Joga dla początkujących w domu, czyli filmik, o który podpytujecie od dawna, a który wciąż jakoś nie chciał powstać. Na początku wydawało mi się, że to taka bułka z masłem. Bo przecież co to za problem poprowadzić po prostu kolejne zajęcia. Jednak później okazało się, że niekoniecznie ;)

Na szczęście jednak misja zakończyła się powodzeniem i to w dużej mierze z Waszą pomocą! Dlatego już oficjalnie zapowiadam – na dole wpisu znajdziecie moją pierwszą poważną produkcję. I to nawet nie do końca moją, bo w połowie mężczyznową ;)

W tym miejscu chciałam Wam bardzo podziękować, bo o ile sam filmik nagrany został w niedzielę, to publikację planowałam jakoś w przyszłym tygodniu. Głównie z uwagi na montażystę. Ja niestety o produkcji filmów nie mam zielonego pojęcia, dlatego musiałam zdać się na łaskę i niełaskę osób trzecich. W tym wypadku mężczyzna. Nie wiem jak to zrobiliście, ale wczorajsza fejsbukowoinstagramowa akcja motywacyjna zakończyła się powodzeniem i… film jest gotowy już dziś! :D

Mój pierwszy jogowy film instruktażowy.

Wierzcie lub nie, ale nagranie filmiku instruktażowego leżało daleko, daleeeeeeeko poza moją strefą komfortu. Dlaczego? Już Wam mówię ;)

Uwielbiam prowadzić zajęcia, kocham atmosferę jaka wytwarza się podczas nich jak i po zakończeniu. Nie zamieniłaby teraz takiej pracy na żadną inną. Oczywiście gdy po raz pierwszy miałam stanąć oko w oko z grupą, o mało co nie uciekłam przez okno. Czyli 100% mnie we mnie. Ale po krótkim stresie początkowym wszystko jakoś pękło i dalej było tylko lepiej.

Myślałam, że z nagraniem filmu będzie łatwo, bo „przecież nikt nie patrzy”. Oczywiście się myliłam, jak to ja. Okazało się że właśnie ten brak patrzenia i jakiejkolwiek interakcji był najtrudniejszy. Wiecie, w czasie zajęć zawsze można rzucić jakimś głupim żartem sytuacyjnym, tak na umilenie atmosfery. Albo wypatrzeć wśród ćwiczących jakiś charakterystyczny błąd i zwrócić na niego uwagę. Albo po prostu kontrolować poziom grupy i dostosowywać do niego poszczególne asany.

W przypadku nagrania niestety Was nie widzę! I to jest problem, bo trzeba o wszystkich ewentualnych błędach pamiętać samemu. No i powstrzymać się od głupich żartów.

Tak czy inaczej – ostatecznie coś tam się wykluło, mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej ;)

Joga dla początkujących.

Wiele razy słyszałam stwierdzenie, że ktoś nie pójdzie na jogę… bo nie jest rozciągnięty. Często również gdy ktoś przychodzi na zajęcia po raz pierwszy, podchodzi do mnie i po cichutku zaczyna się tłumaczyć, że nie umie stać na głowie, że nie dotknie palcami podłogi w skłonie, albo że mostek to jakaś abstrakcja.

Pamiętaj, na zajęcia nie idzie się wtedy, gdy się wszystko umie. Przychodzi się po to, żeby lepiej się poczuć samemu ze sobą i przy okazji czegoś nowego się nauczyć. 

Trochę wypaczony obraz całej jogi tworzą różnego rodzaju Pinteresty czy Instagramy, zwłaszcza konta będące zbiorem inspiracji. Na zaawansowane asany i akrobacje miło popatrzeć, fajnie się nimi motywować, nie zapominając o tym, że widzimy na nich osoby, które mają za sobą lata, albo nawet dziesiątki lat praktyki.

Joga, jak każdy inny trening, powoli przygotowuje organizm do wysiłku. Zajęć wcale nie rozpoczyna się od stania na głowie – na to przyjdzie jeszcze czas. Tego sztandarowego siedzenia w pozycji lotosu też nie wykonuje się przy pierwszej okazji. Ani nawet nie przy wielu następnych, bo jest to pozycja bardzo odciążająca stawy kolanowe i najzwyczajniej w świecie wymaga przygotowania.

Jeśli dopiero zaczynasz (lub chcesz zacząć), pamiętaj, by nie zrażać się początkowymi trudnościami. Joga to proces, a nie cel sam w sobie. To stopniowy i delikatny postęp. Nowe umiejętności zdobywamy tutaj krok po kroku, we własnym tempie. Czas naprawdę nie ma tutaj znaczenia.

Czy joga jest dla mnie?

Na to pytanie Ci nie odpowiem. I Ty sobie też na nie nie odpowiesz, jeżeli nie spróbujesz.

Co ważne – nawet jak spróbujesz, obojętnie czy w szkole jogi czy w klubie fitness, czy nawet w domu z moimi filmikami albo z jakimikolwiek innymi i Ci się nie spodoba, to nie pozwól by takie jedno spróbowanie sprawiło, że na stałe pożegnasz się z jogą. Pamiętaj, że jest masa różnych szkół i jeszcze więcej nauczycieli. Jest również wiele odmiennych technik. Są wersje bardziej dynamiczne, jak i te spokojne, skupiające się głównie na relaksacji. Dlatego bardzo prawdopodobne, że każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. O ile oczywiście chce, bo jeśli nie, to po co szukać ;)

Dlatego zanim zaczniesz narzekać – wybierz kierunek, który Ci najbardziej odpowiada. I nauczyciela, który Cię zainspiruje.

