Przepis na udany związek nie jest jak zupka chińska instant w proszku, którą wystarczy wsypać do kubka i zalać wodą. Wymaga trochę pracy, ale jednocześnie daje zdecydowanie więcej satysfakcji. Jak mówiła Virginia Satir:

„By przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie. By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie. By się rozwijać, trzeba dwunastu uścisków dziennie” 

Ze związkiem jest podobnie – trzeba o niego dbać. Codziennie. 

Mamy 21. wiek. Czas nieskończonych możliwości, technicyzacji, podróży w kosmos, in vitro i klonowania. Jednocześnie okres największej ilości rozwodów w historii.

Potrafimy poświęcać godziny naszej pracy, ślęczeć nad książkami do białego rana, uczyć się coraz to nowych języków, jednak często nie udaje się nam znaleźć czasu na zrobienie czegokolwiek dla naszego związku. A potem robimy tylko zdziwioną minę, bo nagle okazuje się, że coś nie wyszło, że nie do końca jest tak, jak to sobie wymarzyliśmy. Budzimy się z ręką w nocniku i czasem nie ma już nawet czego ratować.

Udany związek nie spada z kosmosu.

Miłość i udany związek to nie jest coś, co przychodzi nie wiadomo skąd. To nie okazja która się trafia i będzie już z nami na zawsze. W rzeczywistości nad miłością i namiętnością trzeba cały czas pracować. Powiem więcej, trzeba ją codziennie stwarzać od nowa. Bajki czytane na dobranoc wbiły nam do głowy schemat księcia na białym rumaku, czy księżniczki obudzonej z długiego snu, kogoś kto nagle się pojawia i od tej pory, jak za dotknięciem magicznej różdżki, nasze życie staje się mlekiem i miodem płynące, a wszelkie problemy odchodzą w niepamięć.

Inna sprawa że bajki zawsze kończą się na ślubie. Czytamy „i żyli długo i szczęśliwie” i koniec, tak jakby zawarcie związku małżeńskiego samo w sobie było receptą na dożywotnie szczęście. Tymczasem tak naprawdę dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa praca, wpleciona w realia życia codziennego. Małżeństwo to nie jest przypadek, a udany związek to nie prezent z kosmosu. Zasadnicze pytanie brzmi, skąd mamy o tym wszystkim wiedzieć, skoro bajki i porzekadła mówią inaczej.

W szkole też ciężko znaleźć cokolwiek na temat tworzenia dobrego związku. Poświęca się czas na zgłębianie wiedzy o budowie pantofelka i analizę postaci książkowych, tymczasem nawet słowem nie wspomina się o tym jak rozwiązywać konflikty, podtrzymywać namiętność czy wreszcie wychowywać dzieci. I zwykle kończy się na tym, że zaczynamy zgłębiać tę dziedzinę wiedzy dopiero wtedy, jak coś się popsuje, jak nie umiemy sobie już z tym wszystkim poradzić i ostatecznie udajemy się po pomoc do psychologa.

Pamiętajmy, związek to nie dodatek do życia, to tak naprawdę praca na pełen etat. I to z nadgodzinami ;) Nic się samo nie zrobi. Samoczynnie może się coś jedynie popsuć.

Masz to, na co zapracujesz.

Udany związek wbrew pozorom wcale nie składa się z idealnego mężczyzny i perfekcyjnej kobiety. Ideałów nie ma, a szczęście naszego związku jak i nasze własne nie zależy od nikogo innego jak tylko od nas samych. Tak samo jak dbamy o nasz rozwój, o naszą karierę, edukację czy firmę musimy dbać o nasz związek i naszą rodzinę.

W życiu mamy zawsze to, co sami sobie zbudowaliśmy i wypracowaliśmy. Jesteśmy w związku z tym, kogo sami wybraliśmy. Nie oszukujmy się jeśli będziemy całymi dniami wcinać pizzę i leżeć na kanapie daleko nam będzie do figury modelki. Tak samo jest ze związkiem, jeśli nie będziemy nad nim pracować, nie powinniśmy oczekiwać spektakularnych rezultatów. Małżeństwo nie jest przypadkowo i samoczynnie dziejącym się tworem. Jest ciągłą pracą, z której zbierzesz tyle, ile zasiejesz.

Udany związek – jak go tworzyć?

