„Kochać siebie – to początek ro­man­su na całe życie.” – Oscar Wilde

Nie wiem, czy tylko ja odnoszę wrażenie, że całe to „święto zakochanych” bardziej dotyka osoby samotne, niż samych zainteresowanych? W przypadku związków, zwłaszcza tych z dłuższym stażem, jest to raczej dzień jak co dzień. I nie ma w tym absolutnie niczego złego, bo miłość trzeba sobie okazywać zawsze, a nie tylko raz w roku.

Paradoksalnie, dni i święta, w których społeczeństwo w jakiś sposób wymaga od nas spędzania ich we dwójkę, skłaniają osoby samotne do głębszych rozważań. Wszelkie walentynki, mikołajki, Boże Narodzenia i studniówki upływają na zastanawianiu się: co jest ze mną nie tak? Co robię źle? I dlaczego nikt nie zaprosił mnie dziś do kina?!

Otóż nic nie robisz źle i wszystko jest z Tobą w porządku.

Nic nie dzieje się bez przyczyny, dlatego jeśli wciąż pozostajesz w wersji pojedynczej, prawdopodobnie jest to sygnał, który każe Ci raz jeszcze przemyśleć Twój związek z samym sobą.

Właśnie teraz, nie wiążąc się z nikim, masz czas by odetchnąć, przemyśleć i zmienić swoje myślenie o sobie.

Zacznij od tego, by kochać siebie.

Zdrowe i szczęśliwe związki mogą tworzyć jedynie osoby, które czują się dobrze z samymi sobą. NIE ze sobą nawzajem (choć to również ważne), ale w swoim własny towarzystwie.

Miłość, taka zwyczajna, szczera i prawdziwa, pojawia się wtedy, gdy nie wymagamy niczego od tej drugiej osoby. Znaczy to mniej więcej tyle, że to my sami bierzemy odpowiedzialność za nasz dobry humor i poczucie własnej wartości.

Często jednak dzieje się zupełnie odwrotnie. Zamiast poszukiwać szczęścia w sobie, staramy się odnaleźć je w ramionach tej drugiej osoby. A jak nie uda się znaleźć go tutaj – szukamy go u następnej osoby i kolejnej. W ten sposób, zupełnie niepotrzebnie, wplątujemy się  w kolejne romanse i intrygi.

Nie przychodzi nam do głowy, by na pewien czas przystopować i przyjrzeć się samemu sobie, zamiast tego kwitujemy całość jednym zdaniem: zawsze trafiam na niewłaściwą osobę! Albo – wszyscy faceci są tacy sami!

Dobre złego początki.

Niejednokrotnie zaczynamy kolejny związek ze złych powodów. Nie oznacza to więc, że osoba z którą się związaliśmy jest nieodpowiednia. Świadczy to jedynie o tym, że nieprawidłowy był powód, dla którego zdecydowaliśmy się na bycie razem. Wśród tych najgorszych wymienić można: nudę, walkę z  samotnością, wmawianie sobie, że czas już się ustatkować, a przede wszystkim – próbę zalepienia dziury w sercu, spowodowanej poprzednim związkiem.

Nie oszukujmy  się – na takich, od samego początku nieuczciwych, fundamentach nie da się budować szczęścia ani trwałego związku.

Satysfakcję z tego, kim jesteśmy i jak się ze sobą czujemy osiągamy jedynie wtedy, gdy sami na to zapracowaliśmy. Kiedy nie poszliśmy drogą na skróty, zrzucając nasz brak pewności siebie czy wewnętrzny żal na tę druga osobę.

Kochać siebie, ale po co?

Bardzo dobrze wytłumaczył to Osho:

„pokochaj siebie, bo jeśli nie pokochasz siebie, nie pokocha Cię nikt inny. Nie możesz kochać kogoś, kto nienawidzi siebie.

(…)
Tak samo jest z Tobą, Ty też nienawidzisz siebie. Nikomu nie pozwolisz, by Cię kochał. Gdy w pobliżu Ciebie pojawia się ktoś z energią miłości, wycofujesz się, chcesz uciec, boisz się. Doskonale wiesz, że nie zasługujesz na miłość, wiesz, że tylko na powierzchni wyglądasz tak dobrze i pięknie, a w głębi jesteś brzydki. Jeśli pozwolisz temu komuś pokochać się, wcześniej czy później, i raczej wcześniej niż później ten człowiek dowie się jaki jesteś naprawdę.”

Dopóki nie zrozumiesz, że w pełni zasługujesz na miłość, która przychodzi, nie będziesz w stanie jej zaakceptować, ani docenić. Tego typu świadomość, to jedna z tych rzeczy, które sami we własny sposób i w swoim tempie musimy przepracować.

Na nic zdadzą się tutaj maski, sztuczne uśmiechy oraz wmawianie sobie i ludziom wokół, że wszystko jest tak, jak powinno być. Nie ważne pod jak grubą warstwą udawania, czy spychania problemów na dalszy plan to ukryjesz – prędzej czy później i tak całość rozsypie się w drobny mak.

I dopiero wtedy, gdy wszystko się rozpadnie, przychodzi właściwy czas, by budować.

Kochać siebie – cytaty inspirujące do działania.

