Blogowo-życiowe podsumowanie maja. Trochę o tym, co u mnie, co się zmienia, a co pozostaje na miejscu. Do tego kilka fajnych poleceń filmowych, muzycznych i książkowych.

Wszystkie zdjęcia we wpisie pochodzą z mojego Instagrama, gdzie jak zawsze serdecznie Was zapraszam, bo jest to najszybsza i najbardziej aktualna forma kontaktu.

Na końcu wpisu tradycyjnie znajdziecie tapety na pulpit i telefon, więc jeśli nie chcecie czytać, to wiecie, gdzie szukać ;)

Chciałabym…

Marzy mi się kilka dni wolnego. I ogromnie się ciesze, że pisząc to, wiem, że taki czas nastąpi już niedługo. Zupełnie przypadkiem udało mi się wyszperać śmiesznie tanie bilety do Neapolu, więc za nieco ponad tydzień przenosimy się do Włoch.

Mężczyzn jest wniebowzięty. W końcu to kraj pizzy :)

Jeśli macie jakieś wskazówki odnośnie zwiedzania – dajcie proszę znać.

 

18252432_1410541629010943_5956603165439688704_n

18253189_243152592757572_4681362856258568192_n

18444466_1531822420164041_3583144348646113280_n

 

W zamian od siebie mogę dać kilka wskazówek na temat zwiedzania Pragi.

 

18445053_163027040897076_630274807031660544_n

Pracuję nad…

W sumie to już skończyłam pracę nad aranżacją balkonu. Mamy wiele roślin posianych wprost z nasionek. Zjedliśmy już pierwsze balkonowe poziomki. Pojawiły się również zalążki pomidorków, więc czekam z niecierpliwością.

 

18580128_133358107214966_6934617426906578944_n

 

Poza tym mamy wspaniałe miejsce na śniadania, obiady i kolacje, trudno chcieć więcej od życia :)

 

18580076_1342390695842976_569381718486679552_n

 

Teraz przyszedł czas na przestrzeń do pracy. Doczekałam się wreszcie biurka, które nie jest stołem. Pochodzi ze sklepu Lectus24.pl i moim zdaniem jest naprawdę solidne.  Poza tym bardzo podobają mi się jego wymiary, jest długie ale stosunkowo wąskie – 120 cm x 45 cm. Do tego ma dwie małe szuflady, w których mogę ukryć wszystkie potrzebności. Mój model nazywa się Milan, zastanawiałam się jeszcze nad Scandic, ale doszłam do wniosku, że nie ma potrzeby szaleć aż tak ;)

 

biurko w stylu skandynawskim

 

Przy okazji jest mały podgląd nowej tapety na pulpit z kalendarzem na czerwiec.

 

biurko w stylu skandynawskim

 

Półka obok była kupowana z myślą o balkonie, gdzie stoją pozostałe dwie. Jednak tutaj również okazała się bardzo przydatna. Choć jeszcze nie do końca zagospodarowana.

 

18645145_1505264722837487_6811716572659318784_n

Cieszę się…

Cieszę się z tego, że jest ciepło i słonecznie. Choć dziś może jednak średnio.

Niemniej jednak należę do osób, którym nigdy nie jest za gorąco, myślę, że w poprzednim wcieleniu mogłam być jaszczurką. Albo lemurem – to w sumie przyjemniejsza wizja.

 

Jestem wdzięczna za…

Przenoszenie znajomości z internetu do świata realnego. I kierowanie bloga w stronę rzeczywistości namacalnej. Więcej dowiecie się już niedługo.

 

 

Mam za sobą bardzo przyjemne spotkanie z Kasią, którą kojarzycie już z wpisu o makijażu mineralnym. Kasia jest mistrzem wegańskiego makijażu i po prostu fajną babką. Na jej kanale pojawił się tutorial z mineralnym makijażem i nasza krótka rozmowa na temat nieprzepadania za wuefem, oraz o tym dlaczego nie można kopiować życia innych, czy odżywianie może być zdrowe i jak to się stało, że zostałam nauczycielem jogi.

 

18721930_1767791960148064_1956742496822231040_n

 

Miałam również wspaniałą okazję poznać Dobrochnę z Difriperi, wspaniałą dziewczynę, która o stylu i garderobie wie wszystko. Poza tym wciąga pizzę aż miło, więc nie da się jej nie lubić ;) Efekty naszej pracy zobaczycie niedługo :)

 

18444156_114463245796514_2386333599738626048_n

 

Z pomocą Oli udało nam się stworzyć fajny wpis na temat naturalnej pielęgnacji.

 

18444312_128527094374357_8903384337508990976_n

Oglądam…

W tym miesiącu nie oglądałam żadnego pełnometrażowego filmu. Udało mi się za to dotrzeć do III sezonu Downton Abbey. Kilkoro z Was mi go polecało, więc ja chętnie przekazuję polecenie dalej. Uwielbiam filmy i seriale kostiumowe, zwykle trafiam na te dziejące się w okolicach I wojny światowej, tak jest i tym razem, więc nic dziwnego, że mi się podoba.

 

18645970_1899884686928246_174464646760103936_n

Czytam…

Udało mi się odwiedzić pobliską bibliotekę. Ubolewam nad tym, że jest dość słabo zaopatrzona. Nie ma w niej nowych publikacji, co trochę mnie smuci, bo chcąc przeczytać jakieś świeżynki, zmuszeni jesteśmy jednak do kupna. Jednak udało mi się znaleźć kilka fajnych pozycji, część z nich pokazywałam Wam w poprzednim miesiącu.

