„Umiejętność upraszczania oznacza eliminację zbędnego, by to co niezbędne mogło przemówić” – Hans Hofmann

Trochę o tym jak osiągnąć i utrzymać porządek na biurku. Oczyszczanie przestrzeni wokół, zawsze najlepiej jest zacząć od tego, co jest najbliżej nas.

Dziś kolejny krok Maratonu Minimalisty. Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wiesz o co chodzi – patrzymy tutaj :)

Znamy się już na tyle długo, że mogę Wam się przyznać do niektórych rzeczy. Porządek na biurku nie od zawsze był moim najlepszym przyjacielem. Jeszcze do niedawna miałam głupi zwyczaj trzymania wszystkiego na blacie. Tak żeby nie trzeba było szukać. W rezultacie wszystko to, czym aktualnie się zajmowałam leżało na wierzchu. Tak samo jak rzeczy, o których zrobieniu, oddaniu, naprawieniu czy czymkolwiek powinnam pamiętać. Do tego dochodziła kolejna warstwa przedmiotów nazwijmy to zapomnianych: jakieś papiery do posegregowania, notatki, karteczki, długopisy, spinacze… długo by wymieniać. Co najgorsze: nawet gdy już zebrałam się w sobie i zrobiłam gruntowne porządki – wszystko szybko wracało na blat.

 

minimalistyczne biurko

 

Dziś staram się już nie popełniać tego błędu. Trzymam się złotej zasady odnośnie tego, że na biurku powinny znajdować się jedynie rzeczy nad którymi faktycznie pracujemy. Biurko stało się czyste i puste. Pozostał laptop, długopis, notes i to, bez czego nie mogę się w danej chwili obyć.

Co to dało? Na pewno pozwala mi się szybciej i lepiej skupić na tym co aktualnie robię. Nie rozpraszają mnie jakieś, wyciągnięte spod sterty rzeczy, notatki czy rachunki. Poza tym nie tracę czasu naszukanie tego, czego potrzebuję.

Z tego miejsca polecam Wam również jak najszybciej przyjrzeć się Waszej przestrzeni do pracy. I jeśli jest to biurko – jak najszybciej je uporządkować.

minimalistyczne biurko


Porządek na biurku – jak się za to zabrać?


  1. Zdejmij wszystko co masz na biurku i połóż na podłodze. Wysyp również zawartość szuflad i opróżnij szafki. Być może zbierze się z tego dość pokaźna sterta, ale nie przerażaj się tym.
  2. Wyczyść biurko z kurzu i brudu, szuflady i szafki też, to że nie widać tego na pierwszy rzut oka, wcale nie oznacza, że nie istnieje.
  3. Przeglądaj wszystko po kolei. I nie cyrkuj ani nie kołuj za bardzo. To co już masz w ręce musi znaleźć swoje jedyne i odpowiednie miejsce. Co mamy tutaj do wyboru:
    • rzeczy niepotrzebne, zniszczone, zapomniane – lądują w koszu na śmieci – łatwe.
    • długopisy, ołówki, kredki, kleje, taśmy… – robimy szybki przegląd i wyrzucamy to co nie pisze, nie działa lub zaschło. Często jest tak, że mimo iż na biurku mamy milion długopisów, tak naprawdę żaden z nich nie pisze. Co irytuje nas za każdym razem gdy musimy coś szybko zapisać i potrzebujemy do tego narzędzia.
    • rzeczy potrzebne na biurku – odkładamy w odpowiednie miejsce – czy będzie to szafka, szuflada, kubek – to już nasza osobista sprawa. Właściwe miejsce to takie, które pozwoli nam na ich błyskawiczne znalezienie i wykorzystanie. Na wierzchu zostają tylko te rzeczy, które mogą zwiększyć szybkość i jakość naszej pracy. Resztę polecam schować.
    • rzeczy potrzebne ale nie na biurku – zanosimy tam skąd przyszły, albo jeśli przyszły znikąd znajdujemy im miejsce do którego powinny się udać. Niejednokrotnie na biurku możemy znaleźć takie rzeczy jak: klucze, pierścionki, książki, kremy do rąk. To raczej nie ich miejsce, więc pomagamy im znaleźć ich własne.
    • rzeczy do zrobienia – często jest tak, że zostawiamy jakąś rzecz na biurku, po to żeby pamiętać o zrobieniu czegoś. Tutaj mamy 2 wyjścia. Robimy od razu, zwłaszcza jeśli rzecz zajmuje mniej niż 2 minuty – często jest tak, że takie właśnie pierdoły zagracają nam całą przestrzeń. Jeśli czynność wymaga więcej czasu, zapisujemy ją sobie w organizerze najlepiej tym Simplife’owym, a „przypominajkę” zanosimy gdzie jej miejsce.
  4. Wszystkie te czynności musimy powtarzać codziennie (oprócz wycierania kurzy, rzecz jasna). Ale nie ma się czego bać, gdy już raz zrobimy generalne porządki, te codzienne będą zajmowały tylko 2-3 minuty. Czyli tyle co nic.

