Ceny są zdecydowanie niższe niż te oficjalne, a standard dokładnie taki sam. My w ten sposób kupiliśmy nocleg w Pradze.

4. Omijaj mekki turystyczne

Nie ważne czy podróżujesz po Polsce, Europie czy świecie – wszędzie są miejsca typowo turystyczne, które są droższe od innych. Jeżeli nie masz powodu, by znaleźć się akurat tam, lepiej jest je po prostu omijać.

Głównie przez to, że nie tylko noclegi są tam droższe, ale również wszystkie atrakcje, a nawet zakupy w sklepie spożywczym.

5. Podróżuj poza sezonem

My prawie zawsze tak robimy. Nie tylko dlatego, że jest taniej, ale również przez to, że jest po prostu mniejszy tłok. Poza sezonem byliśmy chociażby zeszłej jesieni na Krecie. Powiem szczerze, że gdy później natknęłam się na YouTube na filmik z miejscowości, w której nocowaliśmy, ale nagrany w sezonie, to nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Nasza spokojna mieścina zmieniła się w klubową mekkę, a uliczki po których swobodnie i niespiesznie spacerowaliśmy, były tak pełne ludzi, że nie dało się przejść.

Włochy w tym roku odwiedziliśmy jeszcze przed sezonem – na początku czerwca.

6. Bagaż podręczny

Zawsze latamy z bagażem podręcznym, który jest w cenie biletu. Oprócz tego, że jest darmowy, jego dużą zaletą jest fakt, że na lotnisku nie trzeba potem na niego czekać. Mamy go cały czas ze sobą na pokładzie, więc wysiadając z samolotu jesteśmy od razu gotowi do drogi.

Podręczny bagaż nie jest wcale taki mały, zwłaszcza że teraz Ryanair pozwala zabrać ze sobą aż dwie torby. Oczywiście dochodzi do tego umiejętność pakowania i nie przesadzania z ilością zabieranych ubrań, ale to całkiem fajne wyzwanie. Poza tym, nawet jeśli na miejscu okaże się, że np. pogoda nas zaskoczyła i zabraknie nam koszulek czy innej części garderoby to, umówmy się, nikomu ręka nie odpadnie, jeśli sobie coś wypierze.

7. Porównywarki cen noclegów

Wybierając nocleg również nie trzeba brać co popadnie. Najlepiej sprawdzić różne opcje, do czego świetnie przydają się porównywarki takie jak: booking.com, hostelbookers.com czy trivago.pl

8. Airbnb

Sama nazwa przewijała mi się tu i ówdzie, ale jakoś nigdy nie wpadłam na to, by zagłębić się o co chodzi. Dopiero koleżanka, którą odwiedzałam niedawno w Brukseli, powiedziała mi, że ona za pośrednictwem Airbnb zwiedziła pół Europy. Dlatego przy wyjeździe do Włoch postanowiłam spróbować i jestem bardzo zadowolona.

Jest tanio, fajnie i bezproblemowo. Ludzie wynajmują zarówno całe mieszkania (dobre jeśli jest nas więcej, lub zależy nam na prywatności) jak i pojedyncze pokoje. Przed zamówieniem noclegu warto jest poczytać opinie, a przynajmniej ja wybierałam tego gospodarza, który ma ich dużo. Wtedy nie ma możliwości trafienia na jakąś nieuczciwą ofertę.

My mieszkaliśmy pod Neapolem, co pasowało nam pod względem logistycznym i zapłaciliśmy mniej, niż za miejsca w hostelu. Dlatego śmiało mogę polecać. Dodatkowo – jeśli zalogujesz się na portalu korzystając z mojego linka polecającego, dostaniesz 100 zł na swoje przyszłe podróże :)

 

gdzie tanie wakacje

9. Couchsurfing

Podobne do Airbnb, z tym że jest to nocleg bezpłatny. Słyszałam o nim również od mojej „belgijskiej” koleżanki, jednak jeszcze nie miałam okazji spróbować. Jeśli macie jakieś swoje doświadczenie – chętnie poczytam.

Idea projektu polega na tym, żeby nie tylko bezpłatnie nocować, ale również pozwolić się poznać i dać coś od siebie. Z tego co wiem, można np. przywieźć jakiś drobny prezent, albo zabrać gospodarza na obiad.

10. W grupie taniej

I wcale nie mówię tu o trzydziestoosobowej wycieczce, a o podróży np. z dwójką znajomych. Dzięki temu można dzielić chociażby koszt benzyny czy wynajmu auta. Dlatego właśnie staramy się znaleźć 2 chętne osoby na wypad do Chorwacji, :) Można również, zamiast pojedynczego pokoju, wynajmować cały apartament czy domek, co również bardziej się opłaca.

Inną fajną opcją jest również Bla Bla Car. Wychodzi naprawdę tanio. My w ten sposób jechaliśmy raz do Danii. Nie dość, że płacisz zdecydowanie mniej niż za samodzielny przejazd, to jeszcze nie musisz być kierowcą. A jeśli chcemy jechać własnym autem – zawsze możemy dodać ogłoszenie, że jesteśmy gotowi zabrać kogoś ze sobą.

