Jakiś czas temu naszła mnie pewna refleksja. Mianowicie – daję się Wam poznać już ponad 2 lata. Wiecie co jadam, gdzie bywam, co czytam, o czym myślę i dlaczego od czasu do czasu mam ochotę zepchnąć mężczyzna z balkonu ;) I czasem aż głupio się czuję, że wszystko tu jest „mi”, „mnie”, „moje”, „ja”.

Czemu głupio?

Dlatego, że bloga tworzymy my wszyscy, nie tylko ja. To Wy jesteście źródłem pomysłów, inspiracji,  a Wasze pytania, komentarze, czy wątpliwości rodzą nowe tematy, które się tutaj pojawiają. Dzięki Wam naprawdę baaaardzo rzadko muszę zastanawiać się nad tym, o czym chciałabym napisać.

Poza tym, nie oszukujmy się, blog to nie „ja” tylko Wy. Cała ta wspaniała społeczność, która czyta, ogląda, komentuje i daje o sobie znać.

Fajne jest to, że coraz więcej znajomości zacieśnia się przez newsletter. Niemniej jednak podczas kilku spotkań z Wami, momentami było zabawnie. Bo Wy wiedzieliście na mój temat wiele, teraz nawet jeszcze więcej po skondensowanej wersji 20 faktów o mnie. A ja o Was NIC. Owszem, część z Was kojarzyłam z maili czy komentarzy, ale większość – zupełnie czysta kartka.

Z tej właśnie okazji dziś mocno zachęcam  Was do napisania kilku słów na swój temat w komentarzu. Albo tutaj, albo pod postem zapowiadającym ten wpis na Facebooku.

Nawet jeśli nie macie konta na disqus, bo nigdy nic nie komentujecie – zróbcie wyjątek na ten jeden raz. Założenie konta jest szalenie łatwe – wystarczy podać swojego maila, albo zalogować się przez facebooka (bez paniki, nic się nie publikuje na tablicy) i gotowe. Mam nadzieję, że możecie tyle dla mnie zrobić :)

Z rzeczy nowych – zapraszam Was również do dołączenia do grupy Joga, medytacja, świadome życie, zdrowe odżywianie, która jest zupełnie nowa, więc niech Was nie przeraża, że mało się tam dzieje. Tam będzie miejsce na codzienne rozmowy bardziej prywatne, poszukiwanie pomysłów i motywacji, a także po prostu na poznawanie ludzi o podobnych przekonaniach i zainteresowaniach.

Tam też będziemy uzgadniać terminy i szczegóły warsztatów, jutubów, jogi na żywo oraz innych potrzebności.

Wszystko po to, by przenieść bloga i nas wszystkich na płaszczyznę bardziej ludzką :)


To jak, dasz się poznać? :)
Napisz w komentarzu swoje imię i kilka słów o sobie :)

 

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

Image Widget    Image Widget    Image Widget

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.


 

 

  • Najłatwiej będzie, jeśli po prostu zostawię Ci link do tekstu o mnie. ; ) Miło, że taka akcja powstała!
    http://ludzkiarchipelag.blogspot.com/p/o-mnie.html?m=1

  • Cześć, jestem Aga, mam 14 lat i pochodzę ze Śląska 😘 Uwielbiam sport, jogę, zdrowy styl życia.. od niedawna, za zgodą rodziców, jestem weganką i bardzo mi to odpowiada 👍 Piszę bloga –> http://www.aviaq.pl, na którego serdecznie zapraszam, oprócz tego dużo gotuję, spaceruję, kocham podróżować i zaczynam „bawić się” z programami graficznymi 🙆🏻

  • Małgosia K.

    Zaczęłam spełniać swoje marzenia – po odchowaniu dzieci i męża nareszcie pomyślałam o tym co naprawdę lubię robić i… maluję, rysuję. Na blogu http://sztukawpapilotach.blogspot.com/ pokazuję swoje próby, etapy nauki nowych technik i efekty. Postanowiłam, że codziennie poświęcę chociaż godzinkę na te zajęcia. czasem udaje mi się malować nawet kilka godzin. Daje mi to niesamowitą frajdę i totalny reset – od życia, pracy itd. Minimalizm jest mi bardzo bliski, dlatego tu zaglądam (choć w komentarzach się specjalnie nie udzielam), jogę odrobinę zaniedbałam, ale i do tego powoli wracam :)

