„Jest jeszcze tyle pięknych i dobrych zdarzeń przed tobą, miejsc, których nie znasz, ludzi, o których jeszcze nic nie wiesz. Tylko od Ciebie zależy, jaki zapach świata poczujesz i co stanie się dalej.” – Kaja Kowalewska

Before I die I will.

Nie wiem czy oglądaliście dość stary już film The Bucket list (Choć goni nas czas)? Polecałam Wam go w którymś z miesięcznych zestawień. To historia dwóch ciężko chorych mężczyzn, którzy przed śmiercią tworzą listę rzeczy, które jeszcze chcieliby przeżyć. Po czym ruszają na podbój świata, wykreślając kolejne pozycje. Taką samą listę może sobie utworzyć każdy z nas i wcale nie trzeba czekać na czas, kiedy staniemy oko w oko ze śmiercią.

Zrobienie takiej listy to jedno z moich postanowień na styczeń. Chciałabym w ten sposób nieco uporządkować moje dążenia, bo czasem łapię się na tym, że biegam w zbyt wielu kierunkach na raz.

Już od wielu lat mam na komputerze folder, w którym zapisuję zdjęcia znalezione w internecie. Rzeczy do zobaczenia, odwiedzenia, przeżycia czy spróbowania. Całość bez ładu i składu, więc czas najwyższy, żeby to jakoś sensownie ogarnąć ;)

Jestem połączeniem realistki i marzycielki. Wierzę w to, że wiele rzeczy można w życiu osiągnąć. Jednak nie obejdzie się bez wytrwałości i pracy. Niestety bardzo rzadko coś spada nam z nieba.

Czy wiesz o czym marzysz?

To dość ciekawe zagadnienie. Zwykle każdy ma wrażenie, że marzy mu się tyyyyyle rzeczy, jedynie na spełnienie wszystkich brakuje czasu/pieniędzy. Albo jednego i drugiego. Tymczasem gdy przychodzi co do czego i stajemy przed wyzwaniem stworzenie listy swoich pragnień, nagle okazuje się, że w sumie sami nie wiemy co i jak.

Zwykle jest to kilka w miarę naglących rzeczy, rozwiązanie bieżących problemów, jakaś podróż czy rzecz materialna. I tyle. Przeważnie zamykamy się w 10 może 15 punktach.

Śmieszne prawda? Zwłaszcza, że jeszcze przed chwilą wydawało się, że marzeń mamy tyle, że można by nimi obdarować pół miasta.

Jak stworzyć swoją listę?

Tak naprawdę wystarczy nam zwykła kartka lub pusty dokument w Wordzie. Zapisujemy tam wszystkie marzenia, pomysły i plany które przychodzą nam do głowy. Dopiero później będziemy je porządkować.

Prawdopodobnie, zgodnie z tym co powyżej, stworzymy kilkanaście lub kilkadziesiąt punktów i okaże się, że dojdziemy do ściany.

Jak się ratować?

Wszystko tłumaczyłam już podczas omawiania tego jak skutecznie tworzyć tablicę marzeń

Innym rozwiązaniem jest również forma graficzna, zamiast samej listy. Wtedy każdy punk możemy wzbogacić odpowiednim zdjęciem. Czyli tak naprawdę – dokładnie to, co ja chcę zrobić ze swoim zdjęciowym folderem.

Poważnie czy niepoważnie?

Marzenia bywają różne i wszystko zależy od naszego samopoczucia, środowiska w jakim się wychowujemy i aktualnych wydarzeń. Dlatego właśnie część osób śni o skoku ze spadochronem, podczas gdy ktoś inny marzy o zdrowiu dla swojego syna.

Ważne by pamiętać, że kluczem do szczęścia nie są rzeczy materialne.  O tym mniej więcej wszyscy już wiemy. Jednak maniakalne wymienianie wszystkiego na podróże i podnoszące poziom adrenaliny akrobacje na paralotni, to też nie do końca właściwa droga. Jeśli spokoju  zadowolenia z siebie nie odszukamy w swoim własnym domu, 10000 kilometrów dalej nie znajdziemy go również.

Umiar potrzebny jest we wszystkim, zarówno w posiadaniu jak i w jego braku. W podróżach i w szukaniu swego miejsca na co dzień.