11. Wybieraj mądrze transport na miejscu

Na temat transportu na miejscu warto jest poczytać jeszcze przed wyjazdem, przede wszystkim po to, żeby wiedzieć, jakie są opcje. W niektórych krajach tanie są pociągi, w innych autobusy. Czasem całkiem opłacalne jest wynajęcie samochodu – zwłaszcza wtedy, gdy podróżujecie we czwórkę.

Lecąc do Włoch, wiedzieliśmy w jaki sposób możemy dostać się z Neapolu do naszego mieszkania. Sprawdziliśmy, że jest pociąg, który kosztuje niewiele. Na dworcu nie mogliśmy znaleźć miejsca, z którego odjeżdża właśnie ta kolej. Spytaliśmy pani, która wyglądała na informację. Jak się okazało, była po prostu przedstawicielką jakiejś prywatnej firmy transportowej i chciała nam wcisnąć swoje usługi (4 razy droższe), mówiąc, że innej opcji by dostać się w tamto miejsce po prostu nie ma.

Gdybyśmy tego nie sprawdzili przed wylotem – pewnie byśmy jej uwierzyli. Bardzo prawdopodobne że tambylcy będą Was chcieli naciągnąć na różne rzeczy. Dlatego lepiej wiedzieć, by mieć swoje tanie wakacje.

12. Bez rozpusty

Tanie wakacje to nie tylko przelot i nocleg, ale również kwestia wyżywienia. Jeśli na co dzień nie jadasz trzy razy dziennie w najdroższych restauracjach, to nie musisz tego robić również na wakacjach. Oczywiście, jeśli masz taką ochotę, to nic nie stoi na przeszkodzie, jednak jeśli chcesz podróżować tanio, to trzeba pohamować żądze ;)

13. Sprawdzaj menu i korzystaj z „dania dnia”

Przed wybraniem lokalu warto również rzucić okiem na menu. Często pozornie niczym nie różniące się restauracje, proponują zupełnie inne ceny. Nie ma sensu potem być zaskoczonym rachunkiem.

Poza tym w wielu miejscach oferowane jest coś takiego jak „danie dnia”, które jest po prostu tańsze niż inne pozycje na karcie. Warto z tego skorzystać.

14. Prowiant na drogę

Zwiedzając najważniejsze punkty turystyczne warto pamiętać, by wziąć ze sobą wodę i coś do przegryzienia, wystarczy nawet jakiś owoc.

Woda w takich miejscach potrafi być horrendalnie droga, jedzenie podobnie. Poza tym często są to jakieś fastfoody. Lepiej zjeść potem porządny obiad, na dodatek tańszy.

15. Domowe jedzenie

Jeśli wynajmujemy apartament, lub mieszkanie z Airbnb mamy nieograniczony dostęp do kuchni. Dlatego śmiało możemy zjeść w domu śniadanie a nawet wszystkie posiłki. Nie mówię, żeby zabierać ze sobą słoiki, ale przygotowanie naleśników czy spaghetti to kwestia paru minut. Tanie wakacje wcale nie musza być równoznaczne z całodziennym staniem przy garach.

16. Zniżki są po to, żeby z nich korzystać

Czyli dlaczego żałuję, że nie jestem już studentem ;) Osoby uczące się mają zniżki praktycznie wszędzie, warto z nich korzystać.

Poza tym wiele miast oferuje karty zniżkowe, np. zwiedzanie kilku muzeów na jednym bilecie.

17. Darmowe atrakcje

Wiele miast da się również zwiedzać zupełnie za darmo. Niektóre miejsca są otwarte dla turystów w określonym dniu tygodnia. Zdarzają się również free walking tours. Podobnie korzystając z opcji Coachsurfingu – nasz gospodarz zapewne chętnie nas oprowadzi.

18. Kosmetyki i leki

To rzeczy, które najlepiej jest zabrać ze sobą, zwłaszcza kremy z filtrem, które na miejscu bywają koszmarnie drogie. Podobnie jak plastry czy tabletki przeciwbólowe i inne potrzebne nam leki.

19. Zakupy przed wyjazdem

Tak samo jak kremy z filtrem – wszelkiego rodzaju sprzęt plażowy, łopatki, kostiumy i klapki, będą nad morzem bardzo drogie. Dlatego najlepiej jest kupić wszystko przed wyjazdem i zabrać ze sobą.

Nie mówiąc już o tym, że letnie przydasie najlepiej jest kupować po sezonie, na wyprzedażach i po prostu być gotowym na następny rok.

20. Ogranicz pamiątki

Jak to mówią: „collect moments, not things”. Zamiast przywozić do domu kolejną ciupagę czy zwierzątko z muszelek, lepiej jest te pieniądze przeznaczyć na kolejną podróż. A jeśli już musisz koniecznie przywieźć coś ze sobą – pomyśl o rzeczach praktycznych, które nie będą kurzyły się na półce, albo po prostu jakimś lokalnym przysmaku :)

 


Jeśli macie jakieś swoje pomysły na tanie podróżowanie –
– podrzucajcie śmiało w komentarzu :)

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.


