„Mądrym jest ten, który wie, kiedy zachować spokój.” – Eurypides

W gazetach i na różnych portalach znajdziecie setki porad dotyczących tego jak zrelaksować się po ciężkim dniu – kąpiel, świece, lampka wina… jednak moim zdaniem najważniejsze to znaleźć źródło naszego stresu i dopiero wtedy się z nim rozprawić.

Dziś kolejny krok Maratonu Minimalisty. Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wiesz o co chodzi – patrzymy tutaj :)

Nie wierzę w to, że można prowadzić życie całkowicie wolne od stresu. To stres napędza nas do stawiania czoła wyzwaniom, a życie bez jakichkolwiek wyzwań jest po prostu nudne.

Jednocześnie jednak jestem święcie przekonana, że większość stresu, jest zupełnie niepotrzebna i może być wyeliminowana za pomocą kilku łatwych kroków. Oczywiście nie jest to rzecz do osiągnięcia w jeden dzień, ja staram się uczyć tego, jak zwalczać stres, już od dłuższego czasu i nadal nie skończyłam. Jednak myślę, że jest to cel naprawdę wart zachodu.

walka-ze-stresem

Jak zwalczać stres?


1. Znajdź przyczynę stresu.


Krok najważniejszy, dlatego wymieniony jako pierwszy. Żeby coś wyeliminować, trzeba to najpierw zidentyfikować. Znajdź chwilę, żeby zastanowić się nad tym, co w ciągu dnia sprawia, że się stresujesz. Ludzie? Rzeczy? Zachowania? Sytuacje?

Możesz sobie nawet zrobić listę tych czynników, by zobaczyć czy są wśród nich takie, które można wyeliminować. Poza tym – warto również zastanowić się nad tym, jak te nieuniknione uczynić mniej stresującymi.


2. Unikaj prokrastynacji.


Wszyscy jesteśmy ludźmi i wszyscy mamy naturalne skłonności do odkładania w czasie naszych obowiązków. Jednak nagromadzenie się spraw do zrobienia, ZAWSZE sprawia, że zaczynamy się stresować. Że nie zdążymy, że się nie wyrobimy, że nie damy rady. Od razu również widzimy przed oczami konsekwencje naszej opieszałości: oblany egzamin, wyrzucenie z pracy, spóźnienie się.

Dlatego tak ważne jest wcześniejsze planowanie i w miarę możliwości trzymanie się opracowanego planu. Dzięki temu widzimy, że wszystko idzie zgodnie z założeniem i jest pod kontrolą. To daje nam poczucie bezpieczeństwa i pozwala oddychać pełną piersią.

Do planowania całego tygodnia polecam skorzystać z Simplife Planera – do ściągnięcia w formacie gotowym do druku.

Poza tym nie zapominajmy o tym, że nasz czas jest wart naprawdę wiele i szkoda byłoby tracić go na odwlekaniu.


3. Spóźnianie się.


Czyli coś, do czego może doprowadzić między innymi prokrastynacja. Bycie spóźnionym zawsze sprawia, że zaczynamy się stresować. Biegamy po mieszkaniu jak dzikusy, żeby zrobić wszystko to, co musimy załatwić przed wyjściem, a i tak zwykle o czymś zapomnimy. Albo przynajmniej wyjdziemy w niedokończonym makijażu i z mokrymi włosami.

Warto jest wyrobić w sobie nawyk bycia kilka minut wcześniej. Mamy wtedy zawsze chwilę żeby odsapnąć, poukładać myśli – zwłaszcza jeśli jest to w jakikolwiek sposób ważne spotkanie.

Tak naprawdę wystarczy wyznaczyć sobie godzinę o której musimy wyjść z domu, żeby być na czas i wyjść np. 10 minut wcześniej.

Dodatkowy plus jest taki, że nie będziemy wtedy zmuszeni szaleć na drodze i wyprzedzać na wariata.