Ja zwykle zajmuję się tym wieczorem. Tak żeby zakończyć dzień mając świadomość, że o niczym nie zapomniałam.Przy takim codziennym sprzątaniu nie trzeba wyrzucać wszystkiego na podłogę, bo zwykle chodzi jedynie o kilka rzeczy.
Mimo wszystko jednak warto jest powtórzyć takie „generalne” porządki np. raz  w miesiącu. Jeśli pamiętamy zjawisko entropii z fizyki, wiemy że bałagan naprawdę robi się sam.

Możemy też znaleźć sobie specjalne miejsce, gdzie będziemy odkładać wszystkie rzeczy którymi musimy się zająć danego dnia. Może to być półka, koszyk, teczka nie ważne co. Nie neguję tego rozwiązania, pod warunkiem, że rzeczywiście działa i że oczyszczamy to miejsce CODZIENNIE.

Mi do tego celu służy koszyk stojący przy biurku, wkładam tam chociażby książki, które mam na dziś do przejrzenia, rachunki do zapłacenia (staram się to robić jak najszybciej), notatki.

I tak: jeśli mamy zapisany na kartce jakiś numer telefonu czy adres, zapisujemy go w notesie, komórce, komputerze, a kartkę wyrzucamy. Papiery, którymi mamy się zająć dzisiaj, albo bierzemy w obróbkę od razu, albo odkładamy sobie na nasze specjalne miejsce. I tak ze wszystkim.

 

minimalistyczne biurko

 


Moje biurkowe niezbędniki.


Są rzeczy, które mam na swoim praktycznie zawsze:

  • kalendarz
  • planer tygodniowy
  • laptop
  • głośniki
  • świeże kwiaty (tym razem postawiłam na dary jesieni)
  • pojemniki na długopisy

Nie znajdziecie tutaj talerzy ani szklanek, polecam przeczytać o tym dlaczego nie jem ani nie piję przy biurku.

Pamiętaj, że zostawianie wszystkich rzeczy, wymagających zrobienia, na biurku jest tak naprawdę przejawem niczego innego jak prokrastynacji. Której to jednak za wszelką cenę chcemy uniknąć. Od dzisiaj więc nie zostawiamy niczego na biurku, oprócz tego nad czym naprawdę aktualnie pracujemy. Wybieramy dla tego nasze „specjalne miejsce” albo robimy od razu.

 

sprzątanie biurka

 

Nawyk posiadania czystego biurka oczywiście wymaga czasu by się do niego przyzwyczaić i całkowicie się wdrożyć. Tak jest z każdym nawykiem. Jednak wierz mi, gdy wejdzie Ci to już w krew – na pewno nie będziesz żałować :)

Jak już skończysz ze sprzątaniem biurka, może warto by było zrobić również porządki na komputerze?

Swoją drogą, jakie są Wasze strategie? Lepiej pracuje Wam się w artystycznym nieładzie czy w produktywnym porządku? :)

 

jak-zrobic-porzadek-na-biurku

 

Tapety widoczne na zdjęciu do pobrania tutajobie wersje w różnych rozmiarach.