Autobiografia Jogina – Paramahansa Jogananda

W 5 sposobach na codzienną radość pisałam Wam , że jest to pozycja, którą czyta się powoli. A przynajmniej u mnie tak to wygląda. Dlatego jeszcze nie jest skończona, co wcale mnie nie boli, wręcz przeciwnie.

Skin Coach – Bożena Społowicz

Pożyczona od koleżanki. Nie jest może jakimś odkryciem w dziedzinie pielęgnacji, jednak cieszy mnie, że coraz więcej osób zwraca uwagę na człowieka jako całość. I na to, że leczenie problemów z cerą najmocniejszymi lekami, wcale nie jest właściwą drogą.

Pamiętam, że będąc na studiach odwiedziłam raz dermatologa. Nie miałam jakichś ogromnych problemów z cerą, jednak Pani po kilkusekundowych oględzinach stwierdziła, że jedyne co może mi pomóc to izotretynoina i błyskawicznie wysmarowała receptę. W domu poczytałam w czym rzecz i, no cóż, nie skorzystałam.

Bez bólu, bez tabletek. Wielka księga akupresury – Lutz Bernau, Adolf-Ernst Meyer

Pozycja znaleziona w bibliotece. Nie nic mnie nie boli, po prostu chciałam dowiedzieć się więcej na temat tej metody. Książka leciwa, wydana w 1981, ale w kwestii tej nauki dużo się na przestrzeni lat nie zmieniło.

Francuzki noszą koronki – Kathryn Kemp-Griffin

Prezent od wydawnictwa. Książki typu Francuzki to czy tamto albo Duńczycy najszczęśliwsi na świecie traktuję z przymrużeniem oka, głownie dlatego, że Danię poznałam i no cóż – wiem jak jest. Tak samo nie wierzę w to, że Francuzki z takim zapamiętaniem noszą koronki. Niemniej jednak historia i technika powstawania bielizny była całkiem ciekawa i zatrważająca jednocześnie – wiecie, że do powstania jednej pary jedwabnych fig potrzeba około 225 kokonów jedwabników i 5 ha morwy?

Wyrzuć chemię z domu – Ewa Kozioł

Też z biblioteki. Poradnik czyta się szybko, autorka zwraca uwagę na problemy współczesnego świata, w którym przemysł używa znacznej ilości substancji, których działanie i właściwości nie do końca są znane. I niekoniecznie są one dla nas  bezpieczne. Fajne przepisy, powiedziałabym, że przede wszystkim dla osób, które mają dzieci.

 

18722092_519466061510400_3140479438295138304_n

Zwiedzam…

Warszawa

Kilka razy udało mi się odwiedzić Warszawę. Choć taka wycieczka, to prawie nie wycieczka, patrząc na odległość.

 

18723173_1890294044516875_1368571683689988096_n

 

Dodatkowo – majówką otworzyliśmy nareszcie sezon lodowy, czyli ten najpiękniejszy w roku.

 

18299190_842413929261198_2080591336251064320_n

Łódź

Udało nam się również wyskoczyć do Łodzi. Nawet dwukrotnie. Kolejne odwiedziny w Łodzi już w sobotę. Dla chętnych – nadal są wolne miejsca na warsztaty :)

 

18645195_1568596099828388_6369032081552441344_n

Bruksela

W Brukseli odwiedziłam moją najlepszą koleżankę z liceum. Od czasu do czasu miałyśmy ze sobą kontakt, jednak fajnie było spotkać się tak na dłużej.

 

18444820_216602858842794_5065342699276599296_n

 

Oprócz Brukseli odwiedziłyśmy również Brugię i Antwerpię. Przepiękne miasta, zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu niż sama Stolica. Postaram się niedługo zrobić na ten temat wpis.

 

18382586_667413450109278_3617479262103142400_n

 

Ach i co najważniejsze – gofry w wersji wytrawnej, przepycha!

Czekam na…

Oczywiście na nasz wyjazd do Neapolu. Wszelkie wskazówki odnośnie tego co jeść i gdzie bywać – bardzo mile widziane.

 

18738378_1528122747238311_4170594110214789244_o

 

Wyczekuję również jogowarsztatów w Łodzi, które odbędą się już w sobotę. Nadal są wolne miejsca, więc chętnych serdecznie zapraszam :) Szczegóły wydarzenia tutaj.

 

18645787_1887819274814044_6629291740886990848_n

Do poczytania

Ciekawsze wpisy, które ukazały się na blogu, ale mogły Wam gdzieś w międzyczasie umknąć:

 

18812724_1299914740106427_8177114713604227072_n

Tapeta z kalendarzem na kwiecień do pobrania

Żeby tradycji stało się zadość – jak co miesiąc przygotowałam dla Was tapetę z kalendarzem.

 

tapeta na czerwiec

 

Oprócz tej na pulpit jest też oczywiście wersja na telefon.

 

tapeta na telefon

 

 

Planer na czerwiec

Gotowy do druku planer na czerwiec. Powstał dzięki jednej z czytelniczek, która dopytywała się o czcionki użyte w kalendarzu (do pobrania tutaj), bo chciała sobie zrobić pasujący planer. Pomyślałam, że to całkiem słuszne spostrzeżenie i że może się niektórym przydać :)

 

planer

 


Jeśli tapeta się spodoba – będę bardzo wdzięczna, gdy udostępnisz informację dalej :)
A w komentarzu podziel się koniecznie, co ciekawego Ciebie spotkało w maju?

I co polecasz do oglądania i czytania :)

 

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

Image Widget    Image Widget    Image Widget

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.