  • Przede wszystkim dbajmy o siebie nawzajem. Pomagajmy sobie, wspierajmy się. Zawsze przyjdą chwile zwątpienia czy słabości, jednak to właśnie wtedy najbardziej potrzebujemy kogoś, kto podniesie nas na duchu.
  • Wyjaśniajmy swoje problemy na bieżąco, nie pozwalajmy by się nawarstwiły. Nie zostawiajmy konfliktów nierozwiązanych. To że coś zostało przemilczane, wcale nie oznacza, że nie siedzi nadal w naszej głowie.
  • Nauczmy się wyrażać swoje potrzeby i z otwartością słuchać potrzeb partnera. Czasem coś nam nie do końca pasuje, jednak zamiast powiedzieć w czym rzecz, wolimy czekać, aż partner sam się domyśli. Lub też czujemy, że coś nie gra, jednak zamiast spytać, wolimy zgadywać.
  • Nie ważne ile lat już ze sobą jesteśmy, nadal róbmy wszystko by codziennie się zaskakiwać. Kwiaty zakupione po drodze, egzotyczna potrawa na obiad, spontaniczna wycieczka. Wszystko to czego się nie spodziewamy podnosi jakość naszego związku i dodaje do niego pikanterii.
  • Starajmy się zasypiać razem. Możliwe że macie różne zegary biologiczne, jednak wszystko da się zawsze troszeczkę dopracować. Naprawdę warto, wspólny czas przed zaśnięciem wzmacnia naszą bliskość, pozwala spędzić czas tylko we dwoje i zrelaksować się. Co ważne, nigdy przenigdy nie zasypiajcie pokłóceni. Starajcie się zawsze wszystko wyjaśnić przed zaśnięciem, tak żeby można było radośnie powitać nowy dzień.  Wspólne zasypianie oznacza też wspólne pobudki i tu już od Was zależy jak miły będzie każdy poranek. Buziak na dzień dobry to absolutne minimum ;)
  • Dotyk jest bardzo ważny dla wszystkich ssaków. Przytulają i głaszczą się zarówno domowe pieszczochy jak i dzikie i groźne stwory. My też jesteśmy ssakami i potrzebujemy dotyku prawie tak samo jak tlenu. Wzmacnia to poczucie więzi i podnosi naszą pewność siebie, pozwala też łatwiej radzić sobie ze stresem. Nic tak nie poprawia humoru i nie rozluźnia po ciężkim dniu, jak przytulenie się do kogoś bliskiego.
  • Pamiętajmy o podtrzymywaniu namiętności. Za pomocą dotyku, seksu, rozmowy, prezentów, wspólnych randek. Pamiętajmy o stałym kontakcie fizycznym, jest on tak samo ważny dla kobiet jak i dla mężczyzn. Jeśli macie już dzieci, pamiętajcie o tym, że pierwszej kolejności jesteście mężem i żoną, dopiero później rodzicami.
  • Dawajmy naszemu partnerowi/partnerce codziennie odczuć że jest dla nas ważny, najważniejszy. Nie związaliśmy się z pracą, komputerem, telewizorem czy sprzątaniem. Naszym współtowarzyszem jest drugi człowiek, który potrzebuje naszej uwagi i aprobaty. Nawet gdy pojawiły się dzieci, nie spychajmy tej drugiej osoby na plan dalszy.
  • Dbajmy o swój wygląd fizyczny. Ja wiem, że pewnie posypią się komentarze mówiące o tym, że partner powinien kochać nas za nasze wnętrze. Owszem, powinien i na tysiąc procent to robi. Jednak mimo wszystko nasz partner podoba nam się bardziej gdy jest „odpicowany”, niż w momencie kiedy nosi poplamione dresy z wypchanymi kolanami. Tak już jest. Poza tym my też jesteśmy bardziej otwarci na wszelkie namiętności i flirty, w momencie kiedy czujemy się atrakcyjnie w swoim ciele.
  • Nie zapominajmy o komplementach i docenianiu tego co druga osoba dla nas robi. Nowa fryzura sama się nie zauważy, tak samo jak wyniesione śmieci, pozmywane naczynia czy obiad na stole.
  • Starajmy się znaleźć czas tylko dla siebie. Umówcie się, że raz na dwa tygodnie lub chociażby raz w miesiącu pójdziecie na randkę z prawdziwego zdarzenia. Pamiętasz Wasze pierwsze spotkania? O czym rozmawialiście? Na pewno nie o dzieciach, problemach w pracy czy finansach. Poświęćcie ten czas na rozmowę tylko ze sobą i tylko o sobie, o Waszym związku, pasjach, marzeniach czy planach na przyszłość.
  • Mimo wszystko jednak nauczmy się akceptacji. Są rzeczy w naszych partnerach jak i w nas samych, których po prostu nie da się zmienić i już. Z resztą bycie z drugim człowiekiem nie polega na szlifowaniu go aż do znudzenia. Nasz partner/partnerka spodobał nam się taki jaki jest. Dlaczego mielibyśmy go zmieniać? :)

Udany związek a kryzys. 