4. Brak organizacji jest Twoim wrogiem.


Wszyscy jesteśmy w jakimś, mniejszym lub większym, stopniu niezorganizowani. Spontaniczność jest cudowna i zawsze całą sobą ją popieram, jednak w życiu potrzebujemy jakiejś rutyny, chociażby po to by wyznaczyła nam rytm dnia. Nie musimy się jej trzymać z zegarkiem w ręku, ale mimo wszystko, warto jest znaleźć kilka elementów, które w pewien sposób ukierunkowują nasz dzień. Czy to posiłki, czy spacer, czy gimnastyka.

Poza tym dobrze jest rzucić okiem na co tak naprawdę przeznaczamy nasz czas. I nie chodzi tu o to, żeby zrezygnować z rzeczy, które nie są hiperproduktywne i megaprzydatne, a bardziej o to, żeby nie zmarnować dnia przesiadując na Facebooku, Instagramie czy różnych dziwnych portalach internetowych.


5. Pozbądź się niepotrzebnych zobowiązań.


Wszyscy mamy w życiu jakieś dziwne zobowiązania, które ni przypiął ni przyłatał. Wiadomo, praca, szkoła, dzieci, dom – są rzeczy które naprawdę zrobić trzeba. Jednak czasami bierzemy sobie na głowę zbyt dużo: kurs obsługi nowych programów, dwa języki obce, taniec towarzyski, crossfit, wyjścia do klubu co weekend…

To wszystko jest fajne i daje nam ogrom satysfakcji… pod warunkiem, że nie ma tego zbyt dużo. Nasza doba nie jest z gumy, a niewywiązanie się z tego, co sami na siebie nałożyliśmy, rodzi stres i frustrację.

Zastanów się nad tym, czy na pewno wszystko co robisz jest Ci niezbędne i sprawia przyjemność. Co do rzeczy koniecznych – niektóre z nich można oddelegować komuś innemu (możemy się na przykład dogadać z sąsiadem, że przez tydzień my odbieramy dzieci nasze i jego dzieci z przedszkola, a po tygodniu się zamieniamy), lub chociażby lepiej zorganizować (zakupy w drodze z pracy, zajęcia sportowe jak najbliżej domu czy pracy – tak żeby nie marnować czasu na dojazdy).


6. Przestań wszystko kontrolować.


Nie jesteśmy królami i zarządcami tego świata. Wiem, że byśmy chcieli, nawet bardzo, jednak tego nie da się obejść.

Zachowywanie się tak jakbyśmy wszystko kontrolowali i mieli na to wpływ może nas tylko zdenerwować. Jest milion rzeczy na które ani nie mamy wpływu ani nie możemy ich nawet w najmniejszy sposób kontrolować. Nie mamy wpływu na przebieg sytuacji, na zachowanie innych czy humor naszego psa.

Nie planuj wszystkiego z dokładnością do co minuty.

Nadmierne i zbyt drobiazgowe planowanie sprzyja frustracji w momencie gdy coś nie idzie zupełnie zgodnie z naszym planem. A bardzo możliwe, że tak właśnie będzie.

Na życie składa się szereg najróżniejszych czynników i na wiele z nich najzwyczajniej w świecie nie mamy wpływu: korki, pogoda, dzieci, zdrowie.

Miej w głowie lub na kartce listę tego, co chcesz zrobić i osiągnąć i pozwól swojemu działaniu osiągnąć własne flow. Niektóre rzeczy zrobisz szybciej niż się spodziewasz inne wolniej. Ważne, żeby ostatecznie były wykonane. Chyba że po drodze okaże się, że już nie są potrzebne. Zycie bywa przewrotne, pamiętajcie.


7. Przestań robić kilka rzeczy na raz.


Multitasking to moim zdaniem choroba cywilizacyjna. Chcemy mieć wszystko, w tym momencie i od razu. Jednocześnie jemy, czytamy i próbujemy rozmawiać. W rezultacie ani się nie najemy w spokoju, ani nie zrozumiemy o czym czytamy, ani też nie będziemy w stanie wysłuchać tego, co ta druga osoba do nas mówi.

