Wszelkie ludzkie opinie mają na Ciebie wpływ tylko wtedy, gdy w nie uwierzysz.

Dlatego właśnie tak ważne jest, aby nauczyć się żyć tak, by nie przejmować się opinią innych. Pozwala to cieszyć się swoim życiem, zgodnie z własnym rytmem i przekonaniami.

Dziś kolejny krok Maratonu Minimalisty. Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wiesz o co chodzi – patrzymy tutaj :)

Spójrz czasem na swoje własne życie nieco z boku i zauważ, jak często inni kontrolują Twoje zachowanie poprzez aprobatę lub krytykę.

Przyjrzyj się jeszcze trochę bliżej i uważniej, zobacz jak wiele czasu poświęcasz na zadowalanie innych. Na zjednywanie sobie ludzi, pochlebianie im, działanie po ich myśli tylko po to, by ich zadowolić.

Zaczynasz żyć zgodnie z ich normami i standardami. Zabiegasz o ich towarzystwo, walczysz o ich przyjaźń i miłość. Boisz się, by Cię nie wyśmiali, nie odrzucili, tęsknisz za poklaskiem. Bez zbędnej opieszałości poddajesz się narzuconym wyrzutom sumienia. Sama myśl o postępowaniu wbrew panującej modzie, nie ważne czy sposobu ubierania, mówienia czy nawet życia i myślenia, wprawia Cię w przerażenie.

 

Ilu ludzi tyle różnych opinii.

Choćbyśmy nie wiem jak się starali, nigdy nie uda nam się dogodzić wszystkim. Ilu jest ludzi na ziemi, tyle jest różnych zdań, opinii i przekonań. Absurdalne jest więc zmienianie siebie czy swoich zachowań tylko po to, by zadowolić innych i wpasować się w schemat ich oczekiwań i zachowań. Nie udaje się to prawie nigdy, co więcej, daje raczej poczucie niezadowolenia i zniewolenia. Skoro już wiesz, że nie dogodzisz wszystkim, postaraj się chociażby zadowolić siebie. Podążaj za tym co wypływa z Twojego wnętrza, co ma dla Ciebie sens i wartość, co liczy się dla Ciebie najbardziej już od dzieciństwa. 

 

Słuchając tylko głosów innych, stajemy się głusi na słuchanie siebie samych. 

Z natury wiemy, co jest dobre dla nas samych. Owszem, zdarza nam się pomylić, jednak na tym polega nauka, to jest właśnie ta przysłowiowa „szkoła życia”. Uczmy się na błędach, wyciągajmy z nich wnioski i konsekwencje. Naprawdę nikomu nic do tego. Jeśli masz ochotę coś zrobić – po prostu zrób to. Nie ważne czy się to uda czy nie. Często dużą satysfakcję daje samo spróbowanie. Nie przejmuj się tym, co powiedzą inni, być może najzwyczajniej w świecie zazdroszczą Ci, że nie zdobyli się na odwagę podjęcia ryzyka. 

 

Opinia innych ma znaczenie tylko wtedy, gdy sami w nią wierzymy.

Jeżeli słowa innych i ich opinie na Twój temat są w stanie wywołać u Ciebie negatywne emocje, oznacza to, że w jakimś stopniu wierzysz w to co mówią. W przeciwnym razie ich zdanie, nie wywołałoby u Ciebie żadnych odczuć. Skoro jesteś w stanie uwierzyć w to, co ktoś inny mówi i uważa na Twój temat, oznacza to jedynie tyle, że sam/a nie masz wystarczająco silnych poglądów na swój temat i brakuje Ci pewności siebie. Oddajesz tym samym w ręce innych swój największy autorytet – czyli swoje własne opinie. Pozwalasz sobie na to, by wierzyć innym a nie sobie. Nie chodzi tu jednak tylko o opinie negatywne. Działa to w obie strony. Dobry humor także nie może być uzależniony od poklasku i aprobaty innych.

 

jak nie przejmować się opinią innych

 

Jak nie przejmować się opinią innych?

Czasem dochodzi do tego, że negatywne opinie innych stają się źródłem cierpienia. Zwykle sami kreujemy to cierpienie, dając pozwolenie na  emocjonalne manipulowanie sobą słowami. Najwyższy czas uwolnić się od tego. Pozwoli to na bycie wolnym emocjonalnie i poczucie szczęśliwości bez względu na słowa innych. Poniżej garstka z miliona pomysłów jak temu zaradzić.

Naucz się poświęcać czas tym czynnościom, które kochasz.

Znajdź zajęcie, które będziesz wykonywać, nie ze względu na jego pożyteczność czy opłacalność, ale z uwagi na satysfakcję jaką Ci sprawia. Coś co daje Ci radość, niezależnie od tego, czy przyniesie Ci sukces czy nie, czy będziesz chwalony czy nie, czy będziesz kochany i podziwiany czy nie.

Zmień narzucony przez społeczeństwo konsumpcyjny sposób myślenia.

Według niego robienie rzeczy tylko dla samej przyjemności to strata czasu. Radość z poezji, widoków czy fragmentu utworu muzycznego to marnotrawstwo. Zgodnie z tym schematem, wszystko co tworzysz powinno zostać poznane i zdobyć uznanie. W myśl tego stworzenie dzieła samo w sobie nie ma żadnej wartości. Wszystko co stworzone, musi się sprzedawać. Tak oto znowu znajdujemy się w ramionach i pod kontrolą ludzi. O wartości tego co robisz decyduje to, że jest kochane i samo w sobie jest źródłem radości, a nie fakt że pozwoliło odnieść sukces. Rób to co kochasz, nawet jeśli ludzie uznają to za marnotrawstwo czasu i pieniędzy.

