Bałagan działa tak samo jak kłoda na strumyku – utrudnia, bądź nawet zupełnie uniemożliwia przepływ. A stojąca woda ma to do siebie, że po prostu śmierdzi.

Podobnie dzieje się w naszym życiu – nagromadzenie przedmiotów i otaczający nas rozgardiasz, nie pozwala na swobodny przepływ energii, pomysłów i emocji. Przez co zamiast z werwą ruszać do przodu, drepczemy przez wiele lat w tym samym miejscu.

Dlatego właśnie pierwszym krokiem w tworzeniu rutyny powinno stać się nic innego jak okiełznanie przestrzeni wokół.

Jaki wpływ ma na Ciebie bałagan?

Otoczenie ma bezpośredni wpływ na to, co dzieje się w Tobie i w Twoim życiu. I nie ważne, czy się z tym zgadzasz, czy nie – bałagan działa sobie na własnych zasadach. Dokładnie tak, jak grawitacja.

By to sobie uświadomić, najlepiej jest… po prostu spróbować. Z tym że nie chodzi tutaj o powierzchowne odkurzenie mieszkania i ułożenie rzeczy na swoim miejscu. Sęk w tym, by gruntownie przyjrzeć się temu co i po co posiadamy. By znaleźć dla wszystkiego odpowiednie miejsce – niekoniecznie w naszym mieszkaniu. I by na nowo pozwolić energii na swobodny przepływ. Dzięki temu przekonując się, o ile lepiej się wtedy żyje.

Dlaczego? Przynajmniej z siedmiu powodów.

1. Bałagan nie pozwala Ci iść do przodu.

Bałagan to jeden z tych czynników, które sprawiają, że tkwisz w przeszłości. I mimo szczerych chęci – jakoś nie potrafisz postawić stanowczego kroku do przodu.

Jeżeli cała przestrzeń wokół Ciebie jest wypełniona mniej lub bardziej potrzebnymi przedmiotami, to nie ma tu miejsca na nic nowego. Dlatego siłą rzeczy – myśli krążą wokół przeszłości i tego, co już było.

Nie ważne, czy trzymasz się przeszłości ze względu na to, że boisz się tego, co może nadejść. Czy raczej dlatego, że w pewien sposób obwiniasz się za to, co się wydarzyło lub nie wydarzyło. Cokolwiek by to nie było – po prostu pozwól jej odejść, jednocześnie dając sobie możliwość pójścia do przodu. A pozbycie się bałaganu i niepotrzebnych pamiątek/bibelotów jest do tego niezbędne.

Jeśli marzysz o lepszej przyszłości, najpierw uwolnij się od przeszłości.

2. Bałagan to brak świeżego powietrza.

Bałagan, jak ta kłoda na strumyku – utrudnia przepływ wszystkiego. Nie pozwala na kreatywne myślenie, ani na otwarcie się na to, co nowe i oczyszczające. Sprawia, że stajemy się niewolnikami rutyny oraz starych, niekoniecznie dobrych, przyzwyczajeń.

Pozbycie się bałaganu działa jak powiew świeżego, wiosennego powietrza. Wprowadza do naszego życia nowe pomysły, inspiracje i często również nowe znajomości i możliwości.

Co ważne – zmiany i porządkowanie wcale nie muszą być równoznaczne z kosztami. Nawet zwykłe przeniesienie rzeczy z jednego miejsca na drugie, wprowadza zupełnie nowe, świeże spojrzenie na nasza aktualną sytuację. Poza tym każda taka zmiana skłania nas do zastanowienia się nad tym, czy dany przedmiot jest dla nas ważny i potrzebny.

3. Bałagan sprawia, że odkładasz wiele rzeczy na później.

Tak samo jak odkładasz w czasie okiełznanie przestrzeni wokół, zwlekasz również z podjęciem nowych działań. Bałagan blokuje przepływ energii i sprawia, że trudno jest Ci się zmusić do jakiejkolwiek pracy.

Zwykle już gdy tylko zaczniesz się go pozbywać, nabierzesz ochoty do zmierzenia się ze sprawami, co do których od dawna zwlekasz. Być może nagle poczujesz chęć, aby zrobić w życiu coś nowego, zadbać o siebie czy zainwestować w swój rozwój.

4. Bałagan jest przyczyną złego humoru.

Energia, która jest zablokowana z powodu bałaganu, odbiera siły i sprzyja zamartwianiu się. Poczucie bezradności, braku celu i niechęci do życia, jest silnie powiązane z bałaganem. Własnie dlatego sprzątanie jest dobrym sposobem na to, aby zmierzyć się ze swoimi słabościami.

Porządkując i pozbywając się rzeczy, które nie są nam potrzebne, tworzymy miejsce na coś nowego w swoim życiu. Temat sprzątania poruszałam również w sposobach na zły dzień – czasem wystarczy uporządkować przestrzeń w naszym najbliższym otoczeniu, by dzięki temu poprawić sobie nastrój i poczuć przypływ energii.

5. Bałagan to dłuższe sprzątanie za każdym razem.

To akurat nie wymaga wielu tłumaczeń. Odkurzanie miejsca w którym stoi wiele bibelotów, jest po prostu trudniejsze i bardziej czasochłonne. Poza tym wszystkie te rupiecie również trzeba przecierać. Kurz zaś lubi się gromadzić wszędzie tam, gdzie występuje skupisko rzeczy. Jak i tam, gdzie po prostu nie chce Ci się go sprzątać ;)

Mało kto lubi sprzątać, a świadomość, że ta czynność zajmuje nam długie godziny sprawia, że staramy się jak najbardziej odwlec ją w czasie. Przez to bałaganu robi się jeszcze więcej i błędne koło się zamyka.