Pamiętajcie, nie ważne jak bardzo byśmy się nie starali, kryzysy prawie na pewno zawsze nas dopadną. Jednak unikanie problemów to żadna sztuka. Prawdziwą siłą jest umiejętność ich rozwiązywania i wyciągania wniosków. Tak naprawdę z upadków i podnoszenia się z nich uczymy się najwięcej.

Może się Wam teraz wydawać, że małżeństwo to jakaś niekończąca się katorżnicza praca i że lepiej wcale się w to nie pakować. Zupełnie się mylicie, ludzie w związkach są szczęśliwsi, lepiej radzą sobie z problemami, szybciej eliminują stres, są odporniejsi na choroby a w przypadku zapadnięcia na jakieś, zdecydowanie łatwiej radzą sobie z walką. Jednak bez pracy nie ma niczego, z tym musimy się pogodzić :)

udany zwiazek

 

No, to teraz sio sprzed komputera, idźcie sprawdzić, co robi Wasza druga połówka :)

Ps. Chętnie posłucham też, co Wy dodalibyście do tej listy :)

 


Jeżeli spodobał Ci się wpis i chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami:
  • polub simplife.pl na Facebooku
  • śledź na Bloglovin
  • podejrzyj na Instagramie
  • lub zapisz się do newslettera – w każdy piątek wieczorem dostaniesz maila z podsumowaniem tygodnia, wraz z kolejnym krokiem Maratonu Minimalisty w formacie .pdf gotowym do druku, oraz garść dodatkowych treści  i porad niepublikowanych na blogu :)

 

  • Wszystko się zgadza. Tak naprawdę bycie z drugą osobą to nie przysłowiowa bułka z masłem. Nie ma gotowych rozwiązań czy schematów. Wszystko zależy w sumie od nas. To nieustająca praca, nad związkiem ale też praca nad sobą. Związek się zmienia, ewoluuje, często skręca nie w tę stronę, w którą byśmy chciały(eli). Ale też my się zmieniamy. Nie jesteśmy tymi ludźmi co kiedyś(i to nie tylko fizycznie). Ale z drugiej strony to fajne uczucie mieć kogoś, kto cię zna od podszewki, wie co lubisz a czego nie. I po prostu jest zawsze przy tobie. Pozdrawiam,

    • gotowych rozwiązań nie ma, ale na pewno warto próbować i robić wszystko jak najlepiej potrafimy :)

  • Bardzo ciekawy wpis! Dodałabym jeszcze: miejmy swoje zainteresowania i pasje, wtedy jesteśmy atrakcyjniejsi, no i nie zostajemy same bez niczego, gdy on wychodzi spotkać się z kumplami :)

    • tak, to też się przydaje :) poza tym dzięki temu rodzą się nowe tematy rozmowy :)

  • Świetny wpis. Nic nie dzieje się samo, należy pielęgnować związek.

    PS. Genialny blog. Na pewno będę tu wracać! :)

  • Dobre rady. I najlepiej przypominać je sobie codziennie

  • Najkrótszy przepis na udany związek, to moim zdaniem: kochaj drugiego, jak siebie samego. Problem w tym, że ludzie czasem wchodzą w związek nie kochając samego siebie i oczekując bezwarunkowej miłości od drugiej osoby. Skoro siebie nie kocham, to jak ktoś inny ma mnie pokochać. I jak mam pokochać kogoś, skoro nie wiem czym jest miłość… bo przecież nie wiem, skoro nawet siebie potrafię kochać takim, jakim jestem.
    Warto umieć kochać siebie takim, jakim się jest – w końcu jesteśmy jedyną osobą, z którą na pewno spędzimy wszystkie dni naszego życia. Od urodzenia, do śmierci. Kiedy tego się nauczymy, łatwiej pokochać kogoś z jego wadami i zaletami. Bez idealizowania, bez męczeństwa w związku, bez naginania się. Tylko z miłością.

