„Co rano po wstaniu z łóżka podziękuj za to, co w ciągu dnia się zdarzy lub powinno się zdarzyć. Podziękuj za swoje zdrowie, za swoją naturę, talenty, za sukces itd. w sposób, jakby to wszystko było już rzeczywistością. Przed snem podziękuj za wszystkie sytuacje dnia, wielkie i małe, za te piękne i te denerwujące.” – S.S. von Staden, Fizyka kwantowa

Wdzięczność to uczucie posiadające nieopisaną energię. To umiejętność cieszenia się z tego, co się ma, i zrozumienie, że wszystko, co się dzieje, jest prezentem jaki dostaliśmy tu na ziemi. To stan, w którym zaczynasz kochać świat i godzić się z tym, co Cię spotyka.

Dziś kolejny krok Maratonu Minimalisty. Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wiesz o co chodzi – patrzymy tutaj :)

O moim rytuale wdzięczności pisałam Wam już trochę na Instagramie. Dzisiaj przyjrzymy się temu z naukowej i „ludzkiej” strony.

wdzięczność

Być może nie zastanawiasz się nad tym, ale zobacz, ile rzeczy, z pozoru negatywnych spotkało Cię w życiu, które w konsekwencji umożliwiły Ci osiągnięcie czegoś ważnego i wspaniałego. A przynajmniej dobrego.

Założę się, że dasz radę przypomnieć sobie wydarzenia, które kiedyś wydawały Ci się być katastrofą, jednak to dzięki nim Twoje życie zmieniło się na lesze. Może rzucił Cię chłopak, z którym, prawdę mówiąc, nie do końca Ci się układało, ale rozpacz, mimo wszystko była wielka. Dzięki temu jednak poznałaś prawdziwą miłość swojego życia i razem stanęliście na ślubnym kobiercu. Albo szef wyrzucił Cię z pracy, stanęła przed Tobą wizja bezdomności i śmierci głodowej, a zamiast tego udało Ci się otworzyć i rozkręcić własny biznes.

Jednak nie oszukujmy się – zwykle potrafimy to docenić dopiero z perspektywy czasu. Czasem wystarczy kilka dni, tygodni. Nieraz jednak musimy na to poczekać dobrych kilka lat, aż w końcu uda nam się powiedzieć, że nie ma tego złego. Jednocześnie marnujemy sporo czasu na narzekanie na to, co nas spotkało.

Pomyśl jednak, jak cudownie byłoby gdybyś już w wtedy był/a zdolny/a do szczerego, świadomego i rozumnego stwierdzenia: „Dziękuję za to, co mnie spotkało. Najwyraźniej to jest dokładnie to, czego w tym momencie życia potrzebuję. Chociażby po to, by później stać się tym czy tamtym i dokonać takiej czy innej zmiany.”.

Wdzięczność i całe jej piękno, polega na tym, by zdawać sobie z tego sprawę w czasie teraźniejszym, a nie po upływie czasu. Jeśli założymy sobie, że prędzej czy później będziemy za to wdzięczni, to po co czekać? Bądźmy wdzięczni już teraz i nie traćmy czasu na smutki i marudzenie.

wdzięczność

Wiecie, mogę się podzielić z Wami moją własną historią. Jak przyjechałam na studia do Danii bardzo chciałam znaleźć szybko pracę. Kraje skandynawskie nie są tanie w utrzymaniu, oszczędności nie są wieczne, a obarczanie mężczyzna wszystkim też nie leży w moim zwyczaju. Zaczęłam szukać. I było ciężko, naprawdę ciężko. Nie dość że prace przewidziane dla Polaków, to te najgorsze których nikt nie chce się podjąć, to i o te stanowiska różnego rodzaju tutejsi imigranci się ścigają. Dyskwalifikowało mnie dużo: to że jestem kobietą – większość opcji to ciężkie i wyczerpujące prace fizyczne, to że studiuję – nie pozwalało mi to na pełną dyspozycyjność, to że nie mówię po duńsku oczywiście również było przeszkodą.

Ubolewałam nad tym niesamowicie. Minęło kilka miesięcy i moja sytuacja wcale się nie poprawiała. Dopiero pewnego dnia dostałam takiego małego olśnienia – skoro mieszkając w Polsce przez większość czasu pracowałam jako freelancer, dlaczego by nie spróbować tego samego tutaj? Otworzyłam własną firmę, uczę jogi. Praca stała się nie tylko źródłem utrzymania ale i moją pasją.