  • Iga Straßmann

    Jestem studentką filologii angielskiej, która do studiowania przekonuje się już po raz trzeci. Lubię jogę, ale tylko tę delikatną, relaksująco rozciągającą. Ostatnio mocno zainteresowałam się kuchnią roślinną i, ze względu na duże niedobory składników mineralnych i witamin, wywracam swoją dietę do góry nogami. Jestem wielką fanką zespołu Florence + the Maschine, czasem aż zbyt wielką ;) Marzę o zamieszkaniu nad morzem, czuję się tam jak w domu, morze, słony wiatr i drobny piasek to mój żywioł. Jednak na dzień dzisiejszy muszę zadowolić się Wielkopolską. Kocham podróżować, zwiedziłam już dużą część Europy i wciąż mi mało. Bo nigdy nie byłam w Skandynawii, która tak mnie fascynuje :)

    • o mamo, mi się też marzy mieszkanie nad morzem! albo jakąkolwiek inną wodą :) i piszę to w koszulce w paski :D
      PS pochwal się ilustracjami, uwielbiam akwarele :)

  • Paula

    Cześć, z mojego bloga możesz wyczytać, jaka jestem. I także zobaczyć tekst, który powstał o tobie za Twoim przyzwoleniem :-).
    Próbuję patrzeć na życie przez różowe okulary, chociaż nie zawsze mi to wychodzi ;-).
    https://rozowe-okulary.com/

  • grhheen

    Na studiach pokochałam Warszawę, którą z bólem serca opuściłam, by zamieszkać w kilkutysiecznym miasteczku w centralnej Szwajcarii. W ten sposób opuściłam grono bardzo bliskich mi osób, by zakończyć ponad 5-letni etap związku na 1500km-odległość. Dzięki temu moją codzienność mogę dzielić z nim i powoli buduję sieć bliskich mi osób w (wciąż dla mnie) nowym miejscu. Przez przypadek rozpoczęłam studia medyczne, gdzie pod ich koniec, jak i już po ich zakończeniu, miotałam się, nie wiedząc co dalej ze sobą zrobić. Chyba jednak wreszcie udało mi się znaleźć specjalizację, która sprawia frajdę. A skoro w związku i w pracy zaczyna się wreszcie układać, to muszę już tylko uporządkować całą resztę mojego życia i mam nadzieję, że niedługo będę wreszcie czuć, że jest właśnie tak, jak powinno być.
    Pozdrawiam,
    Honorata

  • Cokolwiek bym o sobie nie powiedziała, zawsze brzmi dziwnie, snobistycznie albo głupio, serio :P Albo jak wypociny pseudo-poety.
    Cóż, jestem studentką polonistyki i nie lubię ludzi, którzy robią błędy, bo nie mogę zwrócić im uwagi, bo uznają mnie za buca, więc moje życie to pasmo cierpień.
    Lubię ładnie wydane książki, najlepiej bardzo stare, i muzykę alternatywną, niekoniecznie Organka, raczej coś mroczniejszego, może eksperymentalnego. Większość mojego życia wyznacza muzyka, książki i pierogi, więc staram się żeby były dobrej jakości. Uczę się strzelać z łuku. Piszę różne rzeczy, ale tylko po to, żeby je zniszczyć, i zrzucam z balkonu papierowe samolociki, kiedy mam zły humor.
    No i piszę bloga :P

  • Sarkada

    Panie w komentarzach zdominowały, to i ja dla równowagi się przedstawię:)
    Maciek. Od 23 lat dreptam po tej planecie. Chociaż, podobnie jak autorka, ustalenie wieku wymaga dłuższego namysłu.
    Minimalizmowi jestem szczególnie wdzięczny, za coś tak prozaicznego, jak zredukowanie prywatnego dobytku do dwóch walizek i plecaka (poza rowerem i pszczołami).
    Rozwijam firmę rodzinną, pracując nad marką pokraju.com. Niesamowita frajda i satysfakcja.
    Iga z wyrzutem napisała że musi się zadowolić Wielkopolską. Ja się bardzo cieszę mogąc zwiedzać Kórnik, Gniezno, Oborniki itd. Naprawdę ładnie tu u nas jest ;)

    Pozdrowienia

  • Ania

    Kobieta, 35 lat, pochodze z Krakowa, ale mieszkam juz od 10 lat w Norwegii. W przyszlosci planuje przeprowadzic sie na Wyspy Kanaryjskie. Po kilku latach upajania sie mozliwosciami jakie daje mieszkanie na najbogatszym i ‚najszczesliwszym’ kraju swiata powiedzialam sobie dosc! Pracuje teraz na pol etatu, a w wolnym czasie, ktorego mam bardzo duzo, czytam, ucze sie hiszpanskiego, tworze krotkie filmy z podrozy na YT, joguje, gotuje… Kupuje malo, a zaoszczedzone pieniadze przeznaczam na podroze i zdrowe jedzenie. Pozdrawiam!
    PS. Przepraszam za brak polskich liter, mam tylko norweska klawiature :)