    Szkoda, że w szkołach czy na studiach, nie uczą czym jest udany związek. I nie uczą, jak żyć szczęśliwie akceptując siebie, takim jakim się jest. Zamiast tego uczą jak dobrze wypaść w wyścigu szczurów, traktując wszystkich jak konkurencję na drodze do szczęśliwego życia.

    • jak to mówią „w szkole nauczą cię wszystkiego tylko nie tego co potrzebne” :)

  • Moim zdaniem napisałaś wszystko nic dodać nic ująć. Na udany związek tak jak napisałaś nie ma recepty i sama się o tym przekonałam. Wierzę też w drugą połówkę, bo choć wydaję się to głupie to chyba rzeczywiście ludzie są albo od początku stworzeni do bycia ze sobą albo nie.

    • na pewno znalazłoby się jeszcze setki rzeczy do dodania :) a w drugą połówkę można wierzyć, to bardzo romantyczne :)

  • Mój Mężczyzna akurat jest w pracy, więc nie muszę uciekać od komputera. ;) Ale faktycznie, ostatnio sporo czasu przed nim spędzam. Oczywiście słucham co mówi w tym czasie mój Mężczyzna, w końcu kobiety mają podzielną uwagę ;), ale on się złości i przestaje ze mną rozmawiać. Muszę poświęcić mu więcej uwagi.
    Dla nas bardzo ważne jest bycie tylko we dwoje, dlatego staram się często wygospodarować czas na wspólny spacer lub rower. Tylko my i żadnych przeszkadzaczy. Poza tym staramy się jak najwięcej rzeczy robić razem. Czy to gotowanie obiadu, czy koszenie trawy, czy naprawa anteny, czy inne zajęcia :)
    Świetnie to wszystko opisałaś. Pewne ważne rzeczy mi przypomniałaś. :)

    • naprawa anteny… to dopiero coś! :)

      • Oczywiście On naprawiał, ja byłam tylko pomocnikiem ;) Ale liczy się to,że robiliśmy to razem. :)

  • Pamiętam jak kiedyś wbrew wszystkim logicznym argumentom zamieszkałem wspólnie z dziewczyną, którą znałem od niecałego miesiąca, po czym okazało się że była to jedna z bardziej trafionych decyzji w moim dotychczasowym życiu. Czy istnieje uniwersalny przepis na udany związek? Nie. Co nie zmienia, że te kilka reguł z tekstu jest jak najbardziej trafionych ; )

    • nie ma, oczywiście że nie ma. najzupełniej się z tym zgadzam i nigdy nigdzie nie powiedziałam, że istnieje złota recepta na cokolwiek. założeniem było jedynie zwrócenie uwagi, że związek to żywy twór, który cały czas ewoluuje, rozwija się i dojrzewa. i jeśli nie będziemy się nim odpowiednio „opiekować” to po opadnięciu tej różowej chmurki zwanej zakochaniem, może być różnie.
      co do wspólnego zamieszkania po miesiącu… znam to uczucie ;) choć u mnie to były ok 3 miesiące, nadal uważam to za jedną z najbardziej słusznych życiowych decyzji :)

  • Pingback: Jak budować szczęśliwy związek. 10 Pomysłów na jesienną randkę. - simplife.pl()

  • Pingback: 27. Wdzięczność. Rytuał wdzięczności. + motywujące cytaty o wdzięczności. - simplife.pl()

  • Z ciekawostek z wykładu biochemii – zegar biologiczny wygląda odrobinę inaczej u kobiet i u mężczyzn, zmienia się również z wiekiem, a z dowcipnej uwagi prowadzącego wykład zapamiętałam, że największe szanse mają właśnie związki młodsza kobieta – starszy mężczyzna, bo ich zegary są niemal idealnie zgrane ;) Ale oczywiście jest również całe mnóstwo indywidualnych rozbieżności.
    Bardzo dobry, mądry tekst!

  • Ewa Karot

    Według facetów udany związek to : dobry seks + atrakcyjna partnerka

    Ciekawy artykuł na ten temat prognozy dla różnych związków, w zależności od atrakcyjności partnerki i jej biegłości w dziedzinie seksu opisuje autor tego artykułu :

    http://nonsensu.republika.pl/Satysfakcja_ze_zwiazku.htm

Close