Podzielność uwagi to jakiś totalny mit. Owszem da się robić „w tle” jakąś odmóżdżającą czynność typu malowanie paznokci (niektórym nawet kreślenie malunków na marginesach pozwala skupić się na wykładzie), ale na pewno nie da się zrobić na raz kilku rzeczy wymagających uwagi. Może da się, ale z mizernym skutkiem.

Takie zachowanie może nam się wydawać szczytem produktywności, w końcu teoretycznie pracujemy 3 razy szybciej. Jednak żadna z tych czynności nie będzie wykonana dobrze i nie da nam satysfakcji.

Lepsza jest krótsza rozmowa, ale z poświęceniem całej uwagi. Wnikliwe przeczytanie kilku stron, jest ważniejsze niż przewertowanie całej książki. A jeść powinniśmy w spokoju i tyle. Zawsze.


8. Zwróć uwagę na to, w jakim towarzystwie się obracasz.


Wiadomo, człowiek jest zwierzęciem stadnym i potrzebuje towarzystwa innych ludzi do tego, żeby czuć się dobrze. Jednak nie zawsze i przede wszystkim nie każdego. Dlatego jeśli są osoby, których autentycznie nie trawisz, to wcale nie musisz się z nimi spotykać. Czasem lepiej jest nawet spędzić wieczór w domu, niż iść na spotkanie, na którym masz się irytować i denerwować.

Inna sprawa to osoby które lubią krytykować i wyrażać swoje opinie na nasz temat. Ich nie zmienimy, jednak możemy zmienić nasze podejście do sprawy i przestać się przejmować opinią innych. To również bywa przyczyną wielu frustracji i smutków.

A o osoby z którymi lubimy przebywać warto jest dbać. W końcu są to nasi przyjaciele, a przyjaźń jak wiadomo, jest na wagę złota. Dodatkowo dochodzą do tego nasze drugie połówki, zastanówcie się nas tym jak stworzyć udany związek.


9. Zacznij uprawiać sport.


To chyba najczęstsza porada odnoście tego jak się odstresować. A skoro najczęstsza to znaczy, że… działa :)

Ćwiczenia doskonale rozluźniają, często dają nam czas tylko ze sobą (zwłaszcza jeśli jest to joga lub bieganie) poza tym pozwalają nam oderwać się od naszych problemów. Dodatkową korzyścią jest oczywiście nasz lepszy wygląd :)

Warto jest zwrócić na to uwagę zwłaszcza jesienią, kiedy to o zły nastrój wcale nie ciężko. Poza tym brak sportu zwiększa naszą podatność na choroby i stres.


10. Naucz się wstawać wcześniej, by uniknąć porannego biegu i stresu.


Sposób w jaki zaczynamy nasz dzień ukierunkowuje cały jego przebieg. Jeśli więc zaczniemy spokojnie, bez pośpiechu i z uśmiechem na twarzy, cały nasz dzień będzie podobny.

Nasz poranek będzie niespieszny jedynie pod warunkiem, że uda nam się wcześnie wstać. Warto jest zastanowić się nad tym co zrobić, aby zacząć wcześniej wstawać i wprowadzić to do swojego życia.


11. Zwróć uwagę na to co pochłania większość Twojej energii.


Upewnij się, że to co pochłania najwięcej twojego czasu i energii, jest Ci rzeczywiście potrzebne i daje Ci satysfakcję. Czasem robimy jakieś rzeczy zupełnie bez sensu, bez przyczyny i z przyzwyczajenie.

Poza tym są rzeczy które najzwyczajniej w świecie nas wykańczają. Warto jest je wyeliminować. Będziemy mieli dzięki temu więcej czasu, więcej energii i miej stresu. I pamiętaj: nic nie musisz.


