„Szaleństwem jest postępować ciągle tak samo i spodziewać innych rezultatów” – Albert Einstein

Zrób codziennie coś nowego to kolejny krok Maratonu Minimalisty. Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wiesz o co chodzi – patrzymy tutaj :)


 

Zadaj sobie pytanie: co nowego dziś zrobiłaś/eś? Jest wysoce prawdopodobne, że odpowiedź będzie brzmiała „w sumie to nic”. Bardzo łatwo popadamy w schematy i rutynę. Wykonywanie codziennie tych samych czynności wydaje się zapewniać nam bezpieczeństwo i stabilizację.

Często jednak  zapominamy o tym, że jeśli nie dajemy naszemu mózgowi nowych bodźców, które ciągle go stymulują, to najzwyczajniej w świecie popada on w stan uśpienia.

Ostatnio po jogowaniu wdałam się w rozmowę z jedną z kursantek. Nie widziałyśmy się od dłuższego czasu, mimo tego wydawało nam, się że było to całkiem niedawno. Zaczęłyśmy debatować o tym jak szybko upływa czas i dlaczego. Wspólnymi siłami doszłyśmy do wniosku, że czas szybko leci wtedy, kiedy popadamy  w rutynę. Gdy nasze dni są zaskakująco podobne do siebie nawzajem. Gdy robimy ciągle to samo i tak samo, przez co nasz mózg robi sobie wolne.

Stwierdziłyśmy, że trzeba z tym jak najszybciej skończyć. Obowiązkowo musimy wprowadzić do naszego życia coś nowego, by każdej chwili nadać sensu i wyrazistości. I wcale nie mowa tutaj o skokach na bungee, czy rzuceniu swojego całego dotychczasowego życia i przeniesienia się w Himalaje czy na Madagaskar. Otóż nie, wbrew pozorom to żaden wyczyn. Sztuką jest wprowadzać nowe, ciekawe elementy do naszego obecnego życia. I to całkiem niewielkim kosztem.

Ja na przykład poszłam wczoraj po raz pierwszy na zajęcia jogi śmiechu :) Co prawda dziś już wiem, że był to tylko jednorazowy wybryk, ponieważ ten sposób spędzania wolnego czasu nie zainteresował mnie jakoś specjalnie, jednak była to możliwość zobaczenia czegoś zupełnie, zupełnie nowego i niespotykanego. Kto nigdy nie był i nie widział – polecam spróbować :)

 

coś nowego codziennie

 

Musimy pamiętać o tym, że różnorodność jest szalenie istotna w kontekście rozwoju. Robiąc cały czas to samo, wchodzimy w nasze ograniczenia umysłowe, obecnie zwane comfort zone i naprawdę ciężko jest nam się z nich wykaraskać. Dopiero poprzez pryzmat inności jesteśmy w stanie stymulować nasz mózg i wyobraźnię, rosnąć i wyciągać wnioski.

Dodatkowo próbowanie nowych rzeczy powoduje powstawanie w naszej głowie kreatywnych pomysłów. Gdy robimy coś innego, spoglądamy na świat ze zmiennej perspektywy, pobudzamy odmienne zmysły, sprawiamy, że nasz umysł zaczyna się zastanawiać i analizować. A uwierzcie mi, on tego potrzebuje prawie tak samo jak tlenu. Dokładnie odwrotnie dzieje się gdy robimy cały czas to samo, nasz umysł blokuje się i przechodzimy przez życie praktycznie z klapkami na oczach.

Zrób codziennie coś nowego. Uczyń z tego nawyk. Jakość Twojego życia podniesie się niewyobrażalnie.

 

zrob codziennie coś nowego


Zrób codziennie coś nowego, łatwo powiedzieć, ale jak to zrobić?


Jedną z najprostszych odpowiedzi będzie – mów „tak” jak największej ilości propozycji. Często ktoś nas gdzieś zaprasza, proponuje, częstuje, a my bez większego namysłu, prawie automatycznie odmawiamy. W ten sposób sami sobie podcinamy skrzydła i odbieramy wiele nowych możliwości.