    • I jak się czujesz w Norwegii? Zaaklimatyzowałaś się tak już na dobre? :)

      • Ania

        Powiedzmy, ze zaakceptowalam zycie tutaj, ale nie mam zamiaru sie tu zestarzec. W sumie Dania i Norwegia sa bardzo podobne do siebie, wiec chyba rozumiesz moje uczucia do tego kraju ;)

  • Kinga Pawłowska

    Hej, jestem świeżą absolwentką szkoły średniej i kilka dni temu napisałam moją ostatnią maturę. Właśnie szykuję się na studia związane z architekturą wnętrz, ale jestem osobą, która ma wiele zainteresowań i z chęcią wybrałam bym jeszcze pięć innych kierunków, a na dokładkę, poszłabym na kursy językowe! Jestem w trakcie moich najdłuższych wakacji, więc staram się wykorzystać ten czas na spełnienie moich marzeń, od wyjazdu do Londynu, po naukę francuskiego. Jest tego sporo, ale mam za to dużo czasu na to :)

    • wykorzystaj ten czas dobrze, bo takie długie wakacje też potrafią zlecieć w mgnieniu oka :)
      też się czaję na wypad do Londynu, ale jakoś nie mogę się zebrać ;)

  • stopthedot

    W dużym skrócie – pracuję jako software tester, trochę sobie joguję w wolnym czasie, lubię rysować, ale po kilkunastoletniej przerwie na nowo odkrywam rysowanie, poza tym lubię sudoku, obrazki logiczne, podróże, ostatnio dużo ćwiczę, bo zazdroszczę wszystkim joginkom, że potrafią robić takie piękne wygibasy :)

  • Ela

    Ja jestem chyba hipokrytką. Z mężem paraliśmy się różnymi rzeczami, pociągnęła agencja reklamowa. Robimy dużo gadżetów najczęściej dla firm. Plastik, chińszczyzna, takie jednorazówki. Mamy w ofercie fajne eko-opcje ale cena robi swoje. Sama nie znoszę do domu takich rzeczy bo ich nie lubię. Czuje że nadmiar rzeczy mnie mocno przytłacza. Nie lubię tandety, szukam rzeczy przydatnych, porządnych ale niedrogich, eko, z drugiej ręki, używanych. Staram się pomagać innym. Byłam lata wolontariuszka w schronisku. Przygarniam stare psy. Czarne i duże bo mają najmniejszą szanse na adopcje. Mam aktualnie dwa i czarnego kota (bo też pecha przynoszą ;)) Mam też syna i zastanawiam się jak go wychować na dobrego ale i twardego. Mam upierdliwą niedoczynność HSHMT. Mam dom i ogród i wieczny brak czasu na koszenie tej głupiej trawy ;) Epopeje mogłabym tu napisać…w sumie nie wiem po co zaczynałam pisać bo i tak to wszystko nic o mnie nie mówi :P

  • Tomasz Jadowski

    Prowadzę polskie tłumaczenie blog Leo Babauty https://mnmlista.pl Więcej na stronie

    • właśnie tak się kiedyś zastanawiałam, czy działacie w porozumieniu z autorem, czy tylko na zasadzie zrzeczenia się praw autorskich? :)

      • Tomasz Jadowski

        N zasadzie zrzeczenia się praw autorskich (mówię za siebie, bo nie wiem jak było za czasów Aleksandra, porzucił projekt i domena była wolna). A więcej o mnie jest na https://mnmlista.pl/admin

  • Agata Zambrowska

    Cześć :-) czytam Cię od niedawna. Nie pamiętam dlaczego, bo joga, minimalizm i cała reszta są mi tak bliskie, że właściwie mogło być cokolwiek. W każdym razie, czuję się jak u siebie. A o mnie: uczę angielskiego i zaczęłam rozwijać swoją firmę, więc zajmuję tzw. ‚wszystkim’. Muszę medytować, żeby nie zwariować. Ostatnio zawzięcie uprawiam balkonową roślinność i dążę do wykonania chaturangi. Uwielbiam naukę, rozwój i zmiany. I morze. I muzykę. I rower.