12. Upraszczaj swoje życie.


Upraszczanie jest jednym z głównych tematów tego bloga, dlatego tez zawsze i wszędzie szczerze do tego namawiam. Upraszczaj swoje nawyki, zobowiązania, ograniczaj docierające do Ciebie informacje, oczyszczaj fizyczną przestrzeń wokół, dzięki czemu ograniczysz stres i zwiększysz swoje szanse na życiowe powodzenie.

Oczyszczanie przestrzeni pozwala nam dostrzec, że życie dzieje się tu i teraz a nie kiedyś i później.

Czasem wystarczy zacząć od małych i błahych kroków, jak chociażby wprowadzenie w życie minimalistycznej szafy. Projekt ten oszczędza nam masy czasu spędzanego przy szafie w momencie zastanawiania się co na siebie włożyć.


13. Ogranicz czas spędzany przy komputerze.


Na ten temat pisałam już tyle razy, że ciężko policzyć. Komputer ma to do siebie, że często nas denerwuje. Działa nam na nerwy zwłaszcza to, co dzieje się w sieci.

Stajemy się więźniami internetowego ekshibicjonizmu i od liczby lajków pod naszym najnowszym zdjęciem uzależniamy nasz humor. Porównujemy się do tego, co widzimy w sieci i czujemy się przez to lepsi albo gorsi, jednocześnie dajemy upust naszemu jadowi, hejtując innych. Zapominamy o tym, że prawdziwe życie „dzieje się” z dala od komputera.


14. Zwolnij.


Zwolnić warto zawsze i wszędzie. Paradoksalnie, zwalniając, wiele rzeczy zrobimy szybciej. I oczywiście z większą satysfakcją. Delektuj się jedzeniem, doceniaj konwersacje z innymi, kontempluj naturę. To zwalcza stres lepiej niż cokolwiek innego.

Poza tym powolność i elegancja jest oznaką dobrego stylu. Czy ktoś widział kiedyś damę w niezdrowym pośpiechu?

I jak zawsze, zwolnienie tempa pozwala nam robić wszystko we właściwym momencie, bez zbędnego przeczekiwania.


15. Zorganizuj przestrzeń w swoim domu tak, by sprzyjała odpoczynkowi.


W organizacji przestrzeni zawsze namawiam do pójścia w stronę minimalizmu. Najpierw jednak warto jest się zastanowić, czy minimalizm to rzeczywiście coś dla nas?

Dbajmy o to, aby przestrzeń w naszym mieszkaniu zachęcała do odpoczynku, o tym jak organizować wnętrze by stało się rajem dla naszego ciała i ducha już pisałam.

Porządkowanie możemy zacząć od dowolnej strony, wielu osobom najłatwiej jest zacząć od organizacji szafy.


16. Dbaj o porządek na biurku.


Porządek w naszym miejscu pracy jest kluczowym elementem sukcesu i spokoju. Nic tak nas nie stresuje, jak codzienne poszukiwanie rzeczy, które gdzieś się zawieruszyły, lub papierów, które się zapodziały. W dzisiejszych czasach dla wielu z nas miejscem pracy jest biurko, dlatego naprawdę warto jest mieć na nim porządek. To samo tyczy się komputera, przeszukiwanie jego wnętrzności w celu odnalezienia jakiegoś zagubionego pliku jest ogromnie frustrujące. Warto jest więc postarać się również o te wirtualne porządki.


17. Pomagaj innym.


To może wydać się śmieszne i bez sensu, jednak daje nam to duże poczucie satysfakcji i w ten sposób obniża nasz poziom stresu. Oczywiście bez naciskania, pomagamy wtedy kiedy mamy na to ochotę i tak jak potrafimy. Nic na siłę i nic na pokaz.