Droga do samozadowolenia i spełnienia nie prowadzi przez świat ludzi i ich opinii.

Jest drogą wiodącą przez czynności, które wykonuje się dla nich samych, zupełnie niezależnie od możliwości zarobku czy osiągnięcia sukcesu.

Słuchaj głosów i opinii innych tylko wtedy, gdy sam/a prosisz ich o radę.

Analizuj je, jednak nie pozwól by były jedyną wytyczną. Mimo wszystko zawsze staraj się słuchać przede wszystkim siebie. To Twoje życie i nikt inny nie może brać odpowiedzialności za Twoje szczęście lub niezadowolenie.

Przede wszystkim próbuj i szukaj.

Nigdy nie jest za późno by nauczyć się czegoś nowego. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele satysfakcji może nam dać to czy inne zajęcie. Pamiętaj, wiek, płeć czy ludzkie gadanie nie są żadnymi ograniczeniami. 

Odwieczna i największa tajemnica szczęśliwego życia, to umiejętność słuchania siebie bardziej niż innych. Głos w środku zna odpowiedź na wszystkie pytania, potrafi bezbłędnie znaleźć dla nas najlepszą ścieżkę i powie nam zdecydowanie więcej niż opinie wszystkich ludzi wokoło. Jeśli coś ma dla Ciebie sens – idź za tym. Nie ważne co mówią, nie ważne jak to ocenią.

 

 

 blog o świadomym życiu

 

 

 


Wszystkie pozostałe kroki Maratonu Minimalisty znajdziesz tutaj :)


Jeżeli spodobał Ci się wpis i chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami:
  • zapisz się do Simplife’owego newslettera, wysyłanego raz w tygodniu. Żadnego spamu, rzetelne podsumowanie, dodatkowe materiały, darmowe dodatki do ściągnięcia oraz garść dodatkowych treści  i porad niepublikowanych na blogu :) Prosty, bezpośredni kontakt.
  • albo szukaj mnie tutaj:

[ts_row] [ts_one_fourth]  [/ts_one_fourth] [ts_one_fourth]  [/ts_one_fourth] [ts_one_fourth]  [/ts_one_fourth] [ts_one_fourth] [/ts_one_fourth] [/ts_row]

 

  • Przejmuję się opinią znaczących dla mnie osób. Nie zawsze ma ona rozstrzygający charakter. To w końcu opinia, nic innego. Zdanie postronnych osób nie ma wpływu na moje życie. Poświęcam się temu co jest dla mnie ważne. Kierując się świadomością moich potrzeb, przeczuciem oraz chęcią spełniania swoich marzeń.

  • Poowly Anne

    Często kierując się opinią innych rezygnujemy ze swoich marzeń i nie próbujemy w życiu tego, na co mamy ochotę. Faktycznie zbyt często się zastanawiamy co inni pomyślą, co powiedzą, jak zareagują. Czasem wolimy się dostosować, bo boimy się ciekawskich spojrzeń, pytań i komentarzy.

  • Uwolnienie się od „ale co ludzie powiedzą” jest jednym z ważniejszych zadań życiowych. Na szczęście mi udało się dostać tę lekcję od życia bardzo wcześnie i od dawna mam jakąkolwiek opinię (zwłaszcza pochodzącą od ludzi, którzy mnie nie znają) na swój temat w głębokim poważaniu ;) Od kiedy słucham siebie, a nie innych, jestem znacznie szczęśliwsza.

  • To bardzo ciężkie, bo ciągle jesteśmy narażeni na krytykę innych. Jak nie w domu, to w pracy, albo na zakupach. Przez pasmo niepowodzeń łatwiej jest się złamać i zacząć myśleć o sobie negatywnie. Póki co nauczyłam się prostego „olewania”. Nie obchodzi mnie, co powie sąsiadka, kiedy odkurzam w niedzielę. Nie interesuje mnie to, że powinnam włożyć sukienkę, a mam spodnie. Najlepiej zacząć od prostych rzeczy :)

  • Świetny i wyczerpujący temat wpis. Takiego jeszcze na ten temat nie czytałam. Kiedyś zdarzało mi się przejmować opinią innych (choć nie aż tak strasznie) dziś zdarza się to sporadycznie. Zrozumiałam, że żadna rzecz nie jest ani dobra ani zła, dopiero my dochodzimy do takich wartościowań. Świetne słowa w podobny sposób zapisane na kartkach „Potęgi podświadomości”, o której wpis pisałam wczoraj u siebie :)

  • Do tego trzeba mieć dość wywrotowy charakter. Ja taki mam, dlatego przejmowanie się opinią innych chyba nie było nigdy (w dojrzałym życiu) jakimś wielkim problemem; im bardziej oni się dziwili, tym bardziej ja robiłam swoje. Chociaż raz uległam – ale o tym i tak kiedyś napiszę posta ;)
    Jednak czasem trzeba posłuchać opinii innych – być może widzą coś, czego ty nie widzisz, a co warto byłoby zmienić. To może być dobry impuls, nie do tego, by się zadręczać, ale by się sobie przyjrzeć.

  • Pingback: 13. Pozwól sobie na niedoskonałość. - simplife.pl()

  • Pingback: Lipiec w kwadratach. - simplife.pl()

Close