I tak czasem myślę, że gdybym wtedy dostała pracę, pewnie po dziś dzień pracowałabym w jakimś magazynie i przeklinała na czym świat stoi.

Powiem szczerze, że od tamtej pory ZAWSZE gdy spada na mnie coś, co średnio mi się podoba, przypominam sobie tamtą sytuację i mówię sobie, że widocznie tak ma być. Że doprowadzi mnie to do czegoś lepszego i większego. Akceptuję i jestem wdzięczna.

Im bardziej jesteśmy świadomi tego jak działa wdzięczność, tym bardziej tak naprawdę skracamy sobie czas bólu pomiędzy momentem negatywnego wydarzenia, a przyszłym stwierdzeniem, że to wydarzenie do czegoś nam było potrzebne.

Wdzięczność to poczucie bezpieczeństwa i dziękowanie w każdej chwili. Jej efektem jest miłość do otaczającego nas świata, pełna zgodność z własną karmą i nieustająca gotowość do pójścia o krok dalej. Nawet w nieznane.

Wdzięczność to przekonanie że wszystkiego wystarczy dla wszystkich. To tutaj jesteś wdzięczny za to, co już masz i prosisz o więcej, bo masz pełne przekonanie, że dóbr, które oferuje świat, wystarczy nie tylko dla Ciebie, ale też dla wszystkich pozostałych. Wierzysz w to, że to co Cię spotyka jest w gruncie rzeczy dobre i zaprowadzi Cię tam, gdzie chcesz dojść. Wtedy właśnie rodzi się nowa, lepsza jakość życia.

Czytałam kiedyś, że długość cierpienia jest wprost proporcjonalna do czasu w jakim jesteś w stanie zrozumieć, czemu to, co się wydarzyło, było Ci potrzebne. Dopiero później pojawiają się akceptacja i wybaczenie. I wreszcie wdzięczność – pozwalająca zrozumieć, że to co Cię spotkało prowadziło Cię do tego właśnie momentu, w którym jesteś.

Tak jak pisałam na początku – dziękujemy byłemu partnerowi, który nas porzucił, bo właśnie dlatego możesz być dzisiaj z tym, z kim związek daje Ci prawdziwe szczęście. Dziękujemy za te nie do końca miłe wydarzenia, bo to właśnie one stają się jednocześnie powodem do dokonania zmiany. To, że czujesz, że coś jest nie tak, pozwala Ci się rozwijać. I za to powinniśmy być wdzięczni.

Permanentne uczucie wdzięczności pozwala nam żyć, trochę jak w bańce mydlanej. Zaczynamy odnosić wrażenie, że mamy ochronę, że jest jakieś wyższe „coś”, co Cię bezwarunkowo kocha i otacza opieką. I że wszystkie te momenty, które przynoszą nam rozczarowanie czy ból, są nam potrzebne do tego, byśmy mogli się rozwijać.

wdzięczność


W czym pomaga nam wdzięczność?


  • uczy nas doceniać to co mamy
  • pozwala skupić się na tych dobrych rzeczach, które nas spotykają, zamiast na tych złych
  • kieruje nasze myślenie na to co dla nas najważniejsze
  • uczy nas doceniać małe przyjemności 
  • pozwala nam na lepsze relacje z partnerem i bliskimi

Za co możemy być wdzięczni?


Za wszystko. Za to że jesteśmy, że mamy co jeść i gdzie mieszkać. Za to że mamy ręce i nogi. Za naszego partnera i przyjaciół. Za rodziców, dziadków i bliskich. Za psa, kota. Za rybki też.


Zadanie na ten tydzień?


Spróbuj wprowadzić rytuał wdzięczności do swojego życia. Kiedy tylko Ci pasuje. Możesz w ciągu dnia zatrzymać się na chwilę, by podziękować za to, co Cię spotkało. Albo przed snem. Przed zaśnięciem. Każdy moment jest dobry :)

Czasem na początku jest trochę ciężko i niezręcznie. Ale nikt nie każe nam recytować tego na głos, wystarczy w myślach. I tak jak ze wszystkim – z biegiem czasu jest tylko lepiej i łatwiej :)


Na koniec obiecana porcja cytatów o wdzięczności. Selekcja własna. Kolejność przypadkowa.