Dlatego upraszczaj sobie życie, skracaj czas sprzątania, ograniczając liczbę rzeczy wymagających czyszczenia i utrudniających działanie odkurzacza czy szmatki.

6. Bałagan sprawia, że nie możesz niczego znaleźć.

Bieganie rano w poszukiwaniu kluczy, to jeden z klasyków. Oczywiście tylko wtedy, gdy rzeczy nie mają swojego określonego miejsca. Albo gdy jest ich tak wiele, że mimo wszystko ciężko jest cokolwiek znaleźć. A skoro nie możemy znaleźć – często dochodzimy do wniosku, że tego po prostu NIE MA. I kupujemy nowe. Wtedy oczywiście to stare się znajduje, bo tak działają wszelkie możliwe prawa tego świata.

Wiele osób boi się rutyny i z takim samym oporem podchodzi do porządku i ładu. Tym samym sabotując wyłącznie siebie – brak kontroli nad naszym dobytkiem daje poczucie niemocy. Świadoma dorosłość polega jednak na tym, że to my sami zarządzamy tym, co posiadamy. A nie rzeczy nami.

7. Bałagan ma swoje bezpośrednie odbicie w ciele.

Gdy miejsce, w którym mieszkasz, zarasta kurzem, również i Ty popadasz w stagnację. Nie chce Ci się ruszać, nie masz ochoty na spacer ani na spotkania ze znajomymi. Kontakty towarzyskie często cierpią również przez to, że wstydzisz się zapraszać przyjaciół do zabałaganionego domu. Wolisz więc tego nie robić.

Spadek energii, spowodowany bałaganem, często ma również związek z przybieraniem na wadze. Nadmierne kilogramy i bałagan stają się barierą, którą chcemy odgrodzić się od świata. Tą która z założenia ma nas chronić przed trudnymi życiowymi sytuacjami, a zwłaszcza przed bolesnymi emocjami. Niestety działanie jest zupełnie odwrotne.

„Podczas swoich (…) zmagań z wagą nauczyłam się, że nie można zaczynać pracy nad ciałem, jeśli nie mamy uporządkowanych emocji. Powodem, dla którego nie posuwamy się w życiu do przodu, jest to, że pozwalamy, aby różne lęki powstrzymywały nas przed działaniem. To one sprawiają, że nie jesteśmy tym, kim chcielibyśmy być”.

Oprah Winfrey

8. Bałagan odwraca uwagę od ważnych rzeczy.

Modne ostatnio powiedzenie:

Czy to Ty posiadasz rzeczy? Czy może one posiadają Ciebie?

nie jest pozbawione sensu. Wszystko co masz, wymaga od Ciebie, by się tym zająć. Czyli jak łatwo to sobie matematycznie wyliczyć – im więcej przedmiotów posiadasz, tym skuteczniej odwracają one Twoją uwagę od tego, co dla Ciebie ważne. Im więcej masz rupieci, tym więcej energii jest zablokowanej w przyziemnych sprawach.

Pozbywając się bałaganu, dajesz sobie możliwość skupienia się na tym, co jest Twoim priorytetem. Inwestujesz swoją energię tam, gdzie jest warta ulokowania. Tworzysz przestrzeń na nowe pomysły, możliwości, miejsca i znajomości. Robisz duży, zdecydowany krok do przodu. A wiadomo, że mało jest rzeczy gorszych od popadania w stagnację.


Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.


 

(Visited 4 839 times, 1 visits today)

 

(Visited 4 839 times, 1 visits today)
  • Ze wszystkim się zgadzam, sama gdy mam wziąć się do większej pracy naukowej najpierw sprzątam ;) Ale bałagan kontrolowany to fajna sprawa. Tak zwany artystyczny nieład, wszystkie papierzyska, farby, wycinanki i pędzle rozłożone na podłodze, bo akurat przez kilka dni miałeś wenę, fajne są stosy książek i notatek zalegające dookoła łóżka przez całą sesję – dla mnie to trochę taki symbol mojej pracy i niezwykłego stanu danej chwili, a poza tym w takim bałaganie bardzo łatwo mi wszystko znaleźć.

  • Bardzo filozoficzne podejście do bałaganu :) Daje do myślenia :)

  • Angelika Skowron

    Zgadzam się ze wszystkim! Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że można tak dokładnie przeanalizować wpływ bałaganu na nasze życie! :)

  • Przemówiło do mnie to otaczanie się bałaganem (i kilogramami) w celu odgrodzenia się od emocji i ogólnie od życia. Materia to energia tak jak wszystko, musi być używana albo będzie blokowała przepływ..

  • Aleksandra

    Kwiecień był kolejnym miesiącem wywalania. Głównie rzeczy, z których dzieci wyrosły. Prawie się odkopałam. Niestety moją metodą jest wywalanie wszystkiego z szafy, gdzie dotąd było to wszystko trzymane, na podłogę i pomimo wynoszenia otoczenie jak widziało bałagan tak widzi i nie chce zobaczyć postępów (pustoszejących szuflad i półek). I mnie krytkuje nadal.Ale przyjdzie Kryska na Matyska. Znaczy na bałagan :) Dam sobie radę z tym w końcu! Nigdy pedantką nie będę ale uwolnić się od nadmiaru zamierzam bezwzględnie.

    • o, to widzisz, mamy podobnie :) też nie należę do pedantek, ale nie lubię, gdy rzeczy jest więcej niż potrzeba. Trzymam kciuki za dalsze porządkowanie :)

  • Magda Kędzierska

    Dokładnie tak, pozbycie się rzeczy, a tym samym bałaganu, którego często nawet nie jesteśmy świadomi, bo jest on w jakiś sposób zorganizowany daje niesamowity spokój.

Close