Gdziekolwiek się znajdziesz, pragnij dotknąć, posmakować czegoś nowego. Jeśli przebywasz już od kilku czy kilkudziesięciu lat w tym samym miejscu, zawsze znajdzie się coś, czego jeszcze nie znasz. Nowo-otwarta kawiarnia, wystawa czy siłownia. Poza tym nawet te same miejsca wyglądają różnie w ciągu roku. Park wiosną zieleni się, kwitnie, po to by jesienią znów mienić się tysiącem różnych odcieni czerwieni i pomarańczu. Rozglądaj się, doceniaj, nie przechodź obojętnie.

Staraj się chodzić różnymi drogami. Jeśli zawsze dojeżdżasz do pracy samochodem, dla odmiany wybierz tramwaj. Chodząc pieszo staraj się zmieniać swoją trasę. Czasem warto jest nawet wyjść kilka minut wcześniej i pójść okrężną drogą by natknąć się na coś absolutnie nowego.

To samo tyczy się tego, co słuchamy czy oglądamy. Jeśli na co dzień słuchasz muzyki klasycznej – poeksperymentuj z rockiem. Wielbiciele kryminałów niech wybiorą romans. Idź do teatru zamiast do kina. Albo po prostu zamiast ściągać film z internetu, obejrzyj go na dużym ekranie. Poza tym mamy lato, więc są kina i różnego rodzaju koncerty plenerowe, o tym też warto pomyśleć :)

 

codziennie coś nowego

 

Zostań panem własnej kuchni. Ugotuj sobie coś nowego, coś czego nigdy nigdzie nie udało Ci się jeszcze zjeść. W internecie znajdziesz mnóstwo przepisów o najróżniejszym poziomie zaawansowania, więc po prostu nie ma takiej siły, żeby wymówka „nie umiem gotować” miała jakikolwiek sens.

Wychodząc coś zjeść poza domem nie wybieraj zawsze tej samej restauracji, a nawet jeśli koniecznie już musisz zajadać się zawsze w tym samym miejscu, wybieraj różne potrawy, mieszaj, odkrywaj.

Zrób przemeblowanie w swoim mieszkaniu. Może to zabrzmi głupio, ale naprawdę pomaga. Przy okazji na pewno zweryfikujesz liczbę posiadanych rzeczy, prawdopodobnie wiele z nich nie jest już potrzebnych, warto więc znaleźć dla nich inne przeznaczenie. Nie mówiąc już o tym, że to najwyższy czas na pozbycie się wszelkich pamiątek po byłym związku, oglądanie się za siebie w niczym nam nie pomoże.

Na pewno jest cała masa aktywności fizycznych których nigdy nie przyszło Ci do głowy spróbować. Najciekawiej jest celować w jakieś skrajne przeciwności. Najlepiej relaksujesz się z książką i szydełkiem – spróbuj jakiegoś sportu ekstremalnego. Na co dzień adrenalina to Twój najlepszy przyjaciel – wybierz się na jogę czy pilates. Nie bój się spróbować. Na pewno na początku wszystko będzie szło niezgrabnie, jednak przede wszystkim – nie wstydź się siebie i swoich ograniczeń, przecież wielu rzeczy dopiero uczysz się, a to praktyka czyni mistrza.

 

zrób codziennie coś nowego

 

Z bardziej globalnej perspektywy, jeśli co roku wyjeżdżasz w to samo miejsce na wakacje, pojedź gdzieś indziej. Jeśli zawsze podróżujesz samolotem, skuś się na samochód. Sypiasz w hotelu, wybierz namiot. Gdy już zwiedzasz jakieś miejsce, staraj się poznawać je w jak najbardziej niekonwencjonalny sposób. Unikaj miejsc polecanych w przewodnikach, staraj się poznać życie tego miejsca takim jakie jest naprawdę. Bądź ciekawy jak dziecko, pytaj ludzi co? jak? i dlaczego?

Inna sprawa – jeśli masz jakiś pomysł, jakikolwiek, po prostu go realizuj. Nie czekaj na nie wiadomo co. Nie pomoże samo rozmyślanie nad nim, gdybanie nad tym co będzie jak się nie uda, a tym bardziej zastanawianie się nad tym co ludzie pomyślą. Ludzie będą gadać tak czy siak. Tymczasem tylko od Ciebie zależy, czy weźmiesz życie w swoje ręce, czy raczej będziesz podążać za tłumem znaną i wydeptaną ścieżką.

Na nic się zda patrzenie na podróże i osiągnięcia innych, skoro zawsze będziemy uwiązani myśleniem, że to nie dla nas. Owszem, prędzej czy później trzeba będzie zmierzyć się z konsekwencjami swoich decyzji, jednak właśnie na tym polega życie.