Wszystkie pozostałe kroki Maratonu Minimalisty znajdziesz tutaj :)


źródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

 


Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.


 

(Visited 5 939 times, 1 visits today)
(Visited 5 939 times, 1 visits today)
  • Szkoda, że nie mam biurka ;(

    • czyli stół wielofunkcyjny? :) czy podłoga? – wcale się nie śmieję, ja milion rzeczy robię na podłodze :)

      • Podłoga jak najbardziej i łóżko ;) Stół należy do rzadkości. Ale tym wpisem dałaś mi do myślenia, że może powinnam zainwestować w biurko ;)

        • Taki mam rytuał, że jak siadam do czegoś, na czym się muszę skupić, to zaparzam Earl Greya. Umila, bo to ulubiona herbata, pobudza, ale nie jak kawa – po kawie albo jestem rozproszona albo i senna (kiedyś prawie zasnęłam przy stoliku po espresso), no i jak to rytuały, daje sygnał, żeby się w określony tryb przestawić. :)

      • Stół. Na podłodze siedzę,kiedy coś oglądam :)

  • Wpis jakby specjalnie dla mnie :) I uświadomiłaś mi, że muszę się pozbyć nawyku jedzenia przy biurku – z picia jednak nie zrezygnuję, bo herbata to płynna inspiracja. Tym trudniej, że aktualnie nie mam biurka, a tylko dwa stoliki, które zamiennie pełnią jego funkcję.

    • „płynna inspiracja” jak pięknie powiedziane :)

      • Taki mam rytuał, że jak siadam do czegoś, na czym się muszę skupić, to zaparzam Earl Greya. Umila, bo to ulubiona herbata, pobudza, ale nie jak kawa – po kawie albo jestem rozproszona albo i senna (kiedyś prawie zasnęłam przy stoliku po espresso), no i jak to rytuały, daje sygnał, żeby się w określony tryb przestawić. :)
        P.S. Tamten skasowany komentarz to był mój, wkleiłam powyższy jako odpowiedź nie pod tym wątkiem :)

  • Absolutnie nie potrafię pracować przy biurku, na którym jest bałagan bądź zbyt wiele zbędnych rzeczy. Z jakiegoś powodu to jedyny obiekt w pokoju, na którym muszę mieć pełną harmonię, zarówno do pracy jak i na co dzień, chociażby korzystając z komputera w ramach rozrywki.

  • U mnie robota, aby była produktywna, musi być:
    1. lista rzeczy do zrobienia
    2. czyste biuro
    3. duże biurko, abym mógł swobodnie położyć na nim dłonie, a drugi monitor był odpowiednio oddalony. Jeszcze iPad jako 3. monitor i wszystko jest super. :)

  • Ela

    I właśnie popatrzyłam na swoje biurko… Czeka mnie trochę pracy ;)

  • Madix

    Muszę przyznać, że ten wpis faktycznie zmotywował mnie do pracy, chociaż niby to, co w nim opisane, było mi znane :)
    Dziękuję! :*

    • mam nadzieję, że porządki się udały :)

      • Madix

        Właściwie tak dużo ich nie było ;) Po prostu uświadomiłam sobie, że trzymanie na blacie biurka szuflad tego typu:
        http://image.ceneo.pl/data/products/12236946/f-szuflada-na-biurko-bantex.jpg?=ab1b3
        w których zamierzałam trzymać rzeczy „to-do”, aby pamiętać o ich wykonaniu, wcale nie jest tak dobrym pomysłem, jak mi się wydawało ;)

        Wystarczyło je zdjąć z blatu, i komfort mojej pracy, powierzchnia robocza i chęci do pracy wzrosły o jakiś milion %, więc jestem Ci ogromnie wdzięczna za ten art :D

        PS. Wszystko przez to, że mam naprawdę mini-biurko, ale dzięki Twoim poradom mam na nim wszystko, co potrzebne, ułożone tak, że zajmuje minimum przestrzeni, więc swobodnie się mieszczę nawet na takim maciupkim biureczku :)

Close