18. Znajdź czas na relaks w ciągu dnia.


Robienie sobie mini przerw podczas pracy jest bardzo ważne. Ja nawet jeśli mam dzień siedzenia przed komputerem, co jakiś czas robię pauzę na ćwiczenia rozciągające.

Poza tym, jak już kiedyś pisałam – nie jem przy biurku. I to jest ogromna zaleta – robię sobie automatyczną przerwę na pójście po coś do picia.

Warto jest również wyjść na chwilę na dwór, zaczerpnąć świeżego powietrza, albo pójść na spacer. Obcowanie z naturą cudownie nas odstresuje.

Możemy również zadzwonić do kogoś bliskiego, porozmawiać z kolegą z sąsiedniego biurka.

Życie to nie tylko produktywność.

Wieczorem warto jest zafundować sobie jakiś zabieg upiększający. Nic tak nie odpręża jak domowe SPA.


29. Rób to, co kochasz.


To nie oznacza, że jutro masz się zebrać i zwolnić z pracy, jeśli nie jest ona spełnieniem Twoich marzeń. Jednak mimo wszystko cały czas staraj się ukierunkowywać swoje działania na to, co chcesz robić i co sprawia Ci przyjemność. Jak mawiają:

Wymarzona praca to taka, którą wykonywałbyś nawet, gdyby Ci za to nie płacono.

Często jest niestety tak, że to właśnie praca jest głównym źródłem naszego stresu. Wiem że czasem wydaje nam się, że nic nie możemy w tej kwestii zmienić, jednak musisz pogodzić się z tym, że tylko Ty odpowiadasz za swoje życie. Jeśli chcesz zmian – to musisz je wprowadzić.

Pamiętaj, że w pracy spędzasz większą część swojego życia. Warto jest więc robić to, co sprawia nam przyjemność.


20. Odżywiaj się zdrowo.


O tym że trzeba się zdrowo odżywiać, wie każdy, tylko czasem zapomina. Nasze fizyczne zdrowie, wpływa pozytywnie na nasze samopoczucie. Poza tym zmniejsza uczucie stresu.

Pamiętajmy o tym, że zdrowe jedzenie wcale nie znaczy codziennego przesiadywania przy garach ;) na Simplife bardzo często pojawiają się najróżniejsze łatwe i zdrowe przepisy. Udostępniałam Wam również minimalistyczną książkę kucharską do ściągnięcia – tam też wszystko jest bardzo łatwe :)

Ważne jest również to, że zdrowe odżywianie wcale nie wiąże się z byciem na diecie. Zresztą przepis na moją jedyną słuszną dietę też Wam podrzucałam.


21. Spędzaj czas na świeżym powietrzu.


Chyba nic tak szybko i skutecznie nas nie odstresuje jak kontakt z naturą. U mnie codzienny spacer jest koniecznością i najzwyczajniej w świecie nie wyobrażam sobie bez niego życia. Ani pogoda ani niepogoda nie jest wymówką.


22. Okazuj wdzięczność.


Okazywanie wdzięczności jest tak proste… że aż o nim zapominamy. Tymczasem bycie wdzięcznym nakierowuje nas automatycznie na pozytywne myślenie, eliminuje negatywne obrazy w naszej głowie i przez to redukuje nasz stres.

Uczmy się okazywać wdzięczność na co dzień. Za to co mamy, co robimy, kogo spotykamy. Za wszystko. Umiejętność dostrzegania we wszystkim daru jest cudowna.

W ten sposób na pewno opuści nas stres związany z naszym życiem a jego miejsce zastąpi autentyczne poczucie szczęścia.


To moje sprawdzone metody na to jak zwalczać stres. Oczywiście nie wszystkie da się wprowadzić od razu, jednak wcielanie ich w życie stopniowo, nie jest aż takim wyzwaniem. A pozbywać się stresu na pewno warto :)

Macie jakieś inne ciekawe pomysły na to jak zwalczać stres? Jeśli tak, podzielcie się koniecznie w komentarzach.