Ludzie na łożu śmierci często żałują, że żyli życiem innych zamiast swoim własnym. Zbyt łatwo dajemy się zapakować w panujące schematy i obowiązujące konwenanse. Pamiętaj, mamy tylko jedno i zarazem AŻ jedno życie do przeżycia.

 

zrob cos nowego kazdego dnia


Zadanie na najbliższy tydzień? Oczywiście: zrób codziennie coś nowego.


Wprowadzaj do swojego życia nawet odrobinki inności. Obserwuj skutki i reakcje. Nawet się nie obejrzysz, jak stanie się to Twoim nawykiem. Znakomicie pobudzi to Twój umysł do pracy, rozwinie pragnienie zgłębiania wszystkiego w Twoim otoczeniu: miejsc, sytuacji, ludzi, zachowań i doznań. W krótkim czasie spostrzeżesz, jak wspaniała jest ta podróż, potocznie zwana życiem.

Pamiętaj, robienie rzeczy do których nie jesteśmy przyzwyczajeni może się na początku wydawać trudne. Jednak nie zrażaj się i mimo wszystko zrób codziennie coś nowego, nawet jeśli byłoby to coś bardzo drobnego.

Praktyka czyni mistrza, więc nie wstydź się niedoskonałości. Gdybyś jako małe dziecko wstydził się, że nie umiesz mówić czy chodzić, z pewnością do dzisiaj nie potrafiłbyś tego robić.

I przede wszystkim nie waż się mówić, że „w moim wieku to już nie wypada”. Przystoi Ci robić wszystko, na co tylko masz ochotę. Życie z rozsądku nie ma smaku ani sensu. Najważniejsze to żyć w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami.

Kiedy pozwolisz sobie na bycie niedoskonałym i zaakceptujesz miejsce, w którym jesteś i z którego startujesz rozwijając się – prysną wszelkie zahamowania.

 

blog o świadomym życiu

 

 

 

 


Wszystkie pozostałe kroki Maratonu Minimalisty znajdziesz tutaj :)


Chcesz mieć więcej czasu na przyswojenie sobie nowego nawyku? Zapisz się do newslettera. Tekst w formacie .pdf, wraz z dodatkowymi poradami, znajdzie się w Twojej skrzynce już w piątkowy wieczór :)

Jeżeli spodobał Ci się wpis i chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami:
  • zapisz się do Simplife’owego newslettera, wysyłanego raz w tygodniu. Żadnego spamu, rzetelne podsumowanie, dodatkowe materiały, darmowe dodatki do ściągnięcia oraz garść dodatkowych treści  i porad niepublikowanych na blogu :) Prosty, bezpośredni kontakt.
  • albo szukaj mnie tutaj:

[ts_row] [ts_one_fourth]  [/ts_one_fourth] [ts_one_fourth]  [/ts_one_fourth] [ts_one_fourth]  [/ts_one_fourth] [ts_one_fourth] [/ts_one_fourth] [/ts_row]

 

 

 

(Visited 5 613 times, 1 visits today)
  • Kiedyś lubiłam przestawiać meble w mieszkaniu, bo to wnosiło powiew świeżości i sprawiało, że czułam się jakoś lepiej w swoich czterech kątach. Zaprzestałam takich przemeblowań, ale może warto do tego wrócić.
    Lubię urozmaicać sobie drogę do pracy, zmieniać trasę, środek transportu. Czasami wędruję przez starówkę, patrząc na nią oczami turysty.
    Ostatnio postanowiłam spróbować szparagów. Już wiem jak smakują.
    Ale codziennie coś nowego? Może być trudno, ale spróbuję. :)

  • Ciekawość świata i próbowanie nowego w życiu jest fajne, ale robienie z tego zadania na akord już jest na siłę. Codziennie? A dlaczego codziennie? Jak znaleźc na to siłę i energię po ciężkim dniu pracy, kiedy stałe nawyki i niezmienność pewnych rzeczy są najbardziej kojące. Łatwo to wpaść w pułapkę uzależnienia się od nowości, tego ciągłego chcenia więcej, inaczej, nowiej, tej manii rozwoju i nieustającej kreatywności, które nie mają wiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, ani nawet z modnym minimalizmem. Słowem, nic na siłę.