  • „Bądź wdzięczny za to, co masz, a będziesz miał tego więcej. Jeśli koncentrujesz się na tym, czego nie masz, nigdy nie będziesz miał wystarczająco dużo”. – Oprah Winfrey

 

  • „Wszel­kie nieza­dowo­lenie z te­go, cze­go nam brak, płynie z bra­ku wdzięczności za to, co posiadamy.” – Daniel Defoe

 

  • „Kto z wdzięcznością bie­rze, da­je w obfitości.” – William Blake

 

  • „Ocze­kiwać oz­nak wdzięczności, to tra­cić przy­jaciół i stwarzać przy­jem­ność wrogom.” – Czesław Banach

 

  • „Żyć to znaczy okazywać wdzięczność za słoneczny blask i miłość, za ciepło i czułość, których jest tak wiele w ludziach i rzeczach.” – Phil Brosmans

 

  • „Pierwszym i najważniejszym zadaniem człowieka wobec talentów, jakie otrzymuje, jest otworzyć na nie swe ręce i przyjąć je dobrym sercem, a więc z radością i wdzięcznością wobec Dawcy.” – abp Stanisław Nowak

 

  • „Jaką wdzięczność okażesz swoim rodzicom, takiej spodziewaj się od swoich dzieci.” – Tales z Miletu

 

  • „To małostkowość okazywać wdzięczność z umiarem.” – Roberto Begnini

 

  • „W całym życiu na­jis­totniej­sze jest to, czy przyj­mu­jemy rzeczy za oczy­wis­te, czy też z wdzięcznością.” – Gilbert Keith Chesterton

 

  • „Kto przyj­mu­je dobrodziejstwo z wdzięcznością, spłaca już pierwszą ratę.” – Seneka Młodszy

 

  • „Jeśli nie będziesz oczekiwał wdzięczności,nie będziesz przeżywał rozczarowań. Wdzięczność wyrasta w szlachetnym sercu.Trzeba się jej nauczyć.” – Joseph Murphy

Spróbuj pomału wprowadzać wdzięczność do swojego życia i przestań mylnie utożsamiać warunki zewnętrzne ze szczęściem. Mówimy sobie, że jak spełnią się te czy inne warunki, to będziemy szczęśliwi. Od jutra. Z tym że tego jutra może wcale nie być. Za bardzo skupiamy się na tym czego nie mamy i warunkujemy tym poczucie naszego szczęścia, zamiast skupić się na tym co w koło, co osiągalne, co jest.

Ja jestem wdzięczna za to, że zaglądacie tutaj. I że poświęcacie swój cenny czas, na przeczytanie tego, co napisałam.

I to nie jest tak, że mówię, że spełnianie marzeń, rozwój i realizowanie się nie są ważne. Chodzi o to, żeby one nie dyktowały Twojego poczucia szczęścia.

wdzięczność-tapety

Powyższą tapetę w wybranym rozmiarze możemy sobie ściągnąć tutaj :)


Wszystkie pozostałe kroki Maratonu Minimalisty znajdziesz tutaj :)


wdzięczność

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.


 

  • Udało mi się zmienić moje myślenie na taki kierunek, ale nadal brakuje mi momentu w ciągu dnia nad skupieniem się na tym rytuałem, muszę to w końcu zmienić :)

    • mi najlepiej wychodzi przed snem, nie wiem czemu ;) może trochę dlatego, że nie mam wrodzonej zdolności błyskawicznego zasypiania, zawsze muszę trochę się pokręcić i poprzeciągać ;) w przeciwieństwie do mężczyzna, który przykłada głowę do poduszki i znika ;) ale dzięki temu mam czas dla siebie ;)

  • Nie chciałbym oczywiście trywializować tego, co napisałaś, ale – cholera – generalnie warto być miłym dla ludzi. I to wszystko :) zdrowszy człowiek wtedy jest. Po prostu

  • Właśnie zaczęłam uczyć się wdzięczności. Zaczęłam od tego, że codziennie piszę sobie 3 rzeczy, pod prostym hasłem „dziękuję”. Mam nadzieję, że to pomoże mi dostrzegać więcej wspaniałych rzeczy, które dzieją się w moim życiu. Dziękuję za ten wpis, za zwrócenie mojej uwagi na te jeszcze pozytywne efekty wdzięczności, których wcześniej nie dostrzegałam oraz za wspaniałe cytaty (uwielbiam wspaniałe cytaty :)).