W tym tygodniu również do ściągnięcia tapeta na pulpit w dwóch rozmiarach.

 jak-zwalczać-stres


Wszystkie pozostałe kroki Maratonu Minimalisty znajdziesz tutaj :)


 jak-likwidować-stres


Jeżeli spodobał Ci się wpis, to znajdź mnie proszę tutaj:

I dołącz do naszej Tajnej Grupy na Facebooku


Albo zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać dodatkowe materiały i treści.


 

  • Zdrowe odżywianie, zwolnienie tempa oraz sport, to dla mnie podstawa w walce ze stresem. Poza tym obowiązkowo 20 minut dziennie (co najmniej), które poświęcam tylko i wyłącznie sobie.

  • Od jakiegoś miesiąca nie ćwiczę. Z powodu choroby, niechcenia się czy po prostu takiego totalnego nieróbstwa i wydaje mi się że to powoduje że siedzi we mnie jakaś bomba która w każdej chwili może wybuchnąć. Dzisiaj rano postanowiłam rozpisać sobie plan ćwiczeń i od czwartku zacznę go realizować bo wydaje mi się że ćwiczenia są najlepsze dla mnie na stres.

  • Pingback: 26. Jak spełnić marzenia? 5 prostych kroków. - simplife.pl()

  • eva

    A jakieś tabletki ziołowe? Pomagają Wam czasem?

  • Forma relaksu, aktywności fizycznej jest jedną z najlepszych metod.

  • Paula

    Super. To juz chyba czwarty post z Twojej strony, ktory czytam dzisiaj :-). Nadrabiam zaleglosci. Za chwilke przerwa na zdrowa przekaske- koktajl truskawkowy bez cukru, na kefirze. Moje sposoby to: zdrowa dieta (no niestety, prawdziwa dieta, bo nie zawsze zdrowym jedzeniem nabylam pare db kg w ciagu ostatnicj kilku lat), rano jak mam wolne, wychodze na chwile przed dom i biore kilka glebokich wdechow, ciesze sie nowym dniem i jego swiezoscia, ksiazka dla duszy, poranna kawa i naprawde juz planuje regularne cwiczenia. Ale nie jakies tam silownie i inne platne. Silownia jest nudna, i to bieganie po biezni smieszne ;-). Zainwestuje w darmowy ruch- bieganie lub szybki marsz, joga w domu ( chcialam sie zapisac, ale w domu moge za darmo przeciez), spacery itp. Czasem moze basen. Co do pracy- przez 3 lata bylam w pracy, ktorej nie lubilam od poczatku. Ale wtedy byl dla mnie ciezki okres w tym temacie i juz bylam zdesperowana. Wytrzymalam 3 lata i powiedzialam dosc. Zmobilizowalam sie. Najpierw, po wielu negocjacjach ( nie chcieli mi zredukowac godzin i dac dni, ktore sobie zyczylam, mimo, ze nie pracowalam na caly etat i bylam zawsze db pracownikiem i elastycznym), obcielam godziny na maxa. Tak, wiazalo sie to z mniejsza iloscia pieniedzy, ale mialam czas na rozmowy kwalif, zapisanie do do agencji, wykonywanie tel w ciagu dnia, szukania itp. Mialam oszczednosci, przygotowalam sie na to. Pewnego dnia w ogole rzucilam tamta prace i bylam bezrobotna tylko 2 miesiace ( jednak juz po 1ym mies. wiedzialam, ze zaczne nowa prace za kilka tyg). Znalazlam prace w biurze, spokoj, db waruki, o wiele lepsza kasa, db dojazdy, zawsze moge sie dogadac, jesli chce wyjsc wczesniej albo cos zalatwic, urlop wziac kiedy chce itp. Nie jest to praca marzen, ale jest o.k i mam w koncu spokoj i traktuja mnie jak czlowieka, nie maszyne. Tez zdobywam nowa wiedze.

Close