Kota nie ma w domu to myszy harcują.

Natalia przebywa na warsztatach jogi, więc ja – jej mąż Bartek zamieszczę na blogu coś od siebie po raz drugi. Będzie to przepis na pizzę, która smakuje jak we Włoszech, a nawet lepiej:)

Żeby było poważnie to może zacznę cytatem:

Najlepszy sposób zachowania zdrowia – nie jeść, gdy się nie chce i przestać jeść, gdy jeszcze jest chęć do jedzenia

Sadi z Szirazu

Niby prawda, ale jeśli chodzi o mnie i o pizzę to nie działa. Kompletnie. Jem ją kiedy mogę (i kiedy nie mogę też) i ile mogę, a mogę duużo.

Natalia uważa mnie za mistrza pizzy (przynajmniej tak mi mówi), i od daaaawna marudziła mi, żebym podzielił się na Simplife.pl moją recepturą. Więc nadchodzi ta wiekopomna chwila i moja receptura ujrzy światło dzienne – własnie teraz!

Zacznę od początku:), czyli od spisu składników – ilość składników podana jest na 2 pizze średniej wielkości.  Dla dwóch osób, w moim przypadku dla jednej.

Składniki na ciasto:

  1. Mąka – 350 g – wszędzie radzą, że powinna być włoska typu 00, ja jestem innego zdania i uważam ,że jeśli dobrze zrobi się ciasto to każda mąka się nadaje. Ale o tym później.
  2. Oliwa – łyżka
  3. Cukier – łyżeczka
  4. Sól – pół łyżeczki
  5. Drożdze świeże – 10 g
  6. Dość ciepła woda, ale nie gorąca – 200 ml

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Składniki na sos do pizzy:

  1. Przecier pomidorowy, passata. Dziś akurat użyłem 3/4 słoiczka przecieru takiego ze sklepu plus pół słoika przecieru od mamy ( taki strasznie ciekły). Zdarza mi się również użyć po prostu pomidorów z puszki  drobno pokrojonych i też jest ok, choć jest to zbyt wodniste.
  2. Oregano – 3 łyżki.
  3. Suszone chilli– łyżeczka
  4. Odrobina cukru.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Składniki na wierzch pizzy:

Wiadomo, że każdy ma swoje preferencje, ja najczęściej jem pizzę z – wegetarianie proszeni są o zamknięcie oczu – salami, otwieramy oczy –  z cebulą, papryką chilli i czosnkiem. Dziś jednak zastąpiłem chilli  suszonymi pomidorami. I było naprawę ok. Pamiętajmy jednak o jednym: wszystko z umiarem, to ma być dodatek. Za dużo składników źle wpływa na jakość ciasta. Moje zdanie jest takie, że max. 3 składniki oprócz sera.

Ser to jedyny wspólny składnik pizzy ( choć Natalia w Neapolu raz jadła bez sera- nie poleca).

  1. Mozzarella – 1 opakowanie.

Do czasu naszego wyjazdu do Włoch ser grał u mnie drugoplanową rolę, tam jednak zauważyłem, że na pizzy brak jest sera rozsypanego na całości, było tylko 4-5 plastrów mozzarelli i to wszystko. I dziś już inaczej na to patrzę, pizza MUSI tak być zrobiona, zyskuje + 100 do smaku.

Tak wtrącę poza tematem. Kiedyś dawno temu, pracowałem w pizzerii, gdzie w menu było napisane coś w stylu ” pizza włoska z prawdziwym włoskim serem”,  a tak naprawdę to on nie był z Włoch, nie był nawet serem. Był to wyrób seropodobny. Co najgorsze to nawet niezłe w smaku:)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Dobra to już wiemy co potrzebujemy, można się zabrać do roboty.

U mnie wygląda to tak. Jeśli chcę mieć pizze na obiad to zaczynam robić ją rano.

  1. Robię rozczyn.  Dokładnie mieszam ok. 100 ml lekko ciepłej (nie gorącej!) wody, łyżkę mąki, pokruszone drożdże i cukier. Tak, żeby nie pozostały żadne grudki. Przykrywam ściereczką i chowam w ciepłe miejsce np.  zawijam w kołdrę. Pozostawiam na ok. 15- 20 minut.
  2. W międzyczasie resztę składników na ciasto mieszam w misce. Gdy rozczyn jest już gotowy, wlewam go do miski i mieszam wszystko razem.
  3. No i zaczyna się najgorsze – urabianie ciasta. Można robić to robotem, ja jednak nie zalecam, lepiej wychodzi jeśli zrobi się to ręcznie. Ta czynność nie powinna trwać krócej niż 30 minut. Ja najczęściej ugniatam 45 minut ( wiem, bo zazwyczaj robię to w czasie 1 połowy meczu).
  4. Po takim czasie ciasto powinno być bardzo elastyczne, miękkie i naprawdę miłe w dotyku. Obsypuję takie ciasto mąką, wsadzam z powrotem do miski, zakrywam ściereczką, zawijam w ciepłą pierzynę i czekam, czekam, czekam. Najlepiej ok. 3 godzin.
  5. W międzyczasie szykuję sos.  Do przecieru (passaty) dodaję oregano, paprykę chilli oraz odrobinę cukru. I mieszam.
  6. Następnie szykuję składniki na wierzch. Kroję ser w dość cienkie plastry, cebulę w półkrążki, no i wszystko co chcę położyć na wierzch. Przypominam o umiarze w ilości składników.
  7. Kiedy ciasto urośnie ( po ok. 3 h) wyciągam z miski, lekko ubijam, zawijam w folię i na godzinę wkładam do lodówki. Nie wiem po co, ale wtedy jest lepsza.
  8. Dobra wszystko mam już gotowe. Włączam piekarnik na maxa. U mnie jest to 250 stopni. Blachę na której będzie pieczona pizza zostawiam w środku.
  9. Ciasto dzielę na pół, i formuję je na placka. Ubijam ręką najmocniej jak umiem i wałkiem rozciągam je na boki. W lewo, w prawo, w górę i w dół, aż powstanie placek o średnicy ok. 30 cm. Wiem, że powinno się to robić bez użycia wałka, samą ręką, ja niestety nie umiem. Ale jako mistrz pizzy, muszę się tego nauczyć , bo wstyd. Tak zrobiony placek przenoszę na papier do pieczenia.
  10. Smaruję pizzę sosem, zostawiając ok. 1 cm brzegu. Brzeg sam wyrośnie w nieposmarowanym miejscu. I jest naprawdę lepszy!
  11. Równomiernie rozkładam składniki po całej powierzchni pizzy.
  12. Piekarnik właśnie się nagrzał, więc przekładam pizzę na blachę i wkładam do piekarnika.
  13. Na jak długo? W moim piekarniku jest to ok. 8 minut. Ale tak naprawdę musimy obserwować pizzę i jeśli już się zarumieni to znaczy, że jest gotowa. Długość pieczenia zależy od piekarnika, nie będzie to jednak dłużej niż 10 minut.
  14. Wyciągam pizzę z piekarnika, kroję na kawałki i cieszę się znakomitym smakiem pizzy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

A co z dodatkami? Absolutnie nie polecam keczupu czy innych sosów tego typu. Ewentualnie można spróbować z oliwą, choć ja wolę bez niej.

Ja kładę na gotową pizzę kilka listków świeżej bazylii.

No to byłoby chyba na tyle. Mam nadzieję, że pizza wyjdzie Wam taka pyszna jak moja.

Smacznego!

 

 

A na deser polecam obejrzeć szybki filmik z robienia pizzy.


Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.


 

Close