Ciężko jest wybić sobie z głowy model, w którym to my szukamy miłości i w którym musimy sobie na nią zasłużyć przez szereg poświęceń. Ta prawdziwa miłość sama nas znajdzie, kiedy tylko nadejdzie ten właściwy moment. Jednak żeby o tym pamiętać, czasem trzeba to sobie zapisać. Jeśli nie swoimi słowami, to posiłkując się tym, co ktoś już przed nami napisał czy powiedział.

Poniżej 6 naprawdę wartościowych zdań, można śmiało wybierać i wieszać sobie nad łóżkiem czy biurkiem.

„Kochać siebie… nie oznacza bycia pochłoniętym sobą, bycia narcystycznym czy pomijania innych. Raczej oznacza witanie siebie jako honorowego gościa w swoim sercu, gościa godnego szacunku, sympatycznego towarzysza.” Margo Anand

 

„Jeśli nie kochasz siebie, nie możesz kochać innych. Nie będziesz w stanie kochać innych.Jeśli nie masz dla siebie współczucia, to nie jesteś w stanie rozwinąć współczucia dla innych.” Dalai Lama

 

„Zawsze bądź pierwszą wersją siebie zamiast być drugą wersją kogoś innego.” Judy Garland

 

„Twoja relacja z samym sobą nadaje ton każdej innej relacji, którą posiadasz.” Robert Holden

 

„Moje życie nie należy do innych. Nie jestem tu, na ziemi, po to aby sprostać oczekiwaniom kogoś innego.” Ram Dass

 

„Krytykowałeś siebie przez lata i nie zadziałało. Spróbuj zaakceptować siebie i zobacz co się stanie.” Louise L. Hay

Zrób sobie przysługę.

Zrób sobie przysługę i pogódź się z tym, że bycie samemu jest zupełnie w porządku. Daj sobie możliwie dużo miłości i akceptacji, a cała reszta sama przyjdzie i to drogami, które nigdy nie wpadłyby Ci do głowy.

Kochając siebie, zaczynasz odkrywać i rozumieć rzeczy, których pragniesz i na które w pełni zasługujesz, tworząc tym samym swoją własną definicję miłości i szczęśliwego związku.

Bycie razem nie powinno i nie może być tożsame z byciem od kogoś zależnym. Razem należy tworzyć symbiozę, a nie uzależnienie na zasadzie huba-drzewo.

Możemy osiągnąć wszystko to, czego pragniemy. Jednak wszystko ma swój właściwy czas. Czyli wcale nie musisz być gotowy na związek tylko dlatego, że inne osoby w Twoim otoczeniu już są. Każdy ma swoją własną życiową podróż i nie ma sensu wchodzić sobie nawzajem w drogę.

A siebie warto kochać. Chociażby dlatego, że chcąc nie chcąc, zostaniemy ze sobą na całe życie.


Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.


 

(Visited 3 552 times, 1 visits today)
(Visited 3 552 times, 1 visits today)
  • ciuchcia

    „Ta prawdziwa miłość sama nas znajdzie, kiedy tylko nadejdzie ten właściwy moment” – jest to sformułowanie, które wyjątkowo działa na mnie jak płachta na byka. Jest wbrew pozorom bardzo zwodnicze. Wolałabym, żeby uczucie przyszło do mnie szybciej niż później, gdyż potem może nie być już sposobności cieszyć się z jego owoców (mam tu na myśli np. macierzyństwo), lub gdy będzie mi na tyle wygodnie samemu, że związek nie będzie mi potrzebny.
    Pamiętam taką dyskusję pod historią dziewczyny chorej na anoreksję (przyznasz, że anorektyczka to ktoś, kto siebie nie akceptuje/kocha w sposób skrajnie posunięty), którą w walce z chorobą wspierał kochający partner. Szczególnie w pamięć zapadło mi to, jak ktoś wygarnął dziewczynie, „że jak ktoś kto doprowadził się na skraj wyniszczenia, kto siebie tak nienawidzi, że chce się zabić, może być kochany przez kogoś”. Więc, jak widać, nie zawsze samoakceptacja jest konieczna, by miłość zaistniała :P
    Znaczy ogólnie z tezą wpisu się zgadzam, ale nie uważam, żeby miłość i samoakceptacja była panaceum na brak powodzenia w miłości.

    • Magdalena

      On ją kocha.
      Czy ona kocha jego nie umiejąc kochać samej siebie, ba! nienawidząc siebie?
      Miłość to jak on kocha ją, ona jego czy kochają się wzajemnie?

  • Joanna

    Natalio. Dziękuję w imieniu wszystkich zagubionych ludzi, którzy nie wiedzą, że najważniejsze to być w zgodzie ze sobą – reszta się ułoży. Dajesz mądrość i wiarę, że się uda!

  • Bardzo mądre słowa. Coraz więcej moich znajomych którzy nie są w związku dają sobie czas. Niestety to naraża ich na presję ze strony rodziny… bo czas coś zmienić, bo są po 30-stce.. Niestety.

  • Ulka Szpulkaa

    Cieszę się że poruszasz tak ważne tematy , tekst w samo sedno !
    Pozdrawiam :)

Close