 

(Visited 6 332 times, 1 visits today)

 

(Visited 6 332 times, 1 visits today)
  • Agnes

    Bardzo swietny post i super porady,niestety u mnie punkt o podróżach poza sezonem nie ma racji bytu,bo mam corke w wieku szkolnym i nie mogę sobie wyjeżdżać jak ona ma szkole, wiec tylko wszelakie ferie czy wakacje-a to niestety juz sezon. Ubolewam nad tym,ale nic nie poradze. Mieszkam na obczyźnie i nie mam opcji zostawić corki pod opieką babci czy cioci. Jednek z reszty porad sama korzystam i polecam😊

    • no tak, z dziećmi to już gorzej, choć moi rodzice mieli ta luźne podejście do szkoły, że zdarzały nam się takie wyjazdy poza sezonem :) i nikt nie ucierpiał ;)

      • Agnes

        W PL to tak masz racje, można czasem zrobić dziecku wolne:) Niestety ja mieszkam w DE i tu jest mega rygor. Rodzic może tylko 2 dni usprawiedliwic nieobecności , a jak przypada to na piątek i poniedziałek to już można mieć problem. Bardzo to kontroluja i są kary pieniężne za to.

  • Totalnie polecam bycie studentem :D Gdy odkryłam, że do Muzeum Narodowego wszędzie mam wstęp za złotówkę, prawie tam zamieszkałam. Poza tym zwróciłabym uwagę na nastawienie do podróżowania – ja się nastawiam, że będzie przygoda. A przygoda to wiadomo: zupki chińskie przez tydzień, wychodek kilometr od schroniska, błądzenie, łapanie stopa, totalna improwizacja… Gdybym się nastawiała na „odpocznę w cywilizowanych warunkach” takie przygody byłyby dla mnie wkurzające i zespułyby mi wakacje.

  • Ewa Mika

    Jeden z lepszych postów, jakie ostatnio czytałam. Muszę gdzieś zapisać link i podczas planowania wakacji wracać, wracać i wracać :)

  • Ja nie mam takiego szczęścia do tanich lotów czy noclegów. Nawet szukając lotu z Warszawy do Londynu umiem znaleźć takie za nawet tysiąc złotych, z 3 przesiadkami, w tym jedną w Abu Dabi. Trzeba po prostu odpowiednio trafić albo non stop szukać ;)

    • mam wrażenie, że złośliwość rzeczy polega czasem na tym, że jak szukamy, to nie znajdziemy ;) pamiętam, że jak studiowałam w Hiszpanii i chciałam wrócić do domu na ferie czy weekend, to bilety też były koszmarnie drogie :)
      a tu przypadek zdecydował o wakacjach ;)

  • Paula

    A ja lubie wyjezdzac na wakacje, gdzie to mi beda uslugiwac :d. Ale na pewno gdybym chciala oszczedzic, skorzystalabym z tanszuch opcji. Natomiast dawno temu korzystalam z Couchsurfing z kolezanka i niestety, nie wspominam dobrze: jeden pan mial swietne mieszkanie, ale nie byl normalny ;-), drugi byl tez jakis nie do konca. Powiedzialam- nigdy wiecej. Dopiero w hotelu sie odstresowalam. Ale kazdy ma inne doswiadczenia.. Sorki za brak polsich liter, pisze z pracy.
    Natomiast, co jeszcze, na wakacje jezdze we wrzesniu- jest cudna pogoda, jest taniej no i mniej dzieci i mlodziezy, a wiecej dojrzalych ludzi ;-). Dla mnie to akurat wazne.

  • Aga Aga

    Gdzie najczęściej szukasz lotow? Jak znalazłaś ten lot do Neapolu? Świetny wpis😉

  • Sanata Tolak

    Ciągle każdy wypisuje w sposobach na tanie podróżowanie szukanie lotów za grosze, na okrągło widzę na blogach jak ludzie wykupują bilety za 100, 50 czy 20 zł. Sama też zaczęłam szukać i nawet mi się to udało jednak chwilę pózniej okazało się, że bilety są 2x droższe z powodu opłaty transakcyjnej, wszędzie gdzie sprawdzałam wynosi ona ponad 100 zł i przez to ceny biletów nie są już tak atrakcyjne. Da się to jakoś ominąć czy wypisując ceny swoich biletów w tym poście nie wliczałaś ich do kosztów? 😃😃

  • Kamila

    Świetne porady! Sama jestem zapalonym poszukiwaczem podróżniczych promocji. Kiedy tylko mogę sprawdzam loty, a później porównuje je na wszystkich znanych mi stronach. No i airbnb! po prostu je kocham! Nie dość, że mam cały dom dla siebie, mieszkam w stylu lokalsów to za nie wielkie pieniądze :) Ja dorzuciłabym do tego jeszcze zwiedzanie miejsca(jeśli jest taka możliwość oczywiście) nie utartymi, turystycznymi szlakami. Nie rzadko można znaleźć wiele ciekawych restauracji, czy widoków unikając takich miejsc, a i ceny po za nimi są dużo mniejsze.

Close