    • to tak jak ja :) w erze „przedinternetowej” miałam całe zeszyty zapisane cytatami :) teraz też często czytając książkę, coś z niej sobie zapisuję :)

  • Zuza | Zaczytana Susan

    Oj tak :) Czytałaś „Sekret”? Tam jest cały rozdział o wdzięczności jako kluczowym elemencie dobrego, dostatniego i szczęśliwego życia. To faktycznie wchodzi w krew. Ja przed snem zawsze skupiam się na tym za co jestem wdzięczna, przywołuję też te myśli rano i kiedy tylko sobie przypomnę w ciągu dnia. I to naprawdę działa. Jeśli się dobrze zastanowić, to w zasadzie wszystko co nas spotyka ma jakieś pozytywne odbicie w przyszłości – chociażby to, że stajemy się w jakiś sposób silniejsi. Nasza sprawa czy uczynimy to porażką i tak będziemy rozpatrywać i przeżywać, czy podziękujemy i zrobimy z tego coś dobrego dla nas :)

    • czytałam ale bardzo, baaaaaaardzo dawno, może warto by było odświeżyć lekturę? :)

      • Zuza | Zaczytana Susan

        Zdecydowanie zachęcam! A jak nie książkę to film – to właściwie to samo jeśli chodzi o treść ;)

  • Kaja

    Dawno nie czytałam tak pięknego i mądrego tekstu. Dzięki. Wzruszyłam się!

  • Bardzo fajny tekst. Kiedyś pisałam u siebie o tym, że jestem wdzięczna losowi za to, co mnie spotkało najgorszego. Bez tego nie byłabym teraz tą osobą, którą jestem. Choć ostatnio spotkało mnie jeszcze więcej trudnych doświadczeń to też dokądś mnie prowadzą, zobaczymy dokąd.
    Nie uważam tego za życie w bańce mydlanej. Raczej za spojrzenie życiu prosto w twarz. Bańki mydlane wolę puszczać, niż w nich żyć :) A w ogóle nie wiedziałam, że uczysz jogi. Super!:)

  • Świetny tekst. Z resztą niemal wszystkie Twoje wpisy uważam za rewelacyjne. Z wdzięcznością już jestem niemal przyjaciółką. A pomogło mi w tym oczywiście bycie uważnym. Staram się na bieżąco zauważać to, co mnie dobrego spotyka. Jeśli sytuacja nie sprzyja trudno jest być wdzięcznym. Ale zrozumienie jej i zaakceptowanie tak jak piszesz jest tutaj bardzo ważne.

  • Dzięki za przypomnienie. Niby to wszystko wiem, niby już o tym czytałam, słyszałam. Ba! Nawet kiedyś zaczęłam uskuteczniać, ale zapomniałam.
    Poczytam więcej o tym Twoim maratonie, może nawet wezmę udział? :)

  • Leokadia Nyka

    Przypomniały mi się czasy dzieciństwa i babcia pilnująca, żebym odmówiła poranny oraz wieczorny paciorek. Na końcu wygłaszałam taką formułkę: zaczynało się od „Dziękuję za…”, a kończyło na „idę spać z Aniołami, i Bozinką, i Wszystkimi Świętymi Amen.” Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że był to rytuał wdzięczności, o którym dorastając zapomniałam :(

    Kilka razy już próbowałam wprowadzić ideę rytuału wdzięczności w życie. :D
    Nie, nie poddaje się, ale jest to bardzo ciężkie w realizacji… Będę bardzo wdzięczna, kiedy mi się uda.
    Ps. Dziękuję Ci za tego bloga. Bardzo fajny to mało powiedziane. Mądry, rozwijający, otwierający oczy, motywujący. Aż sie zarejestrowałam, żeby to napisać ;) Pozdrawiam Cię serdecznie! :)

    • piękny rytuał, powinnaś dostać kopa za zaniechanie! ;)

      Ps. Cieszę się, że specjalnie się zalogowałaś po to, by to napisać. Takie komentarze dają kopa do działania jak nic innego! Dzięki! :)

  • dziękuję <3

Close