Zagadnienia poważne i niepoważne, które mogą zainspirować podczas tworzenia swojej listy:

  • Naucz się przepraszać – pokaż swoją siłę, przyznając się do błędu
  • Zadbaj o swoje ciało – ważne jest co co jesz, to co na siebie nakładasz jak i codzienna porcja ruchu
  • Naucz się wybaczać – tłamszenie w sobie urazy robi Ci więcej krzywdy, niż osoba, która Ci zawiniła. Sam moment wybaczenia jest najbardziej odżywczym działaniem dla organizmu.
  • Poszerz swoją strefę komfortu – Strefa komfortu. Jak wyjść? Jak radzić sobie ze strachem? – temat poruszany już na blogu
  • Pogódź się z samym sobą – tak długo jak nie zaczniesz dobrze traktować siebie, nie będziesz dobry dla ludzi.
  • Pomagaj bezinteresownie – możesz spróbować wolontariatu. Ale równie dobre będzie odśnieżenie chodnika sąsiadce czy pomoc młodszej siostrze w lekcjach.
  • Zrzuć niepotrzebny bagaż emocjonalny – życie jest zbyt krótkie, żeby nosić za sobą złe wspomnienia.
  • Spędź rok za granicą – wyjedź na studia lub do pracy. Dużo się w Tobie dzięki temu zmieni.
  • Podnieś się po upadku – często niepowiedzenie sprawia, że rozpamiętujemy je kilka dobrych lat i zamiast ruszyć do przodu, cały czas patrzymy wstecz. Ludzie osiągający sukcesy uczą się na błędach i wcale się tego nie wstydzą.
  • Bądź szczęśliwy – ostatnie, ale najważniejsze. W myśl zasady –  żyj tak, jakby to był ostatni dzień twojego życia.

W czym pomaga tworzenie listy rzeczy do zrobienia przed śmiercią?

Samo tworzenie stawia nas przed koniecznością zastanowienia się nad tym, czy to co w tej chwili robimy, zbliża nas do realizacji naszych marzeń.

Czy sposób w jaki myślimy, pozwala nam łapać odpowiedni wiatr w nasze żagle.

I przede wszystkim, czy wytyczony cel nie przysłania nam dnia dzisiejszego i szeregu innych ciekawych możliwości, które życie serwuje nam na każdym kroku.

Zdjęcie tytułowe: Gerry Kurukyuvlieva

 

Jestem bardzo ciekawa, czy podejmiecie się wyzwania stworzenia swojej listy?
Jeśli tak – co ciekawego na niej umieścicie?  :)

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

Image Widget    Image Widget    Image Widget

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.


 

  • Before I die I will…
    Hm… najważniejsza kwestia, która od miesięcy powracala w moich myślach: dziecko. Jestem na tyle pragmatyczna, że musiałam ta kwestie przemielic z każdej strony. Jest wiele za i wiele przeciw. Pamiętając jednak, ze plusy nie mogą przyslonic minusów, doszłam do wniosku, ze ok, let’s do this. Zdecydowanie coś, co chcę zrobić przed śmiercią.
    Podróże kocham. Jednocześnie pewne uwarunkowania zdrowotne mnie ograniczają. Znaleźć w tym złoty środek – mój cel na najbliższe miesiące.
    Angielski jest mi bliski. Ten język dla mnie brzmi pięknie, nawet w potocznej ”amerykanszczyznie”. Jak większość: rozumiem ale się nie odezwę 😊
    Takie moje top trzy listy 😊

    p.s. Natalka jak ja się cieszę na każdy kolejny post u Ciebie 😊

    • poważne kwestie :) trzymam kciuki, żeby wszystko wyszło jak najlepiej :) w bliższej i dalszej przyszłości ;)

      PS bardzo mi miło :)

  • Chciałam sobie zrobić taką listę, ale jakoś ciągle ją odkładam i jakoś nie mogę się zebrać, a pewnie liczyłaby sporo punktów. Może pierwszy z nich powinno być stworzenie bucket list? ;)

  • Ja obejrzałam film „Sekret”, nie jest to o liście marzeń, ale właśnie o sile myśli, po tym zrobiłam zeszyt, gdzie wklejam obrazki kojarzące się z moimi marzeniami :)

  • adamdzisio

    Jest taka świetna ściana w Łodzi przy Piotrkowskiej 20, na której jest wypisane kilkanaście razy to hasło (Before I die I will…) i ludzie dopisują swoje marzenia. :)

  • Ksiazki Super

    Próbowałam zrobić listę, ale………….. odkryłam, że mam już wszystko potrzebne, do szczęścia.

  • Alicja

    Od kilku ostatnich lat robię bardzo ogólną listę celów i wyzwań na kolejne 5 lat, co chciałabym osiągnąć do końca danego roku. W 80% te cele są realizowane, zmieniane lub przesuwane w czasie. Np rok temu realizowałam cen który wyznaczyłam sobie 7 lat wcześniej – pojechałam do Australii na miesiąc. A teraz realizuję inny mój cel – jestem szczęśliwa :)

  • Mega motywujący wpis! Też od niedawna tworzę takie listy, porządkują życie ;) Świetny blog!

Close