    • oczywiście nic na siłę, wszystko co proponuję jest tylko i wyłącznie opcjonalne :) moim zdaniem jednak 7 dni nowości to super sprawa, sama podjęłam wyzwanie i dobrze się bawię :)
      poza tym, to „coś nowego” we wpisie chyba zabrzmiało zbyt pompatycznie, wystarczą naprawdę maleńkie rzeczy, choćby inne pieczywo na śniadanie, owsianka zamiast kanapki, czy powrót okrężną drogą z pracy :)

      • Jak wyzwanie czy rodzaj zabawy na jakiś czas – spoko. Napisałam o moich ogólnych wrażeniach względem nieustającego dążenia do nowości – Twój wpis wpisuje się w taki trend. Moim zdaniem stałość i niezmienność są również bardzo ważne, jeśli nie najważniejsze. W szukaniu nowego można się zagubić.

  • Dokładnie! Wymaga to dyscypliny, ale świetny pomysł!

  • Rutyna i nuda potrafią zabić w człowieku to, co najlepsze. Dlatego nie wolno się im dobrowolnie poddać. Ludziom się często wydaje, że taka metoda małych kroków nic nie daje, ale bardzo się mylą.

    • „Rutyna i nuda potrafią zabić w człowieku to, co najlepsze.” – do powieszenia na ścianie :)

  • Bardzo ciekawy post, daje do myślenia. Do niedawna byłam bardzo niezorganizowana i ciągle marudziłam, ze nic nie robię,a nieustannie siedziałam przed komputerem. Odkąd zaczęłam prowadzić kalendarz i zapisywać od najważniejszych rzeczy do drobnostek nauczyłam sie gospodarować swój czas :) Niedawno ważnym krokiem było założenie bloga, gdzie umieszczam swoje dotąd niepublikowane teksty, teraz dużo mi to daje, mogę sie uczyć, dowiadywac nowych rzeczy.

    • kalendarz to całkiem przydatna sprawa w takich chwilach :)

  • Często niewiele robi bardzo wiele. Żeby przestać narzekać na rutynę i oderwać się od utartych schematów czasem wystarczy naprawdę mała zmiana codziennych przyzwyczajeń. I już wtedy można spojrzeć na swoje życie w innym świetle :)

  • Świetne podejście, mam dokładnie takie samo. Pisałam nawet kiedyś o tym u siebie. Główną ideą mojego wpisu było „Wszystko jest trudne zanim stanie się łatwe”. Najczęściej eksperymentuje w kuchni, lubię robić choćby małe przemeblowania. Dawno też zmieniłam nastawienie z „nie, może następnym razem” na „chodźmy”. Różnica jest ogromna i czuję się świeżo, przez stały napływ nowych bodźców czy to w postaci nowych smaków, wrażeń wizualnych czy odczuć. :)

  • Rutyna sprawia, że po jakimś czasie czuję się osowiała. Nie potrafię zmotywować się do działania. Dlatego w moim przypadku próbowanie nowości jest obowiązkowe. Następnie odkrywam, że tak naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych. Zawsze sądziłam, że gotowanie nie jest dla mnie. Do czasu, w którym po prostu zaczęłam to robić. Wczoraj były szparagi z pastą miso. Dzisiaj botwinka z mlekiem kokosowym. Zaraz pierwszy raz spróbuję zaplanować swoje posty ;) Odkąd zaczęłam wplatać nowości w swoje życie, czuję się zdecydowanie lepiej.

    • A wiesz że ja chyba nigdy w życiu nie robiłam botwinki? Teraz pytanie – spróbować, czy wprosić się do mamy ;)

      • Polecam tą z mlekiem kokosowym z przepisu Jadlonomia :)

        • ma sens, zwłaszcza że mam mleko kokosowe już od pewnego czasu w szafce i jakoś brakuje mi pomysłu na jego użycie :)

  • Pingback: 3. Wartość czasu, czyli czas to coś więcej niż pieniądz. - simplife.pl()

  • Pingback: 10. Obudź w sobie wewnętrzne dziecko. - simplife.pl()

  • Pingback: 11. Doceń to, co masz. - simplife.pl()

  • Pingback: 13. Pozwól sobie na niedoskonałość. - simplife.pl()

  • Pingback: 1. Otwarty umysł - czyli jak otworzyć się na zmiany. - simplife.pl()

Close