Joga dla początkujących w domu.

Wiele osób chce spróbować jogi, ale jakoś nie może się zdecydować. Co ciekawe, coraz większa grupa preferuje ćwiczenie w domu. Dlatego żeby wyjść Wam naprzeciw, przygotowałam swój pierwszy filmik instruktażowy.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie nakłaniała Was do pójścia na prawdziwe zajęcia. Takie wiecie, z nauczycielem i innymi ludźmi. Jednak myślę, że tu także znajdziesz coś fajnego dla siebie. Chociażby klimat plażowy ;)

 

 

Dajcie znać, czy da się ze mną wytrzymać w wersji audio-video ;)
Będę też wdzięczna za wszelkie uwagi czy sugestie, ale wiecie, w granicach rozsądku,
tak żebym po wszystkim nie zakopała się pod kocem płacząc w poduszkę nad swoim nieudacznictwem :)


Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.


 

(Visited 6 159 times, 1 visits today)

(Visited 6 159 times, 1 visits today)
  • Jeszcze dzisiaj sobie filmik przećwiczę, że tak powiem. Zajęcia mi się marzą, ale 50 km dojeżdżania na niej chwilowo odpada. Idę poćwiczyć. :)

  • Gdy wrócę z pracy z przyjemnością sobie obejrzę. Myślałam o jodze właśnie po to, żeby się rozciągnąć i przestać nudzić zwykłymi ćwiczeniami. Na jakiekolwiek zajęcia z jogi jeszcze długo nie będzie mnie stać, ale w domu bym chętnie spróbowała.

    • próbuj, próbuj, lepiej w domu niż wcale :) a ja postaram się w miarę na bieżąco powiększać bibliotekę filmową ;)

  • Joanna | In Silva Rerum

    Masz przemiły głos, rozluźnia mnie nawet słuchanie filmu, choć czasami jest troszeczkę za cicho ;) Zaraz biorę się do ćwiczenia razem z Tobą, choć przewiduję, że łatwo nie będzie!

  • Bardzo się cieszę, że nagrałaś ten filmik! Od niedawna zaczęłam chodzić na jogę, ale z moim planem dnia jest to o tyle ciężkie, że mogę chodzić tylko co dwa tygodnie i szukałam czegoś dla początkujących do ćwiczenia w domu. Po pierwszej lekcji czuję się cudownie! Dziękuję :)

  • Dzieki za ten filmik! Rozpoczynam wiec podejście do jogi nr 5 :)

  • Agata Chodań

    Super, że nagrałaś taki instruktaż! Ostatnio zainteresowałam się tematem i chciałam zacząć ćwiczyć, ale nie miałam pojęcia jak się za to zabrać. W Internecie znalazłam masę informacji, która bardziej mnie przeraziła, niż coś wyjaśniła, ale po obejrzeniu Twojego filmu (i wykonaniu ćwiczeń) postanowiłam ćwiczyć dalej, zachęciłaś mnie :) Twój spokojny głos bardzo dobrze działa i naprawdę pomaga w ćwiczeniach, dziękuję! Będę oglądać więcej, jeśli będziesz nagrywać :)

  • Joanna Kumar

    Droga Natalio, przede wszystkim dziękuję… niestety nie mam możliwości korzystania z zajęć jogi poza domem, jestem mamą 10 miesięcznego chłopca, a mój mąż pracuje od samego rana do późnego wieczora, mieszkamy na Cyprze od niedawna i nie mam tu nikogo znajomego (czyt. zaufanego na tyle), by poprosić o opiekę nad szkrabem. Twoje filmiki instruktażowe – tak ten powyżej, jak i filmik na pobudkę :) są prześwietne, minął co prawda dopiero drugi dzień odkąd jesteś ze mną w chwili wolnej, ale już czuję i widzę efekty – przede wszystkim w nastroju – Twój głos jest niczym balsam na duszę. Poza tym dzisiaj po raz pierwszy od…ile to już? od czwartego miesiąca ciąży, po przebudzeniu się, nie poczułam przeszywającego bólu kręgosłupa – to musiałaś być ty, poza lekami przeciwbólowymi nic nie działało, a plan dnia, poza chwilą z tobą niczym nie różnił się od poprzednich – dziękuję. Mam sporo ograniczeń, przede wszystkim brzuchol – ale powolutku i on zanika. Czekam cierpliwie, aż będę mogła tak się wyciągnąć i wszystko do siebie dociągnąć jak ty… ale nic na wariata, wolę powolutku do wszystkiego dochodzić, niż nabawić się kontuzji – nie mogę sobie na to pozwolić… i tak, ćwiczenie z lustrem to świetna sprawa, na bieżąco można korygować ruchy… pozdrawiam Ciebie serdecznie i po raz kolejny – z całego serca i duszy – dziękuję

    • cześć Asia :) za każdym razem, gdy czytam taki komentarz, najpierw umieram z radości… potem ze wstydu, że tak dawno nic nowego nie nagrałam ;)
      bardzo się cieszę, że to co znalazłaś na kanale, Ci odpowiada i że tak szybko odnotowałaś zmiany w ciele :)
      a tak już zupełnie po ludzku, patrząc na naszą deszczową od kilku tygodni pogodę, zazdroszczę Cypru! Jak wreszcie tam dotrę wakacyjnie, to może uda nam się umówić na jakąś małą jogo lekcje, w końcu ta wyspa nie jest AŻ TAK ogromna ;)

Close