  • AniaMMs

    Cześć :) Na Twojego bloga zaglądam od jakiegoś czasu, skusiły mnie filmiki z jogą na youtube. Kiedyś dawno fascynowała mnie joga i niedawno postanowiłam do niej wrócić. Prowadzę raczej spokojne życie w małym miasteczku, praca, dom, ogródek, mąż i pies :) W wolniejszym czasie dużo czytam, spaceruję i ćwiczę lub gramy z bliskimi i znajomymi w planszówki :) Kiedy przeczytałam u Ciebie cytat „Moim celem jest stworzenie życia, od którego nie będę potrzebował wakacji” stwierdziłam, że w sumie osiągnęłam taki stan, nawet od pracy nie potrzebuję urlopu bo autentycznie lubię to co robię, no może kilka dni żeby odespać wczesne wstawanie ;) (niepoprawny ze mnie śpioch).

  • pani Mondro

    hmm ciężko opisać siebie, żeby nie wyjść na buca (jak to już ktoś napisał ;)) ale podejmuję wyzwanie… jestem dziołcha z Mazur… urodzona na Mazurach, wychowana na Śląsku, mieszkam na Mazowszu :D niespełniony psycholog, rysownik, projektant wnętrz… aaaa i pisarz jeszcze… pewnie dlatego ten blog ;) matka dwóch córek rocznik 2006 i 2016, ale chcę ich więcej… marzę o własnym dworku koniecznie nad jakimś jeziorkiem… i dużej rodzinie, która będzie się zjeżdżała nie tylko na święta… marzę o własnym biznesie i niezależności… lubię czytać i pisać i robić coś z niczego…zachwycam się drewnem, drzewem, wodą, naturą… kocham wieś i mogłabym całe życie chodzić boso… jestem wagą, więc taka trochę rozchwiana jestem… jednocześnie jestem cholerykiem, upartym osłem i wszystko wiem najlepiej… nie mam przyjaciółki, choć chciałabym, ale nie ufam kobietom… no taki typ ze mnie, niejasny ;)

  • U mnie zdjęcie zdradza w jakimś stopniu mnie, jeśli rozchodzi się o pasję, życiową miłość. Studentka lotnictwa, która chce latać. W sumie już lata, ale turystycznymi czyli potocznie zwanymi awionetkami, ale na tym nie chcę kończyć. Docelowo chcę dojść do bycia kapitanem na trasach transatlantyckich w lotnictwie pasażerskim. Moje ciało doznaje ciarek, gdy słucham Miuosh ‚Nie mamy skrzydeł’, gdzie się powtarza zwrot „Nie mamy skrzydeł by latać, a mimo tego to nasz cel”. Poza tym lubię sport, zwłaszcza siłownię, ale czasem jakiś bieg czy siatkówka też się zdarzy. Niby od zawsze uwielbiałam patrzeć na dobrą architekturą, a odkąd mój partner jest na takich studiach to mocniej ta dziedzina weszła w moje życia. Ah, no i motoryzacja. Ta prędkość, atmosfera w samochodzie no po prostu bajka. Z przyjaciółką mega często potrafimy przejeżdżać dziesiątki km i rozmawiając. O wszystkim i o niczym jak to w takich relacjach bywa. Tak z mniej hobbystycznych rzeczy to w dyskusjach czuję, że jestem w swoim żywiole. Argumentacja to jest to! Wiąże się to z tym, że nienawidzę gdy ktoś nie może zrozumieć, że ktoś inny ma inne patrzenie na daną sprawę, bo nikt nie ma monopolu na rację zawsze.
    To tak o mnie, z pierwszych myśli co mi do głowy przychodzą, jak mam dać się poznać :)

  • Paulina Knap

    Ja chyba do końca sama nie wiem jaka jestem, ciągle poszukuje siebie w prawie każdym aspekcie życia. Aktualnie mama na pełny etat córki a niedługo i syna. Joga spodobała mi się na studiach ale zniknęła z mojego życia i chciałabym wrócić do niej bo dawała mi dużo frajdy. Trochę przytłoczona życiem, staram się nad tym zapanować ale więcej jest tych gorszych dni póki co bo jestem strasznie niecierpliwa. Lubie piękne wnętrza (chciałabym sama takie tworzyć ale nie wiem czy bym umiała), malować/rysować/pisać. Trochę zagubiona. Ciężko tak pisać o sobie…

  • Lena Wanderlust

    Cześć:) Mam na imię Magda, nie Magdalena- o co musiałam się wiele razy wykłócać, pilnować urzędniczek, nauczycieli i wszystkich którzy wiedzieli lepiej jak się nazywam i odpowiadać mnóstwo razy na pytania „czy na pewno?” i „dlaczego?”. Obecnie jestem studentką architektury i urbanistyki. Bardzo chciałabym wzmocnić wątłą wiarę w siebie, uwierzyć że nadaję się na architektkę. Kocham góry- po pierwszym roku studiów pojechałam w Bieszczady na wolontariat do schroniska i przepadłam- znalazłam swój emocjonalny dom wśród obcych ludzi, tam czuję się świetnie. Bardzo chciałabym tak jak Ty, Natalio lubić zmiany – na razie nadal się ich bardziej obawiam niż oczekuję, ale każde zdarzenie w życiu traktuję jako lekcje i to mi pomaga trochę oswoić całą tą „płynność” życia.

  • Czytam przeróżne blogi stosunkowo od niedawna, bo niecały rok. Wcześniej ledwie zdawałam sobie sprawę, że coś takiego istnieje :D Ale moje życie wywróciło się do góry nogami, gdy za miłością wyprowadziłam się do Danii. Na bezrobociu odkryłam dużo różnych ciekawych rzeczy, w tym blogi ;) Lata temu pisałam dużo, głównie opowiadania, postanowiłam w końcu do tego poniekąd wrócić, zakładając własnego bloga. Twojego zaczęłam czytać nieco wcześniej, ze względu na Danię, jogę i zdrowy styl życia, który zapragnęłam również u nas wprowadzić. Ciągle nie mam pracy i żeby się czymś jeszcze bardziej zająć zaczęłam również pisać książkę (co jest generalnie tajemnicą, ale może jak się gdzieś przyznam, to poczuję się zobowiązana, żeby tego pomysłu nie zarzucić ;)

  • Jestem projektantem grafiki, projektuję głównie loga i brandingi. Akurat te elementy najbardziej lubię bo są najprostsze, najważniejsze, najbardziej „instant”, jednocześnie wymagają najwięcej pracy i wiedzy. Pracuję z siostrą – projektantką stron. Piszę artykuł na początkującego firmowego bloga i dzisiaj postanowiłam napisać coś, co kiełkuje we mnie od dawna. Mianowicie zebrać pewne swoje obserwacje na temat okołominimalistyczny, wskazać … hmm, jeszcze nie wiem jak to ująć, „prawdziwy” minimalizm oraz przykłady ślepego podążania za modą. Zatrzymałam się u Ciebie na dłużej bo z pewnością spotkałam się tu z tym prawdziwym, autentycznym. Mam zamiar podlinkować do Ciebie i zrobię to z przyjemnością, myślę że i dla Ciebie będzie to miłe. A tak prywatnie? Staram się upraszczać życie, relacje, eliminować nawyki i poszerzać świadomość, gdyż to pozwala mi trzymać się na wodzy i mniej angażować w pierdoły. Może i przyjdzie pora na urządzanie mieszkania w skandynawskim stylu, na razie nie to jest dla mnie ważne.

    • sama jestem właśnie na etapie współpracy z grafikiem i zmiany logo, dlatego pełen podziw dla Was – te najprostsze projekty zawsze są najtrudniejsze :)

  • Natalia Bąk

    Mowia na mnie Nathalie bo mieszkam w Holandii, dzis kupilam dom [! ] <3 obecnie jeszcze jestem bezdomna ;D w niedziele wrocilam z szalonych (trzecich juz ) wakacji w Gruzji a 2 miesiace temu wzielam udzial w bardzo kontrowersyjnym programie nowej ramowki Polsatu – Super Modelka Plus Size, ;D Ten rok zaczelam od jogi zeby sie troche uspokoic (dlatego tu jestem od stycznia ;*) a jest zdecydowanie najmniej spokojnym rokiem…jaki tylko moglam sobie wyobrazic.
    Jestem poniekad dumna z siebie ze to wszystko w wieku 24 lat a z drugiej strony przerazona ciut kredytem ( rozni sie to od polski bardzo na plus) i przeraza mnie fala hejtu w Internecie, jesli ktos to przeczyta a pozniej zobaczy chociaz jeden odcinek programu niech pomysli prosze troszke zanim skomentuje.. my tez jestesmy ludzmi ;)

    Ciebie Natalko pozdrawiam cieplo robisz kawal dobrej roboty !
    P.S. pseudonim na instagramie Mrsslank czyli – Pani szczupła – hehe ;) bo trzeba